Strona główna

Archiwum z roku 2002

Spis treści numeru 5-6/2002

Uniwersytet czy federacja?
Poprzedni Następny

Agora

Wiesław Deptuła

 Dziękuję za zaproszenie do dyskusji na temat łączenia w poszczególnych ośrodkach szkół wyższych w jeden uniwersytet. Jestem za łączeniem szkół, bo lepsze będzie wykorzystanie m.in. potencjału ludzkiego oraz aparatury, a przez to można będzie badać „oszczędniej”. Jednakże jest i taki problem: czy łączyć szkoły w jeden uniwersytet czy federację szkół? Myślę, że jest to także problem prawny, bo chyba nie mamy w kraju szczegółowych przepisów dotyczących tych zagadnień. Trzeba wspomnieć, że w Uniwersytecie Szczecińskim od 2-3 lat proponujemy powstanie jednego uniwersytetu, który byłby stworzony z USz., PAM i AR.

Wracając do łączenia szkół pragnę dodać, że cel połączenia jest zbożny, bo, jak wspomniałem, powstałby „lepszy” potencjał ludzi, tzn. więcej byłoby pracowników w poszczególnych jednostkach jednoimiennych. Istniałaby konkurencja, co jest niezbędne w nauce, a zatem stworzono by warunki postępu. Łączenie powoduje, że znika „karłowatość” w nauce. Ponadto, w poszczególnych jednostkach lepsze byłoby wykorzystanie nie tylko potencjału ludzkiego pracującego w nauce i administracji, lecz także sprzętu, pomieszczeń etc. Przykład Olsztyna i Zielonej Góry dowodzi, że powstanie uniwersytetów spowodowało, iż owe środowiska są bardziej zauważalne w nauce. Trzeba jednakże wiedzieć, że łączenie szkół wprowadza nieco stresu, wynikającego z organizacji, a może i ambicji ludzi pracujących w nauce, w tym tych „chorujących” na władzę. Jest to niewątpliwie pewien hamulec. Zjawisko to wynika także ze świadomości i sztucznej hierarchii poszczególnych zawodów. Otóż powszechnie utarło się w świadomości społecznej, że lekarz to „coś lepszego” i stąd trudno zrozumieć, że wykształcenie zdobyte w szkole zawodowej (czytaj – AM), jest nieco „inne” niż uniwersyteckie. To jest też powód, by jak najszybciej przeprowadzić zmiany i dokonać przełomu w myśleniu i w filozofii kształcenia. Najwyższy czas spowodować, by fachowcy z wykształceniem zawodowym, np. specjaliści leczący ludzi, otrzymali w czasie studiów więcej informacji z zakresu szeroko pojętej humanistyki. To daje uniwersytet.

Oczywiście pamiętajmy, że każde łączenie bez zgody jest rzeczą kiepską, choć możliwą. Należy jednak zrozumieć, że są określone konieczności i trzeba się do nich dostosować. Myślę, że jest to jeden z podstawowych postulatów, które trzeba uwzględnić w polskim szkolnictwie wyższym. Wiem, że będzie to trudne, ale można sięgać do historii dawnej i współczesnej w kraju i poza nim, a wtedy będzie łatwiej dążyć do celu.

Prof. dr hab. Wiesław Deptuła, kierownik Katedry Mikrobiologii i Immunologii Uniwersytetu Szczecińskiego, pełni funkcję dziekana Wydziału Nauk Przyrodniczych USz.

Komentarze