Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 2003

Spis treści numeru 11-12/2003

Takie czasy

Poprzedni Następny

Z Życia Akademii

Sprawa jest niezwykle trudna, ale też jedno jest pewne: 
poprawianie polskiej rzeczywistości naukowcy powinni 
zacząć od własnego podwórka.

Piotr Kossobudzki, rzecznik prasowy PAN

 Powszechne są narzekania na panujące w Polsce upadek obyczajów, lekceważenie prawa i zasad etycznych. Musimy temu przeciwdziałać – apelują naukowcy z Polskiej Akademii Nauk.

„Być naukowcem” to znacznie więcej niż tylko prowadzić badania, uczestniczyć w kongresach i pisywać doskonałe artykuły. Ludzie nauki od dawna cieszą się dużym autorytetem społecznym; oczekuje się od nich nie tylko wiedzy fachowej, ale również odpowiedniej postawy etycznej i obywatelskiej. Uczony wypełnia więc pewną misję na rzecz społeczeństwa. Z takiego założenia wyszli członkowie Prezydium PAN, którzy podczas październikowego posiedzenia postanowili zabrać głos w sprawie przestrzegania prawa, zasad etycznych i respektowania wspólnych obowiązków obywatelskich przez Polaków.

Wiadomo, że nie jest z tym najlepiej. Afery gospodarcze i polityczne odnaleźć można we wszystkich gazetach i serwisach wiadomości w radiu lub telewizji. Na ulicach rozbrzmiewa rynsztokowa odmiana języka polskiego, nierzadko w ustach osób z wyższym wykształceniem czy studentów. Korupcja spowszedniała do tego stopnia, że bywa traktowana jako całkowicie normalna droga załatwienia sprawy w urzędzie czy w szpitalu. Patologie nie ominęły także świata nauki – choćby w postaci plagiatów. Co w tej sytuacji mogą zrobić uczeni?

Sprawa jest niezwykle trudna, ale też jedno jest pewne: poprawianie polskiej rzeczywistości naukowcy powinni zacząć od własnego podwórka. W przeciwnym razie trudno nie oczekiwać komentarzy o kotle przyganiającym garnkowi...

Do spraw najbardziej bulwersujących należy z pewnością wspomniany już problem plagiatów. To przestępstwo musi być traktowane z całą surowością. Co sądzić o przypadkach (opisywanych m.in. w „FA”), gdy osoba zwolniona za plagiat z jednej uczelni znajduje zatrudnienie w innej placówce naukowej? Nie wolno zapominać, że uczciwość badawcza obowiązuje od najwcześniejszych etapów pracy naukowej.

Istotnym elementem konstytucji etycznej uczonego powinna być odpowiedzialność za społeczne konsekwencje prowadzonych badań. Naukowcy chyba zbyt łatwo odcinają się od możliwych skutków swoich prac. Nie chodzi tu tylko o nasuwające się na myśl eksperymenty fizyków jądrowych, ale także o niewinne z pozoru prace psychologów, których testy mogą być później nadużywane np. w procesie rekrutacji pracowników.

Oczywiście, starania o likwidację negatywnych zjawisk w polskiej nauce już się rozpoczęły – jako przykład można wymienić choćby narastającą krytykę wieloetatowości pracowników nauki. W niektórych placówkach już dziś przybrała ona formę oficjalnych ograniczeń w podejmowaniu pracy w kilku miejscach jednocześnie.

To jednak dopiero początki. Dlatego warto zwracać uwagę na ogrom zmian, jakich trzeba jeszcze dokonać. Stąd też potrzeba takich gestów jak apel członków Prezydium PAN. Nie jest to inicjatywa odosobniona. W niespełna miesiąc po ogłoszeniu tego stanowiska, na łamach „Gazety Wyborczej” ukazał się apel wybitnych polskich intelektualistów o niezwykle zbliżonej treści. Podpisali się pod nim dyplomaci, twórcy kultury i wielu ludzi nauki – wśród nich m.in.: Władysław Bartoszewski, Aldona Jawłowska, Janusz Tazbir czy Piotr Węgleński. Autorzy apelu nawołują do utworzenia ruchu, który podjąłby zdecydowaną próbę gruntownego uzdrowienia życia politycznego i związanych z polityką agend gospodarczych, przywrócił uczciwość i kompetencję jako niezbywalne cechy polityka i zagrodził drogę populizmowi i brutalności w życiu publicznym. To bezdyskusyjnie słuszne cele. Wydaje się jednak, że patologie, których jesteśmy świadkami w życiu politycznym, mają swe korzenie głębiej.

Dlatego w apelu Prezydium PAN uczeni wzywają do przestrzegania prawa, zasad etycznych i respektowania obowiązków obywatelskich nie tylko w Sejmie czy urzędach publicznych. Także w miejscu pracy, w szkołach i – co chyba najważniejsze – we własnym domu.

Więcej aktualności z życia Akademii na stronach: www.pan.pl 

Stanowisko Prezydium Polskiej Akademii Nauk
w sprawie przestrzegania prawa, zasad etycznych
i respektowania wspólnych obowiązków obywatelskich
Warszawa, 15 października 2003 r.

Uprawianie nauki polscy uczeni uważają za misję, w której mieści się służba pełniona na rzecz społeczeństwa i państwa. Tak jak w chwilach wielu wydarzeń zachodzących w przeszłości, członkowie Polskiej Akademii Nauk uważają za swój obywatelski obowiązek zabrać głos w sprawach publicznych, wyrażając najgłębszy niepokój płynący z obecnej sytuacji w Polsce. Korupcja ogarniająca wszystkie obszary życia społecznego, zanik kultury osobistej, widoczny wśród przedstawicieli wszystkich pokoleń Polaków, prywata i nieliczenie się z dobrem wspólnym, jakim jest nasza Ojczyzna, powodują utratę zaufania do elit politycznych i intelektualnych. Ten stan rzeczy wymaga zdecydowanych działań rządu, parlamentu, kościołów wszystkich wyznań, organizacji społecznych, mediów, a także środowisk związanych z nauką i edukacją na rzecz przywrócenia w Polsce stanu odpowiadającego naszym pragnieniom i potrzebom. Nie pora w chwili obecnej na prowadzenie jałowych sporów politycznych, kłótni przypominających najczarniejsze obrazy naszej historii. Nowy etap dziejów, w jaki wkracza nasz kraj, wymaga wspólnego wysiłku w celu wyprowadzenia Polski z trapiącego ją kryzysu. Powodowani troską o los naszego państwa, wzywamy wszystkich obywateli do podjęcia działań w Sejmie i rządzie, w urzędach publicznych, zakładach prywatnych, w szkołach i we własnym domu, zmierzających do przestrzegania prawa, zasad etycznych i respektowania wspólnych obowiązków obywatelskich.

PREZES POLSKIEJ AKADEMII NAUK 
Andrzej B. Legocki


Komentarze