Poprzedni Następny

Dzisiejszy stan nauki i techniki to efekt niezliczonych "błędnych kół" i "spiral rozwoju", które doprowadziły do ekspansji pewnych dyscyplin i kurczenia się innych.

Jan Kozłowski

Przewrotność systemu

Rzeczywistość co rusz zapędza nas w kozi róg i obraca wniwecz nasze zamiary. Dzieje się tak dlatego, że jest nieporównanie bardziej złożona niż schematy, dzięki którym staramy się ją uchwycić. Gdybyśmy jednak lepiej poznali zasady funkcjonowania systemów, rzadziej bylibyśmy zaskakiwani przez nieoczekiwane skutki naszego postępowania. Żyjemy w świecie, w którym wszystko jest ze sobą powiązane, w którym niepodobna uniknąć niezamierzonych i nieprzewidzianych następstw działań i w którym końcowy efekt nie odpowiada sumie poszczególnych posunięć. Mimo to, podświadomie oczekujemy, by rzeczywistość stosowała się do zasad naszego liniowego, przyczynowo-skutkowego myślenia i gdy tylko dzieje się inaczej, obrażamy się na nią - pisze Robert Jervis w prowokującej książce pt. System Effects. Complexity in Political and Social Life.


część różna od sumy

"Całość jest większa niż suma swych części", powtarzamy, choć ściśle biorąc całość jest nie tyle większa, co różna od sumy części. Cechy całości i cechy części są często różne. Całość składająca się z niesymetrycznych części może być symetryczna, niestabilne części mogą tworzyć stabilną całość. Co więcej, często całość ma pewne cechy tylko dlatego, że jej składniki mają odmienne. Jest to teza kontrintuicyjna, większość ludzi woli twierdzić np., że "aby światowa gospodarka była stabilna, musi istnieć czynnik stabilizujący", choć nie jest to wcale prawdą. Już w początkach XVIII w. francuski filozof Bernard De Mandeville dowodził w Bajce o pszczołach, że wady jednostek przynoszą korzyść ogółowi, a w początkach XIX w. amerykański prezydent James Madison zauważył, że gdyby każdy obywatel Aten był Sokratesem, każde zgromadzenie ateńskie byłoby motłochem.
Na skutek złożoności powiązań pomiędzy elementami systemu rezultat działań rzadko odpowiada oczekiwaniom. By nabrać energii, łykamy magnez, niszcząc w ten sposób zawarty w organizmie wapń, konieczny do budowy kości. Gdy tępimy robactwo, milkną ptaki. Gdy chroniąc środowisko budujemy wiatraki, orły i jastrzębie giną od uderzeń ich skrzydeł. Oczyszczając wodę w portach, ściągamy zgubę na falochrony i mola, niszczone przez gwałtownie rosnące populacje mięczaków i skorupiaków. Nakazując pasażerom zapinanie pasów, bierzemy odpowiedzialność za wzrost liczby zabitych przechodniów, spowodowany zwiększeniem szybkości aut prowadzonych przez czujących się teraz bezpieczniej kierowców. Budując autostrady, by rozładować korki, przyczyniamy się do tworzenia jeszcze większych, gdyż autostrady przyciągają jak magnes dalsze inwestycje. Eliminując w Afryce zarazę bydła, ściągamy nosówkę na lwy, gdyż wzrost populacji bydła oznacza wzrost liczby nadzorujących je psów, będących nosicielami tej groźnej choroby. Pestycydy niszczą zboże, które mają chronić, zabijając zwierzęta tępiące nosicieli zarazy.
Adresaci regulacji prawnych starają się najczęściej obrócić je na własną korzyść. Politycy społeczni wiedzą, że podaż tworzy swój własny popyt: fundowanie mieszkań osobom żyjącym w złych warunkach powoduje masowe zasiedlanie lokali o niskim standardzie, podnoszenie zasiłku dla bezrobotnych zmniejsza opłacalność nisko płatnej pracy i powoduje wzrost bezrobocia. Wprowadzając nowe instrumenty administracja publiczna zakłada, że zmiana jednego elementu warunkującego pewien efekt doprowadzi do zmiany tego efektu, gdyż jednocześnie pozostałe elementy pozostaną niezmienione. Tak jednak dzieje się bardzo rzadko, gdyż wprowadzenie nowej zmiennej wpływa na przekształcenie szerszego obszaru systemu. W Nigerii nakaz instalacji elektronicznych urządzeń blokujących ruch aut, utrudniając kradzież pustych wozów, zwiększył liczbę napadów na samochody z kierowcą i pasażerami.


relacje między zmiennymi

Złożoność systemów powoduje, że dla uniknięcia ubocznych skutków działań potrzebujemy często dodatkowych inicjatyw. Skuteczne akcje pomocy zdrowotnej w krajach najuboższych zwiększają populację, prowadząc do masowego głodu. By mu zapobiec, należy jednocześnie rozwijać ośrodki planowania rodzinnego oraz zwiększać produkcję rolną.
Ponieważ wszystkie rzeczy są ze sobą powiązane, skutki naszych działań są zwykle opóźnione i pośrednie. Pośrednie skutki bywają ważniejsze od bezpośrednich. Pewien rodzaj kompostu likwiduje niepożądane mikroorganizmy nie tyle zabijając je, co służąc jako pożywka dla takiego rozkwitu innych, że te niepożądane przegrywają we współzawodnictwie. Dwa gatunki o odrębnych bazach pokarmowych zagrożone wspólnym drapieżnikiem wpływają wzajemnie na wielkość swoich populacji: gdy populacja jednego gatunku spada poniżej pewnego poziomu, drapieżnik przenosi swoje zainteresowanie na gatunek alternatywny. Podnoszenie podatku najbogatszym uderza w tych niżej zarabiających. Zarabiając mniej, bogaci kupują mniej dóbr i usług, odprowadzają mniej pieniędzy tytułem podatku, mniej inwestują i powodują tym samym wzrost bezrobocia.
Relacje między dwiema zmiennymi są nieraz określone przez powiązania każdej z nich z innymi czynnikami. Prezydent Eisenhower zauważył, że każdy zainteresowany polityką międzynarodową szybko uświadamia sobie, iż żaden ważny problem nie ma wyłącznie charakteru bilateralnego. Zmiana w stosunkach pomiędzy dwoma krajami wpływa na stanowisko każdego z nich wobec innych państw, siła przetargowa każdego kraju zależy od jego (aktualnych i potencjalnych) relacji z innymi państwami. Zachód nie udzieliłby takiego poparcia Izraelowi w latach 50., gdyby Naser nie odwrócił się wcześniej od Zachodu. Polityka antyizraelska Nasera była potem z kolei częściowo podyktowana chęcią sięgnięcia po przywództwo (nastawionego antyzachodnio) Trzeciego Świata.


efekt progu

Rzeczywistość zachowuje się często nieliniowo. Liniowy model zakłada, że efekt (output) jest proporcjonalny do wkładu (input). Tak jednak zdarza się rzadko. Oczekujemy, że gdy pewna niewielka pomoc zagraniczna ma swój skromny udział we wzroście gospodarczym, zwiększenie pomocy zaowocuje przyśpieszeniem wzrostu. W rzeczywistości, może stać się akurat na odwrót. Niewielka dawka może pełnić rolę katalityczną, a jej zwiększenie może przynosić coraz mniejsze skutki. Efekt zwycięskiej bitwy jest z reguły niewspółmierny do skali strat przegranych (porzucenie broni w czasie ucieczki i utrata morale).
Często ujawnia się efekt progu. Niewiele osób skraca drogę przecinając trawnik, aż do chwili, gdy mocno wydeptana ścieżka zachęca tych wahających się, wywołując nagle lawinowy wzrost uczęszczających nowym szlakiem. Niewiele kobiet podejmuje pracę w typowo męskich zawodach, aż do czasu, gdy jest ich tyle, że nie czują się obco.
Nieraz skala i kierunek efektu zmienia się wraz z nasileniem bodźca. Politycy izraelscy uważali, że wzrost imigracji żydowskiej z Rosji o 10 - 20 proc. byłby wielkim obciążeniem dla kraju. Wzrost o 300 proc. nie budziłby jednak takich obaw (wskutek spodziewanej masowej pomocy amerykańskiej). Do pewnego punktu zwiększanie stresu poprawia jakość decyzji (mobilizując siły organizmu). Po jego przekroczeniu - pogarsza.
Efekt pewnej zmiennej zależy często od obecności innych zmiennych. Poszczególne leki mogą pomagać pacjentowi, ich kombinacja może być dla niego zabójcza. Najbardziej produktywni pracownicy mogą stać się bezproduktywni w innym otoczeniu. Skuteczni menedżerowie mogą stać się przekleństwem organizacji, gdy mimo upływu lat stosują stale te same techniki, choć mają do czynienia z innymi pracownikami i działają w zmienionym świecie.
Sądzi się, że jeśli najlepszy efekt zachodzi wówczas, gdy występuje czynnik A...Z, to jeśli brak czynnika Z, najlepszy z kolei efekt wystąpi, gdy będą obecne czynniki A...Y. Gdy jednak czynniki współdziałają ze sobą, nie musi tak być. Najlepsza polityka w idealnym świecie może być zła w świecie niedoskonałym. Polityka ignorowania kwestii różnic rasowych, słuszna, gdy nie odgrywają one żadnej roli, może być szkodliwa, gdy jest ona nadal nabrzmiała.
Nieraz końcowy efekt zależy w dużym stopniu od kolejności działania zmiennych. Sukces lub porażka polityki "kija i marchewki" zależy często od tego, czy najpierw sięga się po kij, czy po marchewkę.


strategia z historii

Zachowanie systemu zależy nie tylko od zbioru zmiennych, ale także od jego historii, od sposobu, w jaki obecny stan został osiągnięty. Zmiana zachowań seksualnych antylop zależy od struktury wieku stada. Zaburzenie struktury wieku (np. wskutek srogiej zimy) zmienia zasady rządzące życiem seksualnym zwierząt. Powrót do pierwotnej struktury wieku nie zmienia jednak raz dokonanej mutacji zachowań. Mrówki odbudowują zniszczone kopce. Jednak po którymś kolejnym zniszczeniu rezygnują z jego odbudowy. Dopiero wiedza o przeszłości systemu pozwala nieraz przewidzieć jego zachowanie.
Ponieważ zmienne reagują ze sobą w sposób nieliniowy, zmiany często następują w sposób nagły. Dobry polityk nie zawsze czeka aż problem stopniowo dojrzeje, tylko podejmuje wcześniej akcje zapobiegawcze. By było to możliwe, musi być świadom różnych możliwych scenariuszy przyszłości.
Sukces strategii zależy od stra
tegii stosowanych przez innych. Dobry polityk powinien zatem przewidywać zachowania środowisk objętych działaniem jego strategii. Zachowania te zależą z kolei m.in. od tego, czego środowiska te oczekują od strategii, jak ją rozumieją i oceniają.
Zachowania jednostek zmieniają środowisko, w jakim one żyją. Zwykle myślimy o ewolucji w kategoriach walki pomiędzy osobnikami w ramach danego środowiska. Jednak rośliny i zwierzęta nie tylko adaptują się do środowiska, one je także zmieniają. Atmosfera, bez której nie byłoby dzisiejszych form biologicznych, została stworzona przez formy wcześniejsze, dla których często okazywała się zabójcza.
Ponieważ działania zmieniają środowisko, taka sama, lecz późniejsza inicjatywa, pociąga za sobą różne skutki. Monachium przekonało Hitlera, że jego przeciwnicy są słabi i zastraszeni i pójdą w ślady Czechosłowacji, dla Becka było ono ostrzeżeniem, które wpłynęło na zmianę jego polityki w roku 1939. Upadek historycznego znaczenia Wielkiej Brytanii ośmielił Argentynę do inwazji na Falklandy, ale świadomość tego upadku spowodowała, że reakcja Albionu była nieunikniona.


spirala synergii

Zasada interakcji jednostek i środowiska tłumaczy wiele zachowań grup społecznych i państw. Ludzie marginesu nie przestrzegają norm społecznych również dlatego, że czyniąc to nie poprawiają wcale swojego statusu. Nie uznają norm, gdyż społeczeństwo ich opuściło.
Charakterystyczną cechą systemu jest zjawisko (pozytywnej lub negatywnej) synergii. W systemach społecznych synergię uruchamiają często informacje i oczekiwania, by przytoczyć dwa przykłady opisane przez socjologa Roberta Mertona: "samospełniającej się prognozy" (np. plotka o spodziewanym bankructwie banku inicjuje ciąg zdarzeń kończących się rzeczywistym bankructwem) czy też "prawa Mateusza", które mówi, że "sukces rodzi sukces" - temu, kto ma dużo, dane będzie więcej, kariera ma naturę samorozkręcającej się spirali. Nawet niewielkie różnice pomiędzy dwoma elementami systemu mogą po dłuższym czasie doprowadzić do wielkich zróżnicowań. Zdaniem Immanuela Wallersteina, drobne i często przypadkowe różnice pomiędzy Europą Zachodnią a resztą świata, uruchamiając efekt kuli śniegowej przyczyniły się po kilku wiekach do dzisiejszej przepaści pomiędzy Pierwszym a Trzecim Światem. Często systemy społeczne wkraczają w "spiralę rozwoju" lub wpadają w "błędne koło" mocą własnej dynamiki i niezależnie od intencji osób, które do nich należą. Wbrew swym pierwotnym zamiarom, radziecki szpieg Aldrich Ames przekazywał Rosjanom coraz więcej nazwisk Amerykanów, chcąc usunąć kolegów, którzy mogliby odkryć jego zdradę. W polityczne błędne koło wpadła Japonia w latach 30. Jako kraj pozbawiony źródeł naturalnych sądziła ona, że tylko dzięki ekspansji zapewni sobie surowce i rynki. Rezultatem był podbój Mandżurii, wojna z Chinami i okupacja Indochin, przy czym każdy kolejny krok rodził opór, który pociągał za sobą konieczność kolejnego ataku. Gdy kropla przelała czarę, Ameryka nałożyła na Japonię embargo naftowe, które skłoniło Japonię do ataku na Amerykę, uprzedzającego spodziewany krach gospodarczy.
Dzisiejszy stan nauki i techniki to efekt niezliczonych "błędnych kół" i "spiral rozwoju", które doprowadziły do ekspansji pewnych dyscyplin i kurczenia się innych. Nieraz dodatnia ocena szans pewnych istniejących w powijakach dyscyplin i technologii uruchamia efekt mnożnikowy. Jego przejawem jest owczy pęd badaczy, zaciągających się pod sztandary dyscypliny mającej perspektywy lub napływ funduszy inwestycyjnych na rozwój nowych technologii.
Fakt, że systemy są tak złożone i podatne na nieprzewidywalne reakcje powoduje, że stosowane do ich oceny wskaźniki statystyczne są najczęściej zawodne. Mierzona zmienna zależy od wielu innych, a charakter zależności jest różny w odmiennych systemach.

Dr Jan Kozłowski jest naczelnikiem Wydziału Statystyki i Informacji w Departamencie Studiów i Polityki Naukowej KBN.



Uwagi.