Strona główna

Archiwum z roku 2001

Spis treści numeru 2/2001

Trzy lata doświadczeń
Poprzedni Następny

Życie akademickie

Proces oceny i akredytacji programów nauczania medycyny uzyskał zaufanie 
i szacunek środowiska akademickiego, a precyzją działania i obiektywnymi 
kryteriami oceny jakości nauczania wyprzedza wiele państw europejskich.

Maciej Gembicki

Fot. Stefan Ciechan

Prowadzony od ponad trzech lat proces oceny i akredytacji programów nauczania przeddyplomowego na różnych kierunkach w uczelniach medycznych ma charakter złożony i zawiera kilka elementów. Pierwszy, to przygotowanie samooceny działalności dydaktycznej uczelni, rozwoju kadry nauczycieli akademickich oraz infrastruktury, na którą składają się katedry, zakłady i kliniki, jak też warunków nauki i życia studentów. Samoocena ta musi zawierać prezentacje osiągnięć, jak też i niedostatków w kształceniu studentów, od chwili immatrykulacji do momentu uzyskania dyplomu lekarza, farmaceuty, stomatologa, magistra analityki lekarskiej lub absolwenta wydziału nauki o zdrowiu. Kolejnym ważnym elementem postępowania akredytacyjnego jest praca zespołów ludzi spoza ocenianej uczelni, które są właściwie przygotowane do analizy samooceny dokonanej przez uczelnię. Zespoły te są zobowiązane w sposób wnikliwy, a zarazem bardzo obiektywny ocenić przedstawiony im kwestionariusz zawierający samoocenę uczelni, a w szczególności wydziału czy oddziału poddawanego procesowi akredytacji. Sposoby obiektywnej oceny dostarczonego przez uczelnię materiału, jak też jego zgodności z rzeczywistością mogą być różne, zawsze jednak muszą być precyzyjnie opracowane, takie same dla wszystkich ocenianych uczelni i muszą być znane władzom uczelni, która poddaje się procesowi akredytacji.

Analiza samooceny uczelni i jej ocena przez niezależne gremium osób stwarza podstawę do kolejnego etapu tego procesu, jakim jest wizyta zespołu akredytacyjnego w ocenianej uczelni. Następuje wówczas konfrontacja danych zawartych w nadesłanych kwestionariuszach samooceny z rzeczywistością, a zespół akredytacyjny wyrabia sobie opinię o przebiegu procesu dydaktycznego, jak też ocenia infrastrukturę, w której się to nauczanie odbywa.

Zespół wizytujący uczelnię musi pamiętać, że nie jest organem kontrolnym, a jedynie oceniającym i że proces ten musi cechować elegancja postępowania i dbałość o tworzenie niestresującej atmosfery wizyty. Wstępny raport zespołu akredytacyjnego i raport końcowy, przygotowany przez zespół kompetentnych osób, stwarzają podstawy do udzielenia akredytacji programom nauczania na odpowiednich kierunkach na czas określony.

Należy stwierdzić, że celem akredytacji nie jest kategoryzacja akredytowanych wydziałów. Celem jest niezbędna, zewnątrzuczelniana, obiektywna i niezależna od organu założycielskiego ocena elementów nauczania studentów na określonym kierunku studiów. Oceniane elementy należą, wg nowoczesnej wiedzy i standardów, do absolutnie niezbędnych i mają charakter identyczny lub co najmniej zbliżony do minimów edukacyjnych i do standardów uznawanych w krajach, w których istnieją systemy akredytacyjne. Jeśli wymagania te są spełniane, uczelnia na pewno uzyska akredytację na najdłuższy określony statutowo czas. Jeśli jednak minima i standardy nauczania nie zostaną spełnione, to akredytacja przyznawana jest na czas odpowiednio krótszy, z obowiązkiem spełnienia warunków, które w przyszłości stworzą podstawy do jej przedłużenia. Zrozumiałe, że w takim przypadku będzie miała miejsce, choć nie zamierzona, swego rodzaju kategoryzacja uczelni.

GENEZA SYSTEMU

Różne uczelnie akademickie i ich wydziały różną drogą dochodziły do dostrzeżenia potrzeby zastosowania procesu akredytacyjnego, a decydowała o tym specyfika poszczególnych uczelni i ich struktura organizacyjna. W przypadku uczelni medycznych, których organem założycielskim jest minister zdrowia, należało się spodziewać, że on właśnie odpowiedzialny jest za prawidłowość ich funkcjonowania i jakość pracy dydaktycznej. Oczywiście, tzw. kontrole grup urzędników różnych szczebli odbywały się dość regularnie. kontrolowali uczelnię przedstawiciele ministra zdrowia bądź innych urzędów do tego uprawnionych, z Najwyższą Izbą Kontroli włącznie. Kontrole te dotyczyły jednak przede wszystkim elementów organizacyjnych, gospodarczych i finansowych.

Proces nauczania natomiast był kontrolowany przez organa wewnątrzuczelniane i najczęściej należało to do obowiązków prodziekanów. Kontrole te, na pewno pożyteczne i niezwykle ważne, miały charakter wyrywkowy, a więc mniej skuteczny. Słabość tego systemu polegała na tym, że nie był on oparty na ustalonych standardach i nie miał charakteru oceny szczegółowej całego mechanizmu i systemu nauczania w uczelni. Podejmowano próby wprowadzenia egzaminów o tej samej treści pytań i w tym samym czasie we wszystkich uczelniach. Miały one głęboki sens, ale nigdy nie stały się trwałą instytucją i przeprowadzane były raczej sporadycznie dla wybranych przedmiotów. Istniejące w nielicznych uczelniach medycznych zakłady dydaktyki prowadziły ocenę nauczania i prezentowały jej wyniki środowisku akademickiemu, ale na ogół były one z trudem akceptowane przez społeczność akademicką.

Tak więc uwidocznił się brak systemu, który w sposób obiektywny, niezależny od organu założycielskiego, jak też bezpośrednio od władz poszczególnych uczelni, oceniałby programy nauczania medycyny, a także innych kierunków w akademiach medycznych. Brak ten w przypadku uczelni medycznych ujawnił się szczególnie ostro z chwilą, gdy kilka akademii medycznych w Polsce rozpoczęło nauczanie kandydatów z USA i Kanady według czteroletniego programu amerykańskiego. Wówczas Departament Edukacji Rządu USA uzależnił kredytowanie tych studentów z funduszy federalnych od przedstawienia przez Ministerstwo Zdrowia RP zasad i sposobu, w jaki prowadzona jest ocena prawidłowości nauczania i w jakim stopniu nauczanie to opiera się na standardach uznawanych przez inne kraje, w tym również USA. Podkreślano przy tym, że system oceny jakości nauczania winien być całkowicie niezależny od czynników rządowych, jak też władz poszczególnych uczelni.

W zaistniałej sytuacji prof. Janusz Gadzinowski, rektor AM w Poznaniu oraz prof. Stanisław Konturek, ówczesny przewodniczący Konferencji Rektorów Uczelni Medycznych w Polsce (KRUMP), zaproponowali członkom tej Konferencji powołanie zespołu osób, które byłyby odpowiedzialne za systematyczną ocenę jakości nauczania medycyny w Polsce i akredytację programów nauczania.

Propozycja ta uzyskała poparcie wszystkich rektorów i uchwałą KRUMP, obradującej w Gdańsku 7 października 1997 r., powołano instytucję pod nazwą Komisja Akredytacyjna Uczelni Medycznych (KAUM). Równocześnie z uchwałą, funkcję przewodniczącego tej Komisji powierzono prof. Maciejowi Gembickiemu z AM w Poznaniu, a funkcję wiceprzewodniczącej prof. Jadwidze Mireckiej z CM UJ w Krakowie. Zadaniem tych osób było przygotowanie statutu Komisji, który po zatwierdzeniu przez KRUMP stał się podstawowym dokumentem opisującym cel, działania KAUM i sposoby ich realizacji.

KWESTIONARIUSZ I STANDARDY

Zgodnie z postanowieniem statutu KAUM, w skład Komisji weszło początkowo 12 osób, po jednym przedstawicielu z każdej uczelni medycznej. Były to osoby o liczącym się doświadczeniu dydaktycznym w różnych działach nauczania medycyny. Zgodnie z treścią statutu KAUM, powołano również drugiego wiceprzewodniczącego, którym został prof. Leszek Pączek z AM w Warszawie.

Zadania Komisji Akredytacyjnej są następujące: ma ona określić warunki konieczne do utworzenia i przeprowadzenia przeddyplomowych studiów medycznych oraz innych prowadzonych przez akademie medyczne; określi też standardy edukacyjne w odniesieniu do różnych kierunków studiów; zapewni ciągłość oceny jakości kształcenia; skoncentruje się na kształceniu przeddyplomowym, biorąc pod uwagę jego program, organizację, kwalifikacje kadry, wyposażenie dydaktyczne i wewnętrzną kontrolę jakości oraz wyniki egzaminów państwowych.

Pracami KAUM kieruje Prezydium Komisji, składające się z przewodniczącego oraz dwojga wiceprzewodniczących. W prace Komisji zaangażowani są wszyscy członkowie KAUM. Uczestniczą oni w zebraniach plenarnych, których częstotliwość uzależniona jest od bieżącego nasilenia pracy, nie rzadziej jednak niż raz w miesiącu. Za swe podstawowe zadanie Komisja przyjęła opracowanie kwestionariusza samooceny, który, wypełniony starannie przez uczelnię, stwarza pełne podstawy do zaznajomienia się z jej funkcjonowaniem, organizacją, infrastrukturą nauczania, ułatwia poznanie szczególnych osiągnięć uczelni i jej problemów. W opracowaniu kwestionariusza opieraliśmy się na naszej wiedzy, jak też na istniejących wzorach amerykańskich, sprawdzanych w toku blisko stuletniego doświadczenia, a opisanych w dokumentach Medical School Standards and Assessment oraz zaleceniach World Federation of Medical Education z 1998 roku. Kwestionariusz uwzględnia przede wszystkim specyfikę uczelni polskich. Został on przekazany rektorom z prośbą o wypełnienie go treściami dotyczącymi ich uczelni. 

Kolejnym etapem przygotowań do realizacji procesu akredytacyjnego było opracowanie zestawu standardów kształcenia przeddyplomowego na kierunku lekarskim, niezbędnych do uzyskania akredytacji. Dokument ten dzieli się na cztery następujące rozdziały: Standardy dotyczące uczelni i wydziału; Standardy dotyczące programów nauczania; Standardy dotyczące organizacji nauczania i Standardy dotyczące rekrutacji studentów i opieki nad nimi. Tekst został przekazany wszystkim rektorom akademii medycznych oraz prorektorowi CM UJ.

Kolejnym dokumentem, który łączył się z samym przebiegiem wizyty akredytacyjnej było przygotowanie regulaminu wizyty zespołu akredytacyjnego w poszczególnych uczelniach. Regulamin został zatwierdzony przez KRUMP i stał się obowiązującym scenariuszem wizyty.

POSTEPOWANIE AKREDYTACYJNE

Regulamin wizyty mówi, że rozpoczęcie procesu akredytacyjnego następuje na zaproszenie rektora danej uczelni, poprzedzone przekazaniem przewodniczącemu KAUM wypełnionego kwestionariusza samooceny. Jest to obszerny dokument, liczący zwykle około 1500 stron. Dokumentacja ta podlega szczegółowej analizie przez członków KAUM. Aby to zadanie wypełnić, Komisja przyjęła następujący tok pracy. Zespół 13-osobowy, tj. delegaci uczelni i przedstawiciele studentów, podzielony został na cztery podzespoły, które oceniają poszczególne rozdziały kwestionariusza – zawsze te same. Chodziło o to, aby w maksymalny sposób zwiększyć obiektywizm i dokładność oceny. Zawsze zaangażowanych jest 12 osób, bo w przypadku każdej uczelni, jej przedstawiciel jest wyłączony z prac nad oceną własnej placówki.

Po uzgodnieniu analizy przesłanej dokumentacji, przewodniczący KAUM wystosowuje pismo do rektora uczelni zgłoszonej do akredytacji, proponujące wizytę zespołu akredytacyjnego, z podaniem dokładnego planu pracy tej grupy, do zatwierdzenia przez rektora. W terminie uzgodnionym z rektorem, 4-5-osobowy zespół odwiedza uczelnię i w czasie 3-4 dni prowadzi liczne rozmowy z władzami, nauczycielami akademickimi, studentami, wizytując wybrane placówki nauczające, biblioteki i domy akademickie.

Wizytę kończy raport wstępny, oparty na materiałach uzyskanych w czasie wizyty, który praktycznie staje się integralną częścią raportu końcowego. Znacznie obszerniejszy raport końcowy, zatwierdzony przez Plenum Komisji, zostaje przedstawiony rektorowi. Ten, zgodnie ze statutem KAUM i regulaminem wizyty, jest zobowiązany do ustosunkowania się do tego raportu w czasie 30 dni. Jeśli rektor nie zgłasza istotnych zastrzeżeń do raportu końcowego (dokument taki liczy ok. 30 stron), członkowie Komisji głosują na posiedzeniu plenarnym nad przyznaniem akredytacji programowi nauczania medycyny na danym wydziale lekarskim.

Na wniosek KAUM rektorzy zgodzili się, aby w czasie pierwszej rundy procesu akredytacyjnego nie stawiać ocen, tylko przyznawać akredytację na określony czas, tj. 3 lub 5 lat, względnie akredytacji odmówić. Aktem zamykającym proces akredytacyjny jest uroczyste wręczenie rektorowi świadectwa akredytacyjnego, które podpisują przewodniczący KRUMP oraz przewodniczący KAUM. Gdyby jednak rektor nie zgodził się z treścią raportu końcowego lub okresem, na który udzielono akredytacji, wówczas wdrażana jest procedura odwoławcza, zgodnie z postanowieniem statutu KAUM. Arbitrem w tym postępowaniu odwoławczym jest Sekcja Medyczna Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego.

Okres kadencji KAUM jest 5-letni i obecny zespół dąży do tego, aby w tym czasie dokonać oceny programów nauczania medycyny we wszystkich uczelniach medycznych. Jeśli uczelnia przygotuje na czas dokumentację samooceny, Komisja wywiąże się z tego zadania. Aktualnie pełny proces akredytacyjny odbył się w Akademii Medycznej im. Piastów Śląskich we Wrocławiu i w Akademii Medycznej w Warszawie. Obu uczelniom udzielono akredytacji na okres 5 lat i wręczono stosowne świadectwa. Dobiega końca opracowanie raportu końcowego dla Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach. Trwają też prace nad analizą kwestionariusza samooceny uczelni lubelskiej, CM UJ w Krakowie oraz Akademii Medycznej w Łodzi.

Zapoczątkowany proces oceny i akredytacji programów nauczania medycyny spowodował zainteresowanie tym postępowaniem oddziałów stomatologii, wydziałów farmacji oraz oddziałów analityki lekarskiej. KRUMP uznała za słuszne rozszerzenie działalności KAUM również o te kierunki nauczania i zdecydowała się powiększyć dotychczasowy skład KAUM o 4 przedstawicieli stomatologii i po 2 przedstawicieli farmacji oraz analityki medycznej.

Tak więc od początku 2001 roku KAUM będzie działała w składzie 21 osób. Od początku swego istnienia KAUM nawiązała współpracę z Sekcją Medyczną Rady Głównej. Kontynuacją tej współpracy stała się wspólna sesja KAUM i Sekcji Medycznej RG 12 stycznia 2001 roku, na której omówiono sprawy aktualnie opracowywanych minimów nauczania. Spotkania będą kontynuowane.

PODSTAWY FINANSOWE

KRUMP powołując do działania KAUM zdecydowała, że uczelnie solidarnie opodatkują się na rzecz utrzymania sekretariatu i działań KAUM, w wysokości zależnej od liczby nauczanych studentów. Uzyskana na wstępie suma jest uzupełniana w miarę jej rozchodowania dokładnie udokumentowanego przez przewodniczącego Komisji. Ustalono, że fundusze te zostaną ulokowane na koncie uczelni, z której wywodzi się przewodniczący Komisji. Ponadto, z funduszy własnych uczelni rektorzy zgodzili się pokrywać koszty przejazdów członków KAUM związane z posiedzeniami plenarnymi i wyjazdami na wizytacje. Natomiast samo postępowanie akredytacyjne, jak też przygotowane świadectwo akredytacyjne nie obciążają uczelni dodatkowymi kosztami.

Trzy lata pracy KAUM pozwoliły na rozpoczęcie i kontynuację procesu oceny i akredytacji programów nauczania medycyny w Polsce. Proces ten uzyskał zaufanie i szacunek środowiska akademickiego, a dowodem tego są wnioski o rozszerzenie go na inne kierunki nauczania. Swoją precyzją działania i obiektywnymi kryteriami oceny jakości nauczania wyprzedza wiele państw europejskich, jest ceniony i uznawany w USA i Kanadzie.

Rozpoczęty proces zapewne będzie podlegał zmianom wynikającym z doświadczenia i nabytej wiedzy, a systematycznie modernizowany służyć będzie uczelniom medycznym w doskonaleniu ich programów nauczania.

Prof. dr hab. Maciej Gembicki, endokrynolog, pracownik Instytutu Chorób Wewnętrznych Akademii Medycznej w Poznaniu, jest przewodniczącym Komisji Akredytacyjnej Uczelni Medycznych.

Komentarze