|
Przeznaczeniem narodów jest służyć idei opatrznej Marek Remiszewski
Światopogląd Szujskiego, podstawa jego historiozofii i historiografii, kształtował się najpierw w domu jego wuja Piotra w Zbyszycach, gdzie kultywowano pamięć dziadka historyka, kniazia Antoniego Tomasza, który podczas powstania kościuszkowskiego wsławił się uwolnieniem od feudalnych zobowiązań Wojciecha Głowackiego i jego rodziny. Niepodległościowe idee romantyków poznawał przyszły uczony w gimnazjum w Tarnowie, a w pismach moralisty i proroka upadku ojczyzny, Piotra Skargi oraz dziełach piewcy szlacheckiego zaścianka, Mikołaja Reja, rozczytywał się w Gimnazjum św. Anny w Krakowie. Skutki germanizacyjnych działań władz austriackich wobec studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego leczył na dworze Mierów w Żarnowcu, gdzie ostatecznie zainteresował się historią Polski. Śmierć matki była powodem przerwania studiów i rozpoczęcia starań o rządową posadę profesora gimnazjalnego. Przeszkodziła w tym polityka. Szujski spotykał się bowiem, również tajnie, z patriotycznie nastawionymi rówieśnikami, co doprowadziło do roztoczenia nad nim dozoru policyjnego. Posadę diabli wzięli. Wyjazd na wieś był początkiem regularnych i coraz ściślejszych kontaktów z ziemiaństwem, które ugruntowały wyniesiony z domu konserwatywny światopogląd. W młodzieńczych wierszach dawał wyraz przekonaniu, że podstawę życia i działania powinien stanowić dekalog. Lata przed wybuchem powstania styczniowego były dla młodych konserwatystów okresem pierwszych wystąpień publicznych. W ogniu publicystyki prasowej wykuwały się polityczne i historiozoficzne koncepcje Szujskiego. Opublikowane w "Dzienniku Literackim" Portrety przez Nie-Van-Dycka były niejako wstępem do najważniejszego dzieła i przynosiły pierwsze jaskółki jego teorii. Podmiotem działań niepodległościowych powinna być, według niego, szlachta, lecz odnowiona moralnie, tzn. - w ramach pokuty za błędy, które doprowadziły do rozbiorów i klęski powstania listopadowego - niosąca oświatę i myśl polityczną w najniższe warstwy narodu, w duchu solidaryzmu narodowego. Integracja narodu, podstawa wszelkich działań niepodległościowych, miała się dokonać na bazie tradycyjnych chrześcijańskich wartości. Czterotomowe Dzieje Polski są najpełniejszym wyrazem historycznych koncepcji Szujskiego. Pojawia się tu prowidencjalizm. Historia jest procesem, w którym realizuje się boski plan świata. Dążenia ludzi do odkrycia praw rządzących światem, wiodą ich do odkrycia Boga. Cel nadrzędny Polaków to odzyskanie niepodległości. Pierwszym warunkiem działań na rzecz realizacji tego celu jest uczciwe rozliczenie się z przeszłością, czyli rozgrzeszenie i ekspiacja. Kryterium oceny przeszłości mają być tradycyjne wartości, idee, które kształtowały naród i jego charakter na przestrzeni dziejów. Według Szujskiego miałyby to być: poczucie wolności i równości, kult rodziny, dzielność wobec zagrożeń zewnętrznych, poszanowanie własności, gościnność. Te wartości ukształtowały i wyodrębniły naród Polski, zmuszony od zarania dziejów do stawiania oporu żywiołowi germańskiemu. Wierność idei, dzięki której naród powstał, ma być pomocna w utrzymaniu jego jedności, a gwarantem tej jedności powinien być król i szlachta. Dla Szujskiego ważniejsze od analizy przyczyn upadku Rzczeczypospolitej było wskazania wartości, które po przeniesieniu we współczesność mają zapewnić Polakom właściwe miejsce wśród narodów europejskich. To jest jedna z przyczyn braku przekonań rewolucyjnych historyka. Nie wzywał on do czynu zbrojnego, licząc na przychylność władz zaborczych i uzyskanie niepodległości drogą dyplomatyczną. Jednak najważniejszą wartością zawsze była dla Szujskiego wolność. Dowiódł tego biorąc udział w powstaniu styczniowym, a później jako poseł do Sejmu Krajowego. O rozwój świadomości narodowej, która wyzwolić miała naród od błędów przeszłości, dbał jako sekretarz generalny Akademii Umiejętności i jako pierwszy kierownik Katedry Historii Polski w Uniwersytecie Jagiellońskim. |
|
|