Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1999

Spis treści numeru 6/1999

Szkodliwy podział
Poprzedni Następny

Mało było biadolenia, a wiele troski o możliwie
najlepsze wykorzystanie tych niewielkich środków,
jakie nasze państwo przeznacza na naukę.

Andrzej Wiszniewski

Na XVII konkurs wpłynęły łącznie 3583 projekty, z czego 2695 to projekty zwykłe, a reszta - promotorskie. I oczywiście pojawił się problem podziału 35 mln zł przeznaczonych na sfinansowanie konkursu. Na posiedzeniu Komisji Komitetu przedstawiono aż 5 wariantów. I, jak można było się spodziewać, Komisja Nauk Podstawowych opowiedziała się za wariantem, który zespołom tej Komisji przyznawał łącznie 55 proc., zaś zespołom Komisji Nauk Stosowanych, zaledwie 45 proc. wszystkich środków. Natomiast ta ostatnia opowiedziała się za wariantami niemal dokładnie odwrotnymi. W tej sytuacji wspólnie z Departamentem Badań opracowałem zasadę podziału, która w ostatecznym efekcie dzieli środki niemal równo pomiędzy Komisje Komitetu. Ku mojemu wielkiemu zadowoleniu Komitet jednomyślnie przyjął ten podział. Oczywiście, nie oznacza to równego podziału pomiędzy zespoły. Najwięcej otrzymał Zespół Nauk Medycznych, około 4,5 razy więcej niż najmniej zasobny Zespół Nauk Humanistycznych. Trzeba jeszcze dodać, że na granty promotorskie przeznaczono 3,5 mln zł.

POLITYKA NAUKOWA

W drugiej dekadzie maja odbyła się organizowana przez KBN Konferencja Nauka '99. Uważam, że zarówno referaty, jak i dyskusja, były ciekawe. Obok ważnych prezentacji, przedstawionych przez min. Jana Krzysztofa Frąckowiaka, który mówił o sprawach związanych z udziałem Polski w V Programie Ramowym Unii Europejskiej, oraz min. Małgorzaty Kozłowskiej, która skoncentrowała się na sprawach finansowania badań naukowych, uczestnicy usłyszeli bardzo ciekawy dwugłos przedstawiciela nauk humanistycznych (prof. Jerzy Brzeziński) oraz mechaniki (prof. Jan Koch). Zwraca uwagę zbieżność opinii obydwu referentów, jeśli idzie o znaczenie edukacyjnych aspektów nauki, które na obecnym etapie rozwoju naszego kraju stają się najważniejsze. To bardzo zbieżne z moimi opiniami, bowiem zawsze uważałem, że podział na naukę i nauczanie na poziomie wyższym jest sztuczny i szkodliwy.

W dyskusji, która była ciekawa, wiele uwagi poświęcono polityce naukowej państwa, przyszłości jednostek badawczo-rozwojowych, proponowanym zmianom w ustawie o Komitecie Badań Naukowych, równości dostępu wszystkich instytucji do pieniędzy publicznych i wielu innym ważnym problemom. Mało było biadolenia, a wiele troski o możliwie najlepsze wykorzystanie tych niewielkich środków, jakie nasze państwo przeznacza na naukę.

POTRAFIMY?

A teraz, parę słów o V Programie Ramowym, który już trwa i zaprasza nasze zespoły do ubiegania się o dofinansowanie z Brukseli. Otóż w roku 1999 na projekty badawcze Program zamierza przeznaczyć ok. 3 mld euro (cały, czteroletni budżet, to ok. 14 mld euro). Kierownictwo programu spodziewa się ok. 24 000 projektów, z których ok. 6000 otrzyma dofinansowanie (a więc przewidywany współczynnik sukcesu to 25 proc.). Gdyby uznać, że liczba projektów z Polski będzie odpowiadać względnemu udziałowi naszej składki (nie uwzględniając przyznanej nam 60-procentowej ulgi), to powinno być ich nie mniej niż 400, zaś ok. 100 z nich powinno otrzymać dofinansowanie. Czy tak będzie, pokaże niedaleka przyszłość, która zweryfikuje slogan o tym, że "Polak potrafi".

Z tym wiąże się też opracowywany w ciągu ostatnich paru miesięcy raport o stanie polskiej nauki. Zestawione w nim dane statystyczne pokazują sytuację naszego kraju na tle nauki światowej. A oto tytuły jego rozdziałów:

Jakie są nakłady na B+R na głowę ludności i na jednego badacza?
Jaką część PKB przeznacza się na B+R?
Jakie są główne źródła finansowania B+R?
Kto jest wykonawcą B+R?
Ile wydaje się na B+R w różnych dziedzinach nauki?
Jaka jest struktura zatrudnienia w B+R?
Czy kadra B+R się starzeje?
Jaka jest mobilność badaczy?
Jaka jest skala zjawiska wieloetatowości?
Jakie są wynagrodzenia pracowników B+R?
Jaki jest udział Polski w światowej produkcji naukowej?
W których dyscyplinach polscy badacze są najlepsi?
W jakim stopniu przedsiębiorstwa finansują B+R?
Jaki jest udział Polski w światowej produkcji technologicznej?
Jakie instrumenty prawne wspomagają wdrażanie myśli technicznej?
Jak przedstawia się współpraca polskich naukowców z zagranicą?
Jaka część nakładów przeznaczana jest na cele inwestycyjne?
Jaki jest stan infrastruktury informatycznej?

Raport burzy wiele stereotypów i jest ogromnie ciekawy. Kiedy ukaże się drukiem (a to już niedługo), będę zachęcał wszystkich do przeczytania.

Uwagi.