Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1999

Spis treści numeru 1/1999

Akredytacja po Amerykańsku
Poprzedni Następny

W Polsce przyjmujemy podstawowe cechy systemu amerykańskiego w postaci dobrowolności poddania się procedurze akredytacyjnej oraz oceny jakości kształcenia przez "sobie równych".

Maciej Kozierowski

Rys. Małgorzata Gnyś-WysockaDzięki pani Kate Delaney, attach? kulturalnemu Ambasady Amerykańskiej w Warszawie, Uniwersytecka Komisja Akredytacyjna otrzymała specjalne stypendium rządu amerykańskiego na krótkoterminowy wyjazd jej przedstawiciela do Stanów Zjednoczonych w celu zapoznania się z funkcjonowaniem zasad akredytacji w systemie oświaty tego kraju, przede wszystkim w części dotyczącej szkolnictwa wyższego. Do wyjazdu oddelegowano sekretarza UKA, czyli piszącego te słowa. Miałem przyjemność być gościem Middle State Commission on Higher Education w Filadelfii oraz siedmiu organizacji w Waszyngtonie, w tym: Association of American Universities, United States Department of Education, American Council on Education, Council for Higher Education Accreditation oraz Association of Specialized and Professional Accreditors.

Stany Zjednoczone, w przeciwieństwie do państw europejskich, nie mają instytucji odpowiadającej Ministerstwu Edukacji Narodowej. Dlatego też rozpoznanie, uznanie i podnoszenie poziomu jakości kształcenia dokonuje się na zasadzie dobrowolnego i ciągłego procesu samooceny oraz oceny "równych przez równych". Proces ten ma już stuletnią tradycję, a prowadzony przez samo środowisko akademickie, jest procesem niezależnym od państwa. Właśnie dobrowolność i niezależność, cechy tak głęboko zakorzenione w mentalności Amerykanów, stanowią powód ich szczególnej dumy.

DWIE FORMY

Akredytacja w Stanach Zjednoczonych jest dwojakiego typu: akredytuje się całe szkoły (uczelnie) oraz programy nauczania (specjalności) oferowane przez dane szkoły (uczelnie). Za pierwszą formę akredytacji są odpowiedzialne tzw. instytucjonalne stowarzyszenia akredytacyjne (regionalne lub narodowe, przy czym te pierwsze są bardziej znane). W tym przypadku ocena programu studiów jest tylko jednym z elementów oceny kompleksowej. Z kolei akredytacja określonych programów nauczania jest dokonywana przez narodowe specjalistyczne stowarzyszenia akredytacyjne. Jeśli chodzi o szkolnictwo wyższe, drugi typ akredytacji dotyczy głównie takich studiów jak: biznes, dziennikarstwo, marketing, medycyna, prawo oraz kierunków inżynierskich. Część specjalistycznych stowarzyszeń akredytacyjnych wymaga, aby jednostka ubiegająca się o akredytację określonej specjalności posiadała akredytację instytucjonalną. W informatorach uczelnianych wymienia się szczegółowo dane o uzyskanych akredytacjach.

W Stanach Zjednoczonych działa sześć regionalnych instytucjonalnych stowarzyszeń akredytacyjnych, a w ich ramach - osiem komisji związanych ze szkolnictwem wyższym. Członkami tych ośmiu komisji regionalnych są osoby wybierane spośród pracowników szkół wyższych, stowarzyszonych w danej organizacji regionalnej. Są oni odpowiedzialni za całość polityki akredytacyjnej komisji (uaktualnianie standardów i kryteriów akredytacji) oraz wszelkie decyzje dotyczące akredytacji konkretnej uczelni. W przypadku Middle States Commission on Higher Education takich członków jest 24. Prace komisji obsługują i koordynują biura zatrudniające stałych pracowników. Poza tym biura te śledzą na bieżąco wszelkie zmiany zachodzące w uczelniach oraz służą pomocą fachową i techniczną uczelniom (w tym organizują seminaria i warsztaty szkoleniowe na temat akredytacji).

SAMOOCENA

Akredytacja instytucjonalna jest zwyczajowo udzielana na dziesięć lat. Dana uczelnia ubiegająca się o akredytację lub reakredytację jest oceniana przez wizytujący uczelnię zespół specjalistów z innych uczelni o podobnym charakterze, tzw. zespół oceniający. Jest to więc ocena przez "sobie równych" (peer review). W określonych przypadkach członkowie zespołów oceniających są powoływani z uczelni spoza danego regionu.

Przewodniczący zespołu oceniającego przedstawia raport końcowy na forum komisji. Decyzja o udzieleniu, czasowym odroczeniu lub odmowie akredytacji zapada w wyniku jawnego głosowania.

Po pięciu latach od akredytacji - ewentualnie wcześniej, jeśli biuro komisji stwierdzi taką konieczność - akredytowana jednostka jest zobowiązana do złożenia raportu będącego wynikiem niezwykle wnikliwej samooceny. Samoocena jest bardzo istotnym elementem procedur akredytacyjnych. Raport jest analizowany przez wyznaczonego członka komisji, który przedstawia na forum komisji recenzję raportu. Stały pracownik komisji, prowadzący daną uczelnię, przedstawia także swoją opinię na temat raportu. Po szczegółowej dyskusji, również w głosowaniu jawnym, podejmuje się stosowną decyzję o przedłużeniu, warunkowym przedłużeniu lub czasowym zawieszeniu (do momentu spełnienia określonych warunków postawionych przez komisję) akredytacji. Uczelniom zawsze przysługuje prawo odwołania się od niekorzystnej decyzji.

Podstawowymi elementami akredytacji specjalistycznej są także ocena przez "sobie równych" oraz samoocena.

SPADEK ZAUFANIA

Działania regionalnych komisji instytucjonalnych oraz specjalistycznych komisji akredytacyjnych nadzoruje i koordynuje od 1996 roku Council for Higher Education Accreditation. Rada ta jest także odpowiedzialna za unifikację standardów akredytacyjnych oraz utrzymuje ścisłe kontakty z rządem federalnym. Z początkiem lat dziewięćdziesiątych pojawiły się w Stanach Zjednoczonych symptomy świadczące o spadku zaufania społecznego do dotychczas działającego systemu akredytacji. O ile dla małych lub średnich pod względem wielkości szkół wyższych akredytacja była bodźcem do rozwoju, o tyle uczelnie duże zaczęły traktować ją jako zło konieczne, w szczególności - system akredytacji regionalnej. W obronie systemu akredytacji używano m.in. następujących słów: Zasadnicza zmiana będzie konieczna, jeśli akredytacja ma przetrwać XXI wiek. Bez takiej zmiany, inne formy regulacji - najprawdopodobniej zaproponowane przez stanowe i federalne agencje rządowe - wypełnią tę pustkę. (R. A. Wolff); należy podwoić wysiłek dla ulepszenia procesu dobrowolnej akredytacji, aby nie przekształcił się on w sztywną, politycznie zdominowaną, obowiązkową procedurę narzuconą przez rząd (E. K. Fretwell jr.). Wynikiem dyskusji toczącej się w amerykańskim środowisku akademickim oraz wśród polityków było powołanie wspomnianej Council for Higher Education Accreditation.

WYKORZYSTANIE DOŚWIADCZEŃ

Amerykański system akredytacji jest najstarszy na świecie. Ewoluował długo i niejako w sposób naturalny rozwinęły się procedury i formy działania najlepiej zaspokajające potrzeby zarówno uczelni, jak i ich otoczenia zewnętrznego, tzn. kandydatów na studentów, władze państwowe i samorządowe oraz pracodawców. Nie można, oczywiście, bezpośrednio przenosić wzorców amerykańskich na grunt europejski, inne jest otoczenie zewnętrzne i organizacja toku studiów. Wiele jednak można się z tych doświadczeń nauczyć i opierając się na nich - rozwijać własne systemy akredytacji.

Czytelnik, który miał możliwość przeczytania Informatora UKA lub śledzący naszą stronę internetową (www.amu.edu.pl, bocznik: Uniwersytecka Komisja Akredytacyjna) z pewnością zauważył, że KRUP, podejmując uchwałę powołującą komisję, przyjęła określone cechy systemu amerykańskiego w postaci dobrowolności poddania się procedurze akredytacyjnej oraz oceny jakości kształcenia przez "sobie równych". Jednym z warunków złożenia wniosku o akredytację jest posiadanie i stosowanie przez daną instytucję systemu wewnętrznej oceny i stymulowania jakości kształcenia (samoocena).

UKA będzie akredytować kierunki studiów oferowane przez uniwersytety (akredytacja specjalistyczna). O tym, dlaczego przyjęto zasadę oceniania i akredytowania kierunków mówił ostatnio przewodniczący UKA, profesor Stanisław Chwirot podczas międzynarodowej konferencji "Doskonalenie jakości kształcenia menedżerskiego", zorganizowanej przez Stowarzyszenie Edukacji Menedżerskiej FORUM i Fundację Edukacyjną Przedsiębiorczości w Warszawie w dniach 27-28 listopada br. Referat ten jest również dostępny na naszej stronie internetowej.


Prof. dr hab. Maciej Kozierowski, fizyk, pracuje w Instytucie Fizyki Uniwerytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Jest sekretarzem Uniwersyteckiej Komisji Akredytacyjnej.

Uwagi.