Internetowa księgarnia wydawców uniwersyteckich 
oferuje ponad 2 tys. tytułów książek.


www.ika.org.pl

Piotr Kieraciński

Podczas majowych 46. Międzynarodowych Targów Książki mamy wreszcie długo oczekiwaną premierę Internetowej Księgarni Akademickiej, przedsięwzięcia jak dotąd bezprecedensowego. Czy oznacza to koniec kłopotów z oprogramowaniem? – pytam Ireneusza Z. Maliszewskiego, informatyka z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, który administruje serwerem księgarni. – Od wprowadzenia witryny do sieci www nie było problemów po stronie klienta, tj. mógł on kupić prezentowane w Internetowej Księgarni Akademickiej pozycje. Problemy pojawiały się w tym module, który musieliśmy tworzyć od początku. IKA tym się bowiem różni od internetowych sklepów, że sprzedażą zarządza wiele podmiotów, odległych geograficznie, które nie mają wspólnego magazynu. Synchronizacja baz danych poszczególnych wydawnictw ze wspólną bazą danych księgarni powodowała kłopoty, o których pan mówi. IKA jest księgarnią dziwną, nie ma dyrektora ani prezesa, jest przedsięwzięciem niekomercyjnym, finansowanym przez UMCS. Dotychczasowe starania o środki finansowe spoza uczelni spełzły na niczym. Rektorzy uniwersytetów zobowiązali się jednak do podziału między uczelnie kosztów przedsięwzięcia, o ile zawiodą inne źródła finansowania.

POKAŹNA OFERTA

Pomysł stworzenia księgarni internetowej podrzucił Andrzejowi Peciakowi, dyrektorowi Wydawnictwa UMCS, zaprzyjaźniony polski informatyk pracujący w Wielkiej Brytanii w dziedzinie e-commerce. Podchwycili go uczestnicy dorocznego spotkania Stowarzyszenia Wydawców Szkół Wyższych w Kiekrzu k. Poznania w 1997 r. i... zapadła cisza. Potem prof. Marian Harasimiuk, wówczas prorektor UMCS, przedstawił pomysł na konferencji prorektorów uniwersytetów. Postanowiono zrealizować przedsięwzięcie, a obowiązku pilotowania go podjął się lubelski uniwersytet. Faktycznie UMCS musiał z własnych środków sfinansować dotychczasowe koszty, czyli zakup serwera, części oprogramowania – system w zasadzie opiera się na oprogramowaniu darmowym, podkreśla I. Maliszewski – i materiałów reklamowych. Także UMCS jest faktycznym właścicielem IKA. Nadzór nad realizacją projektu sprawowali osobiście prof. Harasimiuk i dyr. Peciak.

03_1s.jpg

W pierwszym etapie do projektu miały wejść wydawnictwa uniwersyteckie. Okazało się, że znaczna część zupełnie nie jest do tego przygotowana – nie posiadała serwerów, personelu orientującego się w obsłudze sklepu internetowego. W końcu – część pracowników potraktowało to jako dodatkową pracę, za którą nie dostaną ekstrawynagrodzeń. Część oficyn z kolei – jak np. Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika – miało już własne sklepy internetowe. Wyznaczony na wrzesień zeszłego roku termin, w którym wszystkie wydawnictwa uniwersyteckie miały wprowadzić swoje oferty do bazy księgarni nie został dotrzymany do dziś. W działającej od roku IKA wciąż (do pierwszych dni maja) swoich ofert nie przedstawiły Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego i Wydawnictwo Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Niektóre przedstawiły oferty cząstkowe, nijak się mające do tego, czym oficyna dysponuje. Jednak wiele uniwersyteckich oficyn zdążyło przygotować całkiem pokaźne oferty. Najobficiej prezentuje się witryna twórców księgarni Wydawnictwa UMCS, które proponuje internetowym klientom prawie 500 tytułów. Ogółem księgarnia dysponuje obecnie ofertą 13 uniwersyteckich oficyn wydawniczych, wzbogaconą o publikacje Towarzystwa Naukowego KUL. Przedstawia się ona całkiem pokaźnie – liczy ponad 2 tys. tytułów. Nie ma chyba w kraju drugiej księgarni, która dysponowałaby taką obfitością publikacji oficyn wydawniczych szkół wyższych.

WEJŚCIE PRYWATNYCH

Od maja 2000 r., gdy IKA pojawiła się w sieci www, witrynę tę odwiedza ok. 4 tys. osób miesięcznie. Czy przekłada się to na równie dużą liczbę zakupów? – pytam Andrzeja Peciaka. – Wydawnictwo UMCS otrzymuje kilkanaście zamówień tygodniowo, nie znam natomiast statystyki sprzedaży całej księgarni, gdyż zamówienia trafiają bezpośrednio na serwery poszczególnych wydawnictw. Wydawnictwo UMCS realizuje zamówienie w ciągu 2 dni. Wysyłka za zaliczeniem pocztowym jest na razie jedyną dostępną formą płatności. Dyr. Peciak zapowiada jednak, że w przyszłości wprowadzona zostanie możliwość zapłaty kartą kredytową.

Zdaniem prof. Harasimiuka, rektora UMCS, IKA ma za zadanie poprawić sprzedaż niskonakładowych książek naukowych oraz poszerzyć dostęp do publikacji oficyn uczelnianych. Być może księgarnię zdynamizuje wejście prywatnych wydawnictw naukowych. Działalność IKA na razie ograniczona – ze względów organizacyjnych, co podkreśla Peciak – do wydawców uniwersyteckich, wkrótce zostanie rozszerzona na inne oficyny. Być może już jesienią br. pojawią się w niej oferty innych członków Stowarzyszenia Wydawców Szkół Wyższych oraz pozauczelnianych wydawnictw naukowych. Kilka z nich już wyraziło zainteresowanie współpracą z IKA. Zobaczymy, w jakim stopniu sprzedaż przez Internet złagodzi problemy dystrybucyjne, z jakimi borykają się wydawcy książki naukowej.

 

Działalność IKA na razie ograniczona do wydawców uniwersyteckich, wkrótce zostanie rozszerzona na inne oficyny. Być może już jesienią br. pojawią się w niej oferty innych członków Stowarzyszenia Wydawców Szkół Wyższych oraz pozauczelnianych wydawnictw naukowych.

 

 

Uwagi

Powrót do strony głównej