FELIETONY
Na marginesach nauki
Zacofaństwo i coś jeszcze
|
|

Sądzę, że ze wszystkich komisji dotąd pracujących nad opracowaniem ustawy nasz Zespół jest najbardziej reprezentatywny i, co godne podkreślenia, łączy, jako inicjatorów prac, Prezydenta i rząd oraz, jako organizatora prac, organizację pozarządową, jaką jest Fundacja Rektorów Polskich. Obecni w Zespole rektorzy reprezentują wszystkie typy szkół wyższych: uczelnie publiczne i niepubliczne, akademickie i zawodowe. Jeśli uda się uzyskać konsensus, w co głęboko wierzę, będą to ustalenia w znacznej mierze reprezentatywne dla wszystkich typów szkół wyższych.
Rozmowa z prof. Jerzym Woźnickim, przewodniczącym Zespołu Prezydenta RP do opracowania projektu ustawy o szkolnictwie wyższym |
|

Z pewnych przyczyn, wynikających z samej natury nauki, nie może być ona autonomiczna, gdyż nie jest niezależnym bytem i nie jest w stanie rządzić sama sobą. W tym celu potrzebny jest czynnik pochodzący spoza systemu, opierający się na refleksji poza tym systemem generowanej. Pokażę, że strategia nauki oparta na koncepcji jej pełnej autonomii ma utopijny charakter, co w ogromnym stopniu utrudnia nie tylko porozumiewanie się nauki i polityki, ale również nauki i społeczeństwa. A to stanowi dla nauki ogromne zagrożenie.
W pierwszej części obszernego artykułu prof. Maciej W. Grabski zastanawia się, czy nauka ma specyficzne uprawnienia do kierowania własnymi sprawami
|
|

Proces marginalizacji nauki, który nasilił się w latach III Rzeczypospolitej, polega na izolacji jej problemów – potrzeb, możliwości, funkcji – w stosunku do życia publicznego, gospodarki i świadomości społecznej. (...) Podstawową przyczyną tej marginalizacji była reforma organizacji i finansowania nauki, jaka miała miejsce w 1991 roku, w postaci powołania do życia Komitetu Badań Naukowych. Miał on łączyć w sobie kompetencje resortu nauki (ministra i urzędu) i samorządu nauki. (...) Ten zachęcający kształt KBN, utożsamiany z tworzeniem nowych struktur III Rzeczypospolitej, miał podstawową wadę, a mianowicie posiadał monopol na oficjalne zajmowanie się sprawami nauki, a przede wszystkim na dysponowanie pieniędzmi budżetowymi na naukę.
O wadach polskiego systemu organizacji i finansowania nauki pisze prof. Andrzej Wyczański |
|

Zmieniliśmy metodę obserwacji, a to było możliwe dzięki nowym rozwiązaniom technicznym, które pozwalały obserwować zmiany natężenia światła mniejsze niż 1 proc. Przez 6 tygodni obserwowaliśmy co 15 minut 3 pola, w których była niewielka liczba, ok. 5 mln gwiazd. Dla każdej gwiazdy mieliśmy ok. 800 obserwacji. Komputer wyszukał w tej masie pewną liczbę kandydatów o charakterystycznym płaskim wykresie zaćmienia. Okazało się, że w pierwszej kampanii obserwacyjnej znaleźliśmy 59 obiektów, wokół których krążą mała ciała powodujące zaćmienia. Trzeba było te obserwacje fotometryczne potwierdzić przy pomocy metody spektrometrycznej. Dotychczas potwierdzono, że jeden ze znalezionych obiektów jest planetą. Dzięki połączeniu metod fotometrycznej i spektrometrycznej można określić podstawowe parametry, czyli masę i wielkość obiektu.
Rozmowa z prof. Andrzejem Udalskim, astronomem, laureatem Nagrody FNP 2002 w dziedzinie
nauk ścisłych
|
|