Dalszość |
Poradnik językowy (4)Grzegorz Filip Dalszy to stopień wyższy przymiotnika daleki. Forma ta jest dziś nadużywana, a zaczęło się to nadużywanie w czasach, gdy Polska rosła w siłę, gazety notowały „dalszy dynamiczny postęp”, a partyjne konferencje odbywały się pod hasłem: „O dalszy socjalistyczny rozwój”. Czasy się zmieniły, „dalszość” pozostała. Popatrzmy na cytaty: Warto śledzić, jak się będzie rozwijała dalsza kariera Assifa Tsahara – zapewnia komentator sportowy. Ostatecznie IAAF zabroniła 39-letniemu sprinterowi dalszego brania udziału w zawodach – czytamy o innym zawodniku. Doceniani za granicą, ale bez środków na dalsze badania – piszą o polskich uczonych. Na giełdzie spodziewane dalsze spadki – anonsuje gazeta. Albo: Dalsze badania – autor chce, by wiedziano, że uczeni robili dotąd badania, a teraz chodzi o kolejne, następne, przyszłe. Czy uczeni mogli zostać bez środków na badania już wykonane? Oczywiście, nie! Może chodzić tylko o przyszłość. Wystarczy więc powiedzieć: „bez środków na badania”. Z przykładów widać, że słowo dalszy można pominąć, bez obawy o zrozumienie tekstu. Nie musimy mówić o dalszych planach, dalszych cierpieniach, dalszych staraniach i dalszych potrzebach, tylko po prostu o planach, cierpieniach, staraniach i potrzebach. Ale słowo dalszy bywa nadużywane także w innych kontekstach. Zobaczmy: Prawa Murphy’ego i dalsze powody, dla których sprawy idą źle – brzmi dziś tytuł znanej książki. Dawniejsze wydania miały w tytule „inne powody”. Teraz przyszła moda na dalsze. W dalszej kolejności przedyskutowano... Można to zastąpić frazą: Następnie (później, potem, kolejno, dalej) przedyskutowano... Zapobiec dalszym wypadkom... Jeśli chcemy zwrócić uwagę na to, że niebezpieczeństwo wciąż istnieje, lepiej będzie, gdy powiemy: zapobiec kolejnym (następnym, nowym, przyszłym, innym) wypadkom. Nadużywany dalszy nie zawsze jednak może być zastąpiony przez: kolejny, następny, inny, nowy, przyszły, późniejszy, jutrzejszy. Weźmy przykład: Wszyscy chorzy pozostają w dalszej obserwacji – czytamy w „Polskim Przeglądzie Chirurgicznym”. Raczej: pozostają pod obserwacją albo po prostu: są (nadal) obserwowani. |
|
|