Strona główna

Archiwum z roku 2002

Spis treści numeru 3/2002

Koła i kółka
Poprzedni Następny

W stronę historii

Kartki z dziejów nauki w Polsce (33)

Piotr H?bner

Studenckie koła naukowe wyrosły z tradycji samokształcenia stowarzyszeniowego, mimo iż stały się częścią instytucji uczelnianych. Pełniły wobec studentów podobną rolę, jak towarzystwa naukowe wobec profesury. Jako formy stowarzyszeniowe działały względnie autonomicznie, władze uczelni wyznaczały tylko przyjaznego studentom kuratora danego koła, który często łączył prace koła z prowadzonym seminarium. Koła były formą elitarną, dla najzdolniejszych – pierwszym szczeblem akademickiej kariery. Zawsze jednak wykraczały poza ramy pogłębionego studiowania. Tak było z najstarszą formą – Towarzystwem Orła Białego, założonym w UJ w 1820 r. Chciało ono działać na rzecz „świętej narodowości”, poprzez wydawanie płodów własnych usiłowań i talentów oraz uczynki, zgodne z cnotą, moralnością i dobroczynnością. Dojrzała forma kół wyłoniła się w II poł. XIX w. z Czytelni Akademickich. Pierwsze było Kółko Filologiczno-Literackie UJ, założone w 1879 r. Po 50 latach w księdze jubileuszowej stwierdzono: większość profesorów na uniwersytetach polskich rekrutuje się z byłych członków Kółka Filologicznego. Członkowie kółka przejęli częściowo tradycje korporacji studenckich, rozbudowywali towarzyskie pożycie.

W niepodległej II Rzeczypospolitej działało już ponad 100 kół uczelnianych. W 1922 r. powołano Centralny Związek Kół Naukowych Polskiej Młodzieży Akademickiej (poza dwoma, koła nie używały określenia „naukowe” w nazwie). Powstanie związku poprzedziły dwa krajowe zjazdy kół. W ramach związku powołano 9 sekcji dyscyplinowych, zwanych następnie wydziałami. Działały też formy koordynacji lokalnej: Reprezentacja Kół Naukowych oraz reprezentacje kół poszczególnych uczelni. Koła otrzymywały subwencje władz uczelnianych, miały też dochody z wydawanych skryptów. Mogły pozyskiwać dla członków praktyki zagraniczne. Część kół uruchomiła sekcje towarzyskie, organizujące zabawy i „herbatki koleżeńskie” – sprzyjała im narastająca feminizacja środowiska. Działały też podsekcje wycieczkowe propagujące krajoznawstwo. Jednak trwałą wartość miały spotkania dyskusyjne, często cotygodniowe – ucząc kultury akademickiej i formując system wartości przyszłych pracowników uczelni. Szczególnie znaczące były wydawnictwa kół. Wyróżniały się poradniki: wznawiana broszura Jerzego Karola Czerwińskiego Szkoły wyższe w Polsce. Ustrój. Organizacja studiów, firmowana przez Koło Prawników Studentów UW, praca Studjum Historyczne na Uniwersytecie. Poradnik dla studentów pierwszego roku, opublikowana w 1924 roku przez Koło Historyków Studentów UW, oraz firmowana przez kilka kół tej uczelni publikacja z 1927 roku Jak studiować na Wydziale Humanistycznym. Cztery odczyty (Marii Ossowskiej, Tadeusza i Jerzego Manteufflów i Zofii Szmydtowej).

Z czasem koła utraciły elitarny charakter. W grudniu 1929 r. przekształcono Centralny Związek w Ogólnopolski Związek Akademickich Kół Naukowych. Ponad 160 kół uczelnianych grupowało już przeszło 17 000 członków. Nadal miały jednak za zadanie pielęgnowanie wśród młodego pokolenia kultu dla nauki, zaszczepianie kultury życia publicznego, rozbudzanie i rozwijanie zamiłowań naukowych, wpajanie szczytnych haseł etyki zawodowej i oczywiście dostarczanie środków i pomocy naukowych. Redakcja organu Wydziału Kół Historycznych Związku „Historja” zapowiadała w pierwszym numerze (1931): ruch naukowy należy ująć w nowoczesne ramy organizacyjne, dać jemu silne podstawy moralne i materjalne. Ujednostajnienie więc pracy samokształceniowej, a nawet pracy indywidualnej musi oprzeć się o współpracę wszystkich, o życzliwą i rzeczywiście rzeczową krytykę. Prezes związku, Witold Bayer, wyróżnił ówcześnie trzy typy kół: tradycyjny „samokształceniowy” (na wydziałach humanistycznych), „samopomocowy” (głównie medycy) oraz „wydziałowy”, łączący wszystkie kierunki oddziaływania, w tym pracę stypendialną i pożyczki.

Działalność poszczególnych kół przeżywała wzloty i upadki, zależne często od energii przewodniczącego koła. Nikt jednak nie mógł przypuszczać, że w parę lat po wojnie nowe władze komunistyczne zlikwidują tę istotną dla nauki i samych studentów formę działania. Koła poległy razem z asystentami wolontariuszami, z wolnymi słuchaczami i samą kategorią akademickości.

Komentarze