Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum „Forum Książki” z roku 2001

Spis treści numeru 4(25)/2001

Samodzielność finansowa wynika z faktu, że uniwersytet nie przyznaje 
środków na działalność statutową wydawnictwa ani nie zapewnia mu 
tytułów do publikacji.


Bez gwarancji

Piotr Kieraciński

Przełom lat 80. i 90. zaznaczył się w Uniwersytecie Jagiellońskim rozkwitem działalności wydawniczej. Uniwersytecki dział wydawnictw, działający wciąż tak, jakby w kraju nic się nie wydarzyło, drukujący w wolnym tempie, stopniowo tracił rynek. Jego miejsce zajmowały niewielkie wydawnictwa, które, jak grzyby po deszczu, zaczęły pojawiać się w otoczeniu uczelni. Najczęściej były to małe oficyny, zakładane przez pracowników UJ, działające dla potrzeb poszczególnych jednostek uczelni. Prof. Franciszek Ziejka, rektor UJ, przyznaje, że uczelnia wspierała aktywność wydawniczą swoich pracowników. Zaniedbany został własny dział wydawnictw. – Miałem świadomość, że uniwersytet powinien mieć własne wydawnictwo, które będzie atrakcyjne dla autorów, konkurencyjne na rynku i samodzielne pod względem finansowym – mówi prof. Ziejka, który wówczas został prorektorem UJ.
W 1996 r. pracownikiem działu wydawniczego został Łukasz Kocój. Jego zadaniem było przekształcenie jednostki, która stanowiła część administracji centralnej, w samodzielne wydawnictwo. Wkrótce został dyrektorem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. W pierwszych latach wydawnictwo otrzymało środki finansowe na pokrycie kosztów zatrudnienia. W kolejnych musiało samo pozyskać pieniądze na swe istnienie i działalność. Problem polegał na tym, że już wówczas organizacja i finansowanie działalności wydawniczej w UJ powierzona została wydziałom. Uniwersytet nie dysponował centralnymi środkami na finansowanie wydawnictwa.

PRAWO PIERWSZEJ RĘKI

Wydawnictwo UJ jest samodzielną jednostką pomocniczą uczelni, podległą prorektorowi ds. badań naukowych; obecnie jest nim prof. Maria Nowakowska. Samodzielność oznacza, że wydawnictwo nie ma żadnej gwarancji na dotacje z uczelni. Nie istnieje zatwierdzony przez Senat UJ uczelniany plan wydawniczy. Nikt nie zapewnia wydawnictwu tytułów do druku. Musi samo zadbać o pozyskanie autorów książek zarówno z wydziałów, jak i spoza uczelni. W końcu - musi się utrzymać ze środków, które samo wypracuje.

Swoboda w prowadzeniu polityki wydawniczej oznacza, że decyzje dotyczące przyjęcia książek do druku oraz kosztów zapadają w wydawnictwie. – Formą wsparcia własnego wydawnictwa w konkurencji o środki na działalność wydawniczą, którymi dysponują wydziały, jest prawo pierwszej ręki do wykonania usługi – mówi prof. Ziejka. W chwili, gdy dziekan zbiera od wydawców oferty na druk publikacji, Wydawnictwo UJ nie może być pominięte, o ile zaoferowana przez nie cena będzie porównywalna z cenami konkurencji. Samodzielność finansowa nie polega zatem na tym, że wydawnictwo ma żyć tylko z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży książek. Wynika ona z faktu, że uniwersytet nie przyznaje środków na działalność statutową wydawnictwa ani nie zapewnia mu tytułów do publikacji. Wydawnictwo może natomiast – i musi – uczestniczyć w wyścigu o pieniądze, którymi dysponują wydziały i instytuty. Konkurencją są prywatne oficyny wydawnicze. Nikt dokładnie nie wie, ilu wydawców działa w bliskim otoczeniu UJ. Ich liczbę pytane przez mnie osoby oceniały na kilkanaście do ponad dwudziestu. Działalność Wydawnictwa UJ jest zatem finansowana ze środków pozyskanych na wydziałach, dotacji pozyskanych poza uczelnią oraz ze sprzedaży publikacji. W ostatnim roku budżet Wydawnictwa UJ wyniósł 2,6 mln zł.

ODPOWIEDNI POZIOM

Oficyna rozwija się pod względem organizacyjnym i kadrowym, publikując i sprzedając coraz więcej książek. Pierwszą decyzją dyr. Kocója było stworzenie działu handlowego. To najdynamiczniej rozwijająca się część oficyny. Oprócz tego istnieją działy: redakcyjny i księgowy oraz tworzony obecnie dział nabywania tytułów. W chwili utworzenia Wydawnictwa UJ w 1996 r. pracowało w nim 7 osób. Obecnie – 15. Rozwój zatrudnienia polegał głównie na rozbudowie działu handlowego. Znaczna część prac wydawniczych zlecana jest na zewnątrz. Jednak utrzymanie redakcji wydaje się być niezbędne, gdy chce się publikować książki naukowe na wysokim poziomie. – Być może wszystkie etapy produkcji książki można by zlecać innym podmiotom – mówi Ł. Kocój – ale nie udałoby się wówczas zachować odpowiedniego poziomu edytorskiego. Zapewne właśnie poziom opracowań redakcyjnych sprawił, że poważnymi klientami Wydawnictwa UJ pozostała większość wydziałów humanistycznych, a także Collegium Medicum UJ oraz Instytut Matematyki. Te ostatnie publikują w oficynie głównie podręczniki akademickie. Książki z tych dyscyplin wymagają szczególnie starannej redakcji. – Gwarantujemy, że każda książka będzie staranie przygotowana do druku, czyli dobrze zadiustowana, złamana, po odpowiedniej liczbie solidnych korekt – mówi Ł. Kocój. Zdarza się, że autor, dążąc do redukcji kosztów, sam dokonuje adiustacji i korekt swej pracy, a publikację zleca małej drukarni. – Niestety, po wyjściu z drukarni taka książka najczęściej nie ma dalszej historii – mówi dyrektor Wydawnictwa UJ. Dział finansowy jest niezbędny, ponieważ Wydawnictwo prowadzi wyodrębnioną w ramach uczelni księgowość.

W pierwszym roku działalności wydawnictwa, jego nakładem ukazało się 60 pozycji. Ostatnio - prawie 120. Blisko 100 z nich jest wynikiem zleceń z wydziałów i instytutów UJ, pozostałe 20 to wynik własnej aktywności na rynku wydawniczym. Ł. Kocój uważa, że te 100 książek pozyskane z jednostek UJ stanowi ok. 30-40 proc. produkcji wydawniczej uczelni. Pozostałe 60-70 proc. trafia do innych wydawców. Gdyby Wydawnictwo UJ było w stanie pozyskać 60-70 proc. tytułów wydawanych – i dofinansowanych ze środków uczelni – przez UJ, dawałoby to oficynie stabilne podstawy działalności. – Koszty dla wydziałów byłyby wówczas niższe, a efekty promocji i sprzedaży – większe – zauważa dyr. Kocój.

Priorytet w Wydawnictwie UJ mają publikacje niezbędne do awansu naukowego, tj. rozprawy habilitacyjne i książki profesorskie. Te wychodzą najszybciej, za to w niskich nakładach. Z drugiej strony, mają go książki, które są w stanie osiągnąć sukces rynkowy oraz zapewnić prestiż wydawnictwu. Najniższe nakłady to 100 egzemplarzy. Najwyższe nakłady dochodzą do ok. 10 tys. egzemplarzy. Choć tradycyjnie w najniższych nakładach wydaje się habilitacje, to zdarzają się i takie, które osiągają 500-1000 egz. nakładu. Ł. Kocój zauważa, że pod względem finansowym, oficyna zainteresowana jest książkami, które może sprzedać jednorazowo w ok. 1000 egzemplarzy w ciągu roku lub po 500-600 egz. rocznie, ale przez okres kilku lat. Łączny roczny nakład publikacji Wydawnictwa UJ wynosi 80-100 tys. egz. Koszt arkusza wydawniczego to ok. 600-700 zł., jednak dyrektor zastrzega, że są publikacje znacznie kosztowniejsze, np. wspominane już medyczne i matematyczne, bywają też tańsze – np. prace habilitacyjne.

SYSTEM PROMOCJI

Wydawnictwo nie posiada własnej drukarni, choć takowa jest w strukturze uniwersytetu. Czasami oficyna korzysta z jej usług.

Swego czasu autorów uniwersyteckich zniechęcał do działu wydawnictw fakt, iż musieli podpisywać deklarację o zrzeczeniu się praw do honorariów autorskich. Wydawnictwo UJ stara się płacić honoraria. Ich wysokość zależy jednak od wyników sprzedaży książki. Zgodnie z obowiązującymi w UJ przepisami, nie wolno wypłacać honorariów autorskich ze środków na działalność statutową lub badania własne uczelni.

Ważny element działalności wydawniczej stanowi promocja. Wydawnictwo UJ stara się trafić z akcjami promocyjnymi bezpośrednio do odbiorców swych książek. Dlatego nie wydaje jednego zbiorczego katalogu swych publikacji, ale katalogi tematyczne: publikacji medycznych, humanistycznych, z dziedziny nauk ścisłych i przyrodniczych. Wciąż niezagospodarowanym obszarem są, zdaniem dyr. Kocója, biblioteki. Od 3 lat działa witryna internetowa wydawnictwa. W ostatnich miesiącach stworzono profesjonalną księgarnię internetową umożliwiającą sprzedaż on-line. Stanowi ona znakomitą drogę komunikacji z odbiorcami oraz prowadzenia akcji promocyjnych. Także sprzedaż przez Internet rośnie z każdym rokiem. Wydawnictwo uczestniczy w targach książki. Jednak, zdaniem Ł. Kocója, ma to coraz mniejsze znaczenie. Sprzedaż praw autorskich do tytułów na targach krajowych praktycznie nie istnieje. Koszty udziału w targach są wysokie, a efektywność promocyjna i handlowa coraz mniejsze. – Lepiej, żeby nasz przedstawiciel pojawił się od czasu do czasu u dystrybutora, niż żeby kilka osób przez 3-4 dni obsługiwało stoisko na targach - mówi.

Wydawnictwo stara się handlować bezpośrednio z księgarniami. Ten system jest efektywniejszy – skuteczniejszy i tańszy - od handlu za pośrednictwem hurtowni. Spośród hurtowni kontrahentami Wydawnictwa UJ pozostały tylko KLON i MATRAS, która dysponuje własną siecią księgarni. Książki oficyny budzą też zainteresowanie firm zajmujących się sprzedażą dla bibliotek. – Staramy się, aby współpraca z księgarniami nie była fikcyjna, tzn. pilnujemy terminów płatności i rezygnujemy z firm, które się z nich nie wywiązują – mówi Ł. Kocój. Niestety, wiąże się z tym pewne ryzyko. Rynek książki naukowej jest trudny. Rezygnacja z dystrybutora w określonym mieście może łączyć się z brakiem możliwości zastąpienia go przez inną firmę. Wydawnictwo stara się współpracować z przynajmniej jedną księgarnią w każdym ośrodku akademickim, najczęściej jest ich jednak kilka. W tej chwili ma ok. 200 punktów dystrybucji bezpośrednio współpracujących z oficyną. Często są to księgarnie specjalistyczne, handlujące tylko częścią produkcji oficyny. Dyrektor Kocój zaznacza, że stabilne obroty ze sprzedaży tworzy zawsze grupa publikacji, a nie pojedynczy tytuł. Podaje przykład redagowanej przez prof. Stanisława Konturka serii dotyczącej fizjologii człowieka, serii Psychologii Osobowości pod redakcją prof. Anny Gałdowej, czy też cieszące się coraz większym zainteresowaniem tomy z serii Anthropos pod redakcją prof. Czesława Robotyckiego. Wśród „hitów” oficyny można też wymienić: Filozofię Wschodu pod red. prof. Beaty Szymańskiej, Podstawy patofizjologii człowieka prof. Piotra Thora czy Algebrę liniową z elementami geometrii prof. Jacka Gancarzewicza.

Wyzwaniem dla Wydawnictwa jest stworzenie skutecznego Działu Nabywania Tytułów. W ten sposób Wydawnictwo UJ uzyska pełną strukturę profesjonalnej oficyny. Zadaniem tego działu byłoby rozszerzenie kręgu odbiorców i wejście na szerszy niż dotychczas rynek – np. książki popularnonaukowej czy poważnych zagranicznych podręczników akademickich i monografii naukowych – poprzez nabywanie praw autorskich, a w przyszłości być może także sprzedaż tych praw.

 

Uwagi

Powrót do strony głównej