Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1998

Spis treści numeru 11/1998

Nastąpi poprawa
Poprzedni Następny

Nie zwodziłem nikogo obietnicami i będę się tej zasady trzymał, nie ukrywając spraw trudnych.

Jerzy Zdrada

Fot. Stefan CiechanPoczątek roku akademickiego był dobrą okazją do bezpośredniego zapoznania się z dorobkiem i zamierzeniami szkół wyższych. Miałem okazję brać udział w konferencjach rektorów różnych typów szkół wyższych oraz Polskiego Forum Akademicko-Gospodarczego. W czasie tych spotkań dyskusję zdominowały dwie sprawy: budżet na 1999 r. oraz perspektywy przygotowania nowego prawa o szkolnictwie wyższym. Trudno się temu dziwić - właśnie w październiku prace nad projektem ustawy budżetowej weszły w decydującą fazę, a równolegle z tym środowiska naukowe wystąpiły z dramatycznymi apelami, wskazującymi na zagrożenia wynikające z niedofinansowania nauki i szkolnictwa wyższego. Toteż kiedy z umiarkowanym optymizmem informowałem, że w 1999 r. budżet szkolnictwa wyższego będzie realnie większy w granicach 9 proc. w stosunku do 1998 r., mało który z rektorów gotów był dać temu wiarę. Tak to bywa: złe wiadomości wydają się bardziej wiarygodne, natomiast informacje MEN zdają się być traktowane jako obowiązek urzędowego optymizmu. Dlatego chcę powtórzyć: nie zwodziłem nikogo obietnicami i będę się tej zasady trzymał, nie ukrywając spraw trudnych.

Na szczęście projekt budżetu został już skierowany do Sejmu, można więc potwierdzić, że dla szkolnictwa wyższego zaplanowano - w stosunku do nakładów tegorocznych - wzrost nominalny o 17,8 proc. Wyraźnie wzrosną też nakłady na inwestycje, bo o 99,3 proc. Wszystko przy inflacji założonej na 8,5 proc. Nie twierdzę, że zaspokojone już będą wszystkie potrzeby szkół wyższych. Nastąpi jednak poprawa.

Projekt nowego prawa o szkolnictwie wyższym zostanie pod koniec pierwszego kwartału 1999 r. przedstawiony do dyskusji w środowiskach akademickich, a w maju-czerwcu, z uwzględnieniem tych opinii, powinien trafić pod obrady Rady Ministrów i do parlamentu. Należy przewidywać, że w pierwszym kwartale 2000 r. nowe prawo o szkolnictwie wyższym weszłoby w życie. A zatem najbliższe wybory władz akademickich, na wiosnę 1999 r., odbędą się jeszcze wg przepisów ustawy z 1990 r.

NOWE UNIWERSYTETY

Nie oznacza to jednak, że w szkolnictwie wyższym nic się nie dzieje. Zaczęły pracę państwowe wyższe szkoły zawodowe, są środki na utworzenie kilku dalszych tam, gdzie będzie odpowiedni udział środowisk lokalnych w finansowaniu i wsparciu materialnym tych uczelni. Na rozpatrzenie czeka kilkadziesiąt wniosków o szkoły niepaństwowe.

Przygotowany został wniosek o utworzenie Uniwersytetu w Olsztynie poprzez strukturalne połączenie i przekształcenie Akademii Rolniczo-Technicznej, Wyższej Szkoły Pedagogicznej oraz Warmińskiego Instytutu Teologicznego. Projekt zakłada powstanie uczelni kształcącej na kierunkach: humanistycznych, teologicznych, prawnych, ekonomicznych, biologicznych, matematycznych, chemicznych, fizycznych, weterynaryjnych, rolniczych, technicznych oraz w zakresie kultury i sztuki, na 10 wydziałach z uprawnieniami do doktoryzowania, w tym 5 z uprawnieniami do habilitacji. Uniwersytet w Olsztynie posiadłby więc pełne uprawnienia autonomiczne, jak to obecnie przysługuje ART. Wszystko wskazuje także, że w najbliższych miesiącach uczelnia otrzyma dalsze uprawnienia do nadawania stopni naukowych. Projekt utworzenia uniwersytetu został skierowany do oceny przez środowisko akademickie, po czym wejdzie na drogę legislacyjną. Sądzę, że od 1 września 1999 r. Uniwersytet w Olsztynie rozpocznie swą służbę.

Na ocenę środowiska akademickiego a następnie decyzję parlamentu czeka także projekt przekształcenia Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie w Uniwersytet im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Trwają również przygotowania do utworzenia wydziału teologicznego w Poznaniu.

JEDNOLITE PRAWO

W Polsce działa już ponad 140 niepaństwowych szkół wyższych i nadal zgłaszane są nowe wnioski - obecnie na rozpatrzenie czeka blisko 50 nowych propozycji. A jednocześnie ujawniane są przypadki omijania prawa, konfliktów wewnętrznych, zaniedbań w realizacji programu nauki. Ostatnio tego rodzaju okoliczności zmusiły MEN do wydania decyzji o likwidacji Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Nisku. Zresztą problemem funkcjonowania niepaństwowych szkół wyższych zajmowała się ostatnio Konferencja Rektorów Uczelni Niepaństwowych w Białymstoku a także senacka Komisja Nauki i Edukacji Narodowej na posiedzeniu w Płocku. Mogłem się przekonać, że w środowiskach szkół niepaństwowych pojawiają się opinie nie mające żadnego merytorycznego uzasadnienia w postępowaniu MEN. Mam nadzieję, że w otwartej i bezpośredniej dyskusji zdołałem rozwiać obawy i uprzedzenia. Nie ma przecież najmniejszej wątpliwości, że niepubliczne szkoły wyższe są trwałym sektorem szkolnictwa wyższego w Polsce, mają prawne gwarancje, a wprowadzane nowe rozwiązania prawne i finansowe, np. kredyty dla studentów, pokazują nasz kierunek działania -

obejmowanie jednolitym prawem całego obszaru szkolnictwa wyższego.
Przeciwni jesteśmy natomiast obniżaniu limitu zajęć dydaktycznych na studiach zaocznych i wieczorowych, określonych w ustawie o wyższych szkołach zawodowych. Z propozycją taką wystąpiła przed kilku miesiącami grupa posłów, działająca w imieniu szkolnictwa niepublicznego. Uważam, że jest to prosta droga do obniżenia poziomu nauki, a w praktyce także wartości dyplomu.

ZNALEZIONO KOMPROMIS

Szkolnictwo wyższe nie jest izolowaną wyspą - bezpośrednio wpływają na nie niemal wszystkie procesy przebudowy struktur gospodarczych, administracyjnych i społecznych, a także nasze przygotowania do integracji w ramach NATO czy Unii Europejskiej. I tak np. reforma systemu ochrony zdrowia wkracza w obszar akademickiej służby zdrowia, reforma samorządowa będzie wpływać także na funkcjonowanie części szkół wyższych, a skracanie obowiązkowej służby wojskowej wymaga m.in. nowego określenia praw studentów do odraczania tego obowiązku. Na tym tle doszło nawet do znacznej różnicy poglądów między MEN a MON, gdyż projekt MON przewidywał pobór do służby zasadniczej także studiujących w trybie wieczorowym i zaocznym, a więc likwidację obecnie obowiązującego prawa do odroczenia. Ostatecznie, dzięki argumentom MEN, znaleziono kompromis: służba wojskowa zostanie skrócona do 1 roku, wszyscy przyjęci na studia (niezależnie od trybu studiów) będą objęci prawem do odroczenia, które wygaśnie z chwilą przerwania studiów, o czym uczelnie będą zobowiązane informować właściwe władze.

Uwagi.