Nowe władze TPKiN
Warszawa
Podczas krajowego zjazdu Towarzystwa Popierania i Krzewienia Nauk dokonano wyboru nowych władz. Prezesem został ponownie prof. Michał Nawrocki, a wiceprezesem prof. Jacek Kossut. W skład zarządu weszli także: prof. prof. Krzysztof Byrski (sekretarz), Magdalena Fikus, Wojciech Gasparski (skarbnik), Andrzej Sieroszewski (red. biuletynu), Andrzej Ziabicki. W skład Rady TPKiN weszli: prof. prof. Osman Achmatowicz, Janusz Grzelak, Ryszard Herczyński, Stanisław Pużyński, Henryk Samsonowicz, Elżbieta Sarnowska-Temeriusz, Andrzej Siciński, Łukasz Turski oraz red. Magdalena Bajer. Postanowiono, że w działalności Towarzystwa położony zostanie większy nacisk na sprawy etyki w nauce oraz działalność popularyzatorską. Członkowie TPKiN chcieliby też w większym stopniu wpływać na kształtowanie polityki naukowej państwa oraz regulacje prawne dotyczące działalności naukowej.
Więcej dyplomowanych pielęgniarek
Kraków
19 stycznia marszałek województwa małopolskiego przekazał Uniwersytetowi Jagiellońskiemu budynek dawnego Medycznego Studium Zawodowego. Mieszczącą się w budynku placówkę poddano restrukturyzacji i włączono do Wydziału Ochrony Zdrowia CM UJ. Dzięki temu pielęgniarki, zamiast 2,5-rocznego kursu policealnego, będą kończyły 3-letnie studia licencjackie. UJ spełnił tym samym normy UE w zakresie kształcenia pielęgniarskiego. Obecnie na pierwszym roku studiów w Instytucie Pielęgniarstwa WOZ CM UJ kształcą się 103 osoby.
Doktorat h.c. – prof. Wiesław Barej
Warszawa
20 stycznia tytuł doktora honoris causa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego otrzymał prof. W. Barej. Ten wybitny specjalista w zakresie nauk weterynaryjnych jest od początku swej kariery naukowej związany z SGGW. W latach 1987-90 pełnił funkcję rektora tej uczelni. Jest autorem ponad 200 prac naukowych. Wypromował 19 doktorów. Pełni funkcję przewodniczącego Komitetu Nauk Weterynaryjnych PAN. Jest członkiem korespondentem PAN, członkiem Polskiego Towarzystwa Nauk Weterynaryjnych oraz Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. Jest członkiem Komitetu Badań Naukowych, przewodniczącym Zespołu Nauk Rolniczych i Leśnych, członkiem Centralnej Komisji ds. Tytułu Naukowego i Stopni Naukowych oraz członkiem Rady Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.
DREO
Wrocław
21 stycznia w Politechnice Wrocławskiej odbyło się pierwsze posiedzenie Dolnośląskiej Rady Energii Odnawialnych. Powstała ona z inicjatywy Rady ds. Badań i Wykorzystania Odnawialnych Źródeł Energii, powołanej przez Fundację Rozwoju Politechniki Wrocławskiej. W skład DREO weszli przedstawiciele PWr., wrocławskiej AR, urzędów marszałkowskiego i wojewódzkiego, zakładów energetycznych i wrocławskich elektrociepłowni. Rada ma m.in. doprowadzić do lepszego wykorzystania osiągnięć naukowych w zakresie wykorzystania energii odnawialnych, zmiany struktury źródeł pozyskiwania energii w regionie, modernizacji dolnośląskiej energetyki.
Języki obce
Częstochowa
28 stycznia w Wyższej Szkole Języków Obcych i Ekonomii odbyła się konferencja Nauczanie języków obcych w wyższych uczelniach niepaństwowych: Nowe perspektywy w jednoczącej się Europie. Uczestnicy omawiali zagadnienia teoretyczne oraz metodyczne, dotyczące nauczania języków, dyskutowali o kontekstach socjokulturowych kształcenia językowego oraz problemach praktycznych. Lektorzy z WSJOiE omówili swoje doświadczenia w wykorzystaniu autentycznych materiałów audiowizualnych, tekstów literackich, humoru oraz muzyki do nauczania języka obcego.
400 000
Warszawa
W styczniu MEN podliczyło wyniki zeszłorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów. Łącznie studentami zostało 400 158 osób. Mniej niż połowa – 177,4 tys. – to słuchacze studiów dziennych, natomiast 228,7 tys. studiuje zaocznie i wieczorowo. Krystyna Krawczyk z Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wyższego poinformowała, że uniwersytety, uczelnie ekonomiczne, techniczne, medyczne i morskie przyjęły w tym roku większą liczbę osób niż w roku ubiegłym. Rekrutacja w uczelniach artystycznych i akademiach wychowania fizycznego była na poziomie podobnym do poprzedniego roku akademickiego, natomiast mniej osób niż poprzednio zostało przyjętych na studia w uczelniach rolniczych i pedagogicznych. Dwie trzecie przyjętych na pierwszy rok studiuje w uczelniach państwowych. Uczelnie niepaństwowe przyjęły ponad 31 tys. osób na studia dzienne i ponad 101 tys. na studia wieczorowe i zaoczne.
Cieplej w Collegium Maius
Kraków
Dzięki modernizacji sieci ciepłowniczej Collegium Maius i otaczających je budynków UJ zmniejszono zużycie gazu do ich ogrzewania o 35 proc. Nie ma już także konieczności elektrycznego dogrzewania obiektów. Udział w tym przedsięwzięciu, oprócz UJ, miały także Fundacja EKOFUNDUSZ oraz Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa. Fundacja przydzieliła na ten cel 850 tys. zł, natomiast Komitet pokrył koszty malowania wnętrz Collegium Maius po renowacji systemu ogrzewania. Całość inwestycji zamknęła się kwotą 1,7 mln zł.
Wystawa polskich wynalazków
Warszawa
W Muzeum Techniki w Warszawie zaprezentowano w lutym 58 polskich wynalazków, które w 1999 r. zdobyły medale na wystawach w Genewie, Pittsburgu, Brukseli i Norymberdze. Jest to już ósma tego rodzaju wystawa w Muzeum Techniki. Wśród wyróżnionych wynalazków pokazano m.in. miniaturową bezpieczną antenę do telefonów komórkowych, fotonowe detektory podczerwieni, laserowe urządzenia do wykrywania nowotworów, oryginalny polski stymulator pracy serca, magnetyczną smycz dla psa. Polska myśl naukowa i techniczna jest widoczna na światowych wystawach wynalazczości. W 1999 r. zaprezentowano na nich 180 polskich wynalazków, z czego połowa zdobyła medale i wyróżnienia. Podczas otwarcia wystawy prof. Andrzej Wiszniewski, minister nauki, przewodniczący Komitetu Badań Naukowych, wręczył trzem uczelniom dyplomy uznania i puchary za działalność innowacyjną i promocję wynalazków w kraju i za granicą. W gronie wyróżnionych znalazły się Politechnika Łódzka, Wojskowa Akademia Techniczna i Politechnika Warszawska.
Akademik z PK
Kraków
Prof. Marcin Chrzanowski z Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej został członkiem zagranicznym The Royal Society of Arts and Sciences w G?teborgu w Szwecji. Stowarzyszenie to ma dwa oddziały: Nauk (podzielony na siedem klas) i Literatury. Prof. Chrzanowski został członkiem klasy „matematyka i nauki techniczne”. Krakowski uczony jest specjalistą w zakresie bezpieczeństwa konstrukcji pracujących w wysokich temperaturach. Współpracuje od 30 lat ze szwedzkimi ośrodkami naukowymi. Pełni funkcję prorektora
PK.
Nagrody im. Jana Górskiego
Warszawa
Stefan Bratkowski i Janusz Marszalec zostali laureatami przyznawanych przez Towarzystwo Miłośników Historii nagród im. Jana Górskiego za rok 1999. TMH to jedno z najstarszych towarzystw naukowych w Warszawie, założone w 1908 r. Swoje nagrody za osiągnięcia w dziedzinie popularyzacji wiedzy historycznej przyznało już po raz ósmy. S. Bratkowski, dziennikarz i publicysta, został wyróżniony za całokształt działalności publicystycznej i społecznej. J. Marszalec, historyk zajmujący się problematyką Powstania Warszawskiego i dziejami Pomorza Gdańskiego, otrzymał nagrodę za pracę Ochrona porządku i bezpieczeństwa publicznego w Powstaniu Warszawskim.
Mało humanistów
Katowice
Badania zespołu socjologów z Uniwersytetu Śląskiego pod kierunkiem prof. Marka S. Szczepańskiego pokazują, że struktura kształcenia w regionie jest niewłaściwa. Wciąż zbyt wiele jest na Śląsku szkół zawodowych o wąskich profilach, a za mało liceów oraz szkół wyższych o profilu humanistycznym. Pozytywnym aspektem przemian z ostatnich lat jest fakt, iż w krajobrazie edukacyjnym regionu przestały dominować szkoły górnicze i hutnicze. Wciąż jednak, zdaniem prowadzących badania, mieszkańcom regionu brakuje wykształcenia ogólnego, humanistycznego, które zapewnia „ogładę” pozwalającą w krótkim czasie zdobyć potrzebną specjalizację i przystosować się do wymagań rynku pracy.
Sesja amerykanistyczna
Warszawa
Dla uczczenia dorobku badawczego prof. Andrzeja Wiercińskiego, antropologa i amerykanisty, 24 stycznia zorganizowana została przez Instytut Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego sesja naukowa poświęcona religii i historii Inków i Azteków. Prof. Wierciński rozwija od przeszło 30 lat badania prekolumbijskich kultur Ameryki Łacińskiej. Z jego inicjatywy powstała Andyjska Misja Archeologiczna UW, która dokonała cennych odkryć w Peru. Badania antropologiczne prowadzone przez uczonego w Meksyku przyczyniły się do rozwoju hipotezy o wczesnych kontaktach kultur megalitycznych z Europy i Afryki z Ameryką Środkową. Na sesji zaprezentowano najnowszą pracę uczonego Tlillan-Tlapallan. Studia nad religią mezoamerykańską.
Matematyka poglądowa
Siedlce
W dniach 28 stycznia–1 lutego Ośrodek Kultury Matematycznej Akademii Podlaskiej zorganizował XXIV Szkołę Matematyki Poglądowej. Hasło tegorocznego spotkania zawarto w pytaniu: Skąd to się wzięło? Szkoła poświęcona była wykazaniu intuicyjnych źródeł bądź praktycznych zapotrzebowań, których wynikiem było pojawienie się ważniejszych pojęć i twierdzeń matematycznych. Zademonstrowano także strukturalne motywacje konstruowania i prowadzenia dowodów w różnych teoriach matematycznych. Przedstawianie tego rodzaju źródeł może usprawnić prowadzenie wykładów i poprawić ich odbiór.
Edukacja dla wszystkich
Warszawa
W dniach 6-8 lutego odbyła się, zorganizowana przez Międzynarodowe Forum Konsultacyjne, konferencja na temat programu Edukacja dla wszystkich. Gospodarzem spotkania był prof. Mirosław Handke, minister edukacji oraz Polski Komitet ds. UNESCO. Program realizowany jest od 10 lat przez agendy ONZ i Banku Światowego, a nasz kraj uczestniczy w nim od początku. W konferencji wzięło udział ok. 250 osób z 39 krajów świata. Podczas spotkania podkreślano, że najważniejszymi zadaniami dla Europy i USA są: zwiększenie dostępu do edukacji oraz poprawa wyższego szkolnictwa zawodowego i kształcenia ustawicznego dla dorosłych. Przedstawiciel Rosji zauważył znaczący spadek prestiżu zawodu nauczyciela w Europie Środkowowschodniej. Uznał, że poprawa sytuacji nauczycieli jest jednym z najpilniejszych zadań dla tej części Europy.
Doktorat h.c. – prof. Francois Delange
Kraków
7 lutego godność doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego odebrał prof. F. Delange z Belgii. Jest on dyrektorem generalnym Międzynarodowej Komisji ds. Kontroli Zaburzeń z Niedoboru Jodu, od lat współpracuje z WHO i UNICEF, jest ekspertem komisji Zjednoczonej Europy w zakresie profilaktyki jodowej w wypadku awarii nuklearnej, członkiem Narodowego Komitetu Żywienia i Badań Przesiewowych Noworodków w Belgii. Uczony jest honorowym profesorem Uniwersytetu w Brukseli, a w 1998 został honorowym doktorem Uniwerstytetu Karola w Pradze. Prof. Delange jest bardzo blisko związany z Polską poprzez ścisłą współpracę z powołaną w 1991 Polską Komisją ds. Kontroli Zaburzeń z Niedoboru Jodu, a także poprzez realizację wspólnych programów badawczych, m.in. badanie częstości wola u dzieci w programie
Thyro-Mobil.
Niemcy dla AM
Białystok
7 lutego w białostockiej Akademii Medycznej odbyła się uroczystość przekazania Zakładowi Fizjologii Doświadczalnej AM aparatury do badania nadciśnienia i chorób układu krążenia. Sprzęt wartości 46 tys. zł został zakupiony przez niemiecką Fundację im. Aleksandra von Humboldta. Trafił on do Białegostoku w wyniku prowadzonej przez Akademię współpracy z uczonymi niemieckimi w zakresie zwalczania chorób serca i układu krążenia.
Stypendia im. St. Estreichera
Kraków
9 lutego Rada Naukowa utworzonego niedawno Funduszu Stypendialnego im. Stanisława Estreichera przyznała pierwsze stypendia naukowe. Otrzymało je 25 doktorantów oraz 43 studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Niektóre wydziały zdecydowały o podziale stypendium, wynoszącego 1000 zł, między 2 osoby. Każdy laureat będzie otrzymywał pomoc przez 10 miesięcy. Stypendia finansowane są przez Fundację Kulturalną Pruszyńskich w Księstwie Liechtenstein, założoną przez dr. Mieczysława Pruszyńskiego. Jako miejsce rejestracji Fundacji wybrano Liechtenstein, gdyż gwarantuje to zwolnienie dochodów Fundacji z podatku dochodowego.
Amerykanistyka na CD-ROM
Lublin
W dniach 11-13 lutego odbyło się seminarium nt. nauczania wiedzy o USA w nauczycielskich kolegiach języków obcych, zorganizowane przez Zakład Literatury i Kultury Amerykańskiej UMCS. W tym roku przedmiotem zainteresowania uczestników było włączenie do programu zajęć o społeczeństwie amerykańskim informacji na temat roli i miejsca sztuki we współczesnej kulturze. Tradycyjne wykłady zostały podczas tego seminarium zastąpione przez pokazy multimedialne. Uczestnicy obejrzeli też filmy dokumentalne o współczesnych artystach amerykańskich. Na zakończenie otrzymali płytę CD-ROM zawierającą zestaw materiałów dydaktycznych.
Doktorat h.c. – prof. Javier Solana
Poznań
12 lutego tytuł doktora honorowego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza odebrał Javier Solana, fizyk teoretyk, były sekretarz generalny NATO. Zainteresowania naukowe Solany koncentrowały się wokół fizyki powierzchni, zwłaszcza wzbudzenia elementarnych układów w stanie nadciekłym. Senat UAM przyznał Solanie najwyższą godność uniwersytecką za wkład w przełamanie porządku jałtańskiego, zjednoczenie Europy oraz za zasługi naukowe.
Wiedza przyrodnicza
Lublin
W lutym na Wydziale Chemicznym UMCS odbyła się sesja Społeczne znaczenie wiedzy przyrodniczej. Uczestnicy zapoznali się z aktualnymi problemami edukacji przyrodniczej, wymienili doświadczenia w zakresie praktycznych aspektów kształcenia przyrodniczego, możliwościach współpracy zagranicznej w tym zakresie oraz pozyskania środków materialnych z organizacji i instytucji pozaoświatowych. Zastanawiano się nad działaniami, które mogłyby poprawić stan edukacji przyrodniczej społeczeństwa. Dyskutowano też o współpracy w tej dziedzinie między szkołami wyższymi a oświatą.
Wiszniewski w TPKiN
Warszawa
– Nauka polska jest droga i często mało efektywna. Relatywny koszt publikacji czy patentów w Polsce jest wyższy niż w krajach bardziej zasobnych – stwierdził prof. Andrzej Wiszniewski, minister nauki, na zebraniu Towarzystwa Popierania i Krzewienia Nauk, które odbyło się 17 lutego. Podczas spotkania omawiano miejsce nauki, polskiej w świecie. W świetle różnych wskaźników – jak: wielkość nakładów finansowych, ilość publikacji i patentów, liczba uczonych – określających stan nauki Polska znajduje się na ostatnim miejscu wśród krajów kandydujących do Unii Europejskiej. Nauka polska jest biedna, ale też nie wykorzystuje wszystkich możliwości. Do 5. Programu Ramowego UE zgłoszono z naszego kraju, w którym pracuje 80 tys. uczonych, zaledwie 855 projektów, podczas gdy np. z Grecji, która ma kilkakrotnie mniejszą kadrę naukową, wpłynęło aż 2,5 tys. projektów.
Prezydent z Łodzi
Łódź
Mgr inż. Adam Rylski z Politechniki Łódzkiej w czasie Generalnej Konferencji wybrany został Prezydentem Polskiego Komitetu IAESTE. IAESTE jest międzynarodowym programem edukacyjnym, w ramach którego studenci uczelni technicznych odbywają praktyki naukowe i zawodowe. Adam Rylski jest trzecim prezydentem w historii Polskiego Komitetu IAESTE. Program IAESTE jest realizowany w 65 krajach, a Polska uczestniczy w nim od 1959 roku. Studenci odbywają praktyki w renomowanych firmach, instytutach badawczych i uniwersytetach, głównie w Europie Zachodniej. 40 proc. krajowej wymiany w ramach IAESTE realizują studenci Politechniki Łódzkiej. Podczas najbliższych wakacji wyjadą oni m.in. do uniwersytetów w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Norwegii i Niemczech oraz do tak znanych firm jak Audi, Opel, Daimler–Chrysler, a także poza Europę – do Japonii i Brazylii.
Zdobycze archeologów
Łódź
W lutym w Bibliotece Uniwersytetu Łódzkiego otwarto wystawę obrazującą dorobek łódzkich archeologów w sezonie wykopaliskowym 1999. Oprócz przedmiotów, będących tradycyjnymi znaleziskami archeologów, ceramiki, ozdób metalowych, broni, na wystawie zaprezentowano dorobek Katedry Archeologii Historycznej – wyniki badań zamku w Lubawie. Łódzcy archeolodzy odtworzyli historyczny rzut obiektu oraz przedstawili architektoniczne wizje możliwości jego odbudowy i zagospodarowania. Instytut Archeologii UŁ prowadził w 1999 r. badania na ponad 30 krajowych stanowiskach archeologicznych.
Słoń leśny w Polsce
Warszawa
17 lutego w Muzeum Ziemi PAN otwarta została wystawa O mamutach i słoniach leśnych, prezentująca znaleziska tych zwierząt na ziemiach polskich. W Polsce jest ponad 300 stanowisk mamutów, głównie pojedynczych kości oraz kilka ze szczątkami słoni leśnych. W Muzeum znajduje się jeden z nielicznych na świecie kompletnych szkieletów słonia leśnego, znaleziony w Warszawie w 1962 r. Z otwarciem wystawy połączona była polska promocja filmu naukowego Przebudzenie mamuta. Poświęcony jest on odkryciu i wydobyciu w 1999 r. przez międzynarodową ekspedycję paleontologiczną kompletnego ciała mamuta, tkwiącego od 20 tys. lat w lodach północnej Syberii.
Wróciły
Warszawa
Po przeszło półrocznym pobycie w niewoli czeczeńskiej wróciły do Polski dwie uczone: doc. Ewa Marchwińska-Wyrwał i prof. Zofia
Fiszer-Malanowska.
Opracował Piotr Kieraciński
Współpraca: Częstochowa – Robert Smoliński,
Kraków – Elżbieta Barowa, Maciej Rogala, Leszek Śliwa, Lublin – Elżbieta Mulawa-Pachoł, Łódź – Ewa Chojnacka, Barbara Napieraj, Siedlce – Adam Bobryk, Warszawa – Artur Lompart, Andrzej Markert, Wrocław – Maria Kisza.
|
Co w prasie piszczy?
Polityka w uczelni
Chwalba wydawał się pewnym kandydatem na szefa Instytutu Pamięci Narodowej. Po ujawnieniu członkostwa w partii sam zrezygnował. Nikt jednak nie podważał jego wiedzy ani nie stawiał pod znakiem zapytania dydaktycznych kwalifikacji. Decyzja władz UJ budzi więc zdziwienie. Uczelnia nie wydaje się predysponowana do innej niż merytoryczna oceny swych pracowników. Sprawy przeszłości mogą być przeszkodą w służbie publicznej (...) Ale nie jest dobrze, gdy polityka wciska się wszędzie. (Jacek Wakar, Kara publiczna, „Życie”, 9.02.2000)
Dyplom i kapitał
W tej chwili płaci się więcej za wykształcenie, (...) związek między wykształceniem i złożonością wykonywanego zawodu a zarobkami (...) jest coraz silniejszy. Wymowną tego ilustracją jest wzrost korelacji między poziomem wykształcenia a zarobkami. (...) Dyplom wyższej uczelni i zajmowanie stanowiska kierowniczego to są dziś takie kapitały, które bardziej się opłacają niż kapitał własności. (Henryk Domański w rozmowie ze Zbigniewem Żbikowskim, Co się z nami dzieje?, „Życie”, 12-13.02.2000)
Kowal zawinił...
Andrzej Kubik, wojewódzki konserwator zabytków we Wrocławiu mówi, że nie ma żadnych podstaw, by przypuszczać, że Nicieja działał w złej wierze. (...) Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego we Wrocławiu (...) mówi, że nie rozumie, dlaczego w ogóle rozpętano jakąś „sprawę Niciei”. „– Rozumiałbym rozpętanie tej afery, gdyby te pomniki znaleziono gdzieś u kamieniarza” – dodaje. „– Ale znaleziono je u historyka, jednego z najwybitniejszych znawców sztuki cmentarnej, który poświęcił życie ratowaniu zabytków. Jak w tym kontekście oceniać postępowanie Stanisława Lorentza, który ograbił z zabytków pół Śląska (...)?” Maciej Łagowski mówi, iż jest absurdem, że chcąc ratować zabytki, trzeba pisać podanie o zgodę. Kiedy je niszczono, nikt nie potrzebował specjalnego zezwolenia. „– Pytanie, gdzie przedtem byli ludzie, którzy dziś atakują Nicieję? I czy za kilka lat te zabytki nie będą w jeszcze gorszym stanie niż wtedy, gdy Nicieja je zbierał?” – dodaje. „– Rezonans społeczny, jaki wywołała ta sprawa, ma bardzo pozytywne skutki” – mówi Andrzej Kubik. „- Bardzo wielu ludzi dowiedziało się, że są wokół nich rzeczy warte zachowania. Część z tych epitafiów nie była wpisana do rejestru zabytków, bo nie była nawet rozpoznana. W potocznej świadomości stały się zabytkami dopiero wtedy, gdy zwrócił na nie uwagę Nicieja”. (Mariusz Urbanek, Kamienie do ogródka, „Polityka”, 26.02.2000)
„Trzecia kultura”
We współczesnym społeczeństwie wyłączność do miana intelektualisty uzurpują sobie, z powodzeniem niestety, filozofowie, pisarze i krytycy, żyjący w świecie pełnej relatywizmu w interpretacji tekstu i przenoszący ten relatywizm na całość zjawisk nie tylko społecznych, ale wręcz przyrodniczych. Problem polega oczywiście na tym, że tej uzurpacji przedstawiciele nauki nie zdołali się w sposób skuteczny przeciwstawić, choć zjawisko „trzeciej kultury”, budowania pomostów między przyrodoznawstwem a humanistyką należą do chlubnych wyjątków. (Jerzy Kowalski-Glikman, Przeciw ideologii bełkotu, „Nowe Książki”, nr 2/2000)
Pogardzana nauka
Odziedziczone po dawnych czasach nastawienie wielu humanistów do nauk przyrodniczych mocno zabarwione pogardą ma niebezpieczny aspekt praktyczny. Coraz częściej naukowcy stają w obliczu eksperymentów, które brutalnie wkraczają w ludzkie życie i stawiają trudne pytania naszym systemom moralnym. Uczeni w tym miejscu zatrzymują się i mówią: to społeczeństwo powinno zadecydować, czy mamy pójść dalej. Ale jak ma taka decyzja zapaść, skoro środowiska opiniotwórcze, np. dziennikarze czy politycy, zdominowane są przez ludzi o antynaukowej proweniencji humanistycznej? (Marcin Rotkiewicz, Pogarda z podniesionym czołem, „Życie z książkami”, 16.02.2000)
Kupowanie dyplomów
Samo kupowanie prac określanych jako dyplomowe nie stanowi przestępstwa. Zdaniem [Andrzeja] Witkowskiego [rzecznika prasowego Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie] z przestępstwem mamy do czynienia, kiedy osoba posługując się nie swoją pracą dyplomową otrzymuje tytuł magistra, doktora itd. W tym przypadku, według art. 272 kodeksu karnego, mamy do czynienia z „wyłudzeniem poświadczenia nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu”. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat trzech. (JB, Kupowanie dyplomów w prokuraturze, „Gazeta w Lublinie”, 8.02.2000) |
|
Konferencja Rektorów Uczelni Niepaństwowych
Ilość i jakość
Gospodarzem ostatniego w mijającej kadencji posiedzenia KRUN, które odbyło się w dniach 18-19 lutego w Nowym Sączu, była Wyższa Szkoła Biznesu – National-Louis University, uczelnia ustępującego przewodniczącego KRUN, rektora Krzysztofa Pawłowskiego. Było to najliczniejsze, jak dotąd, spotkanie środowiska szkół niepaństwowych. Wzięli w nim udział przedstawiciele blisko 100 uczelni.
W sprawozdaniu podsumowującym kadencję rektor Pawłowski podkreślał, że blisko 170 uczelni niepaństwowych kształci już ponad 400 tys. studentów, czyli 1/3 wszystkich studiujących. Od roku 1997, kiedy to szkoły niepaństwowe kształciły nieco ponad 200 tys. studentów, nastąpiło niemal podwojenie ich liczby. Ale w ostatnim roku mieliśmy już tylko niewielki wzrost liczby przyjętych na pierwszy rok studiów.
W środowisku uczelni niepaństwowych działają dwie organizacje skupiające ich przedstawicieli. KRUN, na czele którego stał rektor Pawłowski, oraz Stowarzyszenie Rektorów i Założycieli Uczelni Niepaństwowych, któremu przewodniczy Mirosław Zdanowski, rektor Wyższej Szkoły Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie, i które „wsławiło się” kuriozalnym projektem ustawy o szkolnictwie wyższym, opublikowanym jako płatne ogłoszenie w „Rzeczypospolitej”. Na konferencji toczyła się długa dyskusja, która z tych organizacji powinna reprezentować środowisko szkół niepaństwowych. Obie wystawiły swoich kandydatów w wyborach na przewodniczącego. Zwyciężył kandydat KRUN prof. dr hab. Józef Szabłowski, rektor WSFiZ w Białymstoku, pokonując dr. Zdzisława Dubiellę z BWSH w Koszalinie stosunkiem głosów 61 do 29.
Zaproszenie na konferencję przyjął prof. Andrzej Pelczar, przewodniczący Rady Głównej, który wyjaśniał zebranym wzbudzające często kontrowersje w tym środowisku zasady, jakimi kieruje się Rada przy opiniowaniu wniosków o tworzenie nowych uczelni bądź rozszerzenie uprawnień szkół istniejących. Podkreślał, że obraz, jaki wyłania się z tej perspektywy nie zawsze wygląda najlepiej.
Po raz pierwszy gościem konferencji zgodził się być minister edukacji Mirosław Handke. – Ilość to jeszcze nie wszystko. Blisko 90 proc. studentów w waszych uczelniach to studenci zaoczni. Tymczasem w kształceniu najważniejsza jest formacja intelektualna, a tę trudno ukształtować poprzez zjazdy sobotnio-niedzielne – twardo mówił minister. Na zarzuty, że uczelnie niepaństwowe nie zawsze są traktowane na równi z państwowymi, np. przy tworzeniu ustawy, prof. Handke odparł: – Proszę wybaczyć, ale nie da się porównać uczelni z tradycjami takimi, jakie ma UJ, ze szkołą, która działa od dwóch czy trzech lat w wynajętych salach. Ta ustawa nie jest przeciw szkołom niepaństwowym. Rozmawiajmy bez emocji, po jej przeczytaniu. To właśnie w niej jest np. zapis, że minister będzie mógł zlecać zadania i płacić za nie także uczelni niepublicznej.
Dyskusja była ostra, momentami burzliwa, ale okazała się na tyle konstruktywna, że zarówno minister, jak i przedstawiciele szkół niepaństwowych przyznali, że są pozytywnie zaskoczeni jej przebiegiem.
(as)
(Wywiad z nowym przewodniczącym KRUN) |
Skład Prezydium KRUN na kadencję 2000-2003
Przewodniczący – prof. dr hab. Józef Szabłowski, WSFiZ w Białymstoku, członkowie: dr Zdzisław Dubiella, BWSH w Koszalinie; prof. dr hab. Andrzej Eliasz, SWPS w Warszawie; art. malarz Antoni Fałat, EAS w Warszawie; prof. dr hab. Ryszard Horodeński, WSE w Białymstoku; prof. dr hab. Jerzy Kleer, WSBFiZ w Warszawie; prof. dr hab. Bogdan Klepacki, WSBiP w Ostrowcu Świętokrzyskim; prof. dr hab. Zygmunt Kołodziejak, WSZiM w Warszawie; dr Barbara Kubska-Maciejewicz, WSB w Gdańsku; prof. dr hab. Stanisław Lis, MWSE w Tarnowie, dr hab. Ewa Okoń-Horodyńska, WSZiNS w Tychach, prof. dr hab. Wojciech Olejniczak, ZSB w Szczecinie; dr hab. inż. Stanisław Paszczyński, WSIiZ w Rzeszowie; dr Ewa Piaskowska, GWSH w Katowicach; prof. dr hab. inż. Włodzimierz Roszczynialski, WSZiB w Krakowie; prof. dr hab. Eugeniusz Ruśkowski, WSFiZ w Siedlcach; prof. dr hab. Zbigniew Stachowski, WSSG w
Tyczynie. |
Konferencja Rektorów Polskich Uczelni Technicznych
Ogromna pilność
Rektorzy uczelni technicznych tym razem w Częstochowie w dniach 24-25 lutego wyznaczyli sobie kolejne spotkanie. Główne tematy, którymi się zajmowali to rekrutacja na uczelnie po wprowadzeniu jednolitego systemu matur i projekt ustawy o szkolnictwie wyższym.
Rektorzy zgodzili się, że „nowa matura”, która od 2002 roku będzie jednolitym dla wszystkich maturzystów egzaminem państwowym, może być podstawą do przyjęcia na uczelnię, ale szkoły wyższe muszą mieć możliwość sprawdzenia predyspozycji kandydata. Na niektórych kierunkach – padał tu przykład architektury i matematyki – ogólna dobra ocena wiedzy kandydata zupełnie nie wystarcza do przyjęcia na dany kierunek studiów.
(Patrz także notatki prof. Andrzeja Mulaka)
W drugiej kwestii zgromadzeni rektorzy wyrazili zaniepokojenie przeciągającym się okresem konsultacji przygotowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i popartego przez KRASP projektu ustawy. KRPUT zdecydowanie popiera ten projekt i wskazuje na jego ogromną pilność wobec narastających w szkolnictwie patologii. Rektorzy – członkowie KRPUT – zwracają się do ministra edukacji narodowej, a za jego pośrednictwem do rządu RP, o wprowadzenie projektu ustawy „Prawo o szkolnictwie wyższym” na szybką ścieżkę legislacyjną. KRPUT oczekuje również od prezydium KRASP prowadzenia aktywnej działalności w tej sprawie – napisali w uchwale.
Prof. Andrzej Pelczar, przewodniczący Rady Głównej stwierdził, że Rada także uważa projekt za podstawę do prac parlamentarnych, choć zgłasza szereg uwag co do niektórych rozwiązań szczegółowych. W dyskusji największe różnice zdań ujawniły się w kwestii innego spojrzenia rektorów i przewodniczącego Rady na jej miejsce w przyszłym systemie instytucji szkolnictwa wyższego.
Konferencja była też, jak zawsze, miejscem wymiany doświadczeń w kwestiach związanych z zarządzaniem uczelniami. Od 1 lipca br. nastąpi zmiana zasad przyznawania emerytur. Dla wielu szkół wyższych będzie to oznaczać zmianę sytuacji prawnej i konieczność wprowadzenia nowych rozwiązań wobec znacznej liczby pracowników, którzy są już, bądź zbliżają się do wieku emerytalnego. Uczelnie muszą się do tego dobrze przygotować. Wymieniano się także doświadczeniami w sprawie korzystania przez studentów z Internetu i ewentualnego wprowadzenia przez uczelnie opłat za korzystanie z sieci.
Jak zawsze też prezentowano ośrodek i jego najważniejsze miejsca – w tym wypadku była to przede wszystkim Jasna Góra. W ramach prezentacji uczelni goście obejrzeli m.in. wybudowany w przeważającej części z własnych funduszy, bardzo nowoczesny, budynek Wydziału Zarządzania. Mogli też podziwiać pokaz nadzwyczajnej sprawności fizycznej gospodarza spotkania prof. Janusza Szopy, rektora PCz., którego jedną z pasji jest hatha-joga.
(as) |
Ministrowie w drodze
Poparcie w Krakowie
W ostatnim miesiącu ministrowie Mirosław Handke i Jerzy Zdrada odwiedzili wiele miast akademickich, przedstawiając nowy projekt prawa o szkolnictwie wyższym. Swoje zdecydowane poparcie dla projektu wyrazili m.in. rektorzy uczelni krakowskich, w stanowisku stwierdzającym, że należy go jak najszybciej w prezentowanym kształcie skierować do parlamentu. |
Kadry dla polityki wschodniej
22 lutego w Politechnice Lubelskiej odbyło się posiedzenie Środowiskowego Kolegium Rektorów lubelskich uczelni. Uczestniczyli w nim rektorzy pięciu wyższych uczelni Lublina oraz Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Gościem rektorów był prof. Jerzy Zdrada, który przedstawił projekt prawa o szkolnictwie wyższym.
Na wstępie prof. Kazimierz Szabelski, rektor Politechniki Lubelskiej, przedstawił sytuację lubelskiego środowiska akademickiego. Konkludując, stwierdził: – Jesteśmy największym ośrodkiem naukowym w środkowowschodnim regionie Polski.
Prof. J. Zdrada stwierdził, że twórcom projektu prawa o szkolnictwie wyższym przyświecały trzy cele: zapanowanie nad żywiołowym rozwojem sieci szkół wyższych, zahamowanie spadku jakości kształcenia i stworzenie instrumentów kontroli jakości kształcenia oraz upowszechnienie kształcenia na poziomie wyższym poprzez zwiększenie jego dostępności.
Po wystąpieniu ministra, prof. Szabelski wyraził poparcie lubelskiego środowiska akademickiego dla projektu ustawy o szkolnictwie wyższym, stwierdzając, że ustawa w zaproponowanym kształcie reguluje wszystkie sprawy związane z funkcjonowaniem szkolnictwa wyższego, a rektorom daje efektywne instrumenty zarządzania uczelnią.
Prof. Marian Harasimiuk, rektor Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, przedstawił strategię rozwoju szkolnictwa wyższego w regionie lubelskim, zaznaczając, że jest ona inicjatywą urzędu marszałkowskiego. Jej realizacja ma umożliwić Lublinowi uzyskanie w perspektywie 10 lat czołowego miejsca w kraju pod względem współczynnika scholaryzacji oraz doprowadzić do tego, aby miasto stało się wiodącym ośrodkiem akademickim w zakresie kształcenia elit dla realizacji polityki wschodniej naszego państwa. Uczelnie lubelskie powinny w najbliższym czasie przeprofilować kierunki kształcenia z uwzględnieniem zmieniających się potrzeb rynku pracy. W Lublinie ma też powstać park technologiczny. Ważnym elementem rozwoju ośrodka lubelskiego jest utworzenie Kolegium Polsko-Ukraińskiego, które docelowo miałoby zostać przekształcone w Uniwersytet Polsko-Ukraiński.
Iwona Czajkowska |
Wzorcowy model
3 lutego min. Mirosław Handke odwiedził Olsztyn. Podczas spotkania z Senatem Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego prof. Józef Górniewicz, prorektor uczelni stwierdził, że nowa uczelnia dynamicznie się rozwija. Kształci obecnie na 35 kierunkach, a od października br. uruchomi kolejne dwa: prawo i architekturę krajobrazu. Utworzenie uniwersytetu zmobilizowało kadrę do robienia kariery naukowej – od października 1999 do dziś 20 pracowników naukowo-dydaktycznych podniosło swoje kwalifikacje, zdobywając wyższe stopnie naukowe. Uczelnia zamierza w najbliższym czasie rozwinąć swoje zaplecze materialne, budując nowe domy studenckie, kończąc budowę Centrum Biologii, tworząc nowoczesną bibliotekę środowiskową oraz wznosząc Centrum Konferencyjno-Szkoleniowe.
Min. Handke stwierdził, że Uniwersytet Warmińsko-Mazurski pełni ważną rolę w realizacji polityki państwa w zakresie szkolnictwa wyższego. Stanowi mianowicie wzorzec tworzenia uniwersytetu przez integrację istniejących uczelni. – Skończył się etap przekształcania wyższych szkół pedagogicznych w uniwersytety – powiedział minister. Uczelnie, które w ten sposób zmieniły nazwę, nie rozwijają się jak należy. Połączenie nauk podstawowych i praktycznych jest powrotem do starego dobrego modelu „od teologii do technologii”. Kiedyś rozdzielono nauki, tworząc specjalistyczne uczelnie. Dziś wracamy do właściwej formy kształcenia. – Tworzycie nowy model uczelni, który będą mogły naśladować regiony pozbawione centrów akademickich: Podkarpacie, Kielecczyzna, Bydgoszcz, Rzeszów czy Zielona Góra – powiedział min. Handke. – Jeśli to się udało w Olsztynie, to i tam się uda. Dlatego będziemy wspierać inwestycje
UWM.
Kolejne spotkanie ministra ze społecznością akademicką przerwali młodzi ludzie z PPS, którzy domagali się utrzymania bezpłatnego szkolnictwa. – Nie ma edukacji bezpłatnej – odpowiedział prof. Handke. – Jest tylko kwestia, kto płaci za kształcenie.
Wioletta Ustyjańczuk |
Nadinterpretacja?
Senat Akademii Medycznej we Wrocławiu przyjął stanowisko, dotyczące artykułu o sytuacji w jednej z jednostek uczelni, opublikowanego w „FA” (nr 11/99). Czytamy w nim m.in.: Senat Akademii Medycznej z dezaprobatą przyjął do wiadomości artykuły zamieszczone w „Forum Akademickim” z listopada 1999 r., w których w sposób całkowicie dowolny autorzy interpretują fakty, a słownictwo użyte w stosunku do pełniącego obowiązki kierownika I Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa należy uznać za wysoce niewłaściwe.
Zarzut o dowolności interpretowania faktów trudno uznać za słuszny, gdyż w artykule zdarzenia są po prostu przedstawiane. Niestety, ich przebieg nie jest korzystny dla uczelni. Senatorowie AM zarzucili mi też ferowanie wyroków, uznając, że powinno to pozostać w gestii „powoływanych statutowo komisji oraz sądów”. Tymczasem w tekście jedynie przywoływałem wyroki i orzeczenia tego rodzaju komisji oraz opinie ciał statutowo zobowiązanych do zabierania głosu w takich konfliktach.
Zdaniem senatorów, użyłem „niewłaściwych” słów w stosunku do pełniącego obowiązki kierownika I Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa. Oczywiście, nikogo nie chciałem obrażać. Wiem, że dr hab. Włodzimierz Baranowski uchodzi w lubelskiej Akademii Medycznej, z którą związany jest od wielu lat, za znakomitego organizatora i operatora, co zapewne zaważyło na zatrudnieniu go we wrocławskiej uczelni. Przy określaniu jego roli w konflikcie zaznaczyłem, że uczestniczy w nim „być może nieświadomie”. W opisywanej sprawie przyszło mu bowiem pełnić co najmniej dwuznaczną rolę, gdy odmówił, na wyraźne żądanie swoich przełożonych z wrocławskiej uczelni, wykonania ważnego wyroku sądu. Może nierespektowanie sądowych wyroków przez władze szkoły wyższej jest zachowaniem „właściwym”? Nb. Państwowa Inspekcja Pracy, która zajęła się już owym niewykonaniem wyroku sądowego, stwierdziła, że zachowanie władz uczelni wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 218 par. 2 Kodeksu Karnego (pismo z 31 stycznia br.). Inspektor, który zajmował się sprawą, stwierdził, że zobowiązuje go to do zawiadomienia prokuratora o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Senat AM „przyjął z ubolewaniem” opinię Zespołu ds. Etyki Badań Naukowych przy KBN, w której mowa, że obraz stosunków międzyludzkich, a także postaw zawodowych oraz sprawności zarządzania jednostkami Akademii jest po prostu przygnębiający. Innymi słowy, Senat wyraził ubolewanie nad ubolewaniem wyrażonym przez Zespół. Senatorowie zauważyli także, że opinia Zespołu została wydana przed ponad rokiem, w związku z czym mogła ona dotyczyć co najwyżej dwóch jednostek klinicznych – w/w Kliniki Ginekologii i Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego. Przyznam, że wiedziałem tylko o opinii w sprawie kliniki ginekologii i położnictwa. Senatorowie przyznali jednak, że podobne problemy mają też w co najmniej jeszcze jednej jednostce uczelni.
Niestety, władze AM we Wrocławiu nie zdobyły się dotąd na rzetelne wyjaśnienie zarzutu o fałszerstwo naukowe. Przewód habilitacyjny dr. Andrzeja Wilczyńskiego został, co prawda, na razie umorzony. Nieoficjalnie mówi się, że m.in. po to, by uniknąć odczytania druzgocącej recenzji prof. Janusza Woytonia. Pracownicy, którzy wykryli oszustwo, nadal nie wrócili na swoje miejsca pracy w AM, a trwający od 9 lat konflikt w I Katedrze Ginekologii i Położnictwa kwitnie w najlepsze.
Piotr Kieraciński |
Uczelnie w statystyce
Akademie muzyczne
W Polsce nie używa się obecnie tradycyjnej nazwy „konserwatorium”, którą określano niegdyś wyższą uczelnię muzyczną. Obecnie w Polsce mamy 8 akademii muzycznych, dwie z nich posiadają filie. Kształcenie muzyczne odbywa się też na wydziałach i w instytutach wychowania artystycznego uniwersytetów i wyższych szkół pedagogicznych. Wszystkie wyższe szkoły muzyczne noszą dziś miano akademii.
Akademia Muzyczna im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy (najmłodsza wśród uczelni muzycznych) kształci ok. 400 studentów. Kadra uczelni liczy 181 osób, w tym 124 nauczycieli akademickich, z których 29 osób zatrudnionych jest na części etatów. 22 nauczycieli akademickich ma tytuł profesora. Strukturę uczelni tworzą 4 wydziały: Kompozycji i Teorii Muzyki, Instrumentalny, Wokalno-Aktorski oraz Wychowania Muzycznego.
Akademia Muzyczna im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku kształci ponad 450 studentów. Zatrudnia 207 pracowników, w tym 169 nauczycieli akademickich, spośród których 15 zatrudnionych jest na części etatów. 36 pracowników legitymuje się tytułem naukowym profesora. Strukturę Amuz. tworzą 4 wydziały: Kompozycji i Teorii Muzyki (działalność naukową w zakresie teorii muzyki prowadzi Instytut Teorii Muzyki), Instrumentalny, Wokalno-Aktorski oraz Dyrygentury Chóralnej, Rytmiki i Wychowania Muzycznego.
Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w Katowicach – najstarsza wyższa szkoła na Górnym Śląsku – zatrudnia 245 pracowników, w tym 167 nauczycieli akademickich, 55 z nich na części etatu. 30 nauczycieli ma tytuł profesora. 450 studentów kształci się na 5 wydziałach: Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki, Instrumentalnym, Wokalno-Aktorskim, Wychowania Muzycznego oraz jedynym w kraju Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej.
W Akademii Muzycznej w Krakowie kształci się blisko 650 studentów. Kadra uczelni liczy 368 osób. 280 to nauczyciele akademiccy (84 na niepełnych etatach), a 39 spośród nich ma tytuł profesora. Strukturę akademii tworzą 4 wydziały: Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki, Instrumentalny, Wokalno-Aktorski oraz Wychowania Muzycznego.
Akademia Muzyczna w Łodzi kształci 440 studentów. Wśród 282 pracowników jest 199 nauczycieli akademickich, z których 34 posiada tytuł profesora. Strukturę uczelni tworzą 2 wydziały: Kompozycji i Teorii, Wychowania Muzycznego i Rytmiki oraz Wykonawstwa Instrumentalnego i Wokalno-Aktorskiego. Unikatowymi specjalnościami realizowanymi w tej uczelni są: reżyseria muzyczna i reżyseria dźwięku w filmie.
W Akademii Muzycznej im. Ignacego Paderewskiego w Poznaniu kształci się 518 studentów. Wśród 337 ogółem zatrudnionych osób jest 240 nauczycieli akademickich, w tym 26 profesorów tytularnych. Strukturę akademii tworzą 4 wydziały: Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki, Instrumentalny, Wokalno-Aktorski, Dyrygentury Chóralnej, Edukacji Muzycznej i Rytmiki oraz Wychowania Muzycznego. Unikatową w skali kraju specjalnością prowadzoną w Poznaniu jest lutnictwo. Poznańska AMuz. ma filię w Szczecinie, gdzie można kształcić się w zakresie pedagogiki instrumentalnej oraz wychowania muzycznego.
Akademia Muzyczna im. Fryderyka Chopina w Warszawie jest największą i najstarszą polską uczelnią muzyczną. Kształci się w niej ponad 850 studentów. Liczba zatrudnionych wynosi 550. 368 pracowników to nauczyciele akademiccy (45 na niepełnych etatach). 66 nauczycieli legitymuje się tytułem profesora. Strukturę uczelni tworzy 6 wydziałów: Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki, Instrumentalny, Wokalny, Fortepianu, Klawesynu i Organów, Wychowania Muzycznego oraz unikatowy Wydział Reżyserii Dźwięku. W filii uczelni w Białymstoku można studiować pedagogikę instrumentalną oraz wychowanie muzyczne.
Akademia Muzyczna im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu zatrudnia 260 pracowników. 185 to nauczyciele akademiccy (45 na niepełnych etatach), w tym 23 profesorów tytularnych. Strukturę uczelni tworzą 3 wydziały: Kompozycji, Dyrygentury, Teorii Muzyki i Muzykoterapii, Instrumentalny oraz Wokalny. Unikalnym kierunkiem kształcenia prowadzonym we wrocławskiej AMuz. jest muzykoterapia.
(mit) |
Akademia Rolnicza we Wrocławiu
Ku nowoczesnemu rolnictwu
Porozumienie zawarte 10 lutego pomiędzy Zarządem Województwa Dolnośląskiego i Akademią Rolniczą we Wrocławiu przewiduje współpracę uczelni z samorządem wojewódzkim w powoływaniu i współorganizowaniu wyższych szkół zawodowych, w działaniu na rzecz rozwoju kształcenia ustawicznego, w podnoszeniu kwalifikacji służb doradczych, administracji rządowej i samorządowej pracującej na rzecz rolnictwa, podnoszeniu ich świadomości w zakresie problemów integracji z Unią Europejską i zasad wdrażania wspólnej polityki rolnej. Zawarta umowa zobowiązuje również obie strony do dążenia do realizacji wspólnych projektów i starań o dofinansowanie tych przedsięwzięć przez inne instytucje. – Nie ma drugiej instytucji w makroregionie Polski południowo-zachodniej, która lepiej niż my potrafiłaby kreować sprawy wsi i rolnictwa – podkreślił prof. Tadeusz Szulc, rektor AR. – Musimy przestać produkować płody rolne, a tworzyć gospodarkę żywnościową – mówił rektor – rozwijać agrobiznes, agroturystykę, rekreację, drobną wytwórczość. Marszałek województwa dolnośląskiego podkreślił, iż ogromną szansą dla ludności zajmującej się produkcją rolną jest rolnictwo wyspecjalizowane w ściśle określonej produkcji, np. nutraceutyków, czy też nastawione na agroturystykę. – Nowoczesne rolnictwo wymaga ogromnej dyscypliny produkcyjnej, bardzo wysokiego poziomu producentów, a więc znacznie większej liczby osób nie tylko z formalnym wyższym wykształceniem, ale na bardzo wysokim poziomie intelektualnym – stwierdził prof. Jan Waszkiewicz, marszałek Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Władze województwa i AR, według marszałka, łączy pewna filozofia niecierpliwości, czyli świadomość konieczności dynamicznego rozwoju. Tylko ci, którzy będą pierwsi, mają szansę mieć z tego odpowiednie zyski, nie tylko finansowe. Prof. Waszkiewicz przypomniał bogaty udział pracowników wrocławskiej AR w różnorodnych działaniach na rzecz rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich.
Monika Borkowska |
Politechnika Łódzka
Najszybsze wyłączniki
Wyłączniki typu DCL są nowością w skali światowej i na rynku nie mają odpowiedników konstrukcyjnych. To urządzenia nowej generacji. Zasada ich działania jest całkowicie odmienna niż w przypadku wyłączników dotychczas stosowanych w lokomotywach, a ich parametry techniczne są nieosiągalne dla klasycznych szybkich wyłączników magnetowydmuchowych. W warunkach zwarciowych wyłączniki DCL mają czas otwierania ponad 5-krotnie krótszy, a czas wyłączania ponad 10-krotnie krótszy. Ponad 3000-krotnie mniejsza energia łuku, wydzielana w takim wyłączniku sprawia, że erozja łukowa komory i styków praktycznie nie ogranicza trwałości łączeniowej nawet w warunkach zwarciowych. Wyłączniki te mogą wyłączać nawet do 20 tys. zwarć, podczas gdy wyłączniki tradycyjne zazwyczaj mogą wyłączyć zwarcie tylko kilkanaście razy, a prąd roboczy 500-1000 razy.
– Wyłączniki DCL są bezobsługowe w granicach ich trwałości mechanicznej, a także są całkowicie neutralne środowiskowo – mówi dr hab. Marek Bartosik, prof. PŁ, szef zespołu, który zbudował wyłączniki DCL. Bardzo duża trwałość łączeniowa wyłączników DCL sprawia, że są one w eksploatacji znacznie tańsze, stanowią bowiem równoważnik co najmniej kilku klasycznych wyłączników, które należałoby zakupić w okresie działania jednego DCL. – Należy do tego dodać niemożliwe do określenia oszczędności wynikające z bezobsługowej pracy wyłączników – mówi prof. Bartosik. – Tak więc podstawowy wskaźnik, jakim są łączne koszty eksploatacyjne wyłączników DCL będzie wielokrotnie niższy niż w przypadku klasycznych wyłączników.
Wyłącznik DCL nie jest konstrukcją na półkę. Obecnie produkowana jest seria informacyjna. Po przejściu stosownych badań i uzyskaniu wymaganych certyfikatów wyłączniki będą oferowane na rynku krajowym jeszcze w 2000 r. Na rynkach światowych pojawi się w sieci marketingowej
ABB.
Ultraszybki wyłącznik próżniowy prądu stałego typu DCL dla lokomotyw opracowany został w Instytucie Aparatów Elektrycznych Politechniki Łódzkiej we współpracy z ABB Zwar SA oraz ZAE WOLTAN sp. z o.o. Urządzenie zdobywało nagrody i wyróżnienia na międzynarodowych wystawach wynalazków. Na Międzynarodowych Targach Kolejowych TRAKO uzyskało nagrodę im. C. Jaworskiego, a podczas 48. Światowej Wystawy Wynalazków i Innowacji Brussels Eureka ’99 złoty medal z wyróżnieniem.
Ewa Chojnacka |
Akademie medyczne i szpitale
Kliniki na własność
Rektorzy akademii medycznych od kilku lat bezskutecznie zabiegali o przywrócenie nadzoru uczelni nad szpitalami klinicznymi. W myśl nowej ustawy o ochronie zdrowia stały się one samodzielnymi placówkami służby zdrowia. Natychmiast zrodziły się problemy związane z pokrywaniem kosztów kształcenia studentów oraz prowadzenia badań naukowych. W resorcie zdrowia zastanawiano się nawet nad prywatyzacją tych placówek.
Nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia z 10 grudnia 1998 r. umożliwiała rektorom przejmowanie niektórych uprawnień organu założycielskiego, czyli ministra zdrowia. O respektowanie tego zapisu walczyli wszyscy członkowie Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych.
28 stycznia Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, jako pierwszej wyższej uczelni medycznej w kraju, przekazano niektóre obowiązki i uprawnienia wobec trzech uniwersyteckich szpitali klinicznych. Odtąd, po wielomiesięcznych burzliwych negocjacjach z resortem zdrowia, rektor UJ będzie mógł powoływać dyrektorów szpitali klinicznych, a także ustanawiać statut klinik. Treść statutu musi być akceptowana przez senat uczelni i zatwierdzona przez ministra zdrowia. Podobne uprawnienia uzyskała wkrótce potem Pomorska Akademia Medyczna w Szczecinie. Będą je uzyskiwali kolejni rektorzy akademii medycznych.
Nie rozwiązuje to do końca problemów relacji między szpitalami klinicznymi a uczelniami. Zdaniem wielu profesorów medycyny, kliniki powinny po prostu należeć do akademii medycznych. Takie przekonanie wyraził podczas posiedzenia Prezydium PAN prof. Andrzej
Trzebski.
(mr, pik) |
80 lat Polskiego Towarzystwa Chemicznego
Krzewienie i opieka
W marcu 1919 r., staraniem Leona Marchlewskiego, kierownika Katedry Chemii Lekarskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, rozpoczęły się prace nad utworzeniem Polskiego Towarzystwa Chemicznego. On też został w czerwcu tego roku wybrany prezesem nowej instytucji naukowej. Cele działania organizacji określił pierwszy artykuł statutu PTCh: W celu popierania rozwoju nauk chemicznych, ich krzewienia wśród społeczeństwa oraz opieki nad zawodowymi interesami chemików pracujących na polu naukowym i technicznym, zawiązuje się stowarzyszenie pod nazwą Polskie Towarzystwo Chemiczne.
Już w kwietniu 1919 r. powstał Oddział Lwowski PTCh, a w 1920 r. oddziały w Łodzi, Krakowie i Poznaniu. Oddział Wileński utworzono w 1924 r. Obecnie czynnych jest 20 oddziałów terenowych PTCh. Od 1924 r. zaczęły powstawać sekcje specjalistyczne – dziś istnieją 32 takie sekcje. Wśród nich jest najstarsza Sekcja Dydaktyczna skupiająca dydaktyków i nauczycieli szkół średnich.
Podczas zebrań naukowych oddziałów prezentowane są ostatnie osiągnięcia chemii. Sekcje organizują sympozja, konferencje i szkoły z zakresu swych specjalności. W latach 1919-39 odbyły się cztery ogólnopolski zjazdy naukowe. Piąty miał miejsce we Wrocławiu w 1948. Od 1964 r. zjazdy odbywają się corocznie, a od 1971 r. organizowane są wspólnie ze Stowarzyszeniem Inżynierów i Techników Przemysłu Chemicznego.
Naczelną władzą PTCh jest Walne Zebranie Członków, które wybiera przewodniczącego i Prezydium Zarządu Głównego. Wśród przewodniczących Towarzystwa byli wybitni polscy chemicy: Ignacy Mościcki, Wojciech Świętosławski, Wiktor Kemula, Tadeusz Urbański. Przedstawiciele PTCh biorą udział w pracach Federacji Europejskich Towarzystw Chemicznych. Stowarzyszenie stara się też wpływać na program nauczania nauk ścisłych i przyrodniczych w szkołach średnich oraz ocenia podręczniki chemii. Opiekuje się też Olimpiadą Chemiczną. PTCh jest wydawcą „Polish Journal of Chemistry” (publikuje oryginalne doniesienia badawcze), „Wiadomości Chemicznych” (artykuły referatowe) oraz „Orbital” (materiały dotyczące problemów PTCh). Wydaje też druki zwarte, traktujące głównie o nomenklaturze chemicznej.
Siedzibą PTCh jest dom rodzinny Marii Skłodowskiej-Curie przy ul. Freta 16 w Warszawie. W pomieszczeniach kierowanej niegdyś przez jej rodziców pensji mieści się muzeum zbierające pamiątki po wielkiej uczonej oraz biblioteka gromadząca wydawnictwa o znaczeniu historycznym. Obecnie Towarzystwo skupia 2,7 tys. członków.
Roman Mierzecki
Ps W dniach 10-15 września odbędzie się jubileuszowy zjazd naukowy PTCh. Komitet organizacyjny mieści się w Katedrze Chemii Organicznej Uniwersytetu Łódzkiego, ul. Narutowicza 68, 90-136 Łódź, tel. (0-42) 67 84 731, 63 55 802,
e-mail: kchemorg@krysia.lodz.pl,
http://www.fic.uni.lodz.pl/kcho.
|
EUREKA w Politechnice Krakowskiej
Kolej na komputerze
28 stycznia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej otwarto nową pracownię komputerową Instytutu Pojazdów Szynowych. Wśród uczestników uroczystości byli: dr hab. Stanisław Dżuła, dyrektor Instytutu, prof. Marcin Chrzanowski, prorektor PK oraz Jerzy Tokarski, koordynator krajowy inicjatywy EUREKA. W swoim wystąpieniu prof. Chrzanowski podkreślił konieczność rozwijania komercyjnej działalności jednostek naukowych, a tym samym zmiany struktury finansowania uczelni. Środki, za które stworzono pracownię, pochodziły m.in. z realizacji międzynarodowego projektu badawczego Centrum logistyczne w punkcie przestawczym zmiany szerokości torów 1435/2520 mm dla systemów transportowych Wschód-Zachód, realizowanego w ramach inicjatywy EUREKA. Koordynatorem projektu jest dr inż. Adam Tułecki, który był także inicjatorem i pomysłodawcą utworzenia pracowni.
Klimatyzowana pracownia komputerowa jest wyposażona w 13 stacji roboczych Sun Ultra 50 z serwerem Sun Enterprise 250. Pracuje w najnowszej wersji systemu operacyjnego firmy Sun Microsystem dla systemów o architekturze 64 -bitowej, opartego na systemie Unix. W pracowni zostały zainstalowane oprogramowania Solaris 7 (system operacyjny), Sun Secure Net i Mathematica 4. W najbliższej przyszłości zostaną wdrożone oprogramowania Catia Solutions Adams, Matlab i R/3, które stworzą możliwość profesjonalnego przygotowania studentów do pracy w międzynarodowych przedsiębiorstwach.
Całość przedsięwzięcia kosztowała ok. 400 tys. zł. Sprzęt komputerowy i software zostały zakupione z funduszy pozyskanych w ramach inicjatywy EUREKA, zaś wyposażenie i przystosowanie sali – za ponad 60 tys. zł – sfinansowano z kosztów pośrednich od umów realizowanych w Instytucie Pojazdów Szynowych.
(ebar) |
Polska w programie WEGENER
Karpaty pełzną na północ
Polskie ośrodki naukowe, Instytut Geodezji Wyższej i Astronomii Geodezyjnej Politechniki Warszawskiej, Instytut Geofizyki PAN i Centrum Badań Kosmicznych PAN, uczestniczą w międzynarodowym programie geodynamicznym WEGENER. Projekt, nazwany imieniem Alfreda Wegenera, niemieckiego geofizyka, twórcy teorii dryfu kontynentów, obejmuje badania ruchów wielkich płyt kontynentalnych afrykańskiej i europejskiej, występujących w rejonie Morza Śródziemnego.
Płyta afrykańska, przesuwając się na północ z szybkością ok. 2 cm na rok, napiera silnie na Europę. Efektem tej kolizji są m.in. góry fałdowe Karpaty. Proces fałdowania zapoczątkowany przed milionami lat, trwa nadal. Polskie badania ujawniają, że Karpaty pełzną na północ.
Kilkanaście obserwatoriów astronomiczno-geodezyjnych i geodynamicznych w Europie, Afryce Północnej i USA śledzi przy użyciu technik satelitarnych zmiany wzajemnego położenia kontynentów afrykańskiego i europejskiego. Nowe techniki satelitarne, jak GPS, pozwalają w sposób ciągły i precyzyjny mierzyć ruch kontynentów. Pierwszy etap badań zakończy się w 2010 r. Później będą one powtarzane co kilka lat.
Obserwatorium CBK PAN w Bobrowcu k. Poznania wchodzi w skład sieci pomiarowej programu WEGENER. Badania dla tego programu prowadzi też obserwatorium Politechniki Warszawskiej w Jozefosławiu k. Warszawy. Jeżeli procesy spychania Europy przez płytę afrykańską na północ będą przebiegały w obecnym tempie, za 50 mln lat tereny Polski mogą znaleźć się w rejonie dzisiejszego Spitsbergenu.
(mar)
|
Infrastruktura informatyczna
Lutowe posiedzenie Prezydium PAN poświęcone było ocenie projektu nowego prawa o szkolnictwie wyższym oraz perspektywom rozwoju infrastruktury informatycznej w naszym kraju.
Zastrzeżenia członków Prezydium Akademii budził brak zapisu o studiach doktoranckich prowadzonych w instytutach PAN oraz zmniejszenie uprawnień Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego. Czy doktoranci z placówek PAN także będą mieli status studentów i związane z nim uprawnienia, zastanawiali się uczestnicy spotkania. Zdaniem członków Prezydium, należałoby zachować większe uprawnienia dla Rady Głównej Akredytacyjnej, bowiem rozwiązanie zaproponowane w ustawie narusza równowagę między RG a KRASP, przyznając zbyt duże kompetencje Prezydium KRASP. Prof. Andrzej Trzebski zauważył, że nie powinno się mówić o podpisywaniu umów nt. kształcenia studentów i prowadzenia badań naukowych między uczelniami a szpitalami klinicznymi, gdyż kliniki powinny po prostu należeć do akademii medycznych. Mimo zastrzeżeń Prezydium stwierdziło, że obecny projekt jest lepszy od poprzednich wersji tej ustawy.
Druga część spotkania poświęcona była rozwojowi sieci informatycznej. Prof. Jerzy Zagrodziński z Instytutu Fizyki PAN w Warszawie stwierdził, że pierwszy etap rozwoju infrastruktury informatycznej można uznać za zakończony. Obecnie mamy ogólnopolską sieć internetową obsługiwaną przez 17 sieci regionalnych MAN oraz instytucję zapewniającą łączność między ośrodkami badawczymi i zagranicą – NASK (Naukowa Akademicka Sieć Komputerowa). Istnieje także 5 ośrodków dysponujących komputerami dużej mocy obliczeniowej: w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku. W ostatnich latach nastąpił lawinowy wzrost liczby użytkowników Internetu oraz przesyłanych informacji. W sieci zaczął dominować ruch pozanaukowy. W działalności NASK tylko 15 proc. usług stanowi obsługa działalności naukowej. Aby stworzyć konkurencję dla NASK powołano POL-34, która zapewnia łączność z siecią europejską w ramach TEN-155 i dalej z USA. Niestety, zaprzestanie świadczenia łączności zagranicznej przez NASK doprowadziło do sytuacji, gdy monopolistą w tej dziedzinie stała się POL-34. Już spowodowało to istotne ograniczenie połączeń z USA. Problem monopolizacji polskiego rynku tej branży nie został do końca rozwiązany. Rozwój sieci informatycznej jest zasługą Komitetu Badań Naukowych, który całe to przedsięwzięcie koordynował i sfinansował. Zdaniem prof. Zagrodzińskiego cennik usług sieciowych wydaje się być krzywdzący dla instytutów naukowych, szczególnie placówek PAN. Uczestnicy spotkania zaproponowali utworzenie przy Prezydium PAN Komitetu Problemowego ds. Internetu dla Nauki, który miałby we współpracy z KBN opracować koncepcje rozwoju ogólnopolskiej sieci naukowej.
(ELE, pik)
|
Sprostowanie
W związku z zamieszczonym w lutowym numerze Forum Akademickiego, w felietonie pana Grzegorza Filipa Trudne i łatwe, jednostronnym komentarzem do Uchwały Senatu UJ w sprawie pracowników i studentów represjonowanych w latach 1945-1989, uprzejmie proszę o uwzględnienie faktu, że nie zamyka ona działań Uniwersytetu na rzecz wyjaśnienia tego niechlubnego wątku w dziejach naszej uczelni. Na prośbę Senatu Profesorowie Stanisław Waltoś i Stanisław Grodziski prowadzą badania archiwalne i przygotowują pracę, która ma przedstawić kompletną listę represjonowanych. Przygotowana w ten sposób praca ukaże się drukiem, dzięki czemu ciemne karty Uniwersytetu Jagiellońskiego w okresie stalinowskim zostaną odsłonięte szerszemu gronu czytelników. Na bieżąco, przy różnych okazjach (jak na przykład wystawy biograficzne: ostatnio prof. Romana Ingardena) przedstawiana jest pełna dokumentacja prześladowań politycznych profesorów. Jest oczywistością, że jeśli stwierdzone zostaną w toku prac archiwalnych naruszenia obowiązującego wówczas prawa, uczelnia podejmie stosowne kroki prawne.
Leszek Śliwa
sekretarz prasowy rektora UJ
|
Cytometr dla PIWet
Obecnie w Polsce pracuje ok. 50 cytometrów przepływowych. Posiadają je głównie placówki medyczne, które wykorzystują te urządzenia do diagnozowania białaczek i innych chorób nowotworowych, do badania mechanizmów odpornościowych oraz przy przeszczepach czy transfuzjach. Na wschód od Wisły do niedawna nie było tego rodzaju urządzenia pracującego dla potrzeb weterynarii. Zakład Chorób Bydła i Owiec Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach, kierowany przez prof. Mariana Kondrackiego, otrzymał cytometr przepływowy o wartości 100 tys. dolarów dzięki subwencji Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, przyznanej w konkursie IMMUNO ’99.
Urządzenie będzie wykorzystywane do badania procesów odpornościowych zwierząt. Zespół kierowany przez prof. Kondrackiego prowadzi badania nad patogenezą i leczeniem schorzeń układu oddechowego u młodego bydła, a zwłaszcza enzootycznej bronchopneumonii cieląt. Na chorobę tę cierpi ok. 90 proc. młodego bydła. Nie powoduje ona padania zwierząt, jednak znacznie zmniejsza opłacalność hodowli bydła opasowego. Zespół uczonych z PIWetu zamierza kontrolować i modelować procesy przebiegu stanów zapalnych, w celu ich opanowania i kontrolowania. Ma się to przyczynić do opracowania skuteczniejszych od obecnie stosowanych metod leczenia tego schorzenia.
Do obsługiwania tej skomplikowanej aparatury na stażach w Wielkiej Brytanii przygotowali się dwaj młodzi pracownicy Zakładu Chorób Bydła PIWet: dr Dariusz Bednarek i dr Krzysztof Niemczuk. Wykorzystaniem aparatury zainstalowanej w PIWet zainteresowane są nie tylko jednostki badawcze tego instytutu, ale także inne placówki naukowe, m.in. Wydział Weterynaryjny lubelskiej Akademii Rolniczej oraz Zakład Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.
(pik)
|
Badania paleontologiczne
Dinozaury ze Śląska
W kamieniołomie koło Strzelec Opolskich znaleziono skamieniałe szczątki wielkich płazów i gadów triasowych, w tym najstarszych dinozaurów sprzed 225 mln lat. Dotychczas w Polsce znaleziska zwierząt z tego okresu należały do rzadkości. Trafiano na niewielkie fragmenty szkieletów lub luźne kości. Nowe stanowisko na Opolszczyźnie przyniosło już wiele tysięcy luźnych kości, kilkadziesiąt czaszek i kilka niemal kompletnych szkieletów.
Badania prowadzone od kilku lat pod kierownictwem prof. Jerzego Dzika z Instytutu Paleobiologii PAN w Warszawie ujawniły pierwsze w Polsce szczątki płazów tarczogłowych – metopozaurów. Żyły one w rozlewiskach będących częścią wielkiego jeziora, które ok. 225 mln lat temu znajdowało się na terenie południowo-zachodniej Polski i wschodnich Niemiec.
Obok szczątków 2-metrowych metopozaurów znaleziono także rzadkie gady triasowe – krokodylopodobne fitozaury, przypominające gawiale. Były to 5-metrowe drapieżniki polujące w wodzie. Z innych znalezisk na uwagę zasługują roślinożerne gady lądowe — aetozaury, chronione pancerzem z kostnych płytek.
Odkrycie pierwszego w Polsce i jednego z nielicznych na świecie stanowisk triasowych płazów tarczogłowych jest liczącym się osiągnięciem polskiej paleontologii. Uczeni wiążą z kamieniołomem duże nadzieje. Znaleziony tam zestaw rzadkich okazów triasowej fauny pozwala spodziewać się dalszych rewelacyjnych odkryć. Mogą tam występować również skamieniałe szczątki gadów ssakokształtnych oraz pierwszych dinozaurów.
(emart)
|
|