Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1998

Spis treści numeru 10/1998

Idzie jesień
Następny

Idzie jesień. Właściwie tylko ta pora roku jeszcze nie zawodzi. Jest chłodno, mroczno i deszczowo. Chwilowe przejaśnienia nie zmienią faktu, że nadchodzą już długie zimowe wieczory. Drzwi ogacone, okna utkane. Szklanka gorącej herbaty z sokiem malinowym w dłoniach, stopy wsunięte w krąg ciepłego płomienia z kominka. Głośna lektura - z wianuszkiem drobiazgu na podłodze. Drzemka, letarg... Sen zimowy. To jest to.

A dzieje się tak wiele. Zaczął się nowy rok akademicki. Świeżo uruchomione kredyty dla studentów to jedno, a co z odpłatnością za studia? Zadaniem nowo otwartych wyższych szkół zawodowych jest przybliżenie studiów do przeciętnego zjadacza chleba. Pozwy sądowe mają zadośćuczynić uczelniom skrzywdzonym przez publikowane w prasie rankingi. Otwarte listy autorytetów polskiej nauki mają zwrócić uwagę na zapaść finansową tej sfery życia publicznego.

Powolny spacer jesienną aleją. Jego sensem jest sam ruch, gdyż przeciwległy kraniec parku i tak tonie we mgle. Żona pod rękę, dzieci za rękę. Nawet one są mniej ruchliwe niż zwykle, na rower i rolki za zimno. Krok za krokiem roztapiamy się w szarości...

Procent udziału edukacji i nauki w PKB przyszłorocznego budżetu jest sprawą pilną. Tak samo wyższe szkoły pedagogiczne: będą akademiami czy nie? Intrygująca jest przyszłość niepaństwowej uczelni w Nisku. A także - i przede wszystkim - los reformy systemu edukacji; minister stwierdził w Lublinie, że ma coś w zanadrzu.

„Ach, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa”, wzdychał kiedyś lirycznie Leopold Staff. Teraz z tych drzew lecą liście a wielu zastanawia się, czy prezydenci dwu największych państw świata polecą ze swych stołków. Ale polityka to śliski temat. Drogi też będą coraz częściej śliskie. Zimowe opony i światła mijania. Nowe tematy, kolejne wściekle białe kartki papieru do zapisania, następne święta. A stary niedźwiedź mocno śpi. Takiemu to dobrze.

Weltschmerz. Nieuchronnie zbliżamy się do końca wieku. Kończy się też kolejny rok budżetowy i widmo PIT-ów staje przed oczami. Ale przecież zaczął się - jak wspominałem - nowy rok akademicki. Cieszmy się więc, iuvenes dum sumus.

Marek Remiszewski

Uwagi.