Duch narodowych instytucji |
W stronę historiiKartki z dziejów nauki w Polsce (45) Piotr H?bner U progu niepodległości szczególną wagę przywiązywano do instytucji kultury i nauki najwyższej rangi, tych zwłaszcza, które miały długie korzenie. Jak pisał Adam Wrzosek (1922), Kultura każdego narodu – to największy jego skarb, to cała jego treść duchowa. Instytucje narodowe były najwłaściwszą formą przekazu tradycji, na którą się składa znajomość przeszłości własnej i świadomość narodu swego posłannictwa. To one – a nie instytucje władzy państwowej – tworzyły fundamenty Rzeczypospolitej Polskiej, co nabierało szczególnego znaczenia wobec historycznych zaszłości, uniwersalnych kontekstów i woli przetrwania. To instytucje narodowe tworzyły polską tożsamość – nie tylko, gdy państwa brakowało, ale i w warunkach niepodległości. Równie istotne były instytucje narodowe wspierające naukę, zwłaszcza w humanistycznym wymiarze. Samuel Bogumił Linde przez 10 lat gromadził na zlecenie Józefa Maksymiliana Ossolińskiego księgi i rękopisy – używał przy tym perswazji, pieniędzy, zamian, rewersów, pogróżek, a nawet książki mnichom po prostu „smykał”. Powstała w ten sposób w 1816 roku Biblioteka Narodowa została w 1816 ulokowana we Lwowie w formie fundacji im. Ossolińskich. Po roku nazwano ją Zakładem Narodowym, a po paru latach uzupełniono ją drukarnią i muzeum. Już po odzyskaniu niepodległości powołano (1927) Towarzystwo Przyjaciół Ossolineum, które wspierało zasoby Biblioteki i działania wyodrębnionego ówcześnie Wydawnictwa. Wszystkie instytucje narodowe – nazwane i nienazwane, wielkie i małe, zasobne i ubogie – stworzyły wzór i przesłanie do dziś obowiązujące, swoisty narodu testament. Działały bez zysku na rzecz kultury i nauki polskiej, miały korzenie w mecenacie, ale formy już uspołecznione – fundacji i towarzystw. Zwano je instytucjami i zakładami, ale dalekie były od typowych desygnatów powiązanych z tymi nazwami. Miały uprzywilejowane miejsce w świadomości społecznej w najszlachetniejszej, narodowej postaci. Miały opiekę Sejmu i Senatu, wsparcie Prezydenta RP, prawa do zwolnień podatkowych i dotacji budżetowych, do zbiórek i świadczeń obywatelskich. Wspomagał ich działania powołany w 1928 roku Fundusz Kultury Narodowej. Lata obu okupacji, a następnie barbarzyńskie rządy komunistyczne przyniosły zatratę zasobów, a nawet próby likwidacji instytucji i zakładów narodowych, także likwidację Funduszu Kultury Narodowej. Pojawiły się próby upaństwowienia – oficjalnego i nieoficjalnego. Nastąpił atak nie tylko na instytucje, ale i na wytwarzany przez nie system wartości. Zasoby pozostały – o duchu nie da się tego powiedzieć. |
|
|