|
Bardzo
trudno będzie bibliotekarzom zachować dotychczasowy kanon prenumerowanych
czasopism przy jednoczesnym uzyskaniu od uczelni lub wygospodarowaniu
dodatkowych środków na czasopisma elektroniczne. Elżbieta Dudzińska W roku bieżącym
spotkania przed i w czasie Międzynarodowych Targów Książki zdominowały oferty
dostawców i wydawców związane z dostępem do czasopism elektronicznych.
Dotyczyły one tej formy czasopism równoległych z wydawnictwami drukowanymi.
Forma ta, rozpowszechniona w Stanach Zjednoczonych i w zachodniej Europie,
cieszy się coraz większym zainteresowaniem polskich użytkowników. Bibliotekarze
nie posiadają wprawdzie jeszcze bogatego doświadczenia, zarówno odnośnie do
zakresu zainteresowań użytkowników, jak i zalet poszczególnych ofert, ale zdają
sobie sprawę, że jest to nowa jakość informacji, która zwłaszcza wśród młodszej
kadry naukowej będzie cieszyć się coraz większym powodzeniem. BADANIE OFERT Wychodząc naprzeciw tym
potrzebom biblioteki są otwarte na współpracę z wszystkimi firmami i są gotowe
udostępniać czasopisma użytkownikom w możliwie szerokim zakresie. Zadaniem
bibliotekarzy będzie zbadanie ofert z punktu widzenia użytkowników macierzystej
instytucji jak również możliwości finansowych. Stają więc bibliotekarze
przed pytaniem, na które w niedługim czasie będą musieli sobie odpowiedzieć.
Wśród nich należy postawić na pierwszym miejscu pytanie, w jakim stopniu
użytkownicy są przygotowani do korzystania z nowych form dostępu do informacji.
Odpowiedź na to pytanie na podstawie obecnego doświadczenia nawet w uczelniach
technicznych, gdzie użytkownicy są w dużej mierze, ze względów oczywistych,
otwarci na nowe technologie, nie jest jednolita. Wprawdzie zdecydowana
większość pracowników naukowych w działalności naukowej korzysta z nowoczesnych
osiągnięć, ale część woli korzystać z tradycyjnej formy wydawnictw. Wielu
pracowników naukowych zdaje sobie sprawę z udogodnień wynikających z
zastosowania nowych narzędzi informacji, co pozwala przede wszystkim na szybki
dostęp do źródeł, ale w trakcie pisania pracy naukowej dostęp do formy
elektronicznej nie jest wystarczający. Tę zasadę starają się również wpajać
młodej kadrze, która z wielką łatwością przechodzi do korzystania z nowych
narzędzi informacji. Pracownicy naukowi zwracają uwagę, że studenci polskich
uczelni technicznych, umiejący w większym stopniu połączyć umiejętność
korzystania z wydawnictw tradycyjnych i nowych form informacji, są lepiej
przygotowani do wykonywania zawodu związanego z ich specjalizacją niż ich
koledzy za granicą, przyzwyczajeni do korzystania już tylko z dostępu do form
elektronicznych. TESTOWANIE BAZ Największe problemy
posiadają bibliotekarze w uczelniach o charakterze uniwersalnym,
wielodziedzinowym. Są oni zobowiązani zarówno do zapewnienia dostępu do
informacji dla działalności edukacyjnej, jak i naukowej. Obowiązkiem
bibliotekarzy będzie więc prezentowanie różnorodnych baz danych w ścisłym
kontakcie z użytkownikami, których opinia będzie decydować o dalszym
zainteresowaniu biblioteki i, co za tym idzie, o znalezieniu rozwiązań, które
pozwoliłyby na kontynuację dostępu do poszukiwania danych. Większość bibliotek,
dzięki współpracy z wydawcami lub dostawcami, otrzymuje na pewien okres bazy do
testowania. O wartości każdej bazy decyduje poziom naukowy wydawnictw, do
których użytkownik otrzymuje dostęp, ich liczebność, wielodziedzinowość, rodzaj
dostępu (spisy treści, streszczenia czy pełne teksty), jak również łatwość
dostępu (interface) i sposób przeszukiwania. Bardzo istotnym
czynnikiem jest możliwość uzyskania trafnej, zawężonej odpowiedzi. Użytkownik,
który otrzymuje odpowiedź łączącą temat podstawowy z tematami pobocznymi, nie
jest całkowicie usatysfakcjonowany. Dlatego najkorzystniejszym rozwiązaniem,
pozwalającym użytkownikom ocenić wartość dostępu do baz, jest możliwość
jednoczesnego testowania kilku baz danych. Tegoroczne
Międzynarodowe Targi Książki stały się okazją do przedstawienia bibliotekom
wielu ofert umożliwiających dostęp do naukowych czasopism elektronicznych.
Zasięg tych ofert jest bardzo różny, czasem zawężony do czasopism jednego
wydawcy, czasem do kilku. Różnią się również warunki dostępu poszczególnych
bibliotek do pełnych tekstów. Najczęściej uzależnione są od liczby tytułów
czasopism drukowanych, prenumerowanych przez daną bibliotekę. KONSORCJA Bibliotekarze
odpowiedzialni za politykę gromadzenia zbiorów widzieliby możliwość rezygnacji
z niektórych tytułów czasopism drukowanych i prenumeratę czasopism
elektronicznych za zaoszczędzone środki. Ale tego rodzaju rozwiązania nie są
zgodne z interesem wydawców, którzy są gotowi zapewnić korzystne możliwości
dostępu do czasopism elektronicznych, pod warunkiem pozostawienia w
prenumeracie niezmienionej liczby tytułów czasopism drukowanych. Bardzo więc
trudno będzie bibliotekarzom zachować dotychczasowy kanon prenumerowanych
czasopism przy jednoczesnym uzyskaniu od uczelni lub wygospodarowaniu
dodatkowych środków na czasopisma elektroniczne. Coraz częściej
bibliotekarze zaczynają rozważać proponowane przez dostawców czasopism
rozwiązania oferujące korzystne warunki dostępu do czasopism elektronicznych
poprzez tworzenie konsorcjów. Zasady, które obowiązywałyby w tych przypadkach
najczęściej nie są do końca określone, co budzi obawy bibliotekarzy, mimo że
liczą oni na możliwość pewnych negocjacji. Wydaje się, że niezależnie od obaw,
forma ta wymaga przemyślenia, ale i stanowi pewien sposób rozwiązania problemów
związanych z zapewnieniem użytkownikom dostępu do informacji. Myślę, że biblioteki w
niedalekiej przyszłości będą zawiązywały konsorcja środowiskowe lub związane z
zakresem merytorycznym gromadzonych zbiorów (np. bibliotek wyższych uczelni
technicznych) w celu prowadzenia współpracy przy obsłudze użytkowników z określonych
dziedzin. Konsorcja powinny
doprowadzić do współpracy regionalnej, zarówno w celu zapewnienia użytkownikom
dostępu do wydawnictw naukowych, jak i efektywniejszej gospodarki środkami
finansowymi. Wydaje się, że uzgodnienia w zakresie importu czasopism należy w
przyszłości łączyć z uzgodnieniami środowiskowymi pomiędzy bibliotekami
naukowymi, niezależnie od resortu. Uzgodnienia te mogłyby doprowadzić do
określenia tytułów czasopism drukowanych, niezbędną ich powtarzalność i dostęp
do czasopism elektronicznych. CO NOWEGO? Ostatnio biblioteki
naukowe otrzymały ofertę, obejmującą 400 tytułów czasopism elektronicznych
jednego wydawcy liczącego się w środowiskach naukowych. Ogromną zaletą tej
oferty jest bardzo szeroki, ogólnokrajowy jej zasięg, umożliwiający dostęp
każdemu, kto w Polsce posiada Internet. Oferta ta, przy korzystnych warunkach
finansowych, pozwoliłaby na zapewnienie dostępu do czasopism elektronicznych w
miastach pozbawionych zaplecza naukowego i przyczyniłaby się do
rozpowszechnienia nowych narzędzi informacji, co miałoby ogromne znaczenie przy
podnoszeniu poziomu edukacji naszego społeczeństwa. Rozumiejąc korzyści,
jakie mogłyby wynikać z wdrożenia oferty w skali całego kraju, Rada Wykonawcza
Konferencji Dyrektorów Bibliotek Szkół Wyższych zwróciła się z prośbą do
Komitetu Badań Naukowych, jako instytucji promującej nowe technologie,
pozwalającej na upowszechnienie nauki, o sfinansowanie wymienionej oferty.
Uważamy, że niezależnie od innych również korzystnych ofert, ta ma zasięg
ogólnokrajowy, dotyczy czasopism naukowych z wielu dziedzin. Wydaje się, że
warunki finansowe określone w ofercie nie są wygórowane jak na możliwości
Komitetu Badań Naukowych, a dla pojedynczych bibliotek stanowiłyby problem. Bibliotekarze,
działając w imieniu użytkowników ze środowisk naukowych, oczekują w tej
dziedzinie zrozumienia i pomocy. Mgr Elżbieta Dudzińska
jest dyrektorem Biblioteki Głównej Politechniki Warszawskiej. |
|
|