|
|
Okolice naukiNa podstawie istniejących przepisów prawnych oraz jednostek
organizacyjnych Janusz Rachoń, Henryk Szymczak Jednym z największych dóbr każdego uniwersytetu i
placówki naukowo--badawczej jest biblioteka naukowa. Aktualna sytuacja
informacji naukowo-technicznej w naszym kraju jest bardzo trudna, a w dziedzinie
nauk matematycznych, fizycznych, przyrodniczych i technicznych wręcz
katastrofalna. Lawinowemu wzrostowi liczby publikacji i rosnącej liczbie
czasopism towarzyszy znaczny wzrost cen wszystkich wydawnictw. Z roku na rok
odbywa się coraz więcej kongresów, konferencji, sympozjów i seminariów,
uwieńczonych wydaniem odpowiednich materiałów. Ponadto, ze względu na szczupłość środków finansowych resortu edukacji narodowej, wiele uczelni wyższych zmuszonych jest ograniczać wymiary godzinowe programu studiów (wykładów, ćwiczeń, seminariów i laboratoriów), dokonując ryzykownego założenia, że należy przenieść studentów z sali wykładowej do biblioteki, aby nauczyć ich samodzielnego studiowania. To, skądinąd słuszne, założenie wymaga jednak spełnienia podstawowego warunku samodzielnego studiowania: zapewnienia miejsca w bibliotece i dostępu do nowoczesnej bazy informatycznej. ROŚNIE DYSTANSIlustracją bardzo trudnej sytuacji bibliotek naukowych może być przykład środowiska gdańskiego, gdzie 30 lat temu, w ramach konsolidacji sił i środków, w wyniku porozumienia rektorów Politechniki Gdańskiej i Uniwersytetu Gdańskiego, powołano Międzyuczelnianą Bibliotekę Czasopism Chemicznych i Biochemicznych, nad którą opiekę merytoryczną sprawuje Biblioteka Główna PG. W miarę pogarszania się sytuacji finansowej państwa nastąpiły radykalne cięcia w budżetach obu uczelni, tym samym i w nakładach przeznaczonych na prenumeratę czasopism. W wyniku kolejnych redukcji liczba czasopism chemicznych i biochemicznych prenumerowanych przez PG zmniejszyła się o ponad 80 proc., z około 230 tytułów prenumerowanych w okresie rozkwitu tej unikatowej w skali kraju biblioteki pozostały tylko 33, a z około 50 tytułów opłacanych kiedyś przez UG pozostało dzisiaj 21. Dokładnie taka sama sytuacja istnieje w bibliotekach instytutów należących do Wydziału Nauk Matematycznych, Fizycznych i Chemicznych PAN. Liczby te winny budzić przerażenie środowisk naukowych, MEN, polityków i społeczeństwa. Z drugiej zaś strony, na świecie pojawia się coraz większa baza informatyczna dostępna w sieci komputerowej. Wiele wydawnictw zaniechało wydawania wersji drukowanej (np. Beilstein) i dostępne są wyłącznie wersje on-line. W Polsce dostęp do tego typu informacji napotkał barierę popytu. Uczelnie i instytuty naukowe nie dysponują wystarczającymi środkami finansowymi, aby opłacić odpowiednie licencje. Warunkiem i podstawą dostępu do czasopism on-line oraz udziału we wszystkich konsorcjach, za pośrednictwem których dostęp jest realizowany, jest w zasadzie prenumerata czasopism w wersji tradycyjnej. Co więcej, liczbę tych tytułów determinuje również wysokość opłat za dostęp. Brak środków finansowych w ostatnich latach spowodował żywiołową akcję skreśleń ogromnej liczby prenumerowanych tytułów bez wzajemnych konsultacji pomiędzy uczelniami czy też ośrodkami naukowymi w naszym kraju. Efektem tego jest fakt, iż coraz większa liczba tytułów czasopism naukowych w Polsce jest niedostępna. Ostatnia decyzja KBN włączenia rozdysponowanych środków finansowych na prenumeraty czasopism do działalności statutowej jednostek spowodowała kolejne skreślenia z listy dotychczas prenumerowanych tytułów, głównie czasopism inter- i multidyscyplinarnych. Obecna sytuacja stanowi niesłychanie poważne zagrożenie utraty dostępu do
informacji naukowo-technicznej w naszym kraju. Rośnie dystans od pędzącej
naprzód nauki światowej. Nie można dopuścić, aby dystans ten ciągle się
pogłębiał. NIEKOMPATYBILNY SYSTEMRynek wydawniczy ulega stopniowo monopolizacji przez powstające, w wyniku porozumień i fuzji wydawnictw, konsorcja. Konsorcja te dyktują twarde warunki cenowe, a uczelnia, wydziały czy instytuty nie są w stanie wynegocjować korzystniejszych warunków finansowych. Działalność bibliotek w naszym kraju regulowana jest ustawą o bibliotekach z
27 czerwca 1997 r. (DzU nr 85, poz. 539) i leży w kompetencjach ministra
kultury. Ustawa ta jest zdecydowanie gorszym rozwiązaniem prawnym w stosunku do
poprzedniego aktu, tj. ustawy z 9 kwietnia 1968 r. (DzU nr 12, poz. 63) wraz z
późniejszymi uzupełnieniami. Zgodnie z postanowieniami nowej ustawy o
bibliotekach z 1997 roku, utraciła moc prawną stara ustawa i wszystkie wydane do
niej przepisy wykonawcze, w tym również zarządzenie nr 1 ministrów kultury i
sztuki, nauki, szkolnictwa wyższego i techniki oraz sekretarza naukowego
Polskiej Akademii Nauk z 26 kwietnia 1979 r. („Dziennik Urzędowy Ministerstwa
Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki”, nr 3 z 21 maja 1979 r., poz. 9). Innymi
słowy, de iure, nie istnieją m.in.: Centrum Informacji Naukowej, Technicznej i
Ekonomicznej, biblioteki centralne i tzw. biblioteki współpracujące, jak również
Konferencja Dyrektorów Bibliotek Szkół Wyższych. RACJONALNE WYKORZYSTANIE ŚRODKÓWIstniejący stan informacji naukowo-technicznej w Polsce wymaga podjęcia natychmiastowych działań. Na podstawie istniejących przepisów prawnych oraz jednostek organizacyjnych powinniśmy niezwłocznie zbudować Centralną Bibliotekę Nauk Przyrodniczych i Technicznych – Ogólnokrajową Sieć Biblioteczną. Zadaniem takiej rozproszonej biblioteki zorganizowanej w sieci byłoby gromadzenie całej dostępnej literatury fachowej i zapewnianie dostępu do niej, za pośrednictwem sieci komputerowej i poczty, wszystkim zainteresowanym zespołom naukowym (w tym magistrantom i doktorantom). Biblioteka ta, powinna posiadać mocne, dobrze zorganizowane i profesjonalne centrum i szereg filii w różnych ośrodkach akademickich kraju. Zdecydowana większość szkół wyższych i instytutów naukowych włączona jest w nowoczesną sieć komputerową z doskonałym i nowoczesnym wyposażeniem aparaturowym, jak również posiada wysoko wykwalifikowaną kadrę informatyków. Stwarza to możliwość zlokalizowania np. filii biologicznej w Poznaniu, chemicznej w Gdańsku, fizycznej we Wrocławiu, technicznej w Warszawie itd. Co więcej, biblioteka ta mogłaby stać się mocnym partnerem w negocjacjach cen zamawiając czasopisma oraz dostęp do baz informatycznych dla całego kraju w ilości na tyle wysokiej, że monopoliści byliby zmuszeni oferować atrakcyjne warunki. Biorąc pod uwagę fakt, iż dostęp do literatury naukowo-technicznej powinni mieć przede wszystkim pracownicy naukowi, jak również studenci i doktoranci, CBNPiT – OSB powinna być finansowana głównie ze środków KBN oraz różnych instytucji (ministerstwa, PAN), a w przyszłości również ze środków pozabudżetowych. Powołanie CBNPiT pozwoli na racjonalne wykorzystanie środków finansowych, zapewni podstawową bazę literatury naukowo-technicznej w naszym kraju, będzie wiarygodnym źródłem informacji dotyczącej zbiorów tej literatury znajdujących się w Polsce, jak również będzie koordynować decyzje w zakresie zakupu książek, prenumerat czasopism naukowych i licencji dostępu do baz danych oraz czasopism on-line dostępnych, wg tej koncepcji, dla wszystkich jednostek uczelnianych i PAN. Profesjonalne centrum CBNPiT – OSB, obok koordynacji zadań organizacyjnych i metodycznych, powinno zajmować się strategią w zakresie organizacji informacji naukowo-technicznej w Polsce. W naszym kraju nie można liczyć na skokowy wzrost nakładów finansowych
przewidzianych w budżecie państwa na naukę i edukację, stąd racjonalne
wykorzystanie tych szczupłych środków należy do obowiązku elit politycznych i
świata nauki. Możemy w ostateczności nie mieć pieniędzy na aparaturę naukową,
ale brak środków na prenumeratę literatury naukowo-technicznej i dostępu do baz
danych stanowi zagrożenie rozwoju cywilizacyjnego naszego kraju. Prof. dr hab. inż. Janusz Rachoń, chemik, jest dyrektorem Instytutu Chemii
Organicznej Politechniki Gdańskiej i wiceprzewodniczącym Komitetu Chemii PAN.
Prof. dr hab. Henryk Szymczak, fizyk, Instytut Fizyki PAN, przewodniczący
Wydziału Nauk Matematycznych, Fizycznych i Chemicznych PAN. |
|
|