Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1998

Spis treści numeru 7-8/1998

Humanista ze Środy Śląskiej
Poprzedni Następny

Dariusz Rott

Drzeworyt z epoki

WAWRZYNIEC KORWIN
(LAURENIUS CORVINUS)
(ok. 1470-1527)

Syn ziemi śląskiej, wychowanek i (od 1489) wykładowca Akademii Krakowskiej. Autor podręczników geografii, poprawnej łaciny, poetyki i wersyfikacji. Ceniony przez współczesnych poeta - prekursor poetyckich opisów geograficznych Śląska. Należał do bliskich przyjaciół niemieckiego humanisty Konrada Celtisa, był członkiem pierwszej na ziemiach polskich "grupy literackiej" - Towarzystwa Literackiego Nadwiślańskiego. W 1522 roku przyjął luteranizm, stając się jego gorliwym propagatorem.

Wychowanek i wykładowca Akademii Krakowskiej, rektor szkół we Wrocławiu i Świdnicy, ceniony poeta nowołaciński, pedagog, geograf, autor dzieła o wersyfikacji, pisarz miejski, miłośnik filozofii neoplatońskiej, przyjaciel Konrada Celtisa, zafascynowany twórczością Erazma z Rotterdamu... To wyliczenie "ról społecznych" Wawrzyńca Korwina, postaci dzisiaj prawie zapomnianej, bynajmniej nie jest wyczerpujące. Kim więc był?

Urodził się w Środzie Śląskiej gdzieś około 1470 roku. Jak w przypadku wielu twórców dawnych epok, nic pewnego nie potrafimy powiedzieć o pierwszych latach jego życia. Ukończył najpewniej szkołę parafialną w rodzinnej Środzie Śląskiej, a w semestrze letnim 1484 roku zapisał się w metrykę Akademii Krakowskiej, gdzie studiował na wydziale nauk wyzwolonych. Dwa lata później uzyskał stopień bakałarza, a w 1489 - magisterium. Okres jego studiów w Krakowie przypadał na lata rozkwitu Akademii Krakowskiej. Przybywali tutaj licznie po naukę młodzieńcy z Polski, Niemiec, Węgier, Szwajcarii, Anglii..., a krakowska wszechnica stała się w XV i XVI w. kolebką humanizmu śląskiego. W latach 1400-1525 naliczono w Krakowie około 3500 studiujących Ślązaków (na 25 tys. scholarów). Oczywiście, liczby te dzisiaj nikogo nie szokują (w Uniwersytecie Śląskim studiuje w roku akademickim 1997/98 ponad 37 tys. studentów), ale nie można ich interpretować przez pryzmat współczesności.

W Akademii Korwin wykładał w latach 1489-1494 m.in. astronomię, filozofię, geografię, literatury klasyczne (grecką i rzymską) i retorykę. Któż dzisiaj poważyłby się objąć w swoich zajęciach dydaktycznych takie spektrum wiedzy? Korwin bardzo łatwo rozwiązał problem braku podręczników do niektórych wykładanych przedmiotów. Postanowił napisać je sam. Tak powstały: zbiór przykładów poprawnego pisania (Ogródek wykwintny), przykłady wzorcowych dialogów (Język łaciński) czy podręcznik wersyfikacji i poetyki łacińskiej, ilustrowany... przykładami własnej twórczości poetyckiej humanisty ze Środy Śląskiej. Uczeń Korwina opublikował zaś w Bazylei, na podstawie notatek z krakowskich wykładów, podręcznik geografii. Dodam, że Korwin był pierwszym na ziemiach polskich wykładowcą tego przedmiotu, a w swych zajęciach, prowadzonych m.in. metodą poglądową, wykorzystywał mapy.

Humanista ze Środy Śląskiej powrócił na swój rodzinny Śląsk, najpierw w 1494 roku do Świdnicy, a w 1496 roku do Wrocławia, gdzie został rektorem szkoły św. Elżbiety. Szkoła ta została przez nowego rektora ożywiona prądami nowej epoki, z którymi zapoznał się podczas pobytu w Krakowie, i zreformowana w duchu humanistycznym. Korwin dbał o wszechstronne kształcenie swoich uczniów, doceniał m.in. rolę teatru szkolnego. Jest to widoczne na przykład w wystawieniu w 1500 roku jednej z komedii Terencjusza, a w dwa lata później - komedii Plauta. Oba spektakle Korwin wystawiał wraz z uczniami podczas karnawału w ratuszu miejskim we Wrocławiu.

W Krakowie śląski humanista poznał też Mikołaja Kopernika, a przyjaźń ta przyczyniła się do zaproszeniem Korwina do Torunia w 1506 roku. Powrót z Torunia do Wrocławia po dwóch latach zaowocował utworem Wiersz Wawrzyńca Korwina (...), w którym żegna ziemię pruską, w którym Korwin zamieścił pochwałę Kopernika oraz poetycki wykład jego teorii na ponad trzydzieści lat przed opublikowaniem O obrotach sfer niebieskich:

On księżyca ruch szybki,

słońca bratniego, gwiazd drogi

Śledzi i opisuje ich biegi

w niebios ogromie,

Wszechmocnego wspaniały twór,

także zjawisk przyczyny

On na podziwu godnych

umie objaśniać zasadach.


Wracając z Torunia do Wrocławia zabrał ze sobą Listy Teofilakta Symokatty, pisarza bizantyjskiego, żyjącego w pierwszej połowie VII w., w przekładzie Mikołaja Kopernika. Korwin, przy pomocy swoich krakowskich znajomych i znanego drukarza Jana Hallera, doprowadził do wydania tej mało dzisiaj znanej translacji autorstwa wybitnego astronoma.

18 kwietnia 1518 roku rozpoczęły się uroczystości weselne Zygmunta Starego i Bony. Zaślubinom towarzyszył turniej poetycki. Lista twórców, którzy "stanęli w wierszowe szranki" była imponująca. Znaleźli się wśród nich m.in.: Kasper Velius, Rudolf Agricola i wybitni poeci polsko-łacińscy - Andrzej Krzycki i Jan Dantyszek. Korwin przedstawił dwa utwory: Epitalamium oraz wiersz Do Sławy. Dzisiaj nie wiemy już dokładnie, czy młodej parze spodobał się najbardziej panegiryczny portret króla, pochwały na cześć Bony (poeta stwierdzał, iż razem z nią do Polski przybyły Muzy), czy może poetycka wersja legendy o smoku wawelskim. W nagrodę za zwycięstwo śląski twórca otrzymał od króla cenny pierścień.

Profesor Janusz Pelc dokonał niedawno sugestywnego porównania humanisty ze Środy Śląskiej z najwybitniejszym humanistą polskiego renesansu, pisząc: Korwin (...) i Kopernik (...) wykazywali tak typową dla ludzi renesansu rozległość i wszechstronność zainteresowań. Obaj poświęcali czas pracom literackim, obaj prowadzili badania naukowe - sięgali w nich swoimi zainteresowaniami szeroko - dążąc do poznania ziemi (geografia) i wszechświata (astronomia). O Koperniku pamiętamy wszyscy. Korwin natomiast nie doczekał się nawet opublikowania antologii wierszy ani monografii, nie mówiąc o krytycznym wydaniu wszystkich zachowanych dzieł.

Dr Dariusz Rott, historyk literatury staropolskiej, adiunkt w Instytucie Nauk o Literaturze Polskiej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, wiceprezes Fundacji na Rzecz Neolatynistyki Śląskiej "Pallas Silesia".

Uwagi.