|
Środowiska nauczania inżynierskiego w Europie przywiązują
wagę do wspólnych, zorganizowanych działań,
mających na celu stworzenie wizji kształcenia w przyszłości.
Trendy europejskie w kształceniu inżynierów
Andrzej Filipkowski
Ostatnie lata XX wieku postawiły przed szkolnictwem wyższym, zwłaszcza technicznym, ogromne i trudne zadania. Wynika to z szybkiego rozwoju technologicznego, mającego znaczący wpływ na życie społeczeństwa. Oczywiste już stały się szeroko stosowane pojęcia "epoka informatyczna" i "społeczeństwo informatyczne", wskazujące, że ludzkość weszła w nową fazę rozwoju, pozostawiając za sobą epokę pary, elektryczności i energii atomowej.
Obok informatyki, inne dziedziny technologii również mają zasadniczy wpływ na rozwój ludzkości u progu XXI wieku. Należą do nich, by wymienić tylko najważniejsze: inżynieria materiałowa, inżynieria chemiczna, robotyka, mechatronika, inżynieria środowiska, konstrukcje mechaniczne i budowlane. Nie sposób zapomnieć o naukach ścisłych, rzutujących na rozwój technologii, jak fizyka i biologia, oraz mających wpływ na intelektualne zrozumienie świata, jak kosmologia.
Wymienione problemy rzucają wyzwanie nauczaniu. Społeczeństwo dzieli się na tych, którzy "wiedzą" i tych, którzy "nie wiedzą". Zrozumienie i umiejętność stosowania nowoczesnych technologii staje się wykładnikiem użyteczności jednostki w społeczeństwie. Stąd ogromna rola kształcenia ustawicznego i całożyciowego (lifelong learning) oraz takiej zmiany w kształceniu formalnym (uniwersyteckim, prowadzącym do uzyskania dyplomów zawodowych), aby przygotować ludzi do uczenia się przez całe życie.
Zjednoczona i nadal jednocząca się Europa daje problemom nauczania priorytet. Zajmuje się tym XXII Dyrektoriat Generalny Komisji Unii Europejskiej, mający w swej nazwie "nauczanie, kształcenie i młodzież". Zjednoczona Europa powinna w rozwoju materialnym i intelektualnym prześcignąć takie potęgi ekonomiczne, jak USA i Japonia. Aby tego dokonać, trzeba inwestować w przyszłość, a najbardziej strategiczną i długofalową inwestycją jest wykształcone społeczeństwo. Stąd liczne europejskie programy edukacyjne, których celem jest pobudzenie inicjatywy i realizacja zamierzeń w zakresie kształcenia.
Polska nie pozostaje w tyle za tymi tendencjami. Mimo żenująco niskich nakładów finansowych na edukację, środowisko akademickie robi wiele, aby dorównać światu w tworzeniu "społeczeństwa wiedzy". Niniejszy artykuł ma na celu pokazanie tych europejskich zamierzeń stworzenia Europe of Knowledge i może wniesie swój wkład do dyskusji, mających na celu uznanie edukacji za strategiczny priorytet w polityce państwa.
ORGANIZACJE EDUKACYJNE W EUROPIE
Organizacje zajmujące się tworzeniem i realizacją trendów edukacyjnych to w przeważającej mierze niedochodowe stowarzyszenia, utrzymujące się ze składek członkowskich, dotacji sponsorów i niewielkich wpływów z konferencji lub warsztatów. Europejskie środowisko akademickie przywiązuje wagę do działalności takich stowarzyszeń, a uczelnie, również polskie, są członkami wielu z nich. Wśród tych organizacji znajdują się m.in.:
CRE (Association of European Universities, dawna nazwa Conference des Recteurs Europ?ens, stąd skrót) - stowarzyszenie, do którego należą rektorzy uczelni, również Politechniki Warszawskiej;
SEFI (Soci?t? Europ?ene pour la Formation d?s Ing?nieurs) powstało w roku 1973, działa poprzez aktywność ośmiu grup roboczych. Do SEFI należy 17 polskich uczelni technicznych i 1 członek indywidualny. Nasz przedstawiciel jest członkiem Rady Administracyjnej SEFI;
ELLI (European Lifelong Learning Initiative) powstało w roku 1992. Polska ma w niej 14 członków. Nasz przedstawiciel jest członkiem Rady Administracyjnej ELLI;
CESAER (Conference of European Schools for Advanced Engineering Education and Research) powstała w roku 1990. Do CESAER należy kilka polskich uczelni;
EAIE (European Association for International Education) - organizacja członków indywidualnych (z Politechniki Warszawskiej dwóch członków);
IACEE (International Associacion for Continuing Engineering Education) - należy do niej kilka polskich uczelni, m.in. Politechnika Warszawska;
EUROPACE 2000 (European Programme of Advanced Continuing Education) - zajmuje się tworzeniem środków kształcenia multimedialnego, również satelitarnego (należy doń Politechnika Warszawska);
IGIP (Internationale Gesellschaft f?r Ingenieurp?dagogik) skupia członków z krajów niemieckojęzycznych lub preferujących ten język;
AUDEM (Alliance of Universities for Democracy) - Politechnika Warszawska jest jego członkiem i ma przedstawiciela we władzach;
BEST (Board of European Students of Technology) to organizacja studencka działająca na rzecz studentów;
AEGEE (Association des ?tats G?n?raux des ?tudiants de l'Europe - Europejske Forum Studentów) promuje ideę integracji europejskiej wśród młodzieży;
FEANI (F?d?ration Europ?enne des Associations Nationales des Ing?nieurs) to federacja organizacji inżynierskich w krajach europejskich. FEANI nadaje tytuł inżyniera europejskiego (Eureng) na podstawie ukończenia uznanej uczelni i osiągnięć zawodowych.
Powyższy przegląd wskazuje, jak wielką wagę przywiązują środowiska nauczania inżynierskiego w Europie do wspólnych, zorganizowanych działań, mających na celu stworzenie wizji kształcenia w przyszłości.
KSZTAŁCENIE USTAWICZNE I CAŁOŻYCIOWE
Kształcenie całożyciowe (lifelong learning, LL) polega na realizacji konsekwentnego i logicznie spójnego nauczania człowieka od kolebki po grób. Jak stwierdził już w XVI wieku czeski myśliciel Commenius, nigdy nie jest za późno na naukę. Częścią kształcenia całożyciowego jest kształcenie ustawiczne (continuing education, CE), którego celem jest ciągłe dokształcanie zawodowe, podążające za rozwojem wiedzy i technologii.
Istnieją trzy podstawowe przyczyny, dla których ten rodzaj kształcenia staje się konieczny. Jedną z nich jest postęp technologiczny i starzenie się wiedzy. Jej odświeżanie i uzupełnianie jest konieczne, aby utrzymać profesjonalizm na poziomie odpowiadającym potrzebom. Konkurencja rynku to powód drugi. Tylko przedsiębiorstwa wytwarzające produkt wysokiej jakości mogą być konkurencyjne. Do tego konieczny jest wyspecjalizowany i profesjonalny personel. Kolejnym elementem jest kurczący się rynek pracy i bezrobocie. Miejsca pracy w przemyśle wytwórczym, a nawet w usługach, w coraz większym stopniu dostępne są tylko dla osób o wysokich kwalifikacjach i poszukiwanej specjalności.
W tworzenie, prowadzenie i kwalifikowanie kursów LL i CE zaangażowane muszą być różne organizacje i grupy społeczne. Ich prowadzeniem najbardziej zainteresowany jest przemysł. Jak dotąd, bezpośredni udział w tworzeniu i realizacji LL i CE mają wielkie przedsiębiorstwa, choć w korzystaniu z nich powinny być też zainteresowane przedsiębiorstwa małe i średnie (SME - Small and Medium Enterprise). Drugim rodzajem organizacji, żywotnie zainteresowanych prowadzeniem LL i CE są uniwersytety, zwłaszcza techniczne. Rosnące zapotrzebowanie na kursy dla profesjonalistów stwarza przed uczelniami ogromne możliwości rozszerzenia oferty edukacyjnej. Organizacja i prowadzenie kursów LL i CE to również bliski kontakt uniwersytetu z przemysłem. Trzecia grupa to stowarzyszenia edukacyjne. Pojawia się ich coraz więcej (np. wymienione SEFI, ELLI, IACEE). Czwartą grupą są regiony i to na różnych poziomach: miast, prowincji, państw. W Europie powstała organizacja uczących się miast (learning cities), w których uniwersytety mają istotny wpływ na ich charakter. Na koniec, żywotnie zainteresowani LL i CE są sami uczący się, i to nie tylko w celu doskonalenia swoich umiejętności zawodowych, lecz także dla rozwoju swojego poziomu intelektualnego.
Ważnym problemem przy ustalaniu programów kursów LL i CE jest integracja dziedzin interdyscyplinarnych. Fachowiec nie może być wąsko wyspecjalizowany. Większość problemów technologicznych rozwiązuje się obecnie stosując wiele dziedzin technologii, np. elektronikę, mechanikę, chemię, materiałoznawstwo. I w takim właśnie duchu należy rozwijać profesjonalizm uczestników LL i CE. Kształcenie ustawiczne i całożyciowe ma sens tylko wtedy, gdy prowadzą je wspólnie przedstawiciele przemysłu i uczelni. Wzajemne przenikanie wiedzy teoretycznej i praktycznej prowadzi do najlepszych wyników, zarówno dla wykładających, jak i słuchaczy.
NOWE PROBLEMY
Idea uczenia się przez całe życie ma istotny wpływ na metody nauczania formalnego i programy politechniczne. Europejskie trendy w tym zakresie to: szeroki dostęp do studiów, ich demokratyzacja, przejście od uczenia do uczenia się (stop teaching, start learning), zapewnienie studentowi poznania szerokich horyzontów wiedzy i wprowadzenie nowoczesnych środków kształcenia.
Współczesna gospodarka potrzebuje coraz więcej pracowników z wyższym wykształceniem, stąd w wielu państwach za jeden z priorytetów uważa się zwiększenie współczynnika scholaryzacji. W krajach rozwiniętych przekracza on 30 proc., u nas nie sięga 20. Jednym ze sposobów zwiększenia powszechności studiów wyższych są wprowadzone od dawna w wielu krajach studia dwustopniowe. W Polsce trwa dyskusja na temat kształcenia inżynierskiego (licencjackiego) i magisterskiego - uczelnie wprowadzają rozróżnienie tych studiów we własnym zakresie, nie ma jednak dotąd jednoznacznych decyzji. Nie należy się spodziewać ujednolicenia wielostopniowości studiów w Europie. Każdy kraj wytworzy swój własny model, który będzie zrozumiany i uznawany przez pozostałe kraje Unii.
Drugim istotnym trendem w kształceniu uniwersyteckim jest zmiana metod nauczania. Hasło stop teaching, start learning jest obecnie szeroko propagowane. Rozwijają się metody oparte na projektach (project oriented studies, case studies), dyskusjach, laboratoriach. Zamiast nauczyciela (teacher) pojawia się przewodnik (facilitator), który prowadzi słuchaczy przez tajniki uczenia się, uczy ich, jak się uczyć.
Trzecim problemem jest zapewnienie studentowi szerokich horyzontów intelektualnych, poczucia przynależności do Europy, wpojenie mu wymiaru europejskiego (European dimension), umożliwiającego poznanie kultury europejskiej, historii, tradycji, prawa, wyzbycie się uprzedzeń narodowościowych, religijnych, rasowych. Ideałem inżyniera XXI wieku jest inżynier renesansowy, o szerokich horyzontach nie tylko w zakresie technologii, ale i nauk humanistycznych.
Z etyką inżynierską łączy się problem odpowiedzialności za wprowadzane w życie rozwiązania technologiczne. Dużą wagę przywiązuje się obecnie w Europie do pojęcia rozwoju harmonijnego (sustainable development), czyli takiego wprowadzania nowoczesnych technologii, by nie zakłócały istniejącej równowagi ekologicznej, społecznej, kulturalnej itp. Etyka inżyniera to nie tylko przestrzeganie norm uczciwości i współżycia społecznego, ale również branie pod uwagę skutków ubocznych, jakie będzie miała jego działalność. Coraz mocniej do świadomości decydentów europejskich dociera fakt, że nowoczesna technologia zanieczyszcza nie tylko środowisko fizyczne (wodę, powietrze, glebę), lecz również psychiczne. Można wprowadzić pojęcie zanieczyszczenia intelektualnego (intellectual pollution), które jest związane z ogromnym rozwojem informatyki i powstawaniem społeczeństwa informatycznego.
Problem powszechnego dostępu do wiedzy związany jest z wprowadzaniem środków multimedialnych. Należy do nich nauczanie przez telewizję, łącza satelitarne, kasety wideo, Internet. Poza łatwiejszym dostępem, daje to możliwość łatwego i przyjemnego uczenia się, umożliwia "radość uczenia się". Telewizja, łącza satelitarne i Internet umożliwiają stworzenie "wirtualnych uniwersytetów", nauczanie dociera do domu, a przy odpowiedniej infrastrukturze technicznej możliwy jest kontakt interakcyjny nauczyciela i ucznia. Stąd już krok do otwartych uniwersytetów, otwartego społeczeństwa i stworzenia z Europy wspólnego kontynentu.
Przedstawiony obraz powszechnego globalnego uczenia się jest atrakcyjny i piękny, lecz leży jeszcze w sferze projektów i marzeń. Czy Europa jest gotowa do realizacji tych zamierzeń? Nie wygląda na to, by wizja Europy wiedzy mogła "trafić pod strzechy" w najbliższej przyszłości. Jest to proces bardzo kosztowny, a Unia Europejska i kraje członkowskie mają problemy finansowe. Ostatnie dyskusje w Parlamencie Europejskim wskazały na ogromne braki w budżecie przeznaczonym na naukę i kształcenie. Program SOCRATES w pierwszym roku realizacji prawie załamał się z braku funduszy. Ministerstwa edukacji i uczelnie w krajach członkowskich ledwo znajdują środki finansowe na utrzymanie status quo. Dochodzi druga przeszkoda: konserwatyzm i niechęć do wszelkich zmian dużej części personelu akademickiego.
EUROPEJSKIE PROGRAMY EDUKACYJNE
Dyrektoriat Generalny XXII Komisji Unii Europejskiej stworzył liczne programy edukacyjne, których celem jest realizacja zamierzeń Unii w zakresie kształcenia. Wiele z tych programów zakończyło swoją działalność, wchodząc w skład nowych, zintegrowanych programów kształcenia, powołanych w ostatnich latach. Do najważniejszych programów, w których mogą uczestniczyć również polskie uczelnie, należą m.in. TEMPUS (Transeuropean Mobility Scheme for University Studies), SOCRATES (jest to program współpracy, a nie pomocy, jak TEMPUS), LEONARDO DA VINCI (dotyczy kształcenia zawodowego i możliwości reagowania na innowacje), TESSA (program wspomagający kształcenie w zakresie zarządzania), wreszcie Jean Monnet (program wspomagający tworzenie katedr europejskich). Nie można w tym miejscu nie wspomnieć o programie badawczym Framework Programme, którego czwarta wersja, FP4, jest obecnie realizowana. Wyższe uczelnie uczestniczą szeroko w tym programie, co podnosi znacznie ich poziom i prestiż oraz ma decydujące znaczenie dla jakości nauczania. Programy europejskie mają istotne znaczenie dla realizacji nowych trendów w kształceniu uniwersyteckim, a zwłaszcza dla intelektualnej integracji personelu nauczającego i studentów.
MIEJSCE POLSKI
Od chwili powrotu do Europy w roku 1989 Polska aktywnie włącza się w działania mające na celu integrację w zakresie szkolnictwa wyższego. Liczne polskie uczelnie są członkami stowarzyszeń i organizacji europejskich i mają swoich uczestników w ich władzach. Bardzo szeroki jest udział Polski w programach europejskich, zwłaszcza w TEMPUSie, który istotnie przyczynił się do unowocześnienia sprzętu i programów oraz do wprowadzenia wymiaru europejskiego do świadomości nauczycieli i studentów. Włączamy się również aktywnie w programy i działania współpracy, stając się dla krajów Piętnastki partnerem, a nie tylko stroną czekającą na bezzwrotną pomoc finansową. Na przeszkodzie do pełnego uczestnictwa stoją oczywiście ograniczenia finansowe. Poprawka do budżetu, zwiększająca nakłady na naukę o 0,07 proc., nie wygląda obiecująco.
Prof. dr hab. Andrzej Filipkowski, elektronik, pracuje na Wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnych Politechniki Warszawskiej. Jest pełnomocnikiem rektora ds. programów międzynarodowych. Artykuł jest skrótem referatu, wygłoszonego w czasie obchodów 45-lecia Oddziału Warszawskiego Elektroniki i Telekomunikacji SEP. |