IV Poznański Przegląd Książki Naukowej

Stabilny rynek

Artur Jazdon

Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, przy współudziale Oddziału Poznańskiego Wydawnictwa Naukowego PWN, już po raz czwarty przygotowała doroczny Poznański Przegląd Książki Naukowej. Jak poprzednie i ten zorganizowany został pod honorowym patronatem Przewodniczącego Kolegium Rektorów Szkół Wyższych Miasta Poznania.

Poznański Przegląd Książki Naukowej, który już na stałe wszedł do kalendarza imprez kulturalnych miasta, jest, co należy mocno podkreślić, imprezą, która stawia przed sobą jeden cel. Chce pokazać najwartościowsze, najciekawsze czy te spośród książek naukowych i popularnonaukowych, którymi najbardziej chcą się pochwalić wystawcy. Targi nie są więc wystawą nowości - spotykamy tu bowiem obok książek, które spod prasy drukarskiej wyszły kilka dni temu i takie, które na rynku funkcjonują już rok i są czytelnikom dobrze znane. Raz w roku zbieramy je i eksponujemy nie po to, żeby przyznawać nagrody i wartościować, ustalać rankingi, ale żeby pokazując książki naukowe wydane w Poznaniu, pokazać poprzez ich wybór siłę Poznania jako ośrodka naukowego, wydawniczego i oddać w ten sposób hołd wydawcom, którzy podejmują się trudu publikowania książek naukowych.

Dużo to czy mało?

Tegoroczny Przegląd nie różnił się specjalnie od poprzedniego, jeśli uwzględnimy liczbę wystawców i zaprezentowanych tytułów. Zaproszenie organizatorów przyjęło 31 wydawców, wśród których spotykamy 19 biorących udział w Przeglądzie po raz czwarty (PWN, PTPN, Dom Wydawniczy Rebis, Ard Boni et Aequi, Wydawnictwa Fundacji Humaniora, Heroldium, Instytutu Genetyki Roślin PAN, Instytutu Zachodniego, Miejskie, W Drodze, Politechniki, Akademii: Ekonomicznej, Rolniczej, Medycznej, Wychowania Fizycznego), ale i trzech debiutantów - Wydawnictwa Szkolne PWN, Wydawnictwo eMPi2 Mariana Pietraszyńskiego i Wydawnictwo Moderski i Sp.

Można zapytać, czy dużo to, czy mało, i czy w związku z tym wystawa jest reprezentatywna. Przy próbie odpowiedzi na to pytanie uwzględnić musimy fakt, że Poznań należy do czołówki ośrodków wydawniczych w Polsce i że działa tu ok. 5-6 proc. wszystkich zarejestrowanych w Polsce wydawców. Tych zarejestrowanych jest co prawda aż 12 tys., ale tylko ok. 1000 spośród nich przejawia większą aktywność wydawniczą wyrażającą się publikowaniem co najmniej trzech książek w roku. Tak patrząc na problem możemy powiedzieć, że przeszło połowa z tej aktywnej grupy poznańskich wydawców zechciała swoje książki pokazać w ramach Przeglądu. I to ta grupa, która książki naukowe wydaje od lat, w niemałej liczbie tytułów. Tak więc, według oceny organizatorów, to, co możemy zobaczyć na wystawie, jest bez wątpienia reprezentatywne dla tego, co w zakresie książki naukowej ukazuje się w oficynach Poznania.

Różnorodność

Widzimy więc literaturę z szeroko pojętych nauk humanistycznych, społecznych, prawno-ekonomicznych, przyrodniczych (z ciekawą ofertą książek z zakresu ekologii i ochrony przyrody), medycznych, rolniczych, technicznych, a także z zakresu sportu, bankowości i zarządzania. W tej ofercie dziedzinowej obejmującej całe spektrum wiedzy nie widać więc w stosunku do lat poprzednich zmian. Można powiedzieć, że i w 1998 roku w Poznaniu wydawano książki ze wszystkich dziedzin i zakresów.

Nie obserwujemy również zmian patrząc na tę ofertę od strony typów wydawniczych eksponowanych książek. Spotykamy bowiem wśród tych książek dzieła encyklopedyczne (np. Encyklopedia Konspiracji Wielkopolskiej 1939-1945, wydana przez Instytut Zachodni), leksykony, słowniki: filologiczne, językowe, terminologiczne, biograficzne (m.in. słowniki władców różnych okresów czasu czy polityków, wydane staraniem Wydawnictwa Poznańskiego), bibliografie, zbiory źródeł (np. Kościół w PRL. Dokumenty, Wydawnictwa W Drodze), katalogi dokumentujące zbiory (np. cykl publikacji Biblioteki Uniwersyteckiej, zawarty w serii Spisy zawartości prasy wielkopolskiej), atlasy, informatory, przewodniki, komentarze i analizy, obok obszernych monografii i syntez (np. dalszy ciąg Dziejów Poznania Wydawnictwa Naukowego PWN), całą gamę podręczników przeznaczonych dla różnych odbiorców. Obok książek w postaci tradycyjnych kodeksów spotykamy także wydawnictwa multimedialne (np. Prawdziwe i fałszywe znaki pieniężne Wydawnictwa Wyższej Szkoły Bankowej).

Obok nazwisk klasyków i autorów powszechnie znanych, odnajdujemy nazwiska debiutantów, obok pierwszych wydań, wydania drugie czy dalsze, reprinty - wspaniałe edycje Wydawnictwa Miejskiego (np. Obraz historyczno-statystyczny miasta Poznania w dawniejszych czasach J. Łukaszewicza) czy Heroldium (np. Rodzina. Herbarz szlachty polskiej Uruskiego). Obok wydań wielkonakładowych, są i nie przekraczające 150 egzemplarzy, obok zupełnie świeżych na rynku, nagrodzone już w roku ubiegłym na konkursach, targach i przeglądach (Polski rynek kapitałowy Krzysztofa Nowaka Wydawnictwa WSB i Pisma o muzyce Floriana Dąbrowskiego, wydane przez PTPN). Obok książek wchodzących w skład znanych już serii (np. Wielka Historia literatury polskiej PWN, Mity i legendy świata czy Wiedza w pigułce, obydwie Rebisu, Studia Kulturoznawcze wydane przez Humaniora), także serie nowe (Zeszyty czy Studia Europejskie Instytutu Zachodniego).

DOBRE ROKOWANIA

To, że impreza odbyła się po raz czwarty, doczekała się wielu wystawców, sporej grupy zwiedzających oraz to, że nie różniła się bardzo do wielu poprzednich, świadczy dobrze o poznańskim rynku wydawców. Gdyby co roku w grupie wydawców następowały ogromne przetasowania, pojawiały się ciągle nowe wydawnictwa, świadczyłoby to o niestabilności tego segmentu rynku wydawniczego. Konsumenci (księgarze, bibliotekarze, indywidualni odbiorcy mieliby trudności w pozyskiwaniu potrzebnych im informacji, w zdobywaniu należytej orientacji. Rynek wydaje się więc stabilny, a to że pojawia się co roku kilka nowych oficyn na trudnym polu edytorstwa publikacji naukowych dobrze rokuje przyszłemu jego rozwojowi.

Dr Artur Jazdon jest dyrektorem Biblioteki Głównej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

 

Uwagi

Powrót do strony głównej