|
Urząd Patentowy RP powstał w roku 1918. Grzegorz Filip Co to jest wynalazek? Jest to nowe rozwiązanie o charakterze technicznym, nie wynikające w sposób oczywisty ze stanu techniki, nadające się do stosowania. Rozwiązaniem takim może być sposób postępowania, produkcji lub przetwarzania czegoś, czyli technologia. Wynalazki podlegają ochronie patentowej. Jeżeli ktoś skonstruował urządzenie, jakiego jeszcze nie było, jego kształt, budowa i zestawienie elementów podlega ochronie jako wzór użytkowy. Wzorem użytkowym może być tylko konkretny przedmiot przestrzenny, czyli posiadający określoną postać. Poprzez uzyskanie patentu nabywa się prawa wyłącznego korzystania z wynalazku w sposób zawodowy lub zarobkowy na terenie Polski. Jeśli chcemy, aby nasze opracowanie miało także ochronę prawną za granicą, musimy zgłosić wniosek patentowy osobno w każdym z krajów, na których nam zależy. Na terenie Polski nie obowiązują z kolei patenty udzielone przez urzędy patentowe innych krajów. Zagraniczni wynalazcy, by mieć prawo do ochrony swoich opracowań w Polsce, muszą się starać o polski patent. Wynalazki i wzory użytkowe podlegają ochronie pod warunkiem, że są nowością w skali światowej. Rozwiązanie uważane jest za nowe, jeśli rozszerza ono istniejący stan techniki i jeśli nie zostało przedwcześnie ujawnione. Wynalazek musi być bowiem do czasu utrzymany w tajemnicy. Informacji o nowym rozwiązaniu nie można udostępniać do wiadomości publicznej przed datą zgłoszenia do Urzędu Patentowego. Urządzenie nie powinno być jeszcze jawnie używane, eksponowane na wystawach publicznych. Nie wolno też publikować materiałów, z których specjalista mógłby się zorientować co do szczegółowych danych, dotyczących stosowania rozwiązania. Jeśli przed czasem wynalazek zostanie ujawniony, nie można go opatentować. Nie wszystko, co zostanie wynalezione, może zostać opatentowane. Nie da się np. opatentować nowych odmian roślin i ras zwierząt oraz biologicznych sposobów hodowli i uprawy. Nie patentuje się sposobów leczenia chorób. Jeśli ktoś dokona wynalazku, którego używanie byłoby sprzeczne z prawem lub porządkiem publicznym, także go nie opatentuje. Ochronie patentowej nie podlegają też programy komputerowe, produkty przemian jądrowych oraz zasady i odkrycia naukowe. Ochronę własności przemysłowej reguluje ustawa o wynalazczości z 1972 roku, znowelizowana w 1993 r. Kwestie techniczne zawierają rozporządzenia Rady Ministrów. Poza tym obowiązują jeszcze ustawy: o znakach towarowych, o ochronie topografii układów scalonych, o rzecznikach patentowych i o Urzędzie Patentowym RP. DŁUGA DROGAJak wygląda droga od wynalazku do otrzymania patentu? Pierwsza rzecz, to zgłoszenie wniosku w Urzędzie Patentowym RP w Warszawie. Wnioskodawca może wynająć rzecznika patentowego, który opracuje dokumentację i będzie pełnomocnikiem przed Urzędem. On poprowadzi wszystkie sprawy, dopilnuje terminów ochrony patentu, opracuje umowy licencyjne, w razie potrzeby wystąpi przed sądem w sprawach o naruszenie własności wynalazcy. Osoba czy instytucja, której patent został naruszony, może bowiem żądać zaniechania naruszania, usunięcia jego skutków oraz wydania uzyskanych korzyści albo wynagrodzenia szkody. Rzecznicy patentowi to dziś wolny zawód. Prowadzą własne kancelarie lub pracują etatowo. Od daty zgłoszenia musi upłynąć 12 miesięcy. Jest to tzw. okres pierwszeństwa. W tym czasie można zgłaszać wynalazek za granicą. Po 18 miesiącach od daty złożenia wniosku skrót opisu wynalazku zostaje opublikowany w „Biuletynie Urzędu Patentowego RP”. Wtedy, w ciągu 6 miesięcy, osoby trzecie mogą wnosić uwagi, jeśli sądzą, że istnieją przeszkody uniemożliwiające udzielenie patentu. Przeszkodą mogą być braki w dokumentacji albo fakt wcześniejszego opatentowania podobnego wynalazku przez kogoś innego. Jeśli w ciągu pół roku po opublikowaniu informacji nie ma sprzeciwu co do pierwszeństwa autora i oryginalności opracowania, Urząd Patentowy zabiera się do sprawdzania w narodowych urzędach patentowych na świecie, czy nie było tam podobnego zgłoszenia. Cała procedura trwa przeciętnie 3-4 lata. Jeśli nie ma żadnych przeszkód i zostanie wniesiona opłata za pierwszy okres ochronny, Urząd Patentowy wydaje decyzję o udzieleniu patentu. Ochrona prawna wynalazku trwa 20 lat, wzoru użytkowego 5 lat. Prawo ochronne na wzory użytkowe może być przedłużone o dalsze 5 lat. Obecnie opłata za zgłoszenie wynalazku lub wzoru użytkowego wynosi 360 PLN i tyleż za publikację opisu patentowego oraz pierwszy okres ochronny. PATENTY AKADEMICKIEWielu wynalazków dokonuje się w uczelniach. Funkcjonują tu więc placówki zajmujące się ochroną patentową projektów wynalazczych, których autorami są pracownicy uczelni. W Politechnice Wrocławskiej istnieje np. Biuro ds. Wynalazczości i Ochrony Patentowej. Zatrudnia ono trzy osoby, w tym dwóch rzeczników patentowych. Poza tym uczelnia ma jeszcze trzech innych rzeczników patentowych. W Politechnice Łódzkiej funkcjonuje Ośrodek Wynalazczości zatrudniający również trzy osoby. W Politechnice Warszawskiej istnieje Zespół Rzeczników Patentowych. W WAT ochroną prawną zajmują się rzecznicy ulokowani przy komendancie szkoły a także na poszczególnych wydziałach. W AGH Zespół ds. Wynalazczości i Umów Licencyjnych ulokowany jest przy Ośrodku Obsługi Badań i Eksportu. Zatrudnia 3 rzeczników na etacie i 2 na pół etatu Uczelnie techniczne mają więcej pracy przy ochronie patentowej. Tam praktycznie każdy wydział zgłasza projekty wynalazcze. Inaczej jest w uniwersytetach. Tu w grę wchodzą najczęściej wydziały fizyki, chemii, biologii. W Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie działa Zespół ds. Akwizycji i Ochrony Wyników Badań, zatrudniający w tej chwili tylko jedną osobę. Komórka zajmuje się stroną formalną i wdrożeniową opracowań wynalazczych. Pomaga w przygotowaniu wniosku do Urzędu Patentowego, a po otrzymaniu opisu patentowego – w aplikacji. UMCS korzysta teraz z usług prywatnych rzeczników patentowych, którzy niegdyś byli pracownikami tej uczelni. W uniwersytecie mieliby dziś niewiele pracy. Po przejściu do systemu rynkowego zmalała liczba wniosków patentowych. Popyt na myśl techniczną jest zdecydowanie mniejszy, ssanie jej z uczelni wyraźnie spadło. W latach 80. naukowcy z UMCS zgłaszali ok. 40 wniosków rocznie, teraz jest ich około 8-10. W innych szkołach wyższych rzecz przedstawia się podobnie. POLITECHNIKI GÓRĄUczelnie techniczne mają najwięcej patentów. Na przykład Politechnika Wrocławska przygotowuje rocznie ok. 50 projektów wynalazczych – w ubiegłym roku zgłosiła 49 wniosków patentowych i uzyskała zatwierdzenie 19 patentów oraz 2 wzorów użytkowych. Politechnika Łódzka otrzymuje rocznie ok. 30 patentów, a jej wpływy z tego tytułu wyniosły w roku ubiegłym 62 500 PLN. Wojskowa Akademia Techniczna dostaje teraz 15-20 patentów rocznie, nowych wniosków składa ok. 10. Utrzymuje zaś ponad 200 patentów. Akademia Górniczo-Hutnicza zgłosiła w 1997 r. 54 wnioski, otrzymała zaś 26 patentów. Patenty mają różną wartość. Jedne, przy masowej produkcji, przynoszą duże oszczędności. Wtedy uczelnia i autorzy czerpią z nich zyski. Inne opracowania służą do produkcji niewielkich ilości jakiejś substancji na zamówienie lub dla potrzeb własnych uczelni. Patent taki sam, a dochody prawie żadne. Są wreszcie patenty, którymi nikt się nie interesuje i, nie wdrożone, nie przynoszą korzyści. Lepiej mieć jeden dobry patent niż kilkanaście takich, które nie dają większych efektów ekonomicznych. Przychody z patentów pozwalają uczelni zaledwie na pokrycie kosztów utrzymania ochrony patentowej. Tak jest w UMCS, podobnie w Politechnice Wrocławskiej, która utrzymuje obecnie 140 patentów. W Ministerstwie Edukacji Narodowej istnieje komórka zajmująca się wynalazczością i ochroną własności intelektualnej. Opracowuje ona sprawozdania zbiorcze, z których można dowiedzieć się, ile wniosków patentowych składają poszczególne uczelnie, ile patentów otrzymują, w jakich dziedzinach. Powstają tu też wykazy, z których wynika, w jakich uczelniach, w jakim zakresie i przez kogo prowadzone są zajęcia z ochrony patentowej. Uczelnie nie mają pieniędzy na ochronę prawną wynalazków – mówi Małgorzata Dąbrowska, pracownik MEN. Przepisy stanowią, że nie można na to wydawać środków z DOT. Szkoły bogate są w stanie wesprzeć, komercyjny w końcu, interes swoich pracowników. Tam, gdzie są tradycje i pieniądze, tam są i patenty. KTO KORZYSTA?W kwestiach własności nastąpiły w ostatnich latach zasadnicze zmiany. Dawniej firma była właścicielem patentu, a pracownik, który zgłaszał projekt wynalazczy, miał prawo do wynagrodzenia. Teraz prawo wynalazcze zmieniło się. Właścicielem wynalazku jest autor. Przy czym, jeśli opracowanie powstało pod dachem zakładu pracy, w ramach etatu czy grantu, z użyciem uczelnianej aparatury, odczynników, energii, surowców itp., prawo do patentu przysługuje pracodawcy. Zdarza się, że twórca wynalazku zrzeka się własności na rzecz uczelni. Wtedy ona reprezentuje sprawę przed Urzędem Patentowym i uiszcza opłaty. Autor nabywa zaś prawo do wynagrodzenia. Obecnie nie obowiązują już narzucone przepisami tabele wynagrodzeń. Wysokość gratyfikacji może być negocjowana między korzystającym z wynalazku a twórcą. W Krakowie od 1972 roku istnieje Instytut Wynalazczości i Ochrony Własności Intelektualnej, działający w ramach Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ pod kierunkiem prof. Ryszarda Markiewicza. Jest to jedyna w Polsce samodzielna placówka naukowo-badawcza wyspecjalizowana w tematyce własności intelektualnej, w tym m.in. wynalazczości i ochrony własności przemysłowej (prof. Janusz Szwaja). W ostatnim okresie wiele uwagi placówka poświęca zagadnieniom przystosowania prawa polskiego do europejskiego prawa własności intelektualnej. Instytut prowadzi studia podyplomowe dla kandydatów na rzeczników patentowych. DYDAKTYKA PATENTOWADo upowszechniania wiedzy z dziedziny wynalazczości i prawa patentowego przyczyniają się wykłady w szkołach wyższych. Uniwersytety rzadko jednak organizują zajęcia dydaktyczne z dziedziny wynalazczości. Wykłady takie prowadzą wydziały prawa, gdzie zajmują się tym specjaliści prawa gospodarczego. W uczelniach technicznych zajęcia z prawa wynalazczego są prowadzone przez rzeczników patentowych. Na przykład w Politechnice Wrocławskiej na Wydziale Informatyki i Zarządzania wykładowcą jest prof. Bronisław Pilewski, rzecznik patentowy, redaktor naczelny miesięcznika „Nowator”. W Politechnice Świętokrzyskiej wykłady prowadzi dr Alicja Adamczak, prezes Polskiej Izby Rzeczników Patentowych. W Wojskowej Akademii Technicznej rzecznicy patentowi prowadzą zajęcia z polskiego prawa wynalazczego w wymiarze 4-godzinnego bloku. AGH oferuje takie zajęcia na Wydziale Zarządzania. W Politechnice Warszawskiej nie wykłada się już prawa patentowego. Nie z braku potrzeb, a z braku możliwości kadrowych – mówi Grażyna Padee, rzecznik patentowy PW. – Mamy tyle pracy, że nie ma czasu na prowadzenie zajęć. Ale sytuacja ta powinna się zmienić. Polska Izba Rzeczników Patentowych we współpracy z Fundacją Batorego podjęła działania, mające na celu opracowanie programów i przygotowanie kadr do nauczania prawa patentowego zarówno w szkołach średnich, jak i wyższych. Małgorzata Dąbrowska z MEN uważa, że prawo patentowe powinno być w szkołach wyższych wykładane. Ministerstwo zainteresowane jest tym – mówi – aby zwiększała się świadomość prawna, by absolwenci znali chociaż podstawowe pojęcia prawne. W tej chwili tworzone są właśnie programy nauczania. Jest szansa, by przedmiot taki został wprowadzony do minimów programowych. Dr Alicja Adamczak, prezes Polskiej Izby Rzeczników Patentowych uważa, że w polskich uczelniach na wszystkich kierunkach powinien być prowadzony przedmiot „prawo własności intelektualnej”. Opracowałam program powszechnej edukacji w zakresie ochrony własności intelektualnej, z propozycją prowadzenia takiego przedmiotu w szkole średniej, szkołach policealnych i wyższych. W społeczeństwie musi pojawić się świadomość istnienia praw wyłącznych – mówi Alicja Adamczak. Sprawą zainteresowane jest Ministerstwo Edukacji Narodowej i Rada Główna Szkolnictwa Wyższego. NAJLEPSZE ŹRÓDŁOInformacja patentowa odgrywa istotną rolę w świecie nauki i przemysłu. Jest najobszerniejszym i najbardziej aktualnym zbiorem wiedzy technicznej i technologicznej. Firma The Scientific & Technical Information Network podaje, że 85-90 proc. tej wiedzy dostępne jest właśnie w literaturze patentowej. Wymóg nowości powoduje zaś, że informacje o nowych rozwiązaniach pojawiają się najpierw w biuletynach patentowych. Tu trzeba więc przede wszystkim szukać informacji o aktualnym stanie rozwoju technologicznego i danych służących do planowania prac badawczych. Pozwala to uniknąć powtórzeń, jest też inspiracją do poszukiwania nowych rozwiązań. Dzięki porozumieniom międzynarodowym spora część informacji patentowej dostępna jest dziś na dyskach CD-ROM i w bazach on-line w ujednoliconym standardzie. Dzięki temu poszczególne kraje mogą korzystać nawzajem ze swych zasobów, a narodowe urzędy patentowe szybciej porozumiewają się w kwestii czystości patentowej danego rozwiązania. Coraz szerszy dostęp do danych patentowych, częściowo bezpłatny, pojawia się też w Internecie. |
|
|