 |
Tradycyjnie pojmowana książka, a album w szczególności,
będzie mieć stale swoich odbiorców. Na tej pewności opieramy
naszą działalność i w bliskiej przyszłości nie czujemy zagrożenia.

Rozmowa z Janiną Krysiak,
prezesem Zarządu i dyrektorem Wydawnictwa ARKADY
W ofercie Wydawnictwa Arkady pokaźną część stanowią albumy. Czy było tak zawsze w ponad 40-letniej historii oficyny?
– Albumy, nieprzerwanie od 1957 roku, stanowią podstawę działalności wydawniczej Arkad na równi z publikacjami popularnonaukowymi i naukowymi z zakresu architektury i budownictwa. Natomiast specyfiką ostatniego czasu jest poszerzenie oferty wydawniczej o poradniki kulinarne i książki dla dzieci.
– Czym albumy wydawane obecnie różnią się od tych sprzed kilku czy kilkudziesięciu lat?
– Staramy się utrzymywać wysoki poziom merytoryczny przez cały czas działania wydawnictwa, jednak na edytorską jakość albumów – oprócz sztuki typograficznej – mają wpływ nowe osiągnięcia techniczne. Dlatego porównywanie publikacji z lat 90. z tymi sprzed kilkunastu lat wydaje się bezcelowe. Oczywiście, w latach 70. mieliśmy wspaniałe osiągnięcia, jak seria Sztuka i Kultura Świata Starożytnego, która zdjęciami czarno-białymi zdobyła zmęczony kolorami Zachód. Poszczególne tomy drukowaliśmy w kilku wersjach językowych. Myślę, i nie jest to tylko moja opinia, że do lat 90. byliśmy jedynym wydawnictwem w Polsce, które publikowało albumy na najwyższym poziomie edytorskim i poligraficznym. Jako jedyna z polskich oficyn drukowaliśmy wówczas albumy za granicą.
– Jak tworzy się piękny album?
– To bardzo złożony proces, niekiedy trwający kilka lat. Album ma wielu autorów – poczynając od koncepcji wydawniczej, poprzez autorski dobór ilustracji, fotografików, grafików, kontrolę techniczną itd. Głównym problemem jest znalezienie trafnej formuły graficznej, która w optymalny sposób współgrałaby z materiałem zdjęciowym i treścią książki. Do tego dochodzi się zazwyczaj metodą wielu prób, projektów, dyskusji – należy przecież połączyć w harmonijną całość niekiedy tak różne elementy, jak zdjęcia archiwalne i współczesne malarstwo. Oczywiście, gdy wymaga tego charakter książki, można stylizować ją na publikację z początku XX wieku, używając sepii czy np. młodopolskiej typografii wzorowanej na Wyspiańskim. Celem ostatecznym jest piękna książka.
– Łatwiej czy trudniej wydać album niż inne książki?
– Wydać dobrą książkę to znaczy połączyć najlepszego autora tekstu, rysunków czy fotografii z autorem opracowania graficznego, tłumaczem, redaktorem merytorycznym oraz uzyskać uznanie środowiska i czytelników, czyli sukces handlowy. Osiągnięcie tego jest w ostatnich latach coraz trudniejsze i nie ma znaczenia, czy wydajemy album, czy książki innego rodzaju. Drukarnie zagraniczne mają w Polsce utrwaloną dobrą opinię. Polskie również zaczynają dorównywać temu poziomowi, czego dowodem są nasze publikacje: tomy 10-13 Sztuki Świata, Historia sztuki 1000-2000, Meble stylowe, Polska czy Arcydzieła malarstwa polskiego drukowane w Zakładach Graficznych w Olsztynie. Drukarnia ta posiada bardzo dobre maszyny poligraficzne, fachową kadrę i wydrukowanie dla nas bardzo trudnego poligraficznie albumu Luwr nie było dla nich problemem. Z tego zadania wywiązali się nie gorzej niż Włosi.
– Wśród autorów albumów przeważają obce nazwiska. Skąd taki deficyt rodzimych autorów? Czy mają Państwo stałych fotografów?
– Stale współpracujemy z kilkunastoma fotografikami, którzy wykonują dla nas zdjęcia dotyczące sztuki polskiej, krajobrazu, architektury. Wszystko to ograniczone jest do obszaru naszego kraju lub terenów za wschodnią granicą. Gdy chcemy wydać książkę na temat sztuki zachodniej, np. włoskiej czy amerykańskiej, taniej i łatwiej jest kupić licencję, koszty zdjęć i prawa autorskie wpisane są wtedy w kontrakt. Od wielu lat Arkady kompletują archiwum fotograficzne, w tej chwili przetwarzane na nośniki elektroniczne.
– Czym kierują się Państwo wydając taki, a nie inny album? Czy rozstrzygają prawa rynku, czy też inne względy?
– Jak przy wydaniu każdej innej książki, decyzja o publikacji zapada po merytorycznym rozpatrzeniu propozycji autorskich czy redakcyjnych, po skalkulowaniu kosztów i rozpoznaniu rynku. Jeśli środki finansowe wydawnictwa pozwalają na zrealizowanie zamierzenia i prognozy sprzedaży są zadowalające, przystępujemy do pracy nad albumem.
– Wydaje się, że istnieją dwa rodzaje albumów – skierowane do wąskiego grona odbiorców (zdecydowanie artystyczne) i popularne...
– Album to książka przedstawiająca za pomocą ilustracji treści na różnym poziomie – dla znawców oraz treści popularne. Przykładem pierwszego są albumy Bosch, Bruegel, drugiego zaś – Polska – krajobraz i architektura.
– Jak określiłaby Pani linię programową Arkad w kontekście tak zróżnicowanych tematycznie albumów, jak chociażby Jan Paweł II. Życie w Watykanie czy Harem i jego sekrety?
– Pozornie może się wydawać, że brakuje jasno określonej linii programowej wydawnictwa. Jednak uważny czytelnik zwróci uwagę, że podstawą każdego albumu są wspaniałe ilustracje. Arkady publikują pięknie ilustrowane książki o ważnych merytorycznie treściach.
– Kto najchętniej kupuje Państwa albumy? Które cieszą się największym zainteresowaniem, które zaś zalegają na półkach księgarskich?
– Nasi odbiorcy to znawcy dobrego malarstwa, zainteresowani historią sztuki i sztuką nowoczesną. To również grupa odbiorców, którzy znając Arkady jako edytora książek pod każdym względem wydanych dobrze, kupują nasze albumy, przeznaczając je na prezenty, nagrody itp.
Albumy podlegają takim samym prawom rynku jak wszystkie towary. Zainteresowaniem cieszą się tytuły popularne, poparte dobrą informacją i reklamą. Do nich należą: Sztuka Świata w 13 tomach, Arcydzieła malarstwa polskiego, Polska – krajobraz i architektura, Przyroda polska, Historia malarstwa siostry Wendy Beckett, tytuły z luksusowej serii Arcydzieła Malarstwa (Watykan, Ermitaż, Luwr), seria małych monografii Geniusze Malarstwa (Bosch, Caravaggio, Dürer, Goya, Matisse, Tycjan, Gauguin, Monet, Cézanne, Leonardo, Rembrandt).
Okres sprzedaży jest różny – od trzech miesięcy do trzech lat – i chociaż czas nie dezaktualizuje albumu, jest jednak ważny dla interesów wydawcy, hurtownika i księgarzy.
– Który album należy, Pani zdaniem, do najlepszych? Czy jest taki, który z jakichś względów uważa Pani za najmniej udany?
– No cóż, pozwoli Pan, że odpowiem tylko na pierwszą część pytania. Moim zdaniem – a tu oczywiście opinie mogą być różne – najlepszy jest ten album, który właśnie mamy w planach, jeszcze niezrealizowany, ale niosący z sobą marzenia i aspiracje twórców i producenta. W tym roku ukaże się Sztuka polska 1918-2000 Wojciecha Włodarczyka i mam nadzieję, że usatysfakcjonuje wszystkich.
– Bez wątpienia obraz jest obecnie wiodącym nośnikiem w przekazie medialnym. Czy patrzy na to Pani z obawą, czy nadzieją? Jaka jest relacja między słowem a tekstem w albumach fotograficznych?
– Słowo drukowane i obraz – ilustracje, fotografie zawarte w albumie – mają groźnego konkurenta w możliwościach technicznych komputera, sieci internetowej. Jednakże tradycyjnie pojmowana książka, a album w szczególności, będzie mieć stale swoich odbiorców. Na tej pewności opieramy naszą działalność i w bliskiej przyszłości nie czujemy zagrożenia. Oczywiście, nie oznacza to, że nie mamy zamiaru skorzystać z osiągnięć techniki i wykorzystać nowe media do poszerzenia kręgu swoich odbiorców.
W albumach fotograficznych pierwszoplanową funkcję pełni oczywiście obraz. Tekst jest komentarzem, informacją mniej lub bardziej rozbudowaną.
– Jakie miejsce w planach wydawniczych Arkad zajmują albumy? Co ukaże się w najbliższym czasie?
– Bez wątpienia albumy zajmują najważniejsze miejsce w planach wydawniczych. Są one efektem dużego wysiłku intelektualnego i finansowego, ale także poważnym źródłem dochodu wydawnictwa. Rok 2000 kończy 13-tomową edycję Sztuki Świata – niepodważalny sukces edytorski ostatniego dziesięciolecia. Kontynuujemy serię Arcydzieła Malarstwa, prezentującą malarstwo w najsłynniejszych muzeach świata. W tej chwili jest dostępny w księgarniach Luwr, niedługo ukaże się Museé d’Orsay. Kończymy druk albumu o Warszawie w czterech wersjach językowych oraz Leksykon zamków polskich. Warto jeszcze dodać, że wcześniej ukazały się Skarby architektury starożytnego Egiptu Franciszka Pawlickiego, książka popularyzująca osiągnięcia polskich archeologów pracujących w Egipcie. Zamierzamy w najbliższym czasie zaprezentować album przedstawiający dokonania światowej sławy architekta Antonia
Gaudiego.
Rozmawiał
Krzysztof Guzek
|