|
|
Gwiazdy i meteoryBo i w samej rzeczy miłość chrześcijańska jest tą wewnętrzną, nadprzyrodzoną siłą, która nami kieruje w wypełnianiu Katarzyna Grochowska
W młodości huzar, później teolog-laik, ksiądz świecki, wreszcie uczony mnich dominikański [...]. Powołanie zakonne ojca Jacka Woronieckiego nie płynęło bynajmniej z chęci wycofania się z życia czynnego. Przeciwnie, jeśli o. Jacek usunął się na pozycję ciszy klasztornej, uczynił to nie po to, by świat opuścić, lecz przeciwnie, aby go łatwiej zdobyć [...]. O. Jacek miał wiele danych mogących usprawnić jego apostolstwo. Świetnie uformowany intelektualnie, zjeździł prawie całą Europę: Francję, Belgię, Holandię, Niemcy, Szwajcarię, Włochy, znał większość najwybitniejszych ludzi epoki. Interesował się olbrzymimi zasobami wiedzy współczesnej. Zajmowały go nauki przyrodnicze, pedagogika, socjologia, filozofia, historia z historiografią, teologia, literatura piękna, nade wszystko jednak etyka i to rozważana funkcjonalnie z punktu widzenia wychowawstwa. W każdej z tych dziedzin poruszał się swobodnie, jakkolwiek żadnej z nich nie poświęcił się bez reszty. Nauki nie uprawiał dla niej samej. Widział raczej w niej narzędzie zdobywcze swego powołania. Tak wspominał o. Woronieckiego ks. Marian Rechowicz (rektor KUL), w dziesiątą rocznicę śmierci dominikanina. Bogata i aktywna działalność Woronieckiego rozciągała się od pracy religijno-społecznej po naukową, rozważania teoretyczne, które głosił odnosił do praktycznych wskazań konkretnego człowieka. Jednocześnie pełnił rolę nauczyciela i duchowego przewodnika polskiej inteligencji w pierwszej połowie XX wieku. W swojej pracy naukowej i duszpasterskiej wierny był uniwersalistycznej doktrynie św. Tomasza z Akwinu. Szukał powiązań doktryny tomistycznej z życiem, literaturą i historią. Miało to służyć racjonalizowaniu podstaw wiary i przekształcaniu oblicza polskiego katolicyzmu. Walczył z wszelkimi formami fideizmu, z sentymentalizmem oraz pozytywistycznymi koncepcjami oddzielającymi naukę od wiary. Wg Woronieckiego, tomizm to doktryna, która łączy myśli przeszłości, teraźniejszości i przyszłości w jedną harmonijną całość, a taka właśnie synteza odpowiada wymogom rozumnej natury ludzkiej. Uważał, że aby iść ku przyszłości, trzeba sięgać do źródeł (dalszy rozwój myśli ludzkiej winien pójść według planu opracowanego przez minione wieki). O. Jacek zasłużył się jako teolog i moralista, ale także jako wychowawca i pedagog, czemu dał niejednokrotnie wyraz w swych dziełach naukowych, jak również w pracy z młodzieżą akademicką. Uwieńczeniem rozwiązań problemów moralnych było trzytomowe dzieło Katolicka etyka wychowawcza. Zawarł w nim zasady etyki o charakterze uniwersalistycznym, integralnym, pozytywnym i personalistycznym. Etyce nadawał prymat nad pedagogiką do określania celów wychowania. Wychowanie, zdaniem Woronieckiego, powinno być ukierunkowane na wartości ostateczne, na wolę Bożą. Jego celem jest wewnętrzne przetworzenie człowieka. Ma ono zaszczepić w wychowanku siłę woli. Realizacja własnych celów i rozwój własnych zdolności są drogą rozwoju osobowości. O. Jacek Woroniecki naprowadzał młodych ludzi na drogę samodzielnego poszukiwania i pogłębiania prawdy i dobra. Bardzo lubił swoich studentów i cieszył się w ich kręgu dużą popularnością. Młodzież ceniła jego wybitną inteligencję, gruntowne wykształcenie, rozległe horyzonty myślowe, znajomość języków obcych, niezwykłą erudycję, łatwość nawiązywania kontaktów oraz dobry humor. Znane były jego specjalne wykłady o istocie humoru. Studenci często powtarzali jego zdanie:
Dzień, w którym się człowiek choć raz nie roześmieje, jest stracony. |
|
|