|
|
Okolice naukiW obliczu spodziewanego wejścia do struktur europejskich polskie firmy Mariusz Karwowski Proces wchodzenia do Unii Europejskiej ma nie tylko charakter polityczny. To jednocześnie ogromna szansa polskiej gospodarki i rodzimych przedsiębiorców. Aby na wspólnym europejskim rynku móc konkurować z innymi, trzeba jednak umieć skutecznie walczyć o klienta. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że wielkie światowe koncerny, będące liderami w przemyśle czy usługach, swoją pozycję zawdzięczają przyjętej filozofii innowacyjności. To jest główny czynnik dający firmom przewagę nad rywalami w branży. – Jazda samochodem, oglądanie telewizji, korzystanie z komputera nie byłoby możliwe, gdyby ktoś kiedyś nie wpadł na nowy pomysł i nie rozwijał go aż do momentu, gdy ten stał się nowym produktem. Dziś ten towar jest używany przez miliony ludzi. Proces wprowadzania innowacyjnych rozwiązań należy kontynuować, nie można stać w miejscu – mówi Grzegorz Gromada, koordynator IRC West Poland we Wrocławiu. UNIKALNA SIEĆIRC, czyli Innovation Relay Centres, zostały stworzone właśnie po to, by pomagać lokalnym firmom w dostępie do europejskiego rynku technologii przez promowanie ich osiągnięć oraz pozyskiwanie potrzebnych im rozwiązań technicznych i organizacyjno-menedżerskich. Firmy nie zawsze mają możliwość opracowania i wdrożenia nowatorskich pomysłów, a z drugiej strony niektóre z nich napotykają trudności w znalezieniu, a później nabyciu odpowiednich nowych rozwiązań, które pozwoliłyby im utrzymać się na rynku. Dlatego Komisja Europejska, w ramach programu Innowacje, zdecydowała się powołać Sieć Ośrodków Przekazu Innowacji (Innovation Relay Centres). Jest to unikalna w skali światowej sieć organizacji specjalizujących się w dostarczaniu firmom wiedzy i zasobów w celu przekształcania nowych, wysokich jakościowo rozwiązań w zyski firm. Przedsiębiorstwa, dostawcy technologii, ale także instytuty naukowe, uczelnie i inne organizacje, powinny bowiem czerpać korzyści z udziału w procesie innowacyjnym. Sieć IRC w Polsce zaczęła działać w lipcu ubiegłego roku. W Europie istnieje już od 6 lat i nie ogranicza się tylko do krajów członkowskich UE. Ośrodki funkcjonują także w Norwegii, Islandii, Szwajcarii i Izraelu. Coraz większą potrzebę ich istnienia widzą instytucje z państw Europy Środkowowschodniej, m.in. Rumunii, Bułgarii czy Węgier. Obecnie w 30 krajach działa ok. 250 organizacji skupionych w 68 IRC. Blisko 800 specjalistów obsługuje w nich łącznie ponad 100 tys. firm. W Polsce są trzy tego typu ośrodki: IRC East Poland, obejmujący swym zasięgiem woj. mazowieckie, lubelskie, podlaskie, pomorskie, warmińsko-mazurskie, IRC South Poland (woj. łódzkie, małopolskie, podkarpackie, śląskie, świętokrzyskie) oraz IRC West Poland (woj. dolnośląskie, kujawsko-pomorskie, lubuskie, opolskie, wielkopolskie i zachodniopomorskie). Wszystkie one dążą do wzmocnienia konkurencyjności polskich przedsiębiorstw przez międzynarodowy transfer technologii ze sfery badawczo-rozwojowej do przemysłu. – Ośrodki te są niezależnymi konsorcjami, które dzięki temu, że zostały wybrane w drodze otwartego konkursu, gwarantują najwyższą jakość w zakresie transferu rozwiązań innowacyjnych w poszczególnych regionach – zapewnia Grzegorz Gromada. – W każdym ośrodku, bez względu na jego wielkość i typ instytucji, przy której działa, pracują konsultanci biznesowi i technologiczni, mający specjalistyczną wiedzę o profilu technicznym i ekonomicznym firm oraz o regionie, który obsługują. Są ekspertami najwyższej klasy. Najczęściej wywodzą się z uczelni technicznych bądź ekonomicznych. Forma organizacji ośrodków jest bardzo różna. Jedne są 3-, 4-osobowymi biurami zatrudniającymi specjalistów w zakresie doradztwa technologicznego, inne wchodzą w strukturę uczelni, a jeszcze inne działają w ramach regionalnych izb gospodarczych. Najważniejsze jednak, iż dzięki rozciągniętej po całej Europie i w danym kraju sieci ośrodków, ich pracownicy mają gruntowną wiedzę o potrzebach i ofertach firm z regionu, który obsługują. Nie są to więc szablonowe działania w ciemno, lecz doradztwo poprzedzone dokładnym rozeznaniem lokalnego rynku i odpowiadające zapotrzebowaniu miejscowych przedsiębiorców. Plan aktywnych działań i usług nie ma wymiaru globalnego, lecz jest zorientowany na konkretne potrzeby. ATRAKCYJNI PARTNERZYOdbiorcy oferty IRC tworzą dwie grupy. Pierwsza to przedsiębiorstwa, których strategia ukierunkowana jest na zakup i korzystanie z nowych technologii. Ośrodki IRC wspomagają je w procesie ich transferu, dostarczając danych na temat nowych rozwiązań, potrzebnych do utrzymania ich innowacyjnego charakteru. Do drugiej grupy zaliczają się wykonawcy prac badawczych. Są to różnego typu organizacje – firmy, uczelnie, instytuty – które w swojej strukturze mają wewnętrzny dział badawczy. IRC pomaga im w znalezieniu partnera w Europie, zainteresowanego wykorzystaniem wyników tych badań i transferem opracowanej przez nich technologii. Bardzo ważnym partnerem IRC są szkoły wyższe. Korzyści są przy tym obustronne. Dwóch spośród trzech polskich koordynatorów sieci znajduje się właśnie w uczelniach: Wrocławskie Centrum Transferu Technologii w Politechnice Wrocławskiej i Ośrodek FEMIRC w Politechnice Krakowskiej. Z kolei same szkoły wyższe mogą dzięki sieci oferować za granicą wyniki prowadzonych u siebie prac badawczo-rozwojowych. Ale to nie wszystko. Klientami IRC są też tzw. spin-offy, czyli firmy „odpryskowe”, wydzielone z większej organizacji, np. uczelni, instytutu. Najczęściej sytuacja taka ma miejsce, gdy w uczelni grono osób kończy pracę nad określonym projektem, którego główny lub uboczny rezultat może zostać skomercjalizowany poza organizacją macierzystą. – Uczelnie angażujące się w takie przedsięwzięcia postrzegane są jako atrakcyjni partnerzy – wyjaśnia G. Gromada. – Wynika to z faktu, że pracownicy uczelni otoczonej firmami „odpryskowymi“ są znacznie lepiej przystosowani do realizacji prac badawczo-rozwojowych na zlecenie przemysłu – są bliżej tych problemów, lepiej rozumieją ograniczenia czasowe i finansowe oraz, co najważniejsze, mają lepsze poczucie konieczności uzyskiwania rezultatów. Oprócz tak oczywistych korzyści, wynikających z funkcjonowania spin-offów, jak poprawa wizerunku uczelni czy tworzenie dodatkowych szans dla pracowników naukowych, studentów i absolwentów, z czasem pojawiają się też konkretne profity finansowe wynikające z lokowania zleceń w uczelni, która uzyskuje przychody z wynajmu pomieszczeń, laboratoriów, sprzętu. Część takich firm staje się również darczyńcami na rzecz uczelni. Niestety, o ile w USA i Europie Zachodniej pracownicy uniwersytetu popierają tworzenie takich firm, ba, fundowane są nawet specjalne granty na komercjalizację technologii lub produktu, o tyle w Polsce firmy te działają często w tzw. szarej strefie. Postrzegane są jako organizmy pasożytujące czy nawet działające przeciwko uczelni. Naukowcy prowadzący własne firmy często nie znajdują zrozumienia u swoich kolegów. Szczególnym miejscem rozwoju regionalnego potencjału naukowego oraz konsolidacji środowiska uniwersyteckiego z podmiotami gospodarczymi są choćby parki naukowo-technologiczne. Taki istnieje już np. w Poznaniu. Podobny do 2005 roku powstanie w Lublinie. BEZPŁATNY DOSTĘPZasadniczym celem sieci IRC jest wspieranie międzynarodowego transferu technologii pomiędzy firmami, co ma pomóc zjednoczonej Europie w osiągnięciu jej strategicznego celu – uczynieniu z gospodarki najbardziej konkurencyjnej i najbardziej dynamicznej ze wszystkich na świecie, łącznie z amerykańską. Wszelkie działania w tym kierunku mają się opierać na wiedzy, innowacyjności i nowych technologiach. Innovation Relay Centres są największą na świecie siecią organizacji wspomagających międzynarodowy transfer technologii. – Spektrum naszego działania jest bardzo szerokie – mówi Tomasz Maczuga z IRC South Poland w Krakowie. – Najogólniej można powiedzieć, iż ułatwiamy życie tym firmom, które chcą nawiązać kontakty zagraniczne. Pomagamy im znaleźć odpowiedniego partnera do współpracy technologicznej, organizujemy partnerskie spotkania we wszystkich ważnych sektorach gospodarki. Dużą popularnością wśród naszych klientów cieszą się audyty, obserwacje, dzięki którym określamy zdolność firmy do adaptowania nowych technologii. Z kolei, jeśli ktoś ma nowe, ciekawe rozwiązania, może liczyć na pomoc w ich promocji. W tej chwili za najpilniejszą sprawę uważamy dotarcie do maksymalnej liczby osób zgłaszających chęć kontaktów zagranicznych oraz mających ściśle sprecyzowaną potrzebę technologicznej innowacji. IRC wspiera również przedsiębiorców w negocjacjach dotyczących międzynarodowego transferu technologii. Może on mieć formę umowy licencyjnej, przedsięwzięcia joint venture, umowy produkcyjnej lub porozumienia handlowego ze wsparciem technicznym. Ośrodki ułatwiają firmom dostęp do wyników projektów badań prowadzonych w różnych częściach Europy oraz do europejskich inicjatyw z zakresu innowacji, m.in. ich finansowania czy praw własności intelektualnej. Dzięki przyłączeniu się do sieci istnieje możliwość udziału w projektach badawczych Unii Europejskiej. Korzystanie z tych usług jest niezwykle opłacalne, jako że, dzięki dofinansowaniu z Komisji Europejskiej, większość z nich świadczona jest bezpłatnie. – Ponieważ pierwsze cztery lata funkcjonowania IRC, okazały się niebywałym sukcesem, Komisja Europejska, wierząc, że prędzej czy później pieniądze i tak się zwrócą, postanowiła przedłużyć dofinansowywanie działalności ośrodków do 2004 roku. Łączna wysokość rocznej dotacji wyniesie ok. 18 mln euro. Oznacza to, iż polskie firmy także mają możliwość dostępu do bezpłatnych, ale za to bardzo specjalistycznych usług – zachęca koordynator IRC Polska Zachodnia. Firmy przeważnie pokrywają jedynie koszty spotkań z partnerami zagranicznymi, a więc przejazd, noclegi. Natomiast obsługa i poszukiwanie tych partnerów są bezpłatne. Oprócz tego, ośrodki dostarczają aktualnej i pełnej informacji w postaci biuletynów, katalogów ofert czy poprzez Internet. Kilka razy w roku organizowane są dni transferu technologii, targi handlowe, a niemal nieustannie prowadzone są szkolenia na temat nowoczesnych metod produkcji i zarządzania. WZROST ZAINTERESOWANIAMimo że polskie ośrodki IRC działają dopiero kilka miesięcy, szybko zdobywają sobie klientów. Okazuje się, że pomoc, jaką oferuje sieć, jest bardzo potrzebna. Niestety, różnica w rozwoju gospodarki polskiej i krajów UE jest jeszcze wciąż spora. A jej zmniejszaniu nie sprzyja na pewno brak znajomości języka angielskiego wśród polskich przedsiębiorców. – Jest to jeden z poważniejszych problemów. Nieumiejętność posługiwania się przynajmniej jednym językiem zachodnim jest aż nadto widoczna. Na szczęście prezesi firm zaczynają to rozumieć i organizują przyspieszone kursy językowe – stwierdza T. Maczuga. Z powodu trudności w porozumieniu się współpraca z zagranicznymi partnerami, prowadzona choćby za pomocą spotkań w ramach Polsko-Szwedzkiego czy Polsko-Niemieckiego Forum Innowacji i Transferu Technologii, jest znacznie ograniczona. A mimo to efektywność sieci jest zdumiewająca. Przedsiębiorcy zaczynają zdawać sobie sprawę, że aby po wejściu do struktur europejskich konkurować z zachodnimi firmami, muszą już teraz pomyśleć o konieczności wykorzystania rodzimego potencjału naukowego i wdrażania technologii innowacyjnych. W przeciwnym wypadku, mimo zjednoczenia, granica na Odrze i Nysie nadal pozostanie barierą. – Od chwili powstania, czyli od października 1995 roku, ponad 60 tys. klientów IRC otrzymało pomoc w zakresie transnarodowego transferu technologii. Kilku tysiącom innych udało się osiągnąć fazę negocjacji w tym zakresie. Ponadto blisko 50 tys. firm otrzymało pomoc związaną z przygotowywaniem propozycji do programów badawczo-rozwojowych Unii Europejskiej. Wielu złożyło już swoje propozycje do tych programów prosząc nas o pomoc. To są dane z ośrodków europejskich, ale w Polsce też zauważamy stopniowy wzrost zainteresowania naszą ofertą – stwierdza optymistycznie Grzegorz Gromada. W tej chwili priorytetowym zadaniem, jakie stawia przed sobą sieć IRC, jest rozwijanie bazy kontaktów oraz pogłębienie już istniejących powiązań między firmami. Bardzo ważną rolę w tym względzie będzie spełniał ośrodek koordynacyjny całej sieci, mieszczący się w Luksemburgu. To tam właśnie zarządza się wspólną, międzynarodową bazą ofert i na drodze elektronicznej prowadzi się ich dystrybucję do wszystkich partnerów sieci IRC w Europie.
|
|
|