Strona główna

Archiwum z roku 2001

Spis treści numeru 9/2001

Komitet oszczędza
Poprzedni Następny

Notatki Ministra Nauki

Ogromna praca koncepcyjna w urzędzie KBN była
skierowana na zaprojektowanie takiej strategii oszczędności, by ich konsekwencje były najmniej bolesne.
 

Andrzej Wiszniewski

Wakacje się skończyły. Ale czy Komitet Badań Naukowych w ogóle miał wakacje? Oczywiście, pracownicy Komitetu (oprócz przewodniczącego) brali urlopy i szukali słońca na polskim wybrzeżu czy w zamorskich krajach, ale o przestoju tak charakterystycznym w minionych latach, nie mogło być mowy. Najpierw bowiem Komitet przygotowywał plany oszczędnościowe na wypadek ograniczeń w tegorocznym budżecie. A nie są to małe graniczenia. Pomimo zwiększenia deficytu budżetowego o ponad 8 mld zł, Ministerstwo Finansów dokonało blokady wydatków we wszystkich resortach i na budżet nauki przypadło tej blokady 213 mln zł. Dlatego ogromna praca koncepcyjna w urzędzie KBN była skierowana na zaprojektowanie takiej strategii oszczędności, by ich konsekwencje były najmniej bolesne. Tak więc planujemy oszczędzić na tych wszystkich wydatkach inwestycyjnych, które z tych czy innych względów były opóźnione. Niektóre całkowicie blokujemy, bowiem jeśli np. instytucja otrzymała decyzję inwestycyjną na zakup określonego aparatu, a prosi o zgodę na zakup czegoś zupełnie innego, to znaczy, że nie potrzebuje tego, o co na wstępie zabiegała. Niektóre wydatki natomiast staramy się przerzucić na rok następny, oczywiście po skrupulatnej weryfikacji, czy nie są aby zbędne. Kiedy o tym mowa, chcę powiedzieć, że postanowiłem zbadać stopień wykorzystania aparatury – szczególnie tej droższej – którą kupowano ze środków przyznanych przez KBN. Dlatego zleciłem kontrolę wszędzie tam, gdzie w ciągu ostatnich kilku lat zakupiono kosztowną aparaturę. Jeśli okaże się, że jej stopień wykorzystania jest znikomy lub żaden, to dana instytucja może się pożegnać z nadziejami na nowe środki inwestycyjne.

BOLESNE OGRANICZENIA

Ale wróćmy do oszczędzania. Z wielkim smutkiem zadecydowałem o nie podpisywaniu decyzji Zespołów podjętych po 1 lipca br., a dotyczących finansowania projektów badawczych. Kilkadziesiąt milionów złotych trzeba bowiem i w tym strumieniu zaoszczędzić, a zatem zespoły będą musiały ponownie przeanalizować podjęte decyzje, aby te oszczędności zrealizować. Zmniejszyliśmy też finansowanie w ramach strumienia DOT oraz bardzo ograniczyliśmy wydatki administracyjne. Wszystko to jest dolegliwe, ale konieczne. Tzn. istnieje jeszcze cień nadziei, że te zablokowane 213 mln. zł zostanie zwolnione, i wtedy będzie można wrócić do pierwotnego budżetu Komitetu, ale na to lepiej zbytnio nie liczyć.

Kiedy Komitet już przygotował plan oszczędnościowy na wypadek ograniczeń budżetu roku 2001, jak grom z jasnego nieba uderzyła w nas informacja o niedoborach budżetowych spodziewanych w roku 2002. A budżet państwa – czyli także budżet nauki – na następny rok trzeba przygotować do końca września. A zatem urząd Komitetu rozpoczął gorączkowe prace nad projektem budżetu na rok następny. Przy czym wysokość ograniczeń środków jest bardzo wysoka. I tak, jeśli po blokadzie tych nieszczęsnych 213 mln zł wydatki działu Nauka w roku 2001 będą mogły wynieść 3089 mln zł, to w roku 2002 zostaną ograniczone do kwoty 2543 tys. zł, plus nie zadecydowane jeszcze środki inwestycyjne. Dlatego też Urząd KBN przygotował dwa zasadnicze warianty tego kryzysowego budżetu. Pierwszy główne oszczędności znajduje w strumieniu działalności statutowej i badaniach własnych, podczas gdy drugi wariant utrzymuje statutówkę i badania własne na nominalnym poziomie roku 2001, a ogranicza środki na projekty badawcze. Oczywiście bardzo ostre oszczędności przewiduje się w środkach na DOT oraz – jak zawsze – w wydatkach na administrację. Dziś dyskutujemy z przewodniczącymi zespołów KBN, który z wariantów wybrać – a może wygenerować jakiś pośredni – ale tak czy inaczej, oszczędności będą bolesne.

NA KŁOPOTY – 5. PR

Jakąż radę będę mógł dać polskiemu środowisku naukowemu, skonfrontowanemu z tak trudną sytuacją finansową? No cóż, jest chyba tylko jedna, a nazywa się 5. Program Ramowy Unii Europejskiej. Może dobrą stroną tego naszego ubóstwa będzie to, że polskie zespoły naukowe znacznie energiczniej zaczną się starać o brukselskie pieniądze. Bowiem, jak powtarzam niemal w każdych notatkach, na razie nie mamy powodu do zadowolenia. Podam jeden, lecz znamienny fakt. PKB naszego kraju to 42 proc. PKB wszystkich środkowoeuropejskich krajów kandydackich, biorących udział w 5. Programie, gdy tymczasem udział polskich zespołów w tym programie to tylko 24 proc. udziału tych krajów. A że składka do kasy Programu jest proporcjonalna do PKB, łatwo zauważyć, że stopień wykorzystania składki naszego kraju przez polskie zespoły jest znacznie niższy niż w którymkolwiek innym kraju naszego obszaru.

DO WIDZENIA

A teraz chcę zupełnie zmienić ton swej wypowiedzi. Bowiem przyszedł czas, kiedy to trzeba powiedzieć czytelnikom: Do widzenia. Zmiana rządu nastąpi po wyborach 23 września i zapewne już w październiku kto inny będzie zasiadał w gabinecie ministra nauki i przewodniczącego KBN. Kto – tego nie wiem. Ale nie ukrywam, że czasem chciałbym napisać ogłoszenie o treści: Oddam KBN w dobre ręce. Czego i Państwu życzę.

 

Komentarze