FELIETON REDAKCYJNY
|
|

Rektor powinien przewodzić społeczności szkoły, ale z doświadczeń mojej uczelni widzę, że w wielu sprawach, związanych z administrowaniem i bieżącym zarządzaniem uczelnią i finansami, powinien go zastąpić kanclerz. Naturalnie funkcję kontrolną powinien pełnić senat. (...) Budżety uczelni są czasami bardzo duże, i w znacznej mierze są to pieniądze podatnika. Niesłychanie trudno pozyskiwać środki, bardzo łatwo je natomiast wydawać. To musi być pod kontrolą i takim zewnętrznym ciałem kontrolnym może być rada nadzorcza.
Rozmowa z prof. Hubertem Bronkiem, rektorem Uniwersytetu Szczecińskiego
|
|

Uzyskiwanie dyplomu ukończenia studiów wyższych, stopnia naukowego lub tytułu naukowego na podstawie pracy będącej plagiatem jest nie do przyjęcia i ze wszech miar naganne. Popełnienie plagiatu wskazuje na brak kwalifikacji moralnych do otrzymania jakiegokolwiek stopnia i tytułu w dziedzinie akademickiej. Tolerowanie plagiatów godziłoby w zaufanie społeczne, zarówno w kraju, jak i zagranicą, wobec dyplomów wydawanych przez polskie uczelnie i inne instytucje naukowe.
Publikujemy dokumenty dotyczące sprawy oskarżonej o plagiat pracy magisterskiej posła Anusza
|
|

Obecnie przeprowadzana kategoryzacja instytutów i wydziałów bierze pod uwagę jedynie "produkcję naukową", wyrażoną liczbą publikacji w czasopismach, liczbą książek, monografii i publikowanych prac konferencyjnych. Do tych chyba oczywistych dla każdego wyników dodano także patenty, wdrożenia, normy, wzory użytkowe, akredytacje laboratoriów (tu głównie uwzględniono interesy środowisk technicznych) oraz podręczniki i skrypty, choć te można raczej zaliczyć do działalności edukacyjnej niż ściśle badawczej.
Prof. Andrzej K. Wróblewski pisze o zasadach nowej kategoryzacji jednostek
badawczych, przygotowanej przez KBN
|
|

Jeden z moich projektów, nie zakwalifikowanych do finansowania, lecz wysoko ocenionych przez Sekcję, potraktowano szczególnie. Zaproponowano mianowicie, aby jedynie zdecydować (na piśmie), czy godzę się, aby wystartował w następnym konkursie, już bez ponownej oceny, z niezmienioną, przyznaną już ilością punktów, i z wyraźną sugestią, że projekt ma wówczas duże szanse na sukces. Zgodziłem się (na piśmie). Pół roku później zawiadomiono mnie, jak zwykle z przykrością, że właśnie zmieniono skalę ocen. Zastosowano wprawdzie stosowne przeliczniki, ale są one niekorzystne dla takich wygodnickich jak ja. Projekt odrzucono.
Przykład funkcjonowania w Polsce systemu grantów prezentuje prof. Roman Ger
|
|

Przez całe lata sądziliśmy, że wraz z odkryciem planet pozasłonecznych wzrosną nadzieje na nawiązanie kontaktu z hipotetycznymi cywilizacjami pozaziemskimi. Tymczasem, paradoksalnie, długo oczekiwane odkrycie planet wskazuje na coś zupełnie przeciwnego. Być może jesteśmy sami we Wszechświecie. Nawet jeżeli planety ziemskie, na których możliwe jest powstanie i rozwój cywilizacji, istnieją początkowo wokół młodych gwiazd, to wkrótce zostają wchłonięte przez spadające ruchem spiralnym gigantyczne Jowisze.
Prof. Janusz Gil pisze o próbach odkrycia planet podobnych do Ziemi
|
|

Alchemia, nauka tajemna, pojawiła się w czasach starożytnych w Mezopotamii, Chinach, Indiach, Egipcie i Grecji. Rozwijała się w cesarstwie bizantyjskim, a w VIII i IX w. została odkryta i przejęta przez najeźdźców muzułmańskich. Arabscy alchemicy opierali się na wcześniejszych poglądach helleńskich i napisali wiele znaczących rozpraw. Od Chińczyków zaczerpnęli koncepcję środka, który mógł transformować metale w złoto, a w wypadku połknięcia - zapewnić nieśmiertelność. Stał się on znany jako "kamień filozoficzny" i dla późniejszych alchemików był celem nadrzędnym wszelkich eksperymentów.
O tym, jak praktyki alchemiczne przyczyniły się do rozwoju nauki i przemysłu, przeczytamy w artykule Grzegorza Filipa
|
|