|
|
Gwiazdy i meteoryJego działalność naukowa przerasta ramy jednej epoki i nie mieści się w granicach pojedynczej dyscypliny. Monika Szabłowska
Opisać w kilku zdaniach osiągnięcia prof. Tadeusza Banachiewicza jako badacza, wynalazcy, założyciela i wydawcy m.in. „Acta Astronomica”, 26 międzynarodowych okólników Obserwatorium Krakowskiego, jest zadaniem bardzo trudnym. Człowiek, który całe życie poświęcił nauce, był i pozostał jednym z najwybitniejszych polskich uczonych. Wśród licznych kraterów Księżyca trzy noszą imiona polskich uczonych: M. Kopernika, M. Skłodowskiej-Curie i T. Banachiewicza. Jego imieniem nazwano także jedną z planet Układu Słonecznego, wyróżniającą się spośród innych ciał najmniejszym znanym mimośrodem orbity. Dzieciństwo spędził w Cychrach, w podwarszawskim majątku rodziców. Tam po raz pierwszy spoglądał w niebo. Intrygował go dziwnie lśniący księżyc. Dla równowagi ducha z równie dużym zainteresowaniem oglądał księgi rachunkowe rodzinnej posiadłości. W ten sposób dziecięca fascynacja astronomią i matematyką stała się podstawą rzetelnych i wnikliwych badań naukowych. Banachiewicz był pilnym uczniem i studentem. Już w 1903 opublikował pierwszy artykuł w „Astronomische Nachrichten”. Kiedy w 1905 władze carskie zamknęły Uniwersytet Warszawski, udał się do Getyngi, by studiować u Karola Schwarzschilda, a rok później do Obserwatorium Pułkowskiego do Oskara Backlunda. Drogę do międzynarodowej kariery naukowej otworzyła mu przesłana w 1906 do Akademii Paryskiej praca dotycząca rozszerzenia znanego twierdzenia Lagrange`a o trzech ciałach. Banachiewicz marzył o pracy w warszawskiej uczelni. Jednak władze rosyjskie poparły wniosek o zatrudnienie protegowanego przez Dymitra Dubiago lichego naukowca z Kazania. Rozgoryczony Banachiewicz wrócił do Cychry, by przygotować się do kolegium habilitacyjnego, które zdał w 1910 w Moskwie. Dubiago, jako dyrektor Obserwatorium Engelhardta, ku zaskoczeniu samego zainteresowanego szybko zaproponował mu pracę. Przez 5 lat Banachiewicz pracował w Klazaniu, a obserwacje heliometryczne Księżyca stały się podstawowym wyznacznikiem jego badań. W 1915 na własną prośbę przeniósł się do Obserwatorium Astrologicznego w Dorpacie (obecnie Tartu w Estonii). W ciągu 3 lat zdobył kolejne stopnie naukowe, prowadził wykłady. W 1918 został dyrektorem tej placówki. Był nim zaledwie 66 dni, gdyż Niemcy po objęciu władzy okupacyjnej w mieście zawiesili działalność uniwersytetu. Uczony wrócił do Polski. W 1919 został dyrektorem Krakowskiego Obserwatorium. Kiedy tam przybył, nie było nawet elektryczności. W okresie 20-letniej jego działalności placówka uzyskała rangę światowej. Z wynikami jej badań liczył się każdy ośrodek badawczy. Spośród prac naukowych Banachiewicza należy wymienić i te, które obaliły teorię perturbacyjną Gylden-Brendla, i modyfikujące sposób wyznaczania orbit parabolicznych (metoda Olbersa) oraz przystosowanie jej do wymogów rachunku arytmometrycznego (dziś znana jest jako metoda Olbersa-Banachiewicza). Największy jednak rozgłos przyniosła mu teoria krakowianów, umożliwiająca rozwiązanie szeregu problemów w dziedzinie astronomii, geodezji, mechaniki i matematyki. Był człowiekiem nader skromnym, o jego małżeństwie z ukraińską poetką Laurą Sołłohub, wiedzieli tylko nieliczni. Pochowany został w krypcie kościoła na Skałce w Krakowie, obok Jana Długosza, Stanisława Wyspiańskiego i Karola Szymanowskiego. Jego imię wpisane jest na zawsze w konstelacje gwiazd, które tak bardzo kochał. |
|
|