Strona główna

Archiwum z roku 2001

Spis treści numeru 11/2001

Recenzje
Poprzedni Następny

 

Jacy jesteśmy w... Sieci?

Czy istnieje coś takiego, jak psychologia Internetu? Przeglądając codziennie światowe zasoby stron www, korzystając z poczty elektronicznej czy też uczestnicząc w różnego rodzaju grupach dyskusyjnych lub popularnych ostatnio „czatach”, nie zdajemy sobie do końca sprawy, jak to stosunkowo młode medium potrafi na nas oddziaływać. A że zmieniamy się pod jego wpływem świadczą choćby wyniki przeprowadzonych badań, na których Patricia Wallace opiera swoją pracę. Każdego dnia miliony ludzi nie mogą obyć się bez Internetu. Spotykają się w cyberprzestrzeni, by porozmawiać z przyjaciółmi, coś kupić, sprzedać, zabawić się, poszukać pomocy, a czasem – partnera na życie.

Autorka, dyrektor Center for Knowledge and Information Management w Uniwersytecie w Maryland, pokazuje, że dzięki wyjątkowym cechom tego środowiska, w dowolny sposób, najczęściej dla własnej korzyści, nie oglądając się na innych, manipulujemy własną osobowością. A może jest tak, że tej manipulacji zostajemy nieświadomie poddani? Dlaczego np. osoby wchodzące za pośrednictwem sieci w związki z innymi ludźmi, wyzbywają się jakichkolwiek zahamowań i szybciej wpadają w gniew, są agresywne, ślą brutalne e-maile? Dlaczego Internet tak bardzo sprzyja nawiązywaniu przyjaźni, a nawet romansów, skoro nierzadko „sieciowi mężczyźni” okazują się być kobietami, a „atrakcyjna blondynka” w rzeczywistości nie ma nic z urody dwudziestolatki? Czy możliwe jest, by skrajni indywidualiści stawali się w wirtualnym świecie konformistami? Wiele podobnych pytań zadanych zostaje w tej książce. zjawiska psychologiczne towarzyszące nam w codziennym życiu dr Wallace przenosi w świat wirtualny, porównując tym sposobem ludzkie zachowania i starając się dociec, czy surfując po Internecie stajemy się lepsi, gorsi, czy może po prostu inni.

Na pewno wiele zależy od poczucia anonimowości i odpowiedzialności. W sieci ludzie zachowują się tak, a nie inaczej, bo wiedzą, że nikt ich nie zna. Można więc dla własnego dobra ukryć wiek, rasę, płeć czy pozycję społeczną. Stajemy się bardziej otwarci, możemy wygłosić pogląd czy zadać pytanie, których nigdy nie odważylibyśmy się wypowiedzieć w gronie naszych znajomych. Tu jesteśmy bezpieczni. Podobnie jest z prośbą o pomoc. By nie wyjść na dyletanta, łatwiej przekroczyć granicę globalnej wioski i zwrócić się do milionów użytkowników Internetu, mając pewność, że znajdzie się ktoś, kto będzie miał dla nas czas, wysłucha naszych zmartwień, podsunie jakąś radę.

Czy Internet stworzył zatem środowisko naszych marzeń? – pyta Patricia Wallace. W pewnym sensie na pewno tak. Daje poczucie właściwie niczym nie skrępowanej wolności. Nigdy nie wiadomo, na co natrafimy, gdy klikniemy myszą i zaczniemy penetrować nowe miejsce. Ba, sieć wciąż jeszcze jest tworem plastycznym, którego rozwojem możemy w dużym stopniu sami pokierować.
Ale jest i druga strona medalu. Jaką bowiem mamy pewność, że sięgając po interesujące nas wiadomości z określonej dziedziny, trafimy, choćby w bibliotecznym katalogu, zawsze na wiarygodne źródło, że nie pogubimy się w niezliczonej ilości odnośników? Poza tym, w środowisku wirtualnym zaczynamy przebywać częściej niż w świecie rzeczywistym. Paradoksalnie więc Internet, który w założeniu miał poprawić i wzbogacić kontakty międzyludzkie, prowadzi do wzrostu poczucia osamotnienia i stanów depresyjnych, a niekiedy wręcz osłabienia związków rodzinnych.

(mak)

Patricia Wallace, Psychologia Internetu, przeł. Tomasz Hornowski, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2001.

Vademecum logicznego empirysty
 

Wznowiona przez Aletheię Filozofia nauk przyrodniczych (I polskie wydanie – 1968 rok, w tym samym przekładzie, lecz pod tytułem Podstawy nauk przyrodniczych), jak pisze Hempel, wprowadza w niektóre podstawowe zagadnienia współczesnej metodologii i filozofii nauk przyrodniczych [...]. Jakkolwiek książka ma charakter elementarny, starałem się unikać nadmiernych uproszczeń, prowadzących do zniekształceń; wskazałem też na wiele nierozwiązanych dotąd problemów, które są przedmiotem bieżących badań i dyskusji naukowych.

Dzisiaj książka Hempla jest już klasyczną pozycją. Podstawowe jej pojęcia, takie jak „wyjaśnianie nomologiczno-dedukcyjne”, obecne są w kursorycznych wykładach metodologii nauki i mimo że wiele jej neopozytywistycznych tez filozoficznych zostało podważonych, to jednak nie straciła ona aktualności jako niezwykle przejrzyste wprowadzenie do tego, jak należy nauki przyrodnicze uprawiać.
Poszczególne rozdziały książki, dzięki starannie dobranym przykładom, opisują kolejne etapy badania naukowego, które zaczyna się od postawienia problemu i sformułowania próbnej odpowiedzi w postaci hipotezy. Jak dochodzi do jej sformułowania? Hempel poddaje tu krytycznej analizie „wąskoindukcjonistyczną” koncepcję badania naukowego, wedle której hipotezy wyprowadza się z zebranych wcześniej danych za pomocą rozumowania indukcyjnego. Drugi etap badania to testowanie hipotezy poprzez wywnioskowanie z niej odpowiednich implikacji testowych, które sprawdza się za pomocą obserwacji czy eksperymentu. Owe implikacje testowe to zdania warunkowe głoszące, że w pewnych określonych warunkach wystąpi określone zjawisko, np. Jeśli barometr Torricellego będzie wnoszony na coraz większą wysokość, to słupek rtęci będzie opadał coraz niżej. Jeśli wynik eksperymentu jest zgodny z tym, co stwierdza następnik implikacji testowej, to następuje częściowe potwierdzenie hipotezy (jej konfirmacja), jeśli nie, hipoteza zostaje odrzucona. W tej części książki Hempel analizuje rolę hipotez pomocniczych, testu krzyżowego, kończy zaś rozdział sformułowaniem podstawowego w neopozytywizmie pojęcia sensu empirycznego: jeśli twierdzenie zasadniczo nie podlega testowaniu [...] to nie może być poważnie wysuwane i podtrzymywane jako hipoteza (lub teoria naukowa), żadne bowiem dające się pomyśleć dane empiryczne nie będą z nim ani zgodne, ani sprzeczne. Nie ma ono żadnego związku ze zjawiskami empirycznymi, inaczej mówiąc – brak mu empirycznego sensu. Z kolei kryteria konfirmacji i akceptowalności hipotez omówione są w rozdziale czwartym.

Następne rozdziały książki poświęcone są roli praw w wyjaśnianiu naukowym (dokładnie omówiono wyjaśnianie nomologiczno-dedukcyjne oraz probabilistyczne) i omówieniu tego, czym jest teoria naukowa, a także zagadnieniu tworzenia pojęć, w tym szczególnie definicjom operacyjnym. Kończy zaś książkę klasyczny dla logicznego empiryzmu temat redukcji teorii (analizowane przykłady dotyczą możliwości redukcji biologii do fizyki i chemii oraz psychologicznego behawioryzmu jako redukcji psychologii do biologii).

Filozofia nauk przyrodniczych należy do minionej epoki filozofii nauki, kiedy wierzono, że możliwy jest jeden system wiedzy naukowej. Analizy Kuhna czy Lakatosa wykazały, że nauka jest bardziej skomplikowana, a teorie naukowe, wyznaczane przez socjologicznie określane paradygmaty, wykazują niewspółmierność i jako takie nie mogą być poddane racjonalnym kryteriom wyboru. Aby jednak badać, jak jedna teoria zwycięża inną, trzeba wiedzieć, co to jest teoria naukowa, a o tym książka Hempla świetnie informuje.

Marek Lechniak

Carl G. Hempel, Filozofia nauk przyrodniczych, tłum. Barbara Stanosz, Fundacja Aletheia, Warszawa 2001.

Myślenie Ewangelią

Jest to książka złożona z felietonów publikowanych na łamach weekendowego dodatku naszej najlepszej gazety. Teksty te, zebrane pod jedną okładką, pokazują jednak więcej niż czytane w odcinkach w „Rzeczpospolitej”. Arcybiskup Życiński ogląda świat w kategoriach Herbertowskich, stąd Pan Cogito jako bohater tytułowy tomu, a refleksja i odpowiedzialność moralna jako jego główne tematy. Ci, którym bliski jest Herbertowski bohater, burzą „urok świata Tarzanów”, świata reality shows (liberalnego odpowiednika socrealizmu), zmęczenia cywilizacyjnego, świata Prometeuszy na emeryturze.

Życiński porusza się po obszarze kultury i życia społecznego. Tropi przejawy myślenia urynkowionego i bezmyślności (tropienie Żyda, wciskanie ludziom wahadełek i piramidek zdrowia). Rozważa Sartrowską alternatywę: socjalizm albo barbaria. Pisząc o samotności Camusa w sytuacji, gdy życie umysłowe Francji opanowały zlewicowane salony, zdaje się nawiązywać wyraźnie do dzisiejszej sytuacji polskiej. Kiedy przedstawia alternatywę: Ewangelia albo ideologia nienawiści, mówi właściwie coś oczywistego, jednak – okazuje się – niezupełnie w dzisiejszym świecie. W tekście Etyka po hunwejbinach pokazuje, jak daleki jest od łatwego wybaczania komunistom, które stało się dziś modną ideologią naszej inteligencji. Wart zauważenia i trudny do przecenienia jest przy tym ironiczny, gnomiczny styl Życińskiego w tekstach odnoszących się do czasów komunistycznych i do dzisiejszych ich obrońców.

Częstym tematem tych tekstów jest moralny garb po PRL. Autor upomina się o narodową debatę nad tymi moralnymi patologiami PRL, których bolesne następstwa są nadal widoczne w życiu społecznym i w kulturze. Neguje wszelką agresję, zarówno tę, która rodzi się w środowisku tygodnika „Nie”, jak i tę pochodzącą z kręgów ultrakatolickich. Wskazuje na rynku dzisiejszej kultury spadkobierców Machejka. Szydzi z obrońców wolności słowa, broniących Big Brothera i innych telewizyjnych bzdetów. Rozważania o dziedzictwie rewolucji francuskiej czyni ramą do rozważań o dzisiejszej polskiej kulturze reality shows oraz innych przejawów masowej produkcji patologii i kiczu.

Życiński kontrastuje nieustannie Akropol ze zgiełkiem jarmarku, mowę kultury z językiem komiksu, kulturę wysoką ze światem Tarzanów. Kontrast ten potrzebuje nieustannego uwyraźnienia, to prawda, w czasach, gdy chętnie rozmazuje się kontury prawdy, dobra, piękna. Kontrastowaniu temu patronuje w owej książce Herbert i jego Pan Cogito, patronuje mu jednak przede wszystkim wiara i Baranek. To oczywiste, autor jest wszak księdzem. Ale trzeba też pamiętać o takich inicjatywach kulturalnych i medialnych, jak „Fronda”, „Brulion” czy telewizja Puls, których nowatorstwo i siła polega właśnie na wchodzeniu w obszar kultury masowej z wysoko podniesionym sztandarem wiary, polega na nieunikaniu zderzenia ze światem Tarzanów, z językami Hutu, by je niepostrzeżenie cywilizować, uduchawiać i ewangelizować. W tekstach autora tej książki nie widać jednak aprobaty dla takich działań. Życiński woli pozostawać w sferze kultury wysokiej i ma do tego prawo. Czy któraś z tych dróg jest lepsza? Wydaje się, że obie prowadzą do dobrego celu.

(fig)

Abp Józef Życiński, Pan Cogito czy Mister Tarzan, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-SkŁodowskiej, Lublin 2001.

Jadą wozy kolorowe

Angus Fraser, wykorzystując teksty źródłowe i bogatą literaturę przedmiotu, odpowiada na wiele postawionych i nie zadanych dotąd pytań. Razem z autorem przenosimy się w czasie, wędrujemy przez Persję, Armenię, Bizancjum, Grecję i Bałkany, odkrywamy po drodze najstarsze zabytki języka romani i tajemnicę „wielkiego podstępu”, który otworzył Cyganom bramy Europy Zachodniej. Szukając „cygańskiej historii w stanie surowym” i mając na uwadze łatwość, z jaką kronikarze ubarwiają wydarzenia, sięgamy – o ile to możliwe – do archiwów miejskich i królewskich. Dowiadujemy się, jak wyglądali i jakie wrażenie robili na współczesnych przodkowie dzisiejszych Cyganów. Ciemna skóra, długie włosy, kolczyki i cudzoziemskie stroje jednych odpychały, innych – np. artystów – inspirowały. Ponieważ od samego początku budzili nie tylko ciekawość, ale uprzedzenia osiadłych społeczności, ich opowieść o siedmioletniej pielgrzymce, którą muszą odbyć w ramach pokuty, na krótko dawała im schronienie wśród miejscowej ludności. Cyganie nie mieli ojczyzny i szans na zakorzenienie. Ich pozycja w społeczeństwie i – tak różny od powszechnie przyjętego – sposób na życie powodowały, że cierpieli z powodu wzbierającej wszędzie fali represji wobec włóczęgów i zawodowych, pozostających w pełni sił, żebraków. Władze nie mogły pogodzić się z istnieniem ludzi pozbawionych korzeni, nie podlegających władzy pana, bez stałego miejsca zamieszkania i bezużytecznych jako siła robocza. Cyganie szukali więc luk w systemie i dostosowywali się do sytuacji, opanowali metodę przetrwania polegającą na oszukiwaniu przy kontroli dokumentów, do mistrzostwa zaś doszli w wyczarowywaniu listów żelaznych.

Ich los nie był jednak wszędzie porównywalny. Na Wołoszczyźnie i w Mołdawii zamieszkiwali Cyganie, którzy stanowili prywatną własność swoich panów. Srogo karani i bezkarnie skazywani na śmierć, na upragnioną wolność czekali do II poł. XIX wieku. Jednak, gdy w jednym regionie Europy ofiarowywano im wolność, w innym rozkwit teorii biologicznego determinizmu i obsesji na punkcie czystości rasy i narodu prowadziły Romów wprost ku bramom hitlerowskich obozów śmierci. Wody tego XX -wiecznego Averno pochłonęły od 250 do 500 tys. Cyganów. Ci, którzy ocaleli, z trudem dochodzili sprawiedliwości. Przyznawano im uderzająco niskie odszkodowania; oczywiście pod warunkiem, że okazali się wystarczająco wytrwali, by sprostać surowym wymaganiom stawianym dokumentacji oraz medycznym materiałom dowodowym, umieli czytać i udało im się w ogóle wnieść sprawę do sądu.

Fraser nie zadowolił się jednak niewiarogodnymi opowieściami i mitami. Kreśląc wizerunek Cygana okazał się dociekliwym i nietuzinkowym badaczem. Dziś trudno powiedzieć, jak wiele z kulturowego dziedzictwa Cyganów należy wyłącznie do nich. Ich język – nazywany przez autora „rzadką orchideą w filologicznym ogrodzie” – i folklor są bowiem przesiąknięte kulturami i religiami, z którymi stykali się na drodze swej nieustannej wędrówki. Zróżnicowanie etniczne i językowe odzwierciedla rozmaitość sposobów życia tego ludu na przestrzeni wieków, to zaś, że ich język, zwyczaje, tradycje stale się zmieniają i przejmują wiele obcych elementów, nie jest oznaką upadku, ale umiejętności dostosowywania się do warunków społecznych i geograficznych. Zachowanie poczucia wyraźnej odrębności od nie-Cyganów świadczy, że słaba i mała mniejszość, choć rzadko miała społeczne przyzwolenie na bycie odmienną, potrafiła nie tylko przetrwać, ale nawet zachować autonomię i niezależność. Dziś, choć w znakomitej większości prowadzą osiadły tryb życia i znaleźli inne formy zarobkowania, nadal lubią trzymać się razem, cenią wartości rodzinne i z dumą myślą o swej ekonomicznej niezależności.

Sylwia Groth-Guzek

Angus Fraser, Dzieje Cyganów, tłum. Ewa Klekot, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2001.

Ciało, płeć, literatura

Recenzję zbioru esejów spowitych nazwą Ciało, płeć, literatura (pomysłodawczynią tytułu jest Kazimiera Szczuka) zacznę od nietypowej uwagi. Zanim dzieło zostanie przyswojone przez odbiorcę, jest wpierw oceniane pod względem tzw. prezentacji zewnętrznej. I tu zwracam się z wielką prośbą do wszystkich zainteresowanych: proszę nie przerażać się grubością tomu. Liczy on co prawda 705 stron, lecz naprawdę wśród licznych i modnych obecnie opracowań naukowo-badawczych podejmujących tematy trudne jest to książka zasługująca na bardzo wnikliwe poznanie. I to nie tylko przez polonistów czy slawistów, ale i specjalistów innych dziedzin, dla których odczytanie utworów z takiej perspektywy może być bardzo inspirujące.

W książce znajduje się 31 esejów poruszających się w obrębie literatury polskiej i zagranicznej, sięgających do romantycznych oraz młodopolskich utworów (Słowackiego, Krasińskiego czy Przybyszewskiego), choć głównie koncentrujących się wokół literatury XX w. (m.in. Nałkowskiej, Iwaszkiewicza, Gombrowicza, Różewicza, Tołstoja, Ibsena czy Lorki).

Tom dedykowany jest prof. Germanowi Ritzowi, znanemu szwajcarskiemu slawiście, wykładającemu w Uniwersytecie w Zurychu. W książce znajduje się nie tylko krótki zarys pracy naukowej i dydaktycznej prof. G. Ritza, autorstwa Andrzeja Borowskiego, bibliografia jego prac przygotowana przez Tadeusza Korsaka, ale i ponad dwadzieścia zdjęć z rodzinnego albumu przybliżających sylwetkę naukowca. Dzięki jego pracy, jak zapewnia w przedmowie Andrzej Borowski, w polskich badaniach pojawiły się dwa trudne tematy. Pierwszy z nich porusza stosunki polsko-niemieckie. Drugi to studia nad płciowością odzwierciedloną w literaturze. Przedstawione w zbiorze eseje odnoszą się właśnie do drugiego z wymienionych kręgów tematycznych.

Czym jest płeć i ciało w chwili, gdy poznając dowolnego bohatera literackiego zastanawiamy się nad jego losem? Właściwie z rzadka porusza się ów aspekt w badaniach literackich. A szkoda, bo, jak przekonują autorzy poszczególnych esejów, gender studies odsłania przed odbiorcą nową perspektywę badawczą. Tym bardziej że przedmiotem analizy są nie tylko zagadnienia związane z feminizmem czy związkami heteroseksualnymi, lecz i homoseksualnymi. „Inność” Iwaszkiewicza czy Stryjkowskiego nie budzi już dziś kontrowersji, choć próba odczytania ich dzieł w tym ujęciu prowadzi czasem do zaskakujących odkryć (por. Małgorzata Sadowska, Rasa przeklęta. O prozie Juliana Stryjkowskiego). Bardzo intrygujący jest esej Ingi Iwasiów Obcość kultury, znajoma bliskość Innych. Wątki lesbijskie we współczesnej literaturze polskiej czy Roberta Cieślaka Pragnienie Innego. Język pożądania we współczesnej poezji polskiej. Te dwa eseje, choć zapewne burzą poniekąd pietyzm, jaki patronował opracowaniom krytycznym, są najlepszym dowodem na potrzebę nowego opisu świata dotąd ignorowanego przez wnikliwych badaczy. Fascynacja seksualna i związane z nią perypetie nie są już jedynie tłem brukowych romansideł. Owo „wypowiadanie siebie”, opisywanie nie tylko pragnień, ale przede wszystkim namiętności rodzących się pod ich wpływem, wyznacza nowy krąg dla badaczy literatury. A autorami esejów są postaci znaczące, m.in.: Kazimiera Szczuka, Anna Nasiłowska, Aleksander Fiut, Grażyna Borkowska czy Leonid Heller, Elisabeth Cheaure.

Sądzę, że lektura książki na pewno pomoże czytelnikom zrozumieć nową metodologię badań, może zaskakującą niektórych, lecz użyteczną, jeżeli interesuje nas pełny ogląd dzieła literackiego.

Monika Szabłowska

Ciało, płeć, literatura, pod. red. Magdaleny Hornung, Marcina Jędrzejczaka, Tadeusza Korsaka, Wiedza Powszechna, Warszawa 2001.

Książki nadesłane

 
bulletAdnan Abbas, George Yacoub, Język arabski dla Polaków. Podręcznik dla początkujących, Wyd. WIEDZA POWSZECHNA, Warszawa 2001.
bulletAlina Wójcik, Horst Ziebart, Słownik przysłów niemiecko-polski, polsko-niemiecki, Wyd. WIEDZA POWSZECHNA, Warszawa 2001.
bulletIrena Krońska, Sokrates, Wyd. WIEDZA POWSZECHNA, Warszawa 2001, seria: Myśli i Ludzie.
bulletBogusław Lawendowski, Alina Wójcik, Mini-rozmówki angielskie, Wyd. WIEDZA POWSZECHNA, Warszawa 2001.
bulletTeresa Jackowska, Rozmówki angielskie, Wyd. WIEDZA POWSZECHNA, Warszawa 2001.
bulletStanisław P. Kaczmarski, Słownik czasowników w zdaniach polsko-angielski, Wyd. WIEDZA POWSZECHNA, Warszawa 2001.
bulletJeremy Rifkin, Koniec pracy. Schyłek siły roboczej na świecie i początek ery postrynkowej, tłum. E. Kania, Wyd. DolnoślĄskie, Wrocław 2001, seria: Poza Horyzont.
bulletBogdan Zakrzewski, Arka przymierza. O najgłośniejszych pieśniach narodowych, Wyd. DolnoślĄskie, Wrocław 2001.
bulletAndrzej Zawada, Literackie półwiecze 1939-1989, Wyd. DolnoślĄskie, Wrocław 2001, seria: A To Polska Właśnie.
bulletKrzysztof Zanussi, Wielbłąd i ucho igielne, Wyd. Wyższej SzkoŁy ZarzĄdzania i Administracji, Zamość 2001, seria: Wykłady Otwarte.
bulletJarosław Grzeszczuk, Małgorzata Kasjaniuk, Jan Kurek, Matematyka dla studentów ekonomii i informatyki, Wyd. WyŻszej SzkoŁy ZarzĄdzania i Administracji, Zamość 2001, seria: Podręczniki Akademickie.
bulletLeszek Leszczyński, Wspólnoty europejskie. Instytucje, źródła prawa, proces integracji, Wyd. WyŻszej SzkoŁy ZarzĄdzania i Administracji, Zamość 2001, seria: Podręczniki Akademickie.
bulletIwona Hofman, Zjednoczona Europa w publicystyce paryskiej „Kultury”, Wyd. MORPOL, Lublin 2001.
bulletMarcin Machalski, Jarosław Stolarski, Paleofakty, Wyd. RTW, Warszawa 2000.
bulletAleksander Sulejewicz, Mahmood A. Zaidi, Polish-American MBA at the Warsaw School of Economics. Lessons Learned from an International Partnership, Wyd. SGH, Warszawa 2000.
bulletCarl Sagan, Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia, tłum. K. Bober, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2001, seria: Na Ścieżkach Nauki.
bulletFred Hoyle, Mój dom, kędy wieją wiatry. Stronice z życia kosmologa, tłum. M. Krośniak, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2001, seria: Na Ścieżkach Nauki.
bulletRobert M. Hazen, Maxine Singer, Dlaczego czarne dziury nie są czarne? Nierozwiązane problemy współczesnej nauki, tłum. B. Bieniok, E.L. Łokas, E. Turlejska, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2001.
bulletNatalie Angier, Kobieta. Geografia intymna, tłum. B. Kopeć-Umiastowska, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2001.
bulletAlan Shepard, Deke Slayton, Kierunek Księżyc. Kulisy amerykańskiego programu księżycowego, tłum. M. Fredro-Boniecka, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2001.
 

Komentarze