Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1999

Spis treści numeru 5/1999

Blisko, coraz bliżej
Poprzedni Następny

Nowe prawo o szkolnictwie wyższym rodzi się w bólach. Świadomość konieczności zmian w obowiązującej ustawie pojawiła się już w roku 1993, kiedy to powołany wówczas zespół przygotował pierwszą propozycję poprawek. Zważywszy, że od tamtej pory minęło sześć lat (nauka nie znosi rewolucji), i że do tematu wracano wielokrotnie, próbując w różnych gremiach i zespołach wypracować nowy model zasad regulujących życie akademickie, można przyjąć, że choć obowiązujące prawo wymaga poprawek i jest powszechnie krytykowane (spełniło swoją rolę), to pozwala jakoś żyć (udało się osiągnąć blisko trzykrotny wzrost liczby studentów).

Zapewne, gdyby nie konieczność wynikająca z wymogów nowej konstytucji, dyskusja toczyłaby się jeszcze jakiś czas. Ustawa zasadnicza na to nie pozwala i zobowiązuje do złożenia projektu najpóźniej do 17 października br. Czasu nie zostało zatem wiele. Powstawał długo, bo długo, jest późno, bo późno (ustawa zostanie poddana publicznej dyskusji), ale mamy wreszcie projekt nowego prawa o szkolnictwie wyższym. Choć wszyscy znają jakąś jego późną przymiarkę, to wersji oficjalnej i ostatecznej jeszcze nie ma (projekt wszedł na ścieżkę legislacyjną, ale wymaga jeszcze uzgodnień międzyresortowych). Ale będzie za chwilę (chcielibyśmy przedstawić projekt na jesieni, tak aby wybory do nowych władz rektorskich odbyły się już w ramach nowych uregulowań).

Nie będzie łatwo osiągnąć jakiś środowiskowy konsensus co do wielu kwestii i zapewne w zapowiadanej dyskusji publicznej padnie wiele słów odżegnujących poszczególne rozwiązania od czci i wiary (środowisko akademickie jest zróżnicowane). Będzie to pewnie dyskusja akademicka, bo głos ostateczny należy do ministra, ale z pewnością wiele rozwiązań, które trafią do nowej ustawy - jak choćby zniesienie podziału na studia dzienne i zaoczne, a co za tym idzie - ujednolicenie zasad odpłatności (współpłatność za studia powinna być zasadą powszechną) czy kontrola rektora nad zatrudnieniem pracowników szkoły wyższej poza uczelnią (chodzą legendy o zatrudnieniu profesora na ośmiu etatach), to rozwiązania, o które zdrowy rozsądek krzyczy od dawna.

Czekamy zatem na te rozwiązania, choć droga zapewne jeszcze długa i wyboista, bo parlamentu nie obliguje żaden termin uchwalenia nowej ustawy.

Andrzej Świć

Uwagi.