|
|
Badania naukoweProfesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego: Bolesław Ginter i Janusz K. Kozłowski Marian Nowy
Do niedawna uważano, że obróbka gliny, a szczególnie produkcja naczyń ceramicznych pojawiła się dopiero u ludów o gospodarce rolniczo-hodowlanej, w okresie neolitu, czyli przed 9 tys. lat. Odkrycie na Morawach figurek glinianych i pieców do ich wypalania pochodzących sprzed 28 tys. lat wskazało, że także społeczności zbieracko-łowieckie znały już właściwości gliny i sposób jej wypalania. Odkrycie profesorów Gintera i Kozłowskiego pozwoliło przesunąć tę datę na okres sprzed 32 tys. lat. Nad wejściem do jaskini, oznaczonej przez badaczy jako Klisoura 1, znajduje się naturalnego pochodzenia skalny okap. Pod tym okapem, chroniącym przed deszczem, zauważono niewielkie wgłębienia. Zbadano w tym miejscu strukturę ziemi. Okazało się, że nasi przodkowie sprzed kilkudziesięciu tysięcy lat sporządzali tam gorące posiłki. Naprzód przygotowywali w ziemi niewielkie wgłębienie. Potem wykładali je przyniesioną z okolic specjalną gliną. Wówczas wrzucali tam trawę i podpalali. Glina wypalała się w temperaturze do 500 stopni. W ten sposób powstawał gliniany półmisek, nieprzenośny, na stałe umieszczony w ziemi, ale można było w nim przyrządzać potrawy. Wszystko to jest udowodnione naukowo. Badania mineralogiczne (prowadzili je prof. Maciej Pawlikowski z AGH i dr Panagiotis Karkanas z Aten) znalezionych struktur glinianych pozwalają na ustalenie, że misy wykonywane były z gliny pochodzącej spoza jaskini, przynoszonej z odległości co najmniej 1-2 kilometrów. Badania popiołu występującego w obrębie tych struktur wykazują, że do podtrzymywania ognia używano traw, a znaleziska makroszczątków roślinnych i tzw. fitolitów – skrzemieniałych komórek roślinnych, wskazują, że misy te służyły do wyprażania ziaren dziko rosnących zbóż. WCZEŚNIEJSZA MIGRACJA
Konsekwencje odkrycia profesorów Gintera i Kozłowskiego są ważne dla odtworzenia kultury i gospodarki pierwszych przedstawicieli Homo sapiens w Europie. pokazują, że człowiek wcześniej niż sądzono zaczął używać pokarmów roślinnych (a nie tylko z upolowanych zwierząt) i udowadniają, że odkrycie właściwości gliny i jej zastosowanie wyprzedza nie tylko pierwsze naczynia ceramiczne na Dalekim Wschodzie, ale także produkcję figurek glinianych znaną z terenu Moraw. Krakowscy naukowcy odkryli najstarszą w świecie ceramikę. Odkryte w jaskini Klisoura 1 nawarstwienia są najpełniejszą sekwencją z czasów paleolitu i mezolitu na terenie Grecji. W badanej sekwencji nawarstwień mieści się najwięcej śladów różnych kultur, świadczących o pobycie tam człowieka w okresie od 59 tys. do ok. 8 tys. lat temu. Uczeni odnaleźli w jaskini 14 śladów sukcesywnie występujących obozowisk neandertalskich (z okresu od ponad 50 tys. do ok. 40 tys. lat temu) oraz 10 śladów świadczących o pobycie tam już Homo sapiens (w okresie od 40 tys. do 8 tys. lat temu). – Okres górnego paleolitu (przypisywanego Homo sapiens) rozpoczyna (ok. 40 tys. lat temu) warstwa zawierająca wyroby kamienne typowe dla wczesnej fazy górnego paleolitu na terenie Włoch i Francji. Pierwszy raz odkryto na Bałkanach ślady kultur, które wyprzedzają kulturę oryniacką, dotychczas wiązaną z masowym napływem Homo sapiens do Europy z afrykańskiej kolebki – mówi prof. Kozłowski. – Może to oznaczać, że albo istniała wcześniejsza migracja Homo sapiens z Bliskiego Wschodu do Europy, albo twórcą tych rozwiniętych już narzędzi kamiennych byli ostatni neandertalczycy. – Jest to problem znajdujący się obecnie w centrum zainteresowania archeologów i antropologów europejskich oraz amerykańskich. Pytanie, na które chcą znaleźć odpowiedź, jest następujące: w jakim stopniu (i czy w ogóle można o tym mówić) neandertalczyk przyczynił się biologicznie lub kulturowo do powstania współczesnych Europejczyków – dodaje prof. Ginter.
MINUS CZY PLUS?Krakowska archeologia uniwersytecka przeżywa dobry okres. Zatrudniający zaledwie 31 pracowników, w tym 17 naukowo-dydaktycznych, Instytut Archeologii UJ kształci ponad 400 studentów na dwóch specjalnościach: archeologii Polski i powszechnej oraz archeologii śródziemnomorskiej. O jedno miejsce na studiach w tym instytucie ubiega się 7-11 kandydatów. W ciągu poprzedniego roku instytut zorganizował 15 ekspedycji krajowych i 5 zagranicznych. Pracownicy instytutu uczestniczyli też w wielu ekspedycjach organizowanych przez inne instytucje. Działalność badawcza prowadzona przez instytut obejmuje obszar od Spitsbergenu po Saharę i od Mongolii po Mezoamerykę. Plonem intensywnych prac wykopaliskowych jest przeciętnie 10-15 książek i ok. 100 ważnych publikacji rocznie. W styczniu tego roku otwarto w instytucie Pracownię Źródłoznawczą. Będzie miejscem rekonstrukcji, konserwacji, analizy i opracowania naukowego poszczególnych eksponatów, a instytut posiada ich, bagatela, 30 tys.! Pracownia pomieszczona została w dwukondygnacyjnych piwnicach budynku, który – jak okazało się podczas prac konserwatorskich – jest starszy niż dotąd sądzono i powstał ok. 1300 roku. Całkowity koszt remontu i urządzenia pracowni wyniósł 800 tys. zł, z czego 550 tys. otrzymano z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Instytut Archeologii ma swą siedzibę w Collegium Minus, jednym z najstarszych budynków UJ. Źródła podają, iż powstał w połowie XV wieku. W średniowieczu znajdowały się tu czytelnie i mieszkania profesorów. W XIX w. była tu Szkoła Malarstwa, w której studiował także Jan Matejko. Collegium Minus zmieniło się w czasie ostatnich 5 lat nie do poznania. Jest nowy wystrój wewnętrzny, sale wykładowe i pracownie naukowe. Zebrani na otwarciu Pracowni Źródłoznawczej, gratulując dyrektorowi instytutu prof. Janowi Chochorowskiemu organizacyjnych dokonań (bo naukowe ma niezaprzeczalne), zastanawiali się, czy to jest jeszcze Collegium Minus, czy już Kolegium Plus? |
|
|