|
|
Życie akademickieNie rząd, ale Internet i rynek wymuszą zmiany, Jan Kozłowski Uniwersytety czeka w najbliższych dwóch dziesięcioleciach największa zmiana od czasu wprowadzenia w ich mury badań naukowych (początek XIX w.). Motorem zmian nie będzie rząd, ale Internet i rynek. Upowszechnienie technologii informatycznych przekształca wszystkie rodzaje przemysłu i usług. Niewiele jednak dziedzin zmienia tak silnie, jak edukację. Tradycyjne metody nauczania, przekazywanego w określonym miejscu i czasie, są stopniowo zastępowane przez bardziej elastyczne, dzięki którym uczniowie uczą się tak, jak tego chcą, tam gdzie chcą i wtedy, gdy mają na to ochotę. Mogą oni korzystać zarówno z materiałów drukowanych, jak i komputerowych pakietów edukacyjnych. Od roku 1980, dzięki prywatyzacji i deregulacji, obszar panowania państwa kurczy się. Tendencja ta objęła także szkoły wyższe. Szkolnictwo wyższe przesuwa się w stronę biznesu. Branża usług edukacyjnych stanie się w XXI w. jedną z najważniejszych branż gospodarki. Mimo wielu jaskółek zmian polskie uniwersytety pozostały na ogół bierne. Inwestują w lobbying i promocję, stronią od dalej sięgających reform. Nie rząd, ale Internet i rynek wymuszą zmiany, przed którymi broni się hierarchia akademicka. INNY GATUNEKPopuśćmy wodze wyobraźni. Wyobraźmy sobie, pół żartem pół serio, co w
najbliższych latach napisze prasa o polskich szkołach wyższych: 2006. Już ponad połowa Polaków studiuje w prywatnych szkołach wyższych. Jeszcze 5 lat temu było ich ok. 30 proc. – Nie dziwi mnie to – mówi przewodniczący konferencji rektorów uczelni prywatnych. – Uczelnie państwowe są skrępowane przez wydziały, senaty oraz profesurę. Uzależnione od malejących dotacji rządowych. Konserwatyzm zmniejsza ich szanse w walce konkurencyjnej. Nie mogą stosować wskaźnika zysku i straty, a wobec tego są skazane na czysto formalne miary efektywności, takie jak liczba profesorów, odsiew, terminowość kończenia itd. W szkołach prywatnych techniki zarządzania, przejęte z biznesu, zastąpiły tradycyjne administrowanie. Zatrudniamy tylko na kontrakt. Znacznie lepiej kontrolujemy budżet. Powszechnie stosujemy standardy jakości, takie jak Total Quality Management. Wskaźniki efektywności stały się dla nas tym, czym wskaźniki giełdowe lub wskaźniki zysku i strat dla przedsiębiorstw. Menedżerom dajemy szansę rozwinięcia skrzydeł. Ściągamy tych najlepszych, gdyż w przeciwieństwie do uczelni państwowych oferujemy korzystne zachęty finansowe, jak premie i akcje. Studenci wybierają nasze uczelnie, bo traktujemy ich jak klientów. Rekrutacja, rejestracja, zaliczenia czy pomoc stypendialna, to dla studenta uczelni państwowej nadal „droga przez mękę”. Ale nie u nas. – Zupełnie nie zgadzam się z tą opinią – replikuje rektor Uniwersytetu
Warszawskiego. – Prawda, że uczelnie prywatne obudziły państwowe uniwersytety z
drzemki. Ale w swojej większości oferują one masom kształcenie zawodowe. Naszą
misją jest kształtowanie intelektualnych elit. WIRTUALNA UCZELNIA2008. Ponad 25 proc. rynku edukacyjnego w Polsce opanowały zagraniczne uniwersytety wirtualne, amerykańskie, jak University of Phoenix, Disney, National Geographic oraz oferujący naukę na odległość angielski uniwersytet w Cambridge. Jednocześnie wzrasta udział w rynku usług edukacyjnych polskich uczelni wirtualnych, Prószyński i S-ka, IDS Eduseek oraz Aster City Telewizja Kablowa. Uniwersytet Podkarpacki wkracza na rynek Słowacji i Ukrainy. Wskutek ekspansji uczelni wirtualnych upadają słabsze szkoły wyższe na prowincji. – Nie znam nikogo ambitnego, kto mając do wyboru wykłady naszych lokalnych profesorów i wykłady Petera Druckera, który pomimo tak podeszłego wieku zachował żywość umysłu, nie wybrałby Druckera – mówi studentka Szkoły Biznesu w Borzęcinie. Anna S. po roku nauki postanowiła rzucić szkołę i podjąć studia on-line w Uniwersytecie w Phoenix. 2010. Liczba młodzieży podejmującej studia przekroczyła 50 proc. –
Tendencja wzrostowa utrzyma się. Istnieje jednak górny pułap ekspansji – ok.
75-80 proc. Nie będą studiować ludzie o najniższym IQ, niezdolni do
abstrakcyjnego myślenia – stwierdza dyrektor Departamentu Strategii Ministerstwa
Edukacji Narodowej. PRZEDSIĘBIORSTWO EDUKACYJNE2012. Już szósty uniwersytet w Polsce założył park rozrywki edukacyjnej. – Idea założenia pierwszego parku spotkała się z silnym oporem ciała profesorskiego. Twierdzono, że uwłacza dostojeństwu uczelni! Teraz jednak park rozrywki edukacyjnej stał się dla uniwersytetu czymś tak oczywistym, jak park technologiczny – podkreśla rektor Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika. Pogranicze edukacji i rozrywki stało się tak szerokie, że „Wprost” ogłosił konkurs na polski odpowiednik angielskiego edutainment (połączenie education i entertainment). 2014. W prywatnych szkołach wyższych odsetek nauczycieli akademickich spadł do 15 proc. zatrudnionych. – Na początku rozwoju szkolnictwa prywatnego w Polsce ambicją każdej szkoły było zdobycie akademickiego szlifu – mówi rektor jednej z uczelni. – Zabiegaliśmy o prawo do nadawania doktoratu i habilitacji, mówiliśmy profesorom: „publikuj lub giń”. Teraz zrozumieliśmy, że nie tędy droga. Jesteśmy przedsiębiorstwem edukacyjnym. Produkujemy przede wszystkim pakiety edukacyjne (software, video). Organizujemy teleszkolenia. Zatrudniamy jeszcze tradycyjnych nauczycieli akademickich. Utrzymujemy wykłady dla studentów wyższych lat. Jednak jest wśród nas coraz więcej edytorów, programistów, grafików komputerowych, dziennikarzy, psychologów, projektantów i menedżerów. Nasi studenci kupują nasze usługi po to, by zwiększyć swoje życiowe szanse, a nie po to, by zdobywać stopnie naukowe. 2016. Już dziesiąte przedsiębiorstwo uzyskało prawo nadawania tytułu doktorskiego. – Uniwersytety korporacyjne, czyli działy szkoleń przedsiębiorstw organizujące kształcenie na poziomie wyższym, zapuściły korzenie także w Polsce – podkreśla rzecznik prasowy koncernu ABB Polska. – W przemyśle rośnie zrozumienie potrzeby posiadania doktoratu. 2018. – W ostatnich latach nastąpił drastyczny spadek wydatków na
badania w szkołach wyższych – oświadcza naczelnik Wydziału Statystyki Wiedzy
GUS. – Badania naukowe koncentrują się teraz w największych uniwersytetach,
think tanks oraz przedsiębiorstwach. Następuje fuzja konferencji rektorów szkół
publicznych oraz szkół niepublicznych. – Szkoda, że zdecydowaliśmy się na to tak
późno – podkreśla rektor Politechniki Warszawskiej. – Granice pomiędzy szkołą
publiczną i niepubliczną od dawna się zatarły. SIŁA MODUŁU2020. Ostatni uniwersytet państwowy likwiduje wydziały. – Wprowadzamy organizację matrycową – tłumaczy rektor Uniwersytetu Szczecińskiego. – Wydziały i hierarchia akademicka krępowały nasze związki z regionem. Na rewolucyjny krok decyduje się Politechnika Warszawska. – Rezygnujemy z uczelnianej administracji – mówi rektor. – Zarządzanie szkołą powierzamy profesjonalnej firmie usług menedżerskich. Bez tego nie podołamy konkurencji na rynku kształcenia oraz wymogom współpracy z firmami wysokiej techniki. Studenci Uniwersytetu Gdańskiego domagają się zniesienia podziału na semestry: – Gdy dzięki Internetowi każdy uczy się gdzie chce i kiedy chce, semestry to przeżytek – piszą w liście do rektora. 2022. Powstaje kolejna mała uczelnia nastawiona na kształcenie ludzi poszukujących głębszej wiedzy. – Niemal wszystkie uczelnie uczą pod kątem kariery. My staramy się pomóc rozwinąć w młodych ludziach mądrość i intuicję. W dobie przemożnego panowania nauki na odległość kładziemy nacisk na kontakt osobisty z mistrzem. Nasz profesor to doradca, przewodnik, partner i opiekun – mówi inicjator jednej ze szkół. 2024. Rada Główna Szkolnictwa Wyższego znosi listę dyscyplin
naukowych. – Dzisiejsze dyscypliny są zbyt obszerne, nieelastyczne i trudne do
zarządzania – tłumaczy decyzję przewodniczący Rady. – Pod naciskiem życia
dyscypliny zaczęły się rozpadać. Dziś istnieją tylko dzięki sile inercji. Realną
jednostką są obecnie moduły, mniejsze obszary wiedzy o charakterze
interdyscyplinarnym, możliwe do nauczenia w ciągu kilku tygodni. Oparte na
dyscyplinach programy nauczania to przeszłość. Obecnie studenci indywidualnie
projektują dla siebie własne, oparte na modułach naukowe curricula, zgodne z ich
zainteresowaniami i potrzebami zawodowymi. Nasza decyzja sankcjonuje tylko
istniejący stan rzeczy. Wykorzystano Universities in the Future (OST) oraz wypowiedzi wygłoszone podczas międzynarodowej konferencji pod egidą KBN/IPTS (2000). |
|
|