Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1999

Spis treści numeru 10/1999

Mniejsze pole kontrowersji
Poprzedni Następny

Nowa sytuacja wymaga pilnej zmiany przepisów i stworzenia formalnych ram 
dla ustanowienia systemu oceny jakości kształcenia i akredytacji, 
czym zajmować się powinno wyspecjalizowane ciało – AKA.

Andrzej Pelczar

Działając zgodnie z udzielonym przez Radę upoważnieniem, Prezydium Rady Głównej zebrało się na swym 37. w bieżącej kadencji posiedzeniu 23 września br. w celu wydania opinii na temat m.in. wniosków o utworzenie nowych uczelni niepaństwowych i rozszerzenia uprawnień uczelni już działających, a także projektów aktów prawnych przedstawionych przez MEN. Prezydium upoważniło przewodniczącego Rady, jako działającego w porozumieniu z ministrem edukacji narodowej, do podpisania rozporządzenia zmieniającego skład Komisji Akredytacyjnej Wyższego Szkolnictwa Zawodowego. Pozwalam sobie pominąć szczegóły dotyczące tych spraw, gdyż pragnę poświęcić więcej miejsca sprawom ogólniejszym, opatrując je osobistymi komentarzami, opartymi na doświadczeniach z prac Rady.

RADA BEZ UPRAWNIEŃ

Dobiegają końca, jak należy mniemać, prace nad przygotowaniem projektu ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Ograniczono, pierwotnie zakreślony z rozmachem, zakres i – nazwijmy to – głębokość zmian w stosunku do obowiązujących obecnie przepisów, rezygnując w szczególności ze zmian dotyczących przepisów o stopniach naukowych i tytule naukowym. Nie wchodząc w szczegóły i oceny poprzednich propozycji trzeba zauważyć, że oznacza to wyraźne zmniejszenie pola kontrowersji. To, co wydaje się niezwykle istotne i – według mnie – ogromnie ważne, dotyczy projektowanego powołania do życia Akademickiej Komisji Akredytacyjnej (AKA). Wielokrotnie wypowiadałem się na ten temat, zarówno w imieniu Rady Głównej jak i swoim własnym. Uważam, że obecna sytuacja nie może dłużej trwać. W tej chwili, wobec braku gremium, które mogłoby zająć się systematycznie przeprowadzaną oceną jakości kształcenia (całokształtu działań dydaktycznych) w szkołach wyższych oraz – przede wszystkim – opiniowaniem wniosków o tworzenie nowych szkół wyższych i ewentualne rozszerzanie uprawnień szkół już istniejących, sprawami tymi zajmuje się z konieczności Rada Główna, która nie dysponuje stosownym dla takich zadań aparatem administracyjnym, oraz – co najważniejsze – odpowiednimi narzędziami formalnoprawnymi. Dochodzi do tego absurdalne już przeciążenie komisji i sekcji Rady, których członkowie nie szczędząc czasu i energii – pracując przy tym całkowicie społecznie – nie mogą jednak przedłużyć doby, która zawsze ma 24 godziny.

Gdyby nawet przejść do porządku dziennego nad tymi uwarunkowaniami i ograniczeniami, to i wtedy problem nie mógłby być uznany za rozwiązywalny w obecnym stanie prawnym. Obowiązujące bowiem przepisy nie dają Radzie żadnych uprawnień kontrolnych (co jest zresztą zrozumiałe, bo nie do tego Rada jest powołana), a tym bardziej decyzyjnych, dotyczących ewentualnego cofnięcia zgody na prowadzenie kształcenia na jakimś kierunku studiów, nie mówiąc już o decyzjach dalej idących (włącznie z uznaniem np., iż jakaś szkoła powinna być rozwiązana).

NOWA SYTUACJA

Proponowane w projekcie ustawy uregulowania prawne dotyczące AKA przewidują, że administracyjne decyzje właściwego ministra będą musiały uwzględniać stanowisko tej komisji, która tym samym będzie miała uprawnienia porównywalne z decyzyjnymi. Gdy wprowadzano w życie obecną ustawę i wyposażano w stosowne uprawnienia oraz obarczano stosownymi obowiązkami Radę Główną, nikt nie mógł przypuszczać, jaka będzie skala problemów związanych z opiniowaniem wniosków o tworzenie nowych szkół niepaństwowych i zakładano, że takie sprawy będą stanowiły margines zadań Rady. Nie przewidywano też konieczności wprowadzania instytucjonalnych form oceny jakości kształcenia we wszystkich szkołach wyższych, co teraz jest oczywiste. Nowa sytuacja wymaga pilnej zmiany przepisów i stworzenia formalnych ram dla ustanowienia systemu oceny jakości kształcenia i akredytacji, czym zajmować się powinno wyspecjalizowane ciało – AKA.

Rada Główna ma – przypomnijmy – szeroki zakres zadań o charakterze strategicznym. Powinna, a raczej musi, nadal spełniać tę rolę. Była o tym mowa wiele razy. Powtórzmy też, iż w sprawach strategicznych, dotyczących rozwoju szkolnictwa wyższego – i szerzej, całego systemu edukacji w Polsce – punkt widzenia oraz opinie Rady i punkty widzenia oraz opinie konferencji rektorów (z KRASP na czele) wzajemnie się uzupełniają. Dotyczy to zresztą także ogromnej większości spraw bieżących, w każdym razie takich, którymi zajmować się powinni i rektorzy, i Rada. Decyduje to o znaczeniu i wadze opinii całego środowiska akademickiego. Projekt nowej ustawy słusznie przewiduje zachowanie tego stanu rzeczy. Wymaga to równoczesnego utworzenia AKA.

BEZ PRZEDAWNIENIA

Ostatnie wypadki naruszenia etyki naukowej i godności nauczycieli akademickich oraz zatrważające opóźnienia związanych z nimi procedur dyscyplinarnych, zmuszają do postawienia pytania, jak przeciwdziałać tym zjawiskom i ich skutkom. Nie można zakładać, że same formalizmy prawne mogą problem rozwiązać, ale nie można rezygnować z prób poprawy sytuacji, także na płaszczyźnie prawnej. Prezydium Rady Głównej uznało, że należy wprowadzić do ustawy o szkolnictwie wyższym przepis mówiący o tym, że nie stosuje się przedawnienia w odniesieniu do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec mianowanych nauczycieli akademickich za czyny godzące w godność nauczyciela akademickiego i naruszające zasady etyki naukowej nawet wtedy, gdyby ewentualne przestępstwa wynikające z takich czynów ulegały przedawnieniu zgodnie z kodeksem karnym.

Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Uwagi.