Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum „Forum Książki” z roku 2001

Spis treści numeru 4(25)/2001

Dotacja ma stanowić pomoc dla wydawców tych podręczników, które bez niej być może w ogóle by się nie ukazały.

Dotacje do podręczników

Piotr Kieraciński

Fot. Piotr Kierciński

W budżecie szkolnictwa wyższego od wielu lat figuruje pozycja „dotacja do podręczników akademickich”. Informacja o tym, że może ona nie istnieć w przyszłorocznym budżecie, zaniepokoiła wydawców. Zdaniem dr Józefa Lepiecha, wicedyrektora Departamentu Szkół Wyższych MEN, utrzymanie takiej pozycji w budżecie jest celowe. – Dotacje do podręczników akademickich są bowiem ostatecznie nie tylko narzędziem kształtowania cen podręczników, ale także jednym z narzędzi kształtowania polityki edukacyjnej – mówi.

Rosnąca lawinowo liczba studentów zdawałaby się sugerować, że popyt na podręczniki także będzie rósł w zawrotnym tempie. Tak jednak nie jest. Alternatywą dla zakupu książki staje się kopiowanie. Zjawisko kształtowania ceny podręczników i skryptów akademickich na poziomie cen odbitek kserograficznych stało się powszechne. – Dotacja ma stanowić pomoc dla wydawców tych podręczników, które bez niej być może w ogóle by się nie ukazały – mówi Anna Chrzanowska, naczelnik Wydziału Badań Naukowych i Wydawnictw DSW MEN.

POTENTACI DOMINUJĄ

Każdego roku MEN dotuje kilkaset tytułów podręczników akademickich. W 2000 r. subwencjonowano 328 książek opublikowanych przez 45 wydawców. w 2001 r. o dotacje do 330 podręczników zwróciło się 48 wydawców. Jeszcze w 1998 r. subwencje uzyskało 68 wydawców. Niewielką grupę wśród tych ostatnich stanowią wydawnictwa szkół wyższych. 11 wydawnictw uczelnianych otrzymało w 2000 r. dotacje do 29 podręczników. Najaktywniejsze z nich Wydawnictwo Politechniki Warszawskiej opublikowało 7 podręczników dotowanych ze środków MEN. Wydawnictwo Politechniki Łódzkiej otrzymało subwencje na 6 książek. W 2001 r. 12 wydawców uczelnianych otrzymało dotację do 27 podręczników.

Największym beneficjentem subwencji do podręczników od lat jest PWN, które w ub. roku otrzymało dotację do 93 książek o objętości ponad 2,7 tys. arkuszy wydawniczych. Stanowi to ponad 25 proc. subwencjonowanych przez MEN tytułów. Proporcjonalnie do tego PWN „wzięło” blisko 27 proc. pieniędzy przeznaczonych na dotowanie podręczników, czyli 2 761,6 tys. zł. Na drugim miejscu od lat znajdują się Wydawnictwa Naukowo-Techniczne z 32 tytułami w 2000 r. (10 proc. z całości subwencji do podręczników). Inni znaczący beneficjenci dotacji MEN-owskich w 2000 r. to: TAiW Universitas (20 tytułów), Wydawnictwo Lekarskie PZWL (15). 10 lub więcej dotowanych tytułów mają: Polskie Wydawnictwa Ekonomiczne (13), Wyd. Dialog (11) i Zakład Narodowy im Ossolińskich (11), który, niestety, nie zgłosił żadnej pozycji na 2001 r. – zauważa A. Chrzanowska.

Na rynku podręczników wciąż dominują rynkowi potentaci. Zdaniem A. Chrzanowskiej, wynika to m.in. z faktu, iż dysponują oni znacznie lepszą siecią dystrybucji książek, mają większy zasięg i prestiż od wydawców ze szkół wyższych. Dodajmy, że wielu autorów chce publikować w znanym i cenionym wydawnictwie, gdyż takie publikacje wyżej notowane są przez Centralną Komisję ds. Tytułu Naukowego i Stopni Naukowych.

KRYZYS NA RYNKU

W ostatnich latach wysokość dotacji do podręczników utrzymuje się na zbliżonym poziomie. W 2000 r. wyniosła 10 264,3 tys. zł., a w 2001 r. wyniesie ok. 10 500 tys. zł. Podobnie od 3 lat na stałym poziomie – 1,2 tys. zł. – kształtuje się wysokość dotacji do arkusza wydawniczego, określana każdego roku rozporządzeniem ministra edukacji. – Mając w budżecie określoną kwotę, można dotować mniejszą liczbę podręczników albo dotować większą liczbę książek w mniejszym stopniu – mówi dyr. Lepiech. Ostatnio nastąpił gwałtowny spadek liczby subwencjonowanych tytułów – z 436 w 1997 r. do 330 w roku bieżącym. Zmalała też liczba dotowanych arkuszy wydawniczych – z ponad 12 tys. w 1997 do ok. 10,5 tys. obecnie. – Rośnie jednak, i to jest znaczące, średnia dotacja do arkusza wydawniczego, a stawka maksymalna dotacji pozostaje na tym samym poziomie – zauważa dyr. Lepiech. Rośnie też średnia dotacja do jednego tytułu – o ile w 1997 r. wynosiła ona 22,5 tys. zł, to w 2000 r. już 31,3 tys. zł.

Warto też przyjrzeć się, jakie wnioski o dotacje wpływają do MEN. Coraz mniej jest podań o dotowanie podręczników z dziedziny prawa, ekonomii i zarządzania – kierunków, na których jest znaczna liczba studentów, potencjalnych nabywców. W tej grupie maleje liczba podręczników tłumaczonych, a pojawia się więcej książek polskich autorów. Szczególnie dużo jest tłumaczeń z dziedziny medycyny, informatyki, psychologii.

Ok. 30 proc. złożonych w MEN wniosków o subwencje podręczników uzyskuje negatywną opinię. Kolejne 10 proc. akceptowane jest przez ekspertów ministra „bez entuzjazmu”. 60 proc. wniosków kierowana jest do realizacji. To dość wysoki stopień sukcesu. – W ostatnim roku do ministra skierowano sporo wniosków o zmniejszenie nakładu dotowanych podręczników – mówi A. Chrzanowska. Średni nakład podręcznika dotowanego przez MEN zmalał z 2,3 tys. w 1997 r. do 1,9 tys. w 2000 r. To znak, że kryzys na rynku wydawniczym dotknął też podręczniki akademickie. Coraz trudniej je sprzedać, więc wydawcy nie chcą ryzykować planowanych wcześniej wysokich nakładów.

Uwagi

Powrót do strony głównej