Strona główna

Archiwum z roku 2001

Spis treści numeru 3/2001

Recenzje
Poprzedni Następny

Dlaczego my?

Pewien nowogwinejski polityk podczas spaceru nad brzegiem morza zadał Diamondowi pytanie: Dlaczego wy, biali, wytworzyliście i przywieźliście na Nową Gwineę tyle towaru, podczas gdy my, czarni, wytworzyliśmy go tak mało? Udzielenie odpowiedzi zajęło Diamondowi 25 lat i zaowocowało pokaźną książką Strzelby, zarazki, maszyny, która z kolei w 1998 roku przyniosła autorowi Nagrodę Pulitzera. Naturalnie omawiana lektura nie dotyczy jedynie gospodarczej polityki Europy i Nowej Gwinei. Jak można już wywnioskować z samego nieco tautologicznego podtytułu Losy ludzkich społeczeństw, Diamond uwzględnił również inne dysproporcje, jakie na przestrzeni dziejów można zauważyć pomiędzy wieloma kręgami cywilizacji. Autor zastrzega przy tym, że nie jest jego celem uzasadnienie dominacji jednej kultury nad inną, lecz jedynie ukazanie jej przyczyn. Diamond odżegnuje się także od eurocentrycznego podejścia do historii, poświęcając większą uwagę innym kontynentom, a czasem wręcz deprecjonując mentalność mieszkańców naszego kontynentu, jak to ma miejsce na przykład w stwierdzeniu, że Nowogwinejczycy są bardziej inteligentni od Europejczyków.

Autor, być może z odcieniem sarkazmu, stwierdza: Dziennikarze zwykle proszą autorów obszernych dzieł o streszczenie ich jednym zdaniem. Treść tej książki można ująć w następujący sposób: Dzieje ludów toczyły się niejednakowo z powodu różnicy środowisk, w których te ludy żyły, a nie ze względu na biologiczne zróżnicowanie samych ludzi. Diamond wdaje się tu w polemikę z naukowcami, którzy nie są skłonni uznać, że geografia wywiera duży wpływ na historię. Jednak położenie Polski sprawia, że każdy jej obywatel rozumie i czuje znaczenie tej kwestii – zakłada autor w specjalnej przedmowie Do polskich czytelników, w której niezwykle ciepłymi słowami na temat naszego kraju stara się najwyraźniej zaskarbić przychylność tytułowych adresatów. Cóż, pozostaje nam tylko żałować, że w dalszej partii tekstu Polska została potraktowana bardzo marginalnie.

Historię naszego świata kształtowały znaczone podbojami, epidemiami i ludobójstwem stosunki między różnymi ludami – stwierdza Diamond. Tytułowe „strzelby, zarazki, maszyny” to kluczowe słowa, dzięki którym otwierają się przed nami niewesołe dzieje społeczeństw. Uwaga autora nie zaczyna się jednak i nie kończy na terminach uwidaczniających się w tytule. Zanim więc dojdziemy do rozdziału o zarazkach (Śmiertelny dar żywego inwentarza) czeka nas obszerne i szczegółowe omówienie rozwoju produkcji żywności, który okazał się pożywką dla śmiercionośnych drobnoustrojów. Diamond poświęca także uwagę dziejom pisma i innym „bezkrwawym” wynalazkom, które walnie przyczyniały się do rozwoju cywilizacji. Autor w umiejętny sposób łączy w swej książce dokonania różnych dziedzin nauki (m.in. archeologii, biologii, historii, językoznawstwa), nie szczędząc nam swych spostrzeżeń wyniesionych często z codziennych sytuacji, z jakimi się zetknął podczas wielu podróży.

Przejrzystości materiału sprzyjają liczne mapy i tabele zamieszczone na stronach publikacji, którą ponadto ozdabiają czarno-białe fotografie przedstawiające ludzi różnych ras. Dodatkowym walorem jest zamieszczenie do każdego rozdziału wykazu lektur w ramach literatury uzupełniającej.


Bartłomiej Guz


Jared Diamond, Strzelby, zarazki, maszyny. Losy ludzkich społeczeństw, tłum. Marek Konarzewski, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2000, seria: Na ścieżkach nauki.

Mieszane uczucia

Gabinet psychoanalityka i pacjent na kozetce to dla nas wciąż zjawisko egzotyczne. Tym chętniej polski czytelnik sięgnie po Współczesną psychoanalizę, zwłaszcza że ta dyscyplina cieszy się u nas dwuznaczną sławą paranauki. Wbrew tej potocznej opinii, głównym adresatem książki Petera Kuttera – co sam autor sygnalizuje we wstępie – są studenci psychologii. Co znajdą zainteresowani na jej 200 stronach? Na początek kilka słów o mitologicznych, literackich i filmowych ujęciach „arcyludzkich konfliktów”, które wiążą się przede wszystkim z miłością fizyczną. Dalej „drzewo genealogiczne psychoanalizy”, czyli korowód naukowców od Freuda do współczesności. Następnie – jak przystało na akademicki podręcznik – omówienie problemu: czy psychoanaliza jest nauką i dlaczego nią jest. Wreszcie przedstawienie Freudowskiej i „pofreudowskiej” teorii osobowości oraz chorób poddających się terapii psychoanalitycznej (do których autor zaliczył m.in. zachowania przestępcze, alkoholizm i narkomanię). Do tego kilka przykładowych rozmów analityka i jego pacjenta. Na koniec praktyczne wskazówki dla terapeutów. Całość zamyka psychoanalityczna refleksja nad światem współczesnym: mechanizmami politycznymi, feminizmem i pacyfizmem.

Współczesna psychoanaliza to interesująca lektura. Z wyjątkiem części „historycznej”, którą czyta się z pewnym wysiłkiem z uwagi na wielość nazw własnych i dat, nietrudno jest ulec sugestywnemu wywodowi, zwłaszcza że poruszane tematy bywają naprawdę „sensacyjne”. Książka przypomina w tym poniekąd dzieła samego Freuda, który jest dla Kuttera autorytetem. Jego ustalenia autor rzadko podaje w wątpliwość. „Drzewo psychoanalizy” – by posłużyć się Kutterowską metaforą – nie wyrodziło się i nadal czerpie soki z Freudowskiego pnia. Toteż, jak w dziełach mistrza, tak i tutaj nie brakuje tez dyskusyjnych. Zaliczyłabym do nich np. „oralno-ssący charakter zachowań alkoholików”, które to rzekomo mają być kontynuacją reakcji niemowlęcia ssącego matczyną pierś, kiedy to butelka piwa staje się namiastką brakującej piersi. Do tej grupy przynależy bez wątpienia stwierdzenie, że podobieństwo wieżowców, samolotów, dział, czołgów czy rakiet do męskiego organu płciowego nie jest przypadkowe i wynika z „kompleksu boga”, na jaki cierpi „mocna płeć”. Zastanawiam się, jaki kształt proponowałby autor nadać – dajmy na to – rakiecie, aby mogła ona pełnić właściwie swoją funkcję, a jednocześnie nie umacniała w mężczyznach owego kompleksu. Wśród tez dyskusyjnych sytuują się także opinie z zakresu językoznawstwa, które towarzyszą fragmentowi poświęconemu „zaburzeniom psychosomatycznym”, czyli dolegliwościom cielesnym spowodowanym psychiką. Czytamy tam: Wiele sugestii dotyczących psychicznych przyczyn zaburzeń fizycznych odnajdziemy w przysłowiach lub powiedzonkach. Mówimy na przykład: „mam tego powyżej nosa” (katar). Być może reagowanie katarem na rzeczy, których ma się „powyżej nosa” lub „po dziurki w nosie” było specyficzną cechą któregoś z pacjentów Kuttera, jednak nie wydaje się ono właściwością szerszej grupy ludzi, a już na pewno nie wspólnoty posługującej się danym językiem.

Choć nie jest bez wad, ma książka Kuttera także niekwestionowane zalety. Najważniejszą z nich jest to, że skłania do pogłębionej refleksji nad drugim człowiekiem i, przede wszystkim, nad sobą samym (oby tylko to ostatnie nie przerodziło się w wyszukiwanie u siebie kompleksu Edypa). Autor zajmuje się problematyką szalenie skomplikowaną i – chociaż sam raz po raz przestrzega przed uproszczeniami i pochopnymi sądami o psychice własnej i bliźnich – nie zawsze udaje mu się uniknąć owych uproszczeń. Dlatego czytając Współczesną psychoanalizę miałam mieszane uczucia.


Aneta Wysocka


Peter Kutter, Współczesna psychoanaliza. Psychologia procesów nieświadomych, tłum. A. Ubertowska, GDAŃSKIE WYDAWNICTWO PSYCHOLOGICZNE, Gdańsk 2000.

„Ludowa” teologia

Autorka książki, adiunkt w Katedrze Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego, śledzi w prezentowanej pozycji funkcjonowanie wątków biblijnych w kulturze ludowej. Swoje rozważania interpretacyjne opiera na badaniach terenowych przeprowadzonych wśród Polaków, Litwinów, Ukraińców i Białorusinów (są to pogranicza kulturowe etniczne, językowe i religijne). Punkt wyjścia do dalszej analizy stanowią źródła współczesne: zapisy 900 rozmów z lat 1989-96 z mieszkańcami prowincji (wsi i małych miasteczek).

Ludowa wersja Biblii (biblia ludowa), występująca głównie w tradycji chłopskiej w przekazie ustnym, rozumiana jest jako zbiór tekstów interpretujących, zmieniających bądź uzupełniających kanon według zasad rolniczego etosu – pisze autorka. Praca Zowczak stanowi zatem rekonstrukcję modelu biblii ludowej, czyli zasad, którymi kierowali się czy kierują jej twórcy, a zasady te – notuje badaczka – przedstawię jako symboliczne relacje postaci i zdarzeń, relacje uświadamiane przez kompetentnych rozmówców. Owe relacje odnoszą się często do symboli, wyrażają w obrazach (ikonografia sztuki ludowej, opisy snów i wizji), a także mają odbicie w rytuale, toteż autorka natrafia niejednokrotnie na trudności przy ich rekonstrukcji związane ze ścisłymi odniesieniami do szczegółów dawnego rytuału kościelnego, którego znajomość bywa konieczna do interpretacji wciąż jeszcze funkcjonujących wierzeń – podkreśla Zowczak.

W biblii ludowej obowiązuje porządek symboliczny, chronologia ma znaczenie drugorzędne. Wątki Starego i Nowego Testamentu kontaminowane są według symbolicznych i strukturalnych podobieństw głównych postaci i zdarzeń, które ulegają transformacjom w kolejnych sekwencjach tekstów.

Niezbędnym dopełnieniem schematów interpretacyjnych tej biblii są jej adaptacje posiadające swoją wersję „epicką”, koncentrującą się na syntezie historii biblijnej z obrzędami rodzinnymi (włączając aktualne szczegóły obyczajowe, np. epizod pożegnania-rozłączenia matki i syna) oraz „liryczną”, wyraźną w pieśniach pasyjnych i modlitwach ludowych operujących symboliką przedstawień dewocyjnych zakorzenionych w ikonografii i w formułach staropolskich pieśni – zauważa Zowczak. W kod symboliczny biblii ludowej wprowadzają także uwzględnione przez autorkę przy analizie odwołania do staropolskich apokryfów czy dostrzeżone we współczesnych materiałach analogie do żydowskich legend biblijnych – zaznacza badaczka.

Całość została podzielona na cztery części tematyczne. Pierwsza, wprowadzająca, uwzględnia opinie zbieraczy i etnografów z XIX i początku XX wieku na temat ludowej kultury religijnej (O. Kolberga, W. Siarkowskiego, J. Karłowicza, J. Krzyżanowskiego, A. Br?cknera i in.). Części druga–czwarta koncentrują się na szczegółowej analizie konkretnych postaci i zdarzeń. Już same tytuły wprowadzają czytelnika w obszar interpretowanych zjawisk. Część druga porusza problem Boga Ojca i Syna, Matki Boskiej oraz czasoprzestrzeni sakralnej – Bóg i „światy”. Osoby, czas, przestrzeń. Część trzecia dotyczy postaci z pogranicza światów, pośredniczących między odrębnymi kategoriami bytów czy odmiennymi porządkami, które w kulturze ludowej pojmowane są i traktowane jako obce – Rodowody odmieńców i czarowników. Czwarta część wprowadza w zagadnienie idealnej wspólnoty społecznej wywołanej kontaktem z sacrum – „communitas”: rytuały bożonarodzeniowe, życie Jezusa, pasja Maryi i in. (autorka sięga tu m.in. do kolędy ludowej) – Rodowód własny.


Beata Walęciuk-Dejneka


Magdalena Zowczak, Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej, Wydawnictwo FUNNA, Wrocław 2000, seria: Monografie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

Żadnej drogi ucieczki


W każdej próbie artystycznej wypowiedzi człowieka dostrzec można jego stosunek do form już ustalonych i skodyfikowanych. Nawiązanie do kulturowej tradycji stanowi o zrozumieniu przekazu i pozwala na uchwycenie sensu zmian zachodzących w człowieku oraz w jego środowisku. Nie dziwi zatem fakt, że literatura minionego wieku, będąca dowodem gwałtownego odchodzenia od utrwalonych wartości i poszukiwania nowych, nie zawsze jasnych sposobów wyrazu, stała się przedmiotem badań nie tylko literaturoznawców i krytyków. Ten obszar aktywności stanowi wyzwanie także dla filozofów, o czym najlepiej świadczy książka Kurowickiego.

Odwołując się do Sztuki powieści Kundery, Kurowicki kreśli obraz współczesnego świata – wieloznacznego, niejasnego i względnego, w którym postawę kontemplacyjną zastąpiła znacznie bardziej praktyczna – kalkulacyjna. Taki świat potrzebuje specyficznej kultury. I nie chodzi tu o papkę, którą karmią się tłumy. Autor nie wykorzystuje najczęściej powielanych motywów obecnych u współczesnych artystów, nie używa ich jako argumentów do potwierdzenia teorii, że sztuka umarła. Wychodząc od utworów uznanych za wartościowe i znaczące w historii literatury czy – szerzej – kultury, podąża tropem figur – dominant, charakterystycznych dla autora, jego twórczości, a także danego momentu dziejowego. Goethe, jako ostatni przedstawiciel świata stabilnego i hierarchicznie uporządkowanego, kreuje bohatera autonomicznego, wolnego od trywialnych zależności. Tradycyjnie uznawane symbole, motywy i wartości krążą następnie wśród kontynuatorów dzieła Goethego, ale w jakże zmienionym kształcie... Krok po kroku autor oprowadza nas po „muzeum wyobrażeń i intelektu”, tworzonego w ciągu minionego wieku przez takich twórców, jak: Mann, Kafka, Schulz, ?apek, Beckett, Grotowski czy Różewicz. Wybór znaczący – nazwiska te brzmią dobrze nawet dla ucha laika, wywołują proste i charakterystyczne skojarzenia. Warto jednak poznać punkt widzenia autora wykładów, by przekonać się, że nie powiela on sztampowych analiz i ocen. Kurowicki jest subiektywny. Jego wypowiedź porusza odbiorcę, niekiedy nawet denerwuje. Jest tu trochę celowego „obrazoburstwa”, trochę przekory, która sugeruje, iż od czasu do czasu warto jest zrewidować swe poglądy i zdobyć się na dystans. Z autorem można się również spierać, choćby w zaciszu pokoju lub gabinetu. Kiedy mowa jest o Różewiczu i jego stwierdzeniu: Człowiek, co został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, został zamordowany i tego nie mogli ukryć prawdziwi artyści. Reszta jest milczeniem, autor Figur wyobraźni pisze: kto poza to milczenie wychodzi, nie poprzestając na tym, co zostało, popada w kicz jak współczesna sztuka i literatura „sakralna”. Nasuwa się pytanie: co zatem zostało? Czy warto w takim razie zajmować się człowiekiem w świecie, który zabił Boga oraz istotę stworzoną na Jego podobieństwo?

Degeneracja wartości i form ich przekazu (i tak można widzieć współczesną sztukę) nie budzi optymizmu. Ale czy w związku z tym, że rytuały, symbole i metafory straciły swe znaczenie należy godzić się na ich całkowite unicestwienie? Kurowicki zdaje się nie dostrzegać żadnej drogi ucieczki. I takie jest jego prawo. Gorzkie to, ale prawdziwe.

Lektura tej książki wywołuje u czytelnika sporo emocji. Dzieje się tak dlatego, że poruszane tu problemy wywołują obok chłodnej kalkulacji, właściwej nam – współczesnym, dziwny niepokój. Warto o tym przeczytać, warto pomyśleć.

Na koniec chłodna kalkulacja – książka została wydana mało starannie. Ilość błędów drukarskich staje się momentami co najmniej przykra i, niestety, nie umila czytania.


Beata Machnik


Jan Kurowicki, Figury wyobraźni XX wieku. Wykłady o literaturze z perspektywy filozofii kultury, Wydawnictwo Adam MarszaŁek, Toruń 2000.

Twórcze „nie wiem”

Metodologia nauk implikuje wiedzę o sposobach prowadzenia i przedstawiania wyników badań naukowych. Ważne jest nie tylko dobre przygotowanie materiału, ale i ukazanie go w poprawnej formie. Z drugiej strony wiadomo, iż ryzyko błędu wpisane jest we wszelkie prace badawcze. Recenzowana książka dotyczy prowadzenia badań oświatowych, a więc metodologii szczegółowej, do której można zaliczyć metody badań pedagogicznych.

Większość wiadomości i umiejętności opiera się już na wiedzy zastanej i w części przetransponowanej. Nawet najznakomitsi korzystają z tego, co przed nimi wymyślono i opracowano. Pracują jednak w celu poszerzenia i udoskonalenia wiedzy – tak, aby nowe, przetworzone jakości dojrzewały także do nowych form wyrazu. Zatem działanie schematyczne lub przywłaszczenie cudzego pomysłu jest niegodne prawdziwego mistrza. Warto przypomnieć, iż w naukach społecznych trudno uwolnić się od wpływu emocjonalności. Badacze są jednak przeważnie zależni od np. przekonań. Znawcy zagadnienia twierdzą, że badanie ludzi przez ludzi, mimo skrupulatnych metod badawczych, jest nieobiektywne.

Publikacja składa się z dziewięciu rozdziałów ułożonych wokół zagadnień związanych z projektowaniem badań ilościowych, jakościowych, uogólniających, indywidualizujących i praktycznych. Metod doboru próbki, zbierania, analizy i prezentowania danych. Jest pozycją cenną zwłaszcza dla osób zainteresowanych naukami społecznymi i problematyką badań nad rzeczywistością wychowania. Ważną i przydatną również studentom kierunków pedagogicznych, którzy przygotowując pod kierunkiem promotorów prace magisterskie próbują prowadzić badania zmierzające do odpowiedzi na pozornie proste pytanie: jak i dlaczego wychowywać? „Nie wiem” w nauce jest inspiracją stawania się, wyłaniania nowych myśli, coraz bliższych prawdy. W pedagogice twórcze „nie wiem” obejmuje wiedzę o człowieku, zwłaszcza o dziecku.

Ponieważ w etosie Polaków doby obecnej, brakuje satysfakcjonującego szacunku dla poszanowania cudzej własności osiągnięć, bardzo dobrze się stało, iż autor uwzględnił problem moralnych aspektów podejmowanych badań. Zwrócił uwagę na dwie płaszczyzny moralne, które jego zdaniem każdy badacz musi uwzględniać. Pierwsza dotyczy uczciwości intelektualnej względem środowiska naukowego, którego nie powinien wprowadzać w błąd np. poprzez przemilczanie lub przywłaszczanie cudzych osiągnięć, fałszowanie oraz naciąganie wniosków. Druga – moim zdaniem może nawet istotniejsza ze względu na trudność dokładnego zobrazowania lub udowodnienia – dotyczy badanych. Badacz nie może ich skrzywdzić zmuszając do uczestniczenia w badaniu (instytucjonalny przymus, uleganie naciskom sponsorów), narażając na upokorzenia i szkody psychiczne, trwałe obniżenie samooceny. Powinien poinformować o celu badań, w przypadku dzieci prosić rodziców o zgodę. Traktować osoby badane podmiotowo, szanując ich godność osobistą. Nie łamiąc tajemnicy zawodowej. Zdaniem Konarzewskiego, badacz ma prawo stosować tylko takie oddziaływania eksperymentalne, które samorzutnie mogłyby pojawić się w życiu codziennym badanych, dbać o otwartość na prawdę (nie o pozorną rację), dociekliwość, krytycyzm. Uprawiając bowiem działalność poznawczą w oparciu o badania oraz interpretację zjawisk i pojęć trzeba być odpowiedzialnym. Uwzględniać moralny wymiar okoliczności, tak by ludzkość nie tylko wzbogacała wiedzę o otaczającym świecie, lecz nie zatraciła się w czynach niezgodnych z wartościami etycznymi, z gubieniem szczęścia i poszanowania godności innych włącznie.


Alicja Wolter


Krzysztof Konarzewski, Jak uprawiać badania oświatowe. Metodologia praktyczna, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 2000.

Książki nadesłane

Marcin Dąbrowski, Lubelski lipiec 1980, Wyd. Zarząd Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność”, Lublin 2000.
Grażyna Legutko, Zenon Przesmycki (Miriam) – propagator literatury europejskiej, Wyd. WSP, Kielce 2000.
Małgorzata Marcjanik, Polska grzeczność językowa, Wyd. WSP, Kielce 2000.
Marek Ruszkowski, O stylu prozy polskiej XX wieku. Zbiór studiów, Wyd. WSP, Kielce 2000.
Ida Sadowska, Egzotyzm i swojszczyzna w prozie Ferdynanda Goetla z lat 1911-1939, Wyd. WSP, Kielce 2000.
Edyta Suliga, Rozwój fizyczny dzieci niskorosłych, Wyd. WSP, Kielce 2000.
Aleksandra Wieloch, Uwarunkowania kształcenia głosu uczniów klas ósmych, Wyd. WSP, Kielce 2000.
Małgorzata Kwaśniewska, Graficzna i ortograficzna poprawność pisma uczniów w edukacji wczesnoszkolnej, Wyd. WSP, Kielce 2000.
Jan Kania, Pius IX a walka Polaków z Rosją. Powstanie styczniowe (1863-1864), Wyd. SPES, Kraków 2000, seria: Studia z Dziejów Stosunków Polsko-Watykańskich.
Tadeusz Banek, Rachunek ryzyka. Badania operacyjne. Wyd. Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji, Zamość 2000, seria: Monografie.
Henryk Mamcarz, Swapy procentowe, Wyd. Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji, Zamość 2000, seria: Monografie.
Zbigniew Długosz, Przemiany na mapie politycznej świata, Wyd. Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji, Zamość 2000, seria: Podręczniki Akademickie.
Wiesław Andrzej Kamiński, Globalne społeczeństwo informacyjne: nadzieje, szanse, zagrożenia. Wykład inauguracyjny, Wyd. Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji, Zamość 2000.
Wojciech Orłowski, Senat Trzeciej Rzeczypospolitej. Geneza instytucji, Wyd. Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji, Zamość 2000, seria: Monografie.
Łukasz N. Węsierski, Podstawy logiki i teorii automatów dla ekonomistów i informatyków, Wyd. Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji, Zamość 2000, seria: Podręczniki Akademickie.
Turystyka i dziedzictwo kulturowe. Podyplomowe studia turystyki transgranicznej, red. B. Kawałko, S.J. Pastuszka, Wyd. Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji, Zamość 2000.
Halina Jastrzębska-Smolaga, W kierunku trwałej konsumpcji. Dylematy – zagrożenia – szanse, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000.
Piotr J. Durka, Komputer. Internet. Cyfrowa rewolucja, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000.
Wojciech G. Piasta, Korozja siarczanowa betonu pod obciążeniem długotrwałym, Wyd. Politechniki Świętokrzyskiej, Kielce 2000, seria: Monografie, Studia, Rozprawy.
Mirosław Wciślik, Wprowadzenie do systemu matlab, Wyd. Politechniki Świętokrzyskiej, Kielce 2000, seria: Elektryka.
Mogens Henze, Poul Harremo?s, Jes la Cour Jansen, Eric Arvin, Oczyszczanie ścieków. Procesy biologiczne i chemiczne, tłum. M. Żygadło, B. Bartkiewicz, Wyd. Politechniki Świętokrzyskiej, Kielce 2000.
Martin Rees, Tylko sześć liczb, tłum. P. Amsterdamski, Wyd. CiS, Warszawa 2000, seria: Science Masters.
Ilya Prigogine, Kres pewności. Czas, chaos i nowe prawa natury, tłum. I. Nowoszewska, P. Szwajcar, Wyd. CiS i Wyd. W.A.B., Warszawa 2000, seria: Nauka u Progu Trzeciego Tysiąclecia.
 

Komentarze