Strona główna

Archiwum z roku 2002

Spis treści numeru 7-8/2002

Przetrwają najlepsi
Poprzedni Następny

Z Życia Akademii

W Unii Europejskiej nie będzie miejsca 
na słabe i przeciętne placówki naukowe.

Piotr Kossobudzki 
rzecznik prasowy PAN

Fot. Ewa Kołodziejak-Nieckuła

Podczas wrześniowego posiedzenia Prezydium Polskiej Akademii Nauk podjęło decyzję o likwidacji Instytutu Ekologii w podwarszawskim Dziekanowie Leśnym. Decyzja była tym trudniejsza, że stanowi precedens. Nie oznacza ona jednak likwidacji ośrodka ekologicznego w Dziekanowie, lecz jego głęboką reformę, nadanie mu nowego kształtu organizacyjnego, nowocześniejszego profilu naukowego i wreszcie – nowej struktury zatrudnienia.

PIERWSZA I NIE OSTATNIA

Decyzja była konsekwencją przekonania władz Akademii, że wobec perspektywy coraz bliższej integracji z Unią Europejską Polska nie może sobie pozwolić na wspieranie placówek przeciętnych. Niestety, Instytut Ekologii w dotychczasowym kształcie nie spełniał wymogów merytorycznych dotyczących prowadzonych badań. Wyrazem tego było m.in. zaliczenie go do III kategorii placówek badawczych w ocenie Komitetu Badań Naukowych. Instytut odgrywał też coraz mniejszą rolę w środowisku uczonych zajmujących się badaniami ekologicznymi.

Kolejną przyczyną likwidacji placówki były błędy w jej zarządzaniu. W obecnej rzeczywistości dyrektor placówki badawczej musi być nie tylko specjalistą w danej dziedzinie wiedzy, ale (może nawet przede wszystkim) sprawnym menedżerem. To od niego w znacznym stopniu zależą sprawy kluczowe dla funkcjonowania instytutu czy centrum badawczego: pozyskiwanie funduszy i współpraca z innymi ośrodkami naukowymi, w szczególności za granicą. Niestety, IE nie spełniał oczekiwań także w tym zakresie. Placówka utraciła całkowicie płynność finansową, co przypieczętowało decyzję o jej likwidacji. Za takim rozwiązaniem opowiedzieli się najpierw członkowie Wydziału Nauk Biologicznych PAN, a następnie Prezydium Akademii. Decyzję poparł także przewodniczący KBN prof. Michał Kleiber.

Po likwidowanym instytucie nie pozostaje jednak próżnia. Tematyka ekologiczna cieszy się ogromnym zainteresowaniem społecznym, a rozwój cywilizacji wymusza wręcz badania w tym zakresie. Dlatego w miejsce IE powołane zostanie Centrum Badań Ekologicznych PAN. Trwają przygotowania jego programu badawczego, który będzie się koncentrował na zagadnieniach różnorodności biologicznej. Decyzja o likwidacji instytutu i powołaniu w jego miejsce Centrum Badań Ekologicznych jest zapewne jedną z pierwszych decyzji tego typu. Ale nie ostatnią. Trwa proces weryfikacji innych placówek. Przed Akademią stoi bowiem poważne wyzwanie dostosowania struktur PAN do warunków, w jakich muszą funkcjonować naukowcy – gospodarki rynkowej i zbliżającej się współpracy i konkurencji z uczonymi z krajów Unii.

OKRES PRZEJŚCIOWY

Reforma PAN jest jednak procesem trudnym. Przyczyn takiego stanu jest kilka. Po pierwsze, nauka z założenia jest dziedziną dość konserwatywną i niechętnie akceptuje rewolucyjne rozwiązania (no, może z wyjątkiem wielkich odkryć, choć zdarza się, że i te latami czekają na uznanie). Kolejnym problemem jest fakt, że trudno przeprowadzić gruntowne zmiany w Akademii w oderwaniu od reformy pozostałych struktur i mechanizmów funkcjonowania polskiej nauki. A w tym akurat zakresie brakuje woli politycznej i spójnej strategii państwa. Podejmowane są próby zmian, jednak dotyczą one kwestii formalnych – np. przekształcenie KBN w ministerstwo. Część wysiłków ustawodawcy poświęcona jest też nowelizacji aktów prawnych dotyczących finansowania badań naukowych. Zmiany są oczywiście konieczne, ale jeśli dokonuje się ich bez uprzedniego przygotowania strategii rozwoju i funkcjonowania nauki w Polsce, to mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Przekazanie funduszy odbiorcom o niedookreślonych wzajemnych zależnościach i pozbawionym jasnej strategii może oznaczać improwizację i w efekcie może się skończyć zamrożeniem procesu reformy systemu nauki w naszym kraju. Cały wysiłek pójdzie na tworzenie tymczasowego systemu, pozwalającego na funkcjonowanie w nowej sytuacji.

Polska nauka dołączy do środowiska badawczego UE obciążona wieloletnimi brakami w finansowaniu. Oczywiście, z nadzieją na udział w deklarowanych funduszach na naukę sięgających 3 proc. PKB krajów Unii. Zanim jednak ten złoty deszcz spadnie na polskich badaczy, muszą oni przetrwać ciężki okres przejściowy. Obronić mogą się jedynie dobrym przygotowaniem merytorycznym i organizacyjnym. Przykład coraz liczniejszych placówek posiadających status centrów doskonałości dowodzi, że jest to możliwe. W 5. Programie Ramowym Unii uczestniczyło 1056 polskich placówek badawczych. Nasi uczeni brali udział w 836 projektach, z czego 159 było przez nich koordynowanych. W ramach unijnego konkursu NAS 1 badacze z Polski dołączyli do 172 już prowadzonych projektów. To doskonała szansa na pokazanie możliwości naukowców, instytutów i uczelni z naszego kraju.

Z szansy na ciekawą współpracę mogą jednak skorzystać tylko najlepsi – placówki realizujące ambitne projekty badawcze, przyczyniające się do rozwiązywania ważnych społecznie problemów, aktywnie uczestniczące w badaniach międzynarodowych.
 

Komentarze