FELIETONY
Szkiełko w oku
Biedny sponsor
| |
– Piotr Müldner-Nieckowski |
Wyznania szalonego humanisty
Nauka w służbie człowieka
|
|

Ministerstwo Edukacji starało się zminimalizować straty, jakie poniosły uczelnie i choć otrzymaliśmy jako resort o 3,5 proc. mniej pieniędzy na szkolnictwo wyższe, to m.in. uruchamiając rezerwy zmniejszyliśmy budżety uczelni już tylko o 3,1 proc. Uczelnie dostały 100 proc. pieniędzy na płace i inwestycje, a także na bezpośrednią pomoc materialną dla studentów. Cięcia dotknęły kwot na bieżącą obsługę, czyli np. energię, telefony oraz na remonty. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że sytuacja, zwłaszcza tych uczelni, które nie posiadały rezerw własnych, jest trudna.
Rozmowa z prof. Jerzym Zdradą, wiceministrem edukacji narodowej.
|
|

Gronostaje, togi, pochody i podrasowane aule można oglądać tylko od święta. mało kto je widzi, a jeszcze mniej zapamiętuje. Mimo że konieczna, to jest wizytówka-niewidka, niezdolna do utrwalenia obrazu. Pamięta się oraz kojarzy natomiast to, co widać codziennie, co spotyka się po drodze. I często jest to wizerunek zgrzebny, bez wyrazu, znękany zużyciem, tak jakby wszystko było bezpańskie. Rzecz jasna nie zawsze, ale jednak dostatecznie często, żeby do potocznej świadomości przylepiła się nijakość.
Prof. Jacek Wojciechowski pisze o braku koncepcji promocji polskich uczelni i kreowania ich obrazu w opinii społecznej.
|
|

W ostatnich latach granica odgradzająca w przeszłości świat akademicki z jego ideami autonomii i niezależności, w szczególności od świata komercji, nastawionej na produkcję, marketing i zysk, coraz bardziej się zaciera. W ostatnim ćwierćwieczu szereg instytucji akademickich i naukowych zawarło porozumienia z przemysłem farmaceutycznym. Jakkolwiek uważa się je za obustronnie korzystne, instytucje te wprowadziły rozmaite przepisy i regulacje w celu zachowania swej niezależności, przestrzegania zasady konfliktu interesów oraz konfliktu zaangażowania.
Prof. Andrzej Górski domaga się prawnego uregulowania
komercjalizacji badań i dydaktyki.
|
|

Obecnie uczelnie związane z PAN, nie licząc SNS, kształcą ponad 10 tys. studentów i zatrudniają ponad 800 pracowników naukowych i lektorów. Ponieważ zakres aktywności edukacyjnej profesorów przybrał tak znaczące rozmiary, powraca pytanie o możliwość i sens utworzenia Uniwersytetu PAN. Reprezentanci Szkoły Nauk Ścisłych przyznają, że na utworzenie takiej instytucji liczyli zakładając Szkołę. – Kształcenie monotematyczne nie jest dobrym rozwiązaniem – mówi dr Łukaszewski. – Rozwiązaniem jest uniwersytet. Myśleliśmy, że w ślad za nami powstaną kolejne inicjatywy, a z czasem stworzymy coś naprawdę poważnego. Idzie to jednak opornie.
O wyższych szkołach afiliowanych przy Polskiej Akademii Nauk pisze Piotr Kieraciński
|
|

Badania naszego zespołu koncentrują się na kilku problemach szczegółowych. Jednym z nich jest poznawanie procesów lodowcowych ze szczególnym naciskiem położonym na pozostawiane przez lodowce osady i formy. Rozpoznanie ich genezy w powiązaniu z badaniami bilansu masy lodowców (jako czynnika zależnego od klimatu) daje ciągle nowe wyniki, które pozwalają lepiej zrozumieć to, co zachodziło w Polsce w nie tak dawnej geologicznie przeszłości (np. kilkanaście tysięcy lat temu, kiedy cała północna Polska była pokryta lodem).
Dr Grzegorz Rachlewicz i mgr Witold Szczuciński piszą
o polskich badaniach polarnych na Spitsbergenie.
|
|

Chęć ukrywania cech naukowości tekstu koncentruje się najczęściej na poziomie słów i prowadzi do zastąpienia pojęć i terminów konstrukcjami mniej precyzyjnymi, ogólnymi czy nawet potocznymi. Z drugiej strony, gdy autor decyduje się na pozostawienie terminów, daje czytelnikowi wyraźnie sygnały, mówiące o zmniejszeniu przystępności tekstu.
Jakie są charakterystyczne cechy tekstu popularnonaukowego, zastanawia się
Tomasz Piekot.
|
|