|
|
Życie akademickieTowarzystwo Naukowe Płockie do dziś aktywnie działa i przez ponad Piotr Kieraciński
TNP powstało w 1820 r. Jest jednym z najstarszych regionalnych towarzystw naukowych w kraju. Inicjatorem utworzenia towarzystwa był Stanisław Kostka Potocki, ówczesny minister wyznań i oświecenia publicznego Księstwa Warszawskiego. Bezpośrednim wykonawcą tego zamysłu został Kajetan Morykoni, rektor Szkoły Wojewódzkiej, obecnie Liceum Ogólnokształcące im. St. Małachowskiego – jest to zapewne najstarsza w Polsce szkoła, działająca nieprzerwanie od 1180 r. w tej samej siedzibie. Ten fakt też wiele mówi o Płocku i atmosferze naukowej tego miasta. Wkrótce po utworzeniu TNP z jego inicjatywy powstały dwie ważne instytucje, działające po dziś dzień: Muzeum Mazowieckie oraz biblioteka, nosząca obecnie miano swych najważniejszych darczyńców – Zielińskich ze Skępego. Obecnie tylko biblioteka pozostaje własnością TNP, muzeum się usamodzielniło. W 180-letniej historii dwukrotnie zawieszona została działalność towarzystwa. Po raz pierwszy stało się to za sprawą władz rosyjskich po upadku powstania listopadowego. Działalność towarzystwa wznowiono w 1907 r. Kolejny raz działalność TNP przerwała II wojna światowa. Dzisiaj towarzystwo liczy ponad 450 członków. Posiada oddziały w Wyszogrodzie, Sierpcu i Łęczycy. Prowadzi Bibliotekę im. Zielińskich oraz seminarium doktoranckie. Od 1956 r. wydaje kwartalnik „Notatki Płockie”. Codzienna działalność prowadzona jest w sekcjach tematycznych. TNP wpisało się na stałe w panoramę kulturalną, naukową i edukacyjną miasta i regionu (Mazowsza Płockiego), a nawet szerzej – społecznego ruchu naukowego w Polsce. POWAŻNE KONSEKWENCJEWażną datą w działalności towarzystwa stało się marcowe Walne Zgromadzenie Członków TNP. Po 34 latach ze stanowiska prezesa ustąpił dr inż. Jakub Chojnacki (sprawował funkcję prezesa od 1968 r.). W uznaniu jego zasług dla TNP postanowiono przyznać mu tytuł prezesa honorowego, co nastąpiło we wrześniu podczas uroczystej sesji z okazji 80. urodzin dr. Chojnackiego. W życiu społeczności płockiej okres ten zaznaczył się przede wszystkim wykonaniem i wprowadzeniem do bazyliki katedralnej w Płocku kopii tzw. drzwi płockich. Wydarzenie to uznawane jest powszechnie za największe osiągnięcie dr. Chojnackiego. Drugą znaczącą jego zasługą jest restauracja obiektów należących do TNP, w tym rozbudowa Biblioteki im. Zielińskich. Do zasług honorowego prezesa trzeba doliczyć aktywność w pozyskiwaniu przez bibliotekę nowych inkunabułów. Ich liczba od czasu darowizny Zielińskich pozostawała przez długi czas niezmienna. Dopiero prezes Chojnacki zadecydował o powiększeniu najcenniejszej części kolekcji drogą zakupów, co zwiększyło ich liczbę z 41 w 1968 r. do obecnego stanu. Trzeci problem to działalność sekcji. Każdy członek TNP powinien działać w wybranej sekcji. Okazało się jednak, że wielu nie tylko nie należy do sekcji, ale na dodatek nie działają same sekcje. Na kilkanaście istniejących, w marcu tylko pięć złożyło wymagane statutem sprawozdania, a tylko dwa z nich zawierały merytoryczne informacje o działalności sekcji. Czwarty problem to finanse. TNP jest kamienicznikiem. Posiada majątek, który przynosi dochody, ale także wymaga nakładów na jego utrzymanie. Okazało się przy okazji, że znaczna część członków towarzystwa – nowy prezes ocenia ją na ok. 70 osób – od lat uchyla się od płacenia składek, co z formalnego punktu widzenia powinno stanowić podstawę do wykluczenia z TNP. Jak widać, stanowisko prezesa to nie tylko zaszczyt, ale przede wszystkim moc obowiązków i problemów, czasami niełatwych, choćby ze względów towarzyskich. TYLKO NA MIEJSCUBiblioteka im. Zielińskich to jedna z najstarszych krajowych książnic – siódma w kolejności. Od 1971 r. posiada status biblioteki naukowej, a od 1998 r. jest włączona do grona 55 bibliotek tworzących narodowy zasób biblioteczny. Jej zbiory tworzy 317 tys. woluminów, w tym prawie 90 tys. czasopism. Najcenniejszą część stanowią zbiory specjalne, na które składa się ponad 13 tys. starodruków, w tym 92 inkunabuły. Biblioteka posiada też rękopisy, w tym tysiącletnią, najstarszą na ziemiach polskich zapisaną kartę z fragmentem Księgi Mądrości. Niezwykle cenne inkunabuły to m.in. Boska Komedia Dantego z 1487 r. oraz pierwsze wydanie De revolutionibus orbium coelestium Kopernika. Są tam też autografy wielkich Polaków: Adama Mickiewicza, Andrzeja Frycza Modrzewskiego, Elizy Orzeszkowej, Józefa Piłsudskiego. Biblioteka posiada jedyny w kraju zbiór grafik Goi Caprichos. Najcenniejsza część zbioru pochodzi z kolekcji Zielińskich. Pierwszą darowiznę na rzecz biblioteki TNP uczynił w 1907 r. Gustaw Zieliński. Dzieła Goi pochodzą od jego syna Józefa Zielińskiego, który uzyskał je będąc na służbie króla hiszpańskiego. Zielińscy ustalili w testamencie zapis, który przestrzegany jest przez bibliotekę do dziś: książki nie są wypożyczane do domu. Można z nich korzystać tylko na miejscu. Biblioteka dysponuje 100 miejscami w 4 czytelniach. Szacuje się, że w 2002 r. odwiedzi ją ok. 40 tys. czytelników, w dużej części studentów płockich szkół wyższych. Oprócz tradycyjnych katalogów mają oni do dyspozycji katalog elektroniczny, do którego wprowadzono już 50 tys. tytułów. Zbiory biblioteki powiększają się każdego roku o ok. 10 tys. egz. Przyczyniają się do tego także płockie uczelnie: w 2001 r. Szkoła Wyższa im. Pawła Włodkowica przekazała bibliotece 50 tys. zł na zakup książek, natomiast Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Płocku – 5 tys. zł. Biblioteka zajmuje obecnie powierzchnię 4 tys. m2. Zbiory nowe mieszczą się w XIX--wiecznym tzw. Domu „Pod Opatrznością” (pow. 3 tys. m2), zbiory specjalne w oficynie głównej siedziby TNP (pow. 1 tys. m2). ODPOWIEDNIA RANGAOd 1956 r. ukazują się „Notatki Płockie”. Początkowo były tylko biuletynem Komisji Badań nad Powstaniem i Rozwojem Płocka. Ówczesny Zarząd TNP obawiał się prowadzić działalność wydawniczą i właściwie sprzeciwiał się tworzeniu czasopisma. Z tego powodu druk pierwszych numerów opłacony został z prywatnych funduszy członków kolegium redakcyjnego. Dopiero po 3 latach towarzystwo stało się oficjalnym wydawcą czasopisma. W ciągu 46 lat działalności w „Notatkach” ponad 900 autorów – m.in.: Józef Chałasiński, Witold Doroszewski, Aleksander Gieysztor, Gerard Labuda, Stanisław Lorentz, Jerzy Pniewski, Antoni Rajkiewicz, Henryk Samsonowicz – opublikowało ponad 2,5 tys. artykułów. Obok bardzo poważnych i znaczących prac naukowych, dotyczących zwłaszcza historii miasta i regionu, często z powodów towarzyskich i finansowych publikowano także banalne sprawozdania z wizyt różnych osób w TNP, wystąpienia z oficjalnych uroczystości i spotkań. Od 1981 r. pracą zespołu redakcyjnego kieruje dr W. Koński, który marzy o nadaniu kwartalnikowi TNP odpowiedniej rangi naukowej. Działalność edukacyjna TNP wiąże się z osobą prof. Antoniego Rajkiewicza, który od początku lat 60. prowadził w Płocku badania socjologiczne. – Zetknąłem się tam z ludźmi, którzy chcieliby swoje zainteresowania i wiedzę przekształcić w pracę naukową, jednak nie mieli gdzie tego zrobić – wspomina uczony. W 1969 r. pojawiła się idea seminarium doktoranckiego. Miało ono interdyscyplinarny charakter, a jego uczestnikami byli nie tylko ci, którzy zamierzali przygotować rozprawę doktorską. Także promotorzy prac pochodzili z różnych szkół wyższych i nie zawsze bywali gośćmi seminarium. Przez ponad 30 lat doktoraty obroniło ponad 20 uczestników seminarium prof. Rajkiewicza, w tym 2 osoby w 2001 r. Niektórzy uzyskali potem habilitację, a inni, jak dr W. Koński, szybko ku niej zmierzają. Od 2 lat seminarium prowadzi jego były uczestnik, prof. Mirosław Krajewski. Prof. Rajkiewicz zauważa, że atmosfera na tym seminarium była zupełnie inna niż na seminariach w szkołach wyższych. – Tu nikt nikogo nie poganiał, nie było ścisłych terminów i nikomu za ich niedotrzymanie nie groziła rotacja. To była praca wynikająca z potrzeby ducha, a także niezwykle pouczające doświadczenie – mówi prof. Rajkiewicz. OŻYWCZE TCHNIENIEWartość majątku TNP szacowana jest na ok. 16,5 mln zł. Roczny budżet to ponad 2 mln zł. Największą jego część stanowi utrzymanie Biblioteki im. Zielińskich. Najpoważniejsze wpływy, nie licząc dotacji z Komitetu Badań Naukowych, który do niedawna przeznaczał ok. 1 mln zł rocznie na bibliotekę TNP (w tym roku już tylko 650 tys. na całą działalność towarzystwa), pochodzą z nieruchomości należących do towarzystwa i wynoszą ponad 400 tys. zł. Dr Kruszewski zastanawia się, jak zamknie tegoroczny budżet TNP. Czy ograniczy godziny otwarcia biblioteki? Wiązałoby się to z nieuchronną racjonalizacją zatrudnienia. Może należałoby pobierać opłaty za lekcje biblioteczne? W końcu to na samorządach, a nie na towarzystwie naukowym spoczywa obowiązek finansowania zadań edukacyjnych. Może dałoby się jakoś wykorzystać fakt posiadania tylu bezcennych dóbr kultury – ich prezentacja mogłaby przynosić korzyści materialne, a nie tylko zwiększać koszty. W końcu to biblioteka stanowi główne obciążenie finansowe TNP. – Bez niej bylibyśmy zamożni i utrzymalibyśmy towarzystwo z samych czynszów z naszych obiektów – mówi prezes Kruszewski. A może pomogliby wywodzący się z Płocka znani ludzie, gdyby ich zgromadzić np. w Klubie Płocczan? Pomysłów ma nowy prezes TNP sporo. – Nie jest łatwo przejmować schedę po wielkim człowieku – komentuje dr Kruszewski swoją sytuację. – Tyle lat coś było i nagle przychodzi facet i zaczyna mieszać. Zauważa też ze smutkiem, że nawet jemu, z pozycji senatora RP, trudno jest dotrzeć do pewnych ludzi, np. z Zarządu Petrochemii, który obsadzony „warszawskim desantem” – tak się mówi w Płocku – nie rozumie lokalnych potrzeb. Dawniej było inaczej, wspominają płocczanie czasy, gdy firmą kierowali miejscowi, którzy rozumieli potrzeby miasta i regionu. Dr Kruszewski postanowił wprowadzić do TNP nowy styl myślenia i działania, oparty na rachunku ekonomicznym. – Wymagają tego nasze czasy oraz zmniejszające się dotacje budżetowe dla towarzystw regionalnych. Ożywcze tchnienie w TNP daje już o sobie znać. Zgłaszają się nowi ludzie. – Zapewne i ja się zapiszę – mówi Wojciech Hetkowski, prezydent Płocka – choć nie mam naukowych inklinacji. Powstają pomysły ożywienia zamarłej sekcji informatycznej. – a jest na tym polu sporo pracy – mówi Kruszewski. Są chętni do stworzenia zupełnie nowych sekcji: pedagogiki i ekonomii. Towarzystwo rusza z nową energią na nowe tory, nie porzucając idei, które towarzyszyły mu od chwili powstania.
|
|
|