|
|
Okolice naukiPodejmowane w niniejszym artykule tezy są przedmiotem badań wielu instytutów naukowych, a jednocześnie stanowią podstawę do strategicznego planowania Rafał Riedel Kraje, które pierwsze wejdą w erę społeczeństwa informacyjnego, zbiorą największe żniwo. To one wyznaczą drogę innym. Natomiast te kraje, które zwlekają lub podejmą działania połowiczne, mogą w czasie krótszym od dziesięciolecia stanąć w obliczu załamania się inwestycji i kryzysu na rynku pracy. Ten fragment raportu Europa a globalne społeczeństwo informacyjne. Zalecenie dla Komisji Europejskiej chyba najlepiej uświadamia przełomowość czasów, w których żyjemy. W SIECI LUB NIGDZIENa nowo definiujemy wartość informacji i stosunki środków produkcji. Wszystko to powoduje, że odpowiednie wykorzystanie technologii czy technik informacyjnych może dziś wielokrotnie zmniejszyć koszty produkcji czy usług lub zwiększyć ich rentowność. Stąd też koszty technik informacyjnych stają się dziś w krajach rozwiniętych znaczącym elementem kosztów produkcji lub usług, często dorównującym lub przekraczającym koszty robocizny. Informacja i technologie z nią związane odgrywają ogromne znaczenie nie tylko w sferze produkcji i usług, ale również w dziedzinie handlu. Największa amerykańska firma prowadząca sprzedaż internetową, America Online, stale obserwuje wzrost obrotów i rosnące zainteresowanie coraz to szerszej rzeszy klientów. W samym tylko okresie przedświątecznym 1999 r. jej obrót wyniósł ponad 2,5 mld USD, co daje wyobrażenie o skali zjawiska. Jeżeli dodamy do tego fakt, że firma ta prawie co roku odnotowuje 100-proc. wzrost zainteresowania swoją ofertą, łatwo uświadomimy sobie jakościową zmianę, jakiej jesteśmy świadkami. Andy Grove, współzałożyciel Intela, megakoncernu na rynku produkcji mikroprocesorów, twierdzi, że za pięć lat wszystkie przedsiębiorstwa będą firmami internetowymi lub nie będzie ich wcale. Nawet pobieżna analiza transformacji, którą przechodzimy, pozwala przyznać mu rację. PIERWSZE JASKÓŁKIOczywiście, atrybuty jakościowe informacji wymagają jeszcze wiele pracy w zakresie standaryzacji, ale nie ulega wątpliwości, że informacja staje się podstawowym zasobem produkcyjnym w pełnym znaczeniu tego słowa. Fakt ten jest motorem ogromnych zmian społecznych, a rozwój technik przesyłania, wyszukiwania i przetwarzania informacji następuje z tak ogromną dynamiką, że znaczenie tego zasobu wciąż rośnie. Zjawisko to powoduje liczne konsekwencje, np. zmiany zapotrzebowania na pracę są przyczyną głębokiego, strukturalnego bezrobocia, kwestia dostępu do edukacji dostosowanej do wymagań epoki informacyjnej staje się źródłem i przedmiotem nowych rozwarstwień i konfliktów społecznych. Wielu autorów za początkową datę tych przemian uważa przełom lat 70. i 80. obecnego stulecia. Od około 1980 r. świat – nieświadomy tego faktu, koncentrując uwagę na zupełnie innych zagadnieniach – przeszedł do epoki cywilizacji informacyjnej. Epoka ta trwać będzie zapewne jeszcze 120-180 lat. Nie sposób jednak nie dostrzec istotnych symptomów nowej epoki już wiele dekad wcześniej: medialność kampanii wyborczej prezydenta J.F. Kennedy’ego czy też jeszcze wcześniej, w latach 30., zainicjowana przez F.D. Roosevelta nowa, radiowa forma kontaktu z opinią publiczną, tzw. rozmowy przy kominku. Te nowe formy uprawiania polityki to pierwsze jaskółki marketingu politycznego, czyli jednego z najwyraźniejszych przejawów ery informacyjnej. Zdaniem francuskiego politologa R. Cayrda, przełom nastąpił wraz z odkryciem przez świat polityki tzw. świętej trójcy: telewizji, sondaży i reklamy. Jednak rola mediów w polityce to tylko jeden z aspektów prowadzonych tu rozważań, wróćmy zatem do ich głównego nurtu. Jak widać, ustalenie początkowej cezury będzie szalenie trudne, choćby ze względu na brak perspektywy czasowej. Zapewne dystans kilkudziesięciu lub kilkuset lat umożliwi bardziej obiektywne ustalenie początkowej daty zmian, których obecnie jesteśmy świadkami. Wynalezienie maszyny parowej w 1769 r. przez Anglika Jamesa Watta przyniosło jej pierwsze zastosowanie w fabryce przędzalniczej w 1784 r. I nikt wówczas nie zdawał sobie sprawy z wagi tego wynalazku w rewolucji przemysłowej i jej konsekwencji, które tak odmieniły obraz świata w ciągu następnych 200 lat. Tak wiec możemy przyjąć, że to, co obserwujemy obecnie, to zaledwie początki. Zmiany stylu życia i pracy, wywołane tą falą cywilizacyjną, będą zapewne głębsze i bardziej dynamiczne niż podobne zmiany wywołane początkami cywilizacji przemysłowej. BUDŻET KONTYNENTALNYJeszcze kilka lat temu prowadzone tu rozważania mogły być zaledwie modnym tematem rozmów towarzyskich czy też esejów futurologów i pisarzy science fiction (w 1964 r. w swojej książce Summa technologiae Stanisław Lem przewidywał rewolucję prowadzącą do społeczeństwa informatycznego). podejmowane w niniejszym artykule tezy są przedmiotem badań wielu instytutów naukowych, a jednocześnie stanowią podstawę do strategicznego planowania wydatków budżetowych (w znaczący sposób determinujących szybkość i kierunek przemian) w skali kraju czy nawet kontynentu (przykład 5. Programu Ramowego Badań, Rozwoju Technicznego i Prezentacji Unii Europejskiej – Tworzenie przyjaznego społeczeństwa informacyjnego – multimedia, nowe metody pracy, usługi, handel, do którego Komisja Europejska zaprosiła również państwa nie będące członkami UE, w tym Polskę). Dzisiaj jednak cywilizacja informacyjna dociera do nas wieloma drogami, przez: komputeryzację prac biurowych, zarządzania, księgowości, sieci komputerowe i Internet, reklamy wielkich firm międzynarodowych, informacje o inicjatywie Globalnej Infrastruktury Informacyjnej wiceprezydenta A. Gore’a, działania Unii Europejskiej, oparte na Raporcie Bangemana. Zaprezentowane tutaj wyliczenie ma jedynie charakter wybiórczy, a prezentacja wszystkich przejawów występowania epoki informacyjnej jest ex definitione niemożliwa. Nie tylko ze względu na dynamikę rozwoju technologii informatycznej i telekomunikacyjnej, ale również na szerokość zastosowań jej narzędzi: od badań kosmosu, przez kampanie polityczne, po badania rynku konsumenckiego i cele wojskowe. Mgr Rafał Riedel jest doktorantem Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W ramach Katedry Stosunków Międzynarodowych XX w. prowadzi badania w zakresie integracji europejskiej oraz marketingu politycznego. |
|
|