Strona główna

Archiwum z roku 2002

Spis treści numeru 11/2002

Rozwijać kontakty
Poprzedni Następny

Pół wieku Akademii

Prezentujemy rozmowy 
z czterema kandydatami na stanowisko 
prezesa Polskiej Akademii Nauk.

Rozmowa z prof. dr. hab. 
Andrzejem Kajetanem Wróblewskim,
członkiem rzeczywistym PAN, 
pracownikiem Instytutu Fizyki Doświadczalnej UW

Fot. Stefan Ciechana

 W jaki sposób PAN może współpracować z wyższymi uczelniami?

– Za najważniejszą sprawę uważam odpowiednie ułożenie współpracy PAN z uczelniami wyższymi. Stan obecny jest wysoce niezadowalający, albowiem zbyt często zamiast współpracy spotykamy niezdrową rywalizację, niesnaski i wzajemne obwinianie się o wydzieranie zbyt dużych środków z kasy państwowej. Chociaż instytuty PAN dysponują średnio lepszym wyposażeniem niż polskie uczelnie, to jednak w tych ostatnich koncentruje się nadal większość badań i powstaje znaczna większość prac naukowych. Odizolowanie instytutów PAN od studentów jest jedną z przyczyn, dla których udział tych instytutów w kształceniu na poziomie doktorskim wyraźnie maleje. Szczegółowe dane na ten temat przedstawiłem podczas dyskusji na sesji Zgromadzenia Ogólnego PAN w maju br. [patrz „Nauka”, nr 3/2002, s. 51-58]. Tymczasem Polska potrzebuje szybkiego podwojenia czy potrojenia liczby kształconych doktorów, ponieważ od wielu lat pozostajemy pod tym względem w tyle za innymi krajami.

Za model wart poważnego rozważenia i ewentualnego naśladowania uważam sytuację w Niemczech, gdzie istnieje Max-Planck Gesellschaft (Towarzystwo Maxa Plancka). Zachowuje ono odrębność organizacyjną i osobne finansowanie, jednak jego instytuty są bardzo ściśle powiązane z uniwersytetami niemieckimi, a profesorowie w instytutach Maxa Plancka są jednocześnie profesorami (choćby honorowymi) którejś uczelni. 

Ściślejsze powiązanie placówek PAN i naszych uczelni pozwoliłoby nam nie tylko rozszerzyć studia doktoranckie, ale również zwiększyć intensywność i jakość badań, szczególnie ważne wobec bardzo skromnego ich finansowania.

Rozpoczęte niedawno kontakty władz PAN z władzami Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich są krokiem we właściwym kierunku. Uważam, że te kontakty należy rozwijać. Same jednak kontakty władz centralnych nie wystarczą do tworzenia rzeczywistych powiązań w środowisku badaczy i nauczycieli akademickich. Tu widzę ważną rolę oddziałów PAN, w których współdziałanie członków korporacji z rektorami szkół wyższych już istnieje. Wypracowanie zgodnego stanowiska KRASP i PAN jest pierwszym krokiem, po którym będą musiały nastąpić zmiany ustawowe.

– Jak powinno funkcjonować Centrum Badawcze PAN (nadzór merytoryczny, autonomia badawcza, osobowość prawna, finansowanie instytutów)?

– Odpowiedź na to pytanie zależy od tego, czy i w jakim kształcie zostanie powołane Centrum Badawcze PAN. Obecna sytuacja jest na pewno niedobra, ponieważ odpowiedzialność władz Akademii za działalność placówek badawczych PAN jest teraz w dużym stopniu fikcją, ze względu na brak odpowiednich instrumentów w obowiązującym systemie finansowania nauki w Polsce. Bez takich instrumentów niemożliwe jest także jakiekolwiek działanie w kierunku ustalania i realizacji priorytetów badawczych w tych placówkach. Dlatego też uważam, że Polska Akademia Nauk musi mieć odrębne finansowanie, choćby częściowo pokrywające potrzeby placówek (np. na podobieństwo „badań własnych” w uczelniach). Pozostaje jednak sprawą otwartą, czy za tym powinny koniecznie pójść zmiany organizacyjne, w postaci stworzenia osobnej instytucji, jaką miałoby być Centrum Badawcze. Jeśli stworzenie takiej instytucji miałoby utrudnić lub uniemożliwić ścisłe powiązanie placówek PAN z uczelniami wyższymi, to uważam, że należałoby szukać innego rozwiązania.

Generalnie jestem przekonany, że system finansowania nauki w Polsce powinien ulec ewolucji w kierunku zapewnienia wieloźródłowości finansowania badań naukowych, tak jak to się dzieje w innych krajach. Obecna centralizacja środków w KBN (Ministerstwie Nauki) nie jest efektywna.

– W jakim stosunku do korporacji Akademii mają pozostawać instytuty?

– Placówki PAN powinny nadal pozostawać częścią Akademii i być związane z jej korporacją. Jestem przeciwny głosom, że należy te dwie części od siebie oddzielić. Członkowie korporacji powinni brać większy niż obecnie udział w ocenie wyników prac placówek. Uważam, na przykład, że należy dokonać nowego przeglądu placówek PAN, ale stosując kryteria różne od tych, które stosuje się obecnie w KBN. Po pierwsze, przegląd powinien dotyczyć nie tylko całych instytutów, ale przede wszystkim poszczególnych zespołów w tych instytutach, albowiem nawet w najlepszych instytutach mogą istnieć zespoły bardzo słabe i odwrotnie, zespoły bardzo dobre – w instytutach przeciętnych jako całość. Po drugie, przegląd nie powinien się sprowadzać do suchych danych statystycznych, jak same liczby publikacji, choćby chodziło o czasopisma z „listy filadelfijskiej”. Zamiast tego powinno się oceniać konkretne, ważne i udokumentowane osiągnięcia. Powinniśmy w końcu przyjąć zasady obowiązujące w krajach bardziej rozwiniętych, np. w Wielkiej Brytanii, gdzie poszczególne instytucje przekazują do zespołu oceniającego nie liczbę publikacji, lecz tylko kilka zawierających wyniki uznane za najważniejsze. Przede wszystkim zaś kryteria powinny być dobrane odpowiednio do danego obszaru nauki. Byłoby przecież bez sensu np. stosowanie kryteriów z nauk technicznych do nauk humanistycznych i społecznych. Uważam, że wiodącą rolę w przeprowadzeniu takiego przeglądu placówek powinni odegrać członkowie korporacji, zgrupowani w komisjach wydziałowych powołanych przez Prezydium PAN.

– Jakie zmiany potrzebne są w komitetach i wydziałach PAN?

– Komitety PAN, ze względu na swój skład, stanowią bardzo dobrą reprezentację wszystkich dziedzin nauki w Polsce. Uważam, że działalność komitetów PAN można i należy zaktywizować. Są one podstawowymi ogniwami, które powinny formułować wnioski na temat aktualnej sytuacji poszczególnych dziedzin nauki i perspektyw ich rozwoju oraz proponować priorytety. Sprawne działanie komitetów uważam za fundament działalności władz PAN. Uważam, że jednym z ważnych i pilnych zadań jest, na przykład, wydanie kolejnej Białej księgi nauki w Polsce. Opracowanie to może być wykonane tylko za pośrednictwem komitetów PAN, przy czym rolę wiodącą powinni tu odegrać członkowie naszej korporacji.

– Co należy zmienić w administracji PAN?

– Administracja w PAN istnieje na szczeblu centralnym, przy władzach PAN, a ponadto w każdej z placówek. Zadania tych dwóch części są różne. Służby administracyjne w instytutach mają na celu zapewnienie jak najlepszej działalności badawczej tych placówek. Administracja centralna ma zapewnić m.in. obsługę władz PAN, posiedzeń wydziałów i komitetów PAN oraz Zgromadzenia Ogólnego. Słyszy się często narzekania na tę właśnie część administracji. Jej przyszła organizacja i działanie będą zależały od zmian, jakie nastąpią w PAN.

– Jak powinien być wykorzystany majątek Akademii?

– PAN dysponuje sporym majątkiem, na który składa się przede wszystkim wyposażenie oraz budynki placówek badawczych, a ponadto zakłady doświadczalne i biblioteki. Do majątku należą też obiekty o charakterze socjalnym, np. domy pracy twórczej, Dom Rencisty, Dom Młodego Naukowca. Majątek Akademii powinien oczywiście być optymalnie wykorzystywany w celu zapewnienia odpowiednio wysokiej jakości badań i warunków pracy pracowników.
Rozmawiał Grzegorz Filip

Komentarze