W publicystyce ostatniego dziesięciolecia 
pojawiło się wielu ciekawych autorów. 
Niektórzy zdążyli już wydać niejedną książkę.

Historia i współczesność

Stanisław Skirko

W minionym roku ukazało się wiele ważnych książek podejmujących dyskusję o najnowszej historii Polski i czasach obecnych. Po przełomie roku 1989, który – jeśli chodzi o sytuację tego typu publikacji – polegał głównie na likwidacji cenzury i zaprzestaniu represji autorów za głoszone przez nich poglądy, rok 2000 był, jak się zdaje, drugim przełomem. Mówię o autorach polskich, bo chodzi o książki o polskich sprawach. Takiej debaty brakowało w poprzednich latach.

Co łączy te książki? Zainteresowanie historią i współczesnością, jednym i drugim naraz, nawet jeśli dotyczą bezpośrednio przede wszystkim przeszłości. Poza tym to, że są pisane z punktu widzenia zdrowego rozsądku. Następnie to, że traktują o zjawiskach sfery publicznej, tych ważnych i mniej ważnych, ale wpływających na jej dzisiejszy kształt. Nawet wtedy, gdy należą już do historii. Wreszcie: posługują się racjonalną argumentacją, a taka lektura w czasach dominacji irracjonalizmu przynosi niezwykłą wprost przyjemność. A ponieważ na sprawy publiczne naszej współczesności wpływ ma historia i aktualny stan badań nad nią, zacznijmy od książek historycznych.

DEGENERALIZACJA I ZNIEWOLENIE

Żeby zorientować się, w którym miejscu jesteśmy, dokąd zaszliśmy, potrzebne jest dokładne rozpoznanie czasów PRL. Pomaga w tym wydana w ubiegłym roku książka Antoniego Dudka Ślady PeeReLu. Ludzie, wydarzenia, mechanizmy (Wyd. Arcana), pokazująca różne aspekty życia w komunistycznej Polsce. Powiatowa władza partyjna, marzec 1968 w Krakowie, historia tajnej organizacji „Ruch”, podziemna „Solidarność” czy sam koniec PRL to niektóre tematy składających się na ten tom szkiców. W części poświęconej sylwetkom przedstawia Dudek Światłę, Berlinga, Piaseckiego, Moczara, Jaruzelskiego, bpa Kaczmarka, J.J. Lipskiego, W. Chrzanowskiego, J. Olszewskiego. Ostatnia część książki koncentruje się na historii PZPR i mechanizmach działania jej aparatu w czasach Bieruta, przedstawia gospodarkę w epoce stalinowskiej, propagandę PRL, walkę z Kościołem. Książka nie jest podręcznikiem historii PRL, ale jej autor zajmuje się pokaźnym obszarem dziejów tego dziwnego tworu, w którym do niedawna żyliśmy.

Jako kontekst PRL-owskiej działalności opozycyjnej i myśli antykomunistycznej tego czasu posłużyć może antologia Antykomunizm polski. Tradycje intelektualne (Ośrodek Myśli Politycznej). Otrzymaliśmy książkę niezwykłą, dziwne, że dotąd nikt nie wpadł na pomysł jej wydania. Na tom ten składają się bowiem teksty źródłowe od Zygmunta Krasińskiego i Aleksandra Świętochowskiego, poprzez Mariana Zdziechowskiego i Romana Dmowskiego, po Jadwigę Staniszkis i Ryszarda Legutkę. Książka pokazuje tradycje antykomunistyczne w naszej myśli politycznej i społecznej. Jest to refleksja nad komunizmem jako źródłem degeneracji prawa, destrukcji gospodarki, zniewolenia umysłów i rozkładu porządku społecznego. Autorami wypowiedzi są konserwatyści, liberałowie, socjaliści, narodowcy. Z zaskoczeniem znajdujemy tu niektóre nazwiska, np. Napoleona Cybulskiego, uczonego, odkrywcy adrenaliny, o czym zresztą w nocie biograficznej nie wspomniano. Ze zdziwieniem dostrzegamy też, że zabrakło np. Józefa Mackiewicza, który życie poświęcił zwalczaniu komunizmu i Leopolda Tyrmanda, autora Cywilizacji komunizmu i Dziennika 1954. Ale tak już bywa z antologiami. Obszerny wstęp pióra Bogdana Szlachty omawia historyczny rozwój polskiej krytyki komunizmu od narodzin tej doktryny do dziś.

ANACHRONIZM?

Druga „antykomunistyczna” książka krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej nosi tytuł Antykomunizm po komunizmie (pod red. Jacka Kloczkowskiego) i jest dopełnieniem wspomnianej wyżej antologii. Składają się na nią szkice wybitnych historyków, badaczy myśli politycznej i społecznej, filozofów i publicystów poświęcone krytyce komunizmu w Polsce od jej narodzin po dzień dzisiejszy. Omawiane są więc po kolei postawy katolików, konserwatystów, liberałów, socjalistów, Narodowej Demokracji, piłsudczyków i Mariana Zdziechowskiego wobec komunizmu, myśl antykomunistyczna po 1939 roku w kraju, na emigracji oraz w literaturze polskiej, wreszcie problemy antykomunizmu po komunizmie, które rozważają m.in. Zdzisław Krasnodębski, Andrzej Walicki, Ryszard Legutko, Zdzisław Najder i Tomasz Merta. Zastanawiają się oni, czy antykomunizm jest anachronizmem, jak to się dziś często uważa, czy ma za sobą siłę moralną i intelektualną, czy posiada wartość poznawczą. Te rozważania, od których zresztą cała książka bierze tytuł, są jej najistotniejszą częścią. Kierują nas przy tym w stronę przyszłości.

Tu warto przy okazji wspomnieć podsumowującą wiek XX i otwierającą przyszłościową perspektywę książkę Bronisława Wildsteina Profile wieku (Wyd. Politeja) – kilkanaście rozmów z wpływowymi intelektualistami naszych czasów (Huntington, Fukuyama, Rorty, Gray, Paul Johnson, Norman Davis, Michael Novak, Kołakowski, Derrida, Neuhaus), którzy próbują odpowiedzieć na pytanie, jak powinno być urządzone społeczeństwo i państwo oraz co w tej kwestii osiągnęliśmy w wieku XX. Umiejętnie prowadzone rozmowy nie są przy tym powierzchowne, choć często pozostawiają niedosyt.

Niektóre z nazwisk wymienionych powyżej, tym razem już jako przedmiot zainteresowania, pojawiają się w kolejnej wartej polecenia książce – zbiorze esejów Ryszarda Legutki O czasach chytrych i prawdach pozornych (Wyd. Stalky i S-ka). Mowa o Johnie Grayu, Paulu Johnsonie czy Richardzie Rortym, z którymi dyskutuje Legutko, ale w książce tej znajdziemy także krytykę poglądów Francoisa Fureta, Izajasza Berlina, Zygmunta Baumana. Autor, mając niezwykłą umiejętność łączenia perspektywy bieżącej z ponadczasową, potwierdza tą książką swą pozycję wśród najwybitniejszych myślicieli naszej współczesności.

ŁATKI I ETYKIETKI

Ostrą krytyką debaty publicznej, jaka ma miejsce w naszym kraju, jest publicystyczna książka Cezarego Michalskiego Ministerstwo Prawdy (Wyd. Arcana). Autor próbuje analizować mechanizmy manipulacji dokonywanych przez media, przede wszystkim przez „Gazetę Wyborczą”, budującą pozytywne lub mroczne skojarzenia wokół pojęć i osób. Ten rozdział książki nieco rozczarowuje. Zapowiedzi dokonania rozbioru mechanizmów manipulacji spełnione zostają tylko częściowo. Być może głębsza analiza fenomenu tej gazety możliwa jest tylko w przypadku zastosowania metody naukowej. Publicystyka nie może przecież wszystkiego.

Żyjemy w świecie, w którym wszystko, jak za komuny, jest nadal polityczne. Rozważania historyczne, problematyka narodowościowa, kulturalna – za co się nie wziąć, otrzymuje się łatkę publicysty politycznego, jeśli zaś ma się w dodatku wyraźne poglądy, otrzymuje się etykietę ideologa. Właśnie za ideologa uchodzi w liberalnych kręgach Michalski, autor ewoluujący przecież wyraźnie od prycypializmu Powrotu człowieka bez właściwości (1996) po znacznie bardziej umiarkowane stanowisko reprezentowane w książce Ćwiczenia z bezstronności (1999).

ODPOWIEDNI POZIOM

Publicystyczne książki profesorów dają gwarancję odpowiedniego poziomu. Tak jest ze zbiorem szkiców i felietonów Do horyzontu i z powrotem (Wyd. ZNAK) autorstwa Wojciecha Roszkowskiego, historyka dziejów najnowszych. Tych, którzy jeszcze nie odkryli, gdzie można czytać teksty Roszkowskiego, odsyłam do „Gościa Niedzielnego” i jego dodatku kulturalnego „Azymut”. To tu opublikowano wcześniej wiele z zawartych w książce tekstów. Tom, zgodnie z zainteresowaniami autora, obnaża napięcie między historią i współczesnością, rozważa kwestie wolności, indywidualizmu, pragmatyzmu, wpływ komunizmu na nasze dzisiejsze życie. Autor rozważania o sprawach codziennego życia sytuuje na fundamencie trwałych wartości.

W publicystyce ostatniego dziesięciolecia pojawiło się wielu ciekawych autorów. Niektórzy zdążyli już wydać niejedną książkę. Niewątpliwie pora na podsumowania, nie wiem jednak, czy w takiej formie, jaką przyjął Paweł Śpiewak w tomie Spór o Polskę 1989-1999 (PWN), mającym ambicję zebrania wszystkiego i przez to przeładowanym.

Do historii publicystyki polskiej przejdą niewątpliwie tacy autorzy, jak Ryszard Legutko, Zdzisław Krasnodębski, Zbigniew Stawrowski, Józef Życiński, Cezary Michalski, Agnieszka Kołakowska, Agata Bielik czy Rafał Matyja. Publicystyka liberalna nie może się poszczycić równymi osiągnięciami. Niezwykle interesujące środowisko skupiło się także wokół Warszawskiego Klubu Krytyki Politycznej. Grupa ośmiu publicystów Klubu opublikowała w roku ubiegłym zbiór W obronie zdrowego rozsądku (Ośrodek Myśli Politycznej, Księgarnia Akademicka). Marek Cichocki, Dariusz Gawin, Andrzej Gniazdowski, Dariusz Karłowicz, Robert Krasowski, Tomasz Merta, Janusz Ostrowski i Paweł Paliwoda snują refleksje nad dzisiejszym naszym społeczeństwem, stanem państwa i instytucji, nad kulturą i polityką. Ich szkice są inteligentne, błyskotliwe, nie pozbawione humoru (jak tekst Ostrowskiego O postmodernistycznym konserwatyzmie po komunizmie). Wykładają argumenty i dyskutują z przeciwnikami ideowymi. To rarytas w czasach, gdy przyzwyczailiśmy się już do tego, że ludzi o innych poglądach etykietuje się nieprzyjemnymi epitetami albo straszy nimi dzieci. W przedmowie do tej książki Jarosław Gowin umieszcza jej autorów w tradycji polskiego republikanizmu i intelektualnej tradycji „Solidarności”. Książka ta, to bardzo ważny głos w polskiej debacie intelektualnej o kształcie naszego życia.

Co łączy te książki? Zainteresowanie historią i współczesnością, jednym i drugim naraz, nawet jeśli dotyczą bezpośrednio przede wszystkim przeszłości. Poza tym to, że są pisane z punktu widzenia zdrowego rozsądku. (...) Wreszcie: posługują się racjonalną argumentacją, a taka lektura w czasach dominacji irracjonalizmu przynosi niezwykłą wprost przyjemność.

Żyjemy w świecie, w którym wszystko, jak za komuny, jest nadal polityczne. Rozważania historyczne, 
problematyka narodowościowa, kulturalna – za co się nie wziąć, otrzymuje się łatkę publicysty politycznego, jeśli zaś ma się w dodatku wyraźne poglądy, otrzymuje się etykietę ideologa. 

 

Uwagi

Powrót do strony głównej