Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1998

Spis treści numeru 11/1998

Noś długie włosy
Poprzedni Następny

Wieczną zieloność zachować w oczach, tak wiele pragnę - tak mało.
Wojciech Bellon

Piotr Kieraciński

Fot. Piotr Kieraciński
Prof. Tadeusz Sławek: "Powiedzmy to w cudzysłowie".

Gdy prof. Tadeusz Sławek, rektor Uniwersytetu Śląskiego pełnił dyżur przy telefonie w lokalnej rozgłośni radiowej, jeden ze słuchaczy zapytał: Panie rektorze, czy pan nadal nosi długie włosy? Gdy usłyszał twierdzącą odpowiedź, powiedział: Ja pana bardzo cenię i lubię, ale niech pan zetnie te włosy, bo one panu przeszkadzają.

NIESŁUSZNY

Prof. Sławek nie przypomina sobie, by dawano mu do zrozumienia, że długie włosy nie są akceptowane. Być może jest to zasługa środowiska akademickiego, w którym się obraca - bardziej niż inne kręgi otwartego na postawy niekonformistyczne i odmienność. Właściwie tylko raz bezpośrednio odczuł sprzeciw "społeczny" wobec swoich włosów. Gdy w 1971 r. wrócił ze studiów w Krakowie do Katowic, złożył podanie o przyjęcie do pracy w szkole. Trafił do renomowanego liceum i po rozmowie z zastępcą dyrektora był już o włos od podpisania umowy o pracę. Konieczne jednak okazało się spotkanie z główną panią dyrektor. Był ostatni dzień sierpnia a 1 września mgr Sławek miał zadebiutować w roli nauczyciela licealnego. Pani dyrektor na widok długich włosów postawiła ultimatum: Albo pan zetnie włosy, albo nie będzie tu pracował. I nie pracowałem - mówi rektor UŚ.

Długie włosy prof. Sławek nosi nie tylko z przyzwyczajenia. Jeżeli nawet nazwiemy to przyzwyczajeniem, to nie chodzi o przyzwyczajenie do długich włosów, ale do pewnych ideałów, stanu świadomości, języka kodów, którymi posługiwało się moje pokolenie. Tadeusz Sławek identyfikuje się z pokoleniem, którego młodość przypadła na lata 60. W tamtych latach długie włosy były objawem - może naiwnym - manifestacji nieoficjalnego spojrzenia na świat. W czasach Polski socjalistycznej obyczaj noszenia długich włosów był traktowany przez różne "czynniki oficjalne" z podejrzliwością. Milicja Obywatelska zwyczajowo wyłapywała hippisów z pielgrzymek do Częstochowy i siłą obcinała im włosy. W czasie stanu wojennego ZOMO otrzymywało komendy - udokumentowane w postaci nagrań - "łapać długowłosych, brodaczy i trampkarzy". Te działania były wyrazem postawy skrajnego, zideologizowanego zamknięcia, dopuszczenia tylko tego, co moje, co oficjalnie "słuszne". Postawa "długowłosa" była czymś zupełnie przeciwnym. Manifestowała otwarcie, dialog, może nawet anarchię - traktowaną jako sprzeciw wobec tego, co oficjalnie dozwolone. Dla mnie - mówi prof. Sławek - to jest postawa związana z przeświadczeniem, że świat nie jest przeznaczony do tego, byśmy go podbijali, ale byśmy go zagospodarowywali w sposób życzliwy, przyjacielski, radosny.

MUZYCZNY

To chyba nie przypadek, że z pokoleniem lat 60. wiąże się tyle znakomitej muzyki. Nasze pokolenie było bardzo przywiązane do muzyki. Nawet gdy ktoś nie grał, to bardzo wyraziście widział zasadność muzyki - mówi rektor UŚ. Żartobliwie można powiedzieć, że ideowo jesteśmy dziećmi z łoża Beatlesów i Rolling Stonesów. 14 sierpnia tego roku wśród uczestników koncertu Rolling Stonesów był - ubrany w dżinsy i brązową skórzaną kurtkę - rektor UŚ. Nie wyróżniał się w tłumie młodzieży. Na Beatlesów zaskoczyłem od razu. Natomiast do Stonesów dojrzewałem dłużej. Oni są wierni korzeniom rhythm and bluesowym. Dziś właśnie The Rolling Stones jest ulubionym zespołem rektora UŚ. Profesor wspomina niedoceniany w Polsce zespół The Kinks. Grali znakomitą, bardzo twardą, szorstką muzykę. Ray Davies jest teraz performerem - pisze sztuki i wystawia je na scenie. Prof. Sławek także uczestniczy w życiu muzycznym. Od 20 lat wraz z Bogdanem Mizerskim prezentuje "Eseje na głos i kontrabas", które nazywają czasami z angielska "Jazz and Poetry".

ŁAGODNY

Przed pójściem na zajęcia ze studentami rektor Sławek zmienia "służbowy" garnitur i krawat na skórzaną kurtkę i dżinsy. Lepiej czuję się w stroju roboczym - komentuje ten fakt.

Na pytanie, czy wielu jego kolegów zachowało do dziś długie włosy, odpowiada: Myślę, że nie. Natomiast paru współpracowników, którzy byli moimi studentami a obecnie są profesorami, zachowało ten obyczaj. Nawet jednak ci, którzy ścięli włosy, wiele zmienili w stosunkach międzyludzkich. Po epoce "dzieci kwiatów" świat wygląda inaczej. Mam nadzieję, że to pokolenie, nawet jeżeli ścięło włosy, które są przecież tylko znakiem, wniosło do różnych instytucji pewnego rodzaju złagodzenie. Chcę wierzyć, że dzięki nam te instytucje nabrały bardziej ludzkiego, ciepłego formatu, że wprowadziliśmy przekonanie, że nie zawsze ma się rację tylko z powodu zajmowanego stanowiska i noszenia krawata. Zdaniem antropologów, pokolenie lat 60. doprowadziło do "zmiękczenia" patriarchatu jako dominującego modelu świata zachodniego, wprowadziło do niego element łagodności. To nie była kontrkultura w sensie czystego sprzeciwu. Owo "kontr" należałoby raczej traktować jako wychodzenie naprzeciw.

DŁUGODYSTANSOWY

Bieg maratoński był dla prof. Sławka także wyjściem naprzeciw, próbą zmierzenia się z własnymi słabościami, ze słynną ścianą, którą napotykają biegacze gdzieś koło trzydziestego kilometra. Niestety, obowiązki rektora nie były przychylne temu hobby. Ostatni pełny maraton przebiegł trzy lata temu w Kalifornii. Nadal biega. Jest pewien, że w każdej chwili może przebiec połowę dystansu. Świat się zmienia. Nie zawsze na lepsze. W słynnym niegdyś maratonie warszawskim postawiono warunki, które wykluczają wielu amatorów. Prof. Sławek: W tej postaci maratonu warszawskiego nie biorę udziału.

Gdy przytacza słowa Stachury "wszystko jest poezja", przypomina mi się powiedzenie: "Ja świata nie zmienię, ale on mnie też nie zmieni". Wielu ludzi traktuje swoje młodzieńcze przygody tylko jako pewien etap w życiu. Skończył się, odkładamy na bok idee, ścinamy włosy, zakładamy krawaty, rosną nam brzuchy - próbuję prowokować. Trzeba zachować postawę zrozumienia. Ludzie mają prawo uważać, że oto przechodzą do innego etapu życia - mówi prof. Sławek. Ja tej argumentacji nie podzielam.

--------
Prof. Tadeusz Sławek (ur. w 1946 r.) jest rektorem Uniwersytetu Śląskiego. Skończył filologię polską i angielską w Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest językoznawcą i literaturoznawcą. Ostatnio badał m.in. problematykę przyjaźni i gościnności w literaturze angloamerykańskiej.

Uwagi.