Strona główna

Archiwum z roku 2001

Spis treści numeru 11/2001

Poza ministerstwami
Poprzedni Następny

W stronę historii

Kartki z dziejów nauki w Polsce (29)

Piotr H?bner

W organizacji życia społecznego widoczna jest, zwłaszcza współcześnie, tendencja do instytucjonalizacji. Przybiera ona formy patologiczne, gdy forma zaczyna przeważać nad treścią, co w szczególności wyraża się w nadmiernej biurokratyzacji.
Powołany 2 kwietnia 1928 r. Fundusz Kultury Narodowej, mający wspierać naukę i kulturę polską, daleki był od biurokratycznych wzorów, według których działały ministerstwa. W Biurze Zarządu FKN funkcjonował tylko jeden pracownik (po 2 latach – trzech), jego pracę wspomagał personel Biura Prezydialnego Prezesa Rady Ministrów. Stanisław Michalski, pomysłodawca i dyrektor Funduszu, zadowalał się dodatkiem wyrównawczym do emerytury. Przez 3 lata wydano na obsługę FKN zaledwie 44 858 zł, opłacając z tego także honoraria za oceny prac petentów i za fachowe referaty. Była to jedynie połowa kwot, jakimi dysponował Fundusz.

Fundusz powstał – jak wskazywano w Sprawozdaniu – w celu wyrównania deficytów kultury polskiej z okresu niewoli, jak również zaspokajania naglących potrzeb kulturalnych odbudowanego Państwa Polskiego. Uformowany był poza istniejącymi fachowemi ministerstwami, pod zarządem prezesa Rady Ministrów. Sposób użytkowania Funduszu na poszczególne cele określał Komitet FKN, działający pod przewodnictwem prezydenta RP. Jego zastępcą w Komitecie był prezes RM, a innymi członkami – ministrowie: spraw zagranicznych, skarbu oraz WRiOP.

Fundusz przeznaczano na zasiłki dla twórców, kierując się przy ocenie podań wynikami ankiet do specjalistów, ustaleniami komisji fachowych, wynikami ankiet kierowanych do ministerstw w sprawie oczekiwanych świadczeń nauki i sztuki oraz szczegółowymi opiniami znawców o każdym podaniu. Przez 3 lata rozdysponowano na popieranie nauki ponad

5 200 000, a sztuki – ponad 2 100 000 zł. Kwoty te trafiały do rąk zainteresowanych, którzy też bezpośrednio rozliczali się z efektów. Fundusz wspierał także instytucje i stowarzyszenia naukowe – jednak przedmiotowo, a więc finansowano konkretne projekty wydawnicze czy inwestycyjne.

Gdy ujawniły się skutki kryzysu gospodarczego, zagrożony został byt Funduszu. Po interwencji środowiska akademickiego utrzymano Fundusz, ale w budżecie pojawiły się kwoty corocznie okrojone do 1 000 000 zł. Potrzebne było zmniejszenie wysokości subwencji i stypendiów. Ogółem, do wojny Fundusz udzielił 1869 stypendiów, w tym 770 zagranicznych. Beneficjentami byli często najwybitniejsi uczeni, artyści i literaci.

Fundusz zreformowano ustawą z 1937 r. Zyskał on osobowość prawną, co w perspektywie dawało szansę na uniezależnienie się od budżetu państwowego. W miejsce Komitetu powołano równie prestiżowe Kuratorium FKN, złożone z prezesa RM, marszałków obu izb oraz ministra WRiOP. Uruchomiono też organ opiniodawczy, złożony z reprezentantów instytucji i środowisk twórczych – Radę Funduszu. Nadano Funduszowi imię Józefa Piłsudskiego, dzięki któremu swego czasu powstał. Dyrektor FKN, którym nadal był Michalski, zyskał rangę podsekretarza stanu i z urzędu przewodniczył Radzie Funduszu. Była to wymuszona przez partnerów (ministerstwa) instytucjonalizacja, co jednak nie oznaczało zmiany metod działania w sferze kontaktów z twórcami.
W czasie wojny Fundusz emigrował razem z innymi agendami rządowymi. Kierował nim do końca 1940 r. Kazimierz Wodzicki, a po nim Jan Hulewicz. Pomoc z Funduszu trafiała przede wszystkim do twórców na emigracji, nie zawsze były to osoby zasłużone czy znane. Finansowano z FKN analizy strat kultury polskiej, personalnych i rzeczowych. Szczególne znaczenie humanitarne miała akcja Funduszu – realizowana poprzez Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża – przesyłania paczek żywnościowych i odzieżowych dla ludzi nauki i kultury przebywających w okupowanej Polsce. Skierowano tę pomoc do ok. 3000 osób.

Po cofnięciu międzynarodowego uznania władz polskich na emigracji agendy Funduszu trafiły do brytyjskiego Tymczasowego Komitetu Skarbowego dla Spraw Polskich, który kierował środki już tylko do stypendystów Polaków studiujących w Wielkiej Brytanii. Po wielkiej idei pozostały smętne resztki...


Komentarze