Strona główna

Archiwum z roku 2002

Spis treści numeru 3/2002

Recenzje
Poprzedni Następny

Nieciągła przestrzeń

W tej książce będziemy rozpatrywać dwie podstawowe różnice pomiędzy teoriami fizycznymi. Pierwszą z nich jest odpowiedź, jakiej każda z nich udziela na pytanie, czym jest przestrzeń i czas. (...) Teorie mogą różnić się także tym, jak opisują związek obserwatora z obserwowanym przez niego układem. (...) Problem polega na tym, że choć teoria kwantów wprowadziła radykalnie nowe podejście w tej konkretnej kwestii (stosunku obserwatora do obserwowanego), nie zmieniła nic w starej odpowiedzi Newtona na pytania dotyczące przestrzeni i czasu. Coś zupełnie przeciwnego miało miejsce w przypadku teorii względności Einsteina, w której radykalnej zmianie uległo pojęcie przestrzeni i czasu, a niezmieniony pozostał obraz relacji między obserwującym a obserwowanym. Każda z tych dwóch teorii wydaje się przynajmniej częściowo prawdziwa, ale obie niosą też bagaż założeń płynących ze starej fizyki, i to właśnie czyni je wzajemnie sprzecznymi.

Próby znalezienia teorii kosmologicznej zmierzającej do unifikacji obu podstawowych we współczesnej fizyce teorii są przedmiotem książki Lee Smolina. Autor, jeden z głównych twórców tzw. kwantowej teorii grawitacji, wprowadza czytelnika w swoją intelektualną przygodę związaną z grawitacją kwantową, gdzie pytania o przestrzeń i czas oraz o związek obserwatora z obserwowanym grają zasadniczą rolę. 

W części pierwszej najciekawsze są rozważania dotyczące postulowanych przez teorię kwantową relacji między obserwatorem a obserwowanym w kontekście teorii kosmologicznych (obserwator jest wewnątrz wszechświata, czyli układu obserwowanego, a informacje z wielu odległych jego części jeszcze do obserwatora nie dotarły); przy tym obowiązuje zasada nieoznaczoności, nakazująca, by stan układu nie był ostatecznie określony. Jak więc wygląda świat kwantowy widziany od wewnątrz? Paradoks polega na tym, że z mojego codziennego doświadczenia wiem, że zawsze znajduję się w określonym stanie, zaś teoria kwantów mówi, że dla obserwatora wyglądam, jakbym istniał w superpozycji, której sam nigdy nie doświadczam. Rozwiązaniem tego paradoksu jest tzw. relacyjna teoria kwantowa, według której zamiast pytać, który z opisów kwantowych jest prawdziwy, trzeba przyjąć wszystkie opisy, odpowiadają one bowiem wielu możliwym obserwatorom (kiedy dwaj obserwatorzy zadadzą te same pytania, uzyskają tę samą odpowiedź). Przy tym żaden z opisów nie jest pełny (bo np. żaden obserwator nie widzi samego siebie). 

Część druga poświęcona jest tytułowym trzem drogom do grawitacji kwantowej. Smolin zaczyna rozważania od opisu czarnych dziur. powierzchnia czarnej dziury stanowi rodzaj horyzontu; obserwatorzy na zewnątrz horyzontu nie są w stanie dosięgnąć informacji po jego drugiej stronie. Potem, poprzez badanie dziur od strony termodynamiki (pojęcia entropii i informacji odgrywają w tych analizach podstawową rolę), tzw. pętlową grawitację kwantową i teorię strun, Smolin przedstawia fascynujące badania zmierzające do sformułowania kwantowej koncepcji przestrzeni i czasu, na której opiera się teoria kwantowej grawitacji. 

I wreszcie część trzecia dotyczy perspektyw kosmologii kwantowej. Autor wykazuje, że wszystkie trzy drogi prowadzą do koncepcji przestrzeni dyskretnej (chodzi o przestrzeń w skali Plancka) oraz przedstawia założenia innych koncepcji kosmologicznych. Dla czytelnika nie będącego fizykiem książka jest wspaniałym, choć miejscami trudnym, treningiem wyobraźni, gdzie co chwila trzeba przekraczać granice codziennego doświadczenia.

Marek Lechniak

Lee Smolin, Trzy drogi do kwantowej grawitacji, tłum. Jerzy Kowalski-Glikman, Wydawnictwo CiS, Warszawa 2001, seria: Science Masters

Bogowie w kamieniu zaklęci

Moc przepełnia kosmos, światy podziemne i nadziemne, jest tworzywem, z którego wyłoniło się to, co istnieje, razem z bogami, ludźmi i różnorakimi formami ich aktywności. Tylko dzięki działaniu jakiejś mocy, twierdzi Edwin C. Krupp, jego książka mogła znaleźć się na półkach księgarskich.

Autor, dyrektor Obserwatorium Griffitha w Los Angeles, umieszcza w swej publikacji owoce przemyśleń, wieloletnich wędrówek poprzez różne kontynenty, podczas których poszukiwał śladów komunikacji człowieka z potęgą Sacrum. W zależności od stopnia rozwoju kręgów kulturowych, które Krupp bada, spotkania z Mocą mają charakter indywidualny i bezpośredni (szamani syberyjscy, Buszmeni afrykańscy) bądź bardziej zinstytucjonalizowany (cywilizacje Egiptu, Chin, Tybetu, Majów). Cechą wspólną jest pragnienie łączenia Ziemi i Nieba. Czy to wyszukana architektura kultury Khmerów, czy naskalne malowidła z Lascaux, czy transowe tańce kalifornijskich Indian, przyświeca im jeden cel: osiągnąć dostęp do Mocy, zintensyfikować jej przepływ, wejść w jej posiadanie, aby następnie podtrzymać utrwalony porządek organizacji plemiennej bądź też potężnego imperium. Bowiem, twierdzi Krupp, łączność z Mocą nadaje sankcję władzy, a świątynie, kopce, piramidy są tyleż symbolicznym przedstawieniem mitu i agregatem skupiającym i intensyfikującym sacrum, co widocznym przejawem zwierzchnictwa władzy nad poddanymi. Autor, odwołując się do swej wiedzy astronomicznej potwierdza, iż zamierzchłym cywilizacjom nieobce były obserwacje nieba, a niekiedy wykazywali się zaskakująco dokładnymi obliczeniami ruchów ciał niebieskich. Krupp łączy archeologię i astronomię, splatając je ściśle z antropologią. Czytelnik zostaje wprowadzony w świat mitów i archaicznych wyobrażeń. Właśnie te fragmenty, gdy autor rezygnuje z żonglerki danymi, ujmując w ryzy erudycję i skupia uwagę na jednym zagadnieniu, micie jednego plemienia, należą zapewne do najciekawszych. Uwolniony od natłoku faktów potrafi zagłębić się w dramaturgię przeżycia mistycznego omawianej grupy etnicznej.

Podróż po jaskiniach, grobowcach, świątyniach i megalitycznych budowlach udokumentowana jest zdjęciami i wykresami, wzbogacając publikację, a zarazem ułatwiając jej odbiór. Interesujące są wycieczki w teraźniejszość, w których autor ujawnia trwanie jakiejś cząstki mitu, ukazanie komiksowych herosów jako tęsknoty za interweniującymi, opiekuńczymi bóstwami stającymi w obronie słabych i uciemiężonych, czy wreszcie interpretacja archaicznego myślenia na podstawie analizy Króla Lwa, animowanego filmu dla dzieci. To ciekawe metody uwspółcześnienia pokoleniu-bez-mitu istoty mitycznego ujmowania rzeczywistości. Traktowane jako przerywnik w narracji, doskonale wpisują się w tę publikację. Natomiast, niestety, jeśli nawet pobrzmiewa u Kruppa cień ironii, to trudno zrozumieć, że tak cienkim głosem kończy się ta bogata i miejscami pasjonująca opowieść. Okazuje się bowiem, że wszystkie drogi prowadziły do kultu... Elvisa Presleya. Czy jest to nieudana w swej formie (niewyrazista) cenzurka wystawiona współczesnej duchowości, czy też bardziej ukłon w stronę kultury masowej i przeciętnego amerykańskiego czytelnika? Jakkolwiek by było, jest to niefortunne, nieadekwatne zakończenie.

Należy oddać ukłon autorom polskiej edycji książki, szczególnie tłumaczowi, w wielu miejscach sygnalizującemu merytoryczne potknięcia autora.

Paweł Zacharewicz

Edwin C. Krupp, Obserwatorzy nieba, szamani i królowie. Astronomia i archeologia mocy, tłum. Robert S. Sadowski, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2001, seria: Na ścieżkach nauki.

Domowe porządki

Maria Hirszowicz, kiedyś socjolog w Uniwersytecie Warszawskim, potem marcowa emigrantka, dziś profesor Uniwersytetu w Reading, napisała książkę o intelektualistach w służbie komunizmu w latach 1945-68, z wycieczkami do roku 1980. Ważny jest przy tym fakt, że autorka, czego nie ukrywa, sama uczestniczyła przed laty swymi pracami naukowymi w przyswajaniu i rozwijaniu doktryny marksistowskiej w Polsce. Książka jest więc próbą rozliczenia się (i swego środowiska) z przeszłością, próbą, powiedzmy od razu, niezupełnie udaną.

Na plus trzeba policzyć samo podjęcie tematu, dystans autorki wobec tamtych lat, wyraźne potępienie zbrodni, język odległy od mowy autorów niektórych dzisiejszych wspomnień. Jak na książkę napisaną od wewnątrz, jest to praca uczciwa i wieloaspektowa. Mam jednak wrażenie, że nie zbliża nas do prawdy, a chce być przede wszystkim sposobem wytłumaczenia i rozgrzeszenia środowiska.

Jak zamknięte to było środowisko i jak bardzo hermetyczne pozostało do dziś, świadczy fakt, że zabrakło w tej pracy innej perspektywy. Nie istnieją tu więc przedwojenni krytycy marksizmu i ich pisma, tak przecież liczne i bogate w polityczną, kulturową i filozoficzną argumentację (przekonuje o tym choćby niedawno wydana w Krakowie antologia). Nie istnieje też w tej pracy opozycja nielewicowa i jej wypowiedzi, a byli przecież intelektualiści, którzy nie współtworzyli systemu. Autorka przyznaje to dopiero w ostatnim rozdziale, ale znajduje tylko czterech sprawiedliwych: Czarnowskiego, Krzywickiego, Ossowskiego i Lipskiego. Książka jest więc bardziej historią partii niż historią Polski w okresie między wojną a Marcem.

Trudno przyjąć bezkrytycznie podstawową tezę tej pracy, mówiącą, że ideologia marksistowska była wiarą. Autorka, odrzucając interpretacje Herlinga-Grudzińskiego i innych antykomunistów, dowodzących, że intelektualistami kierowała głupota, strach lub interes, wprowadza na to miejsce całą masę innych motywacji, m.in. psychologiczne (nadmierna ufność, poddanie się indoktrynacji, pielęgnowanie iluzji, automistyfikacja), dając do zrozumienia, że skoro uwierzyli, to trzeba ich traktować, jak ludzi religijnych. Taka interpretacja wyjaśnia kwestię tylko pozornie. Owszem, rytuał i dogmaty zbliżają komunizm do religii, ale na tym podobieństwa się kończą.

Książka napisana jest, jak by to niegdyś powiedziano, z pozycji rewizjonistycznych. Nie ma tu odrzucenia marksizmu, który nie miał, wg Marii Hirszowicz, alternatywy, jest tylko próba odrzucenia zła, które osadziło się na pięknej humanistycznej idei, próba wytłumaczenia tych, którzy zło czynili, podjęta po to, aby im wybaczyć. Teza jest taka: stalinizm był zbrodnią, ale potem staliniści zamienili się w rewizjonistów naruszających podstawy systemu i torujących drogę jego późniejszym przemianom. Wszystko dobre, co się dobrze kończy.

Najciekawszą częścią książki są wypowiedzi ankietowe kilkudziesięciu osób, które w latach stalinowskich należały do warszawskiej inteligencji partyjnej. Pytano je, czy wiedziały o rosyjskich obozach koncentracyjnych przed wystąpieniem Chruszczowa oraz jak interpretowały mord w Katyniu. Poza nieciekawymi odpowiedziami tych, którzy utrzymują, że o niczym nie wiedzieli, relacje innych, szczególnie osób, które przeszły przez piekło rosyjskie, przynoszą interesujący historycznie, wstrząsający materiał. Nadal jednak nie jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego przeżywszy taki koszmar, wspierali potem system.

(fig)

Maria Hirszowicz, Pułapki zaangażowania. Intelektualiści w służbie komunizmu, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Warszawa 2001.

Świadomość różnic

Odwieczne pytanie: być albo nie być?, w odniesieniu do doświadczeń i nauki o człowieku współczesnym wydaje się niewystarczające autorowi tej książki. Nie istnienie, lecz określenie, czym jest owo istnienie i od jakich czynników jest zależne, to zdaniem badacza problem, przed którym stoi dzisiejsza nauka o osobowości człowieka.

Lawrence Pervin podkreśla, iż dziedzina, jaką się interesuje, stawia przed nim poważne bariery. Jedną z nich są szybkie zmiany następujące w poszczególnych teoriach, obowiązujących w podejściu badawczym psychologów. Pervin przywołuje ich wiele, a jego perspektywy naukowe są szerokie. Interesują go nie tylko podstawowe i poznawcze składniki osobowości, motywacja oraz jej rozwój. Inspirujące wydają mu się również takie zagadnienia, jak: nieświadomość, pojęcie Ja (oraz jego ewolucja), emocje, działanie, a nawet stan zdrowia. Ważne jest także nieprawidłowe funkcjonowanie osobowości, związane z psychopatologią czy konfliktami powstałymi na rozmaitych poziomach relacji pomiędzy jednostką a społeczeństwem. Człowiek często świadomie lub nieświadomie tłumi, wypiera rodzące się w nim emocje, co wpływa negatywnie na jego współistnienie z innymi i na spostrzeganie siebie. A zatem, zadaniem każdego, kto pragnie poznać osobowość jednostki, jest odkrywanie poszczególnych płaszczyzn, na których ona się kształtuje, stwierdza Pervin. Przy czym ocena osobowości uwarunkowana jest doborem właściwych informacji, jakie powinien zgromadzić badacz.

Psychologia osobowości, jako odrębna dziedzina nauki, jest stosunkowo młoda. To dopiero na początku XX w. problemy związane z naukowym podejściem i analizą osoby, przyczyniły się do powstania całego szeregu metod systematyzujących obserwacje i spostrzeżenia dotyczące osobowości człowieka. Kiedyś stawiano na jedną z wybranych tradycji badawczych (kliniczną, korelacyjną i eksperymentalną). Dziś, zdaniem Pervina, najlepszym rozwiązaniem byłaby synteza poszczególnych stanowisk.

Na osobowość człowieka wpływa wiele czynników. to truizm, lecz w odniesieniu do czasów nam współczesnych, przestaje być aż takim banałem. Często się zdarza, iż w obrębie określonej przestrzeni mieszkają ludzie różnych narodowości, kultur. Poddani ogólnym, a zatem dominującym ocenom w danym środowisku, uważani są za złych lub słabszych (szczególnym przypadkiem jest ocena osobowości emigrantów z Europy Wschodniej, którzy przybyli do Ameryki w latach 30. i poddani zostali badaniom odnoszącym się do kultury amerykańskiej: okazali się oni ludźmi słabszymi, ponieważ żaden z psychologów nie wziął pod uwagę różnic kulturowych oraz barier językowych). A problem ten jest ważki w odniesieniu do badań naukowych. Bez znajomości i świadomości różnic kulturowych psycholog, zdaniem Pervina, nigdy nie pozna prawdziwej osobowości badanego.

Psychologię osobowości Pervin kieruje zarówno do studentów, jak i wykładowców. Przegląd różnych stanowisk badawczych oraz rozpiętość opisywanych doświadczeń (jak też małe słowniczki umieszczone przy końcu każdego z podrozdziałów) rzeczywiście pozwalają czytelnikowi na ogarnięcie całości zagadnienia. Warto jednak pamiętać, iż dla badacza podstawę stanowią prace z kręgu nauki amerykańskiej, a ona nie powinna być jedynym źródłem dla psychologa wychowanego w kulturze śródziemnomorskiej. Bo, jak przyznaje Pervin, czynniki kulturowe kształtują nawet osobowość badacza osobowości.

Monika Szabłowska

Lawrence A. Pervin, Psychologia osobowości, tłum. Marek Orski, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2002.

Ojciec psychoanalizy

Zygmunt Freud znalazł swe stałe miejsce w słownikach, encyklopediach i podręcznikach. Teraz, dzięki inicjatywie Stephena Wilsona, polskiej tłumaczki i wydawnictwa Wiedza Powszechna, ma szanse trafić... do naszych kieszeni. A wszystko za sprawą niepozornej książeczki, która ukazała się w Kieszonkowej Serii Biograficznej. 

W dziesięciu krótkich rozdziałach autor przedstawia ponad 80 lat życia twórcy psychoanalizy. Na początek anegdota z 1938 r., czasu o nadzwyczaj mało anegdotycznym charakterze. Widzimy Freuda złamanego chorobą nowotworową, do którego mieszkania wdzierają się członkowie hitlerowskiej bojówki z zamiarem przeszukania domu. Jak niesie przekaz biografa, wystarcza jedno przeszywające spojrzenie Freuda, a spłoszeni intruzi opuszczają mieszkanie. Nieugięty, charyzmatyczny – te cechy Freuda powracają również w dalszej części książki.

Po tak frapującym wstępie nabieramy apetytu na całą historię życia profesora. Następne strony podsuwają nam jeszcze kilka równie barwnych opisów, począwszy od lat chłopięcych, kiedy jako prymus i pupil ojca śnił swoje pierwsze sny, wykorzystywane potem w analizie marzeń sennych, po okres słabości i zniedołężnienia zakończony przyjęciem śmiertelnej dawki morfiny.

Żywa narracja nie dopuszcza nudy. Każda strona książki jest nasycona faktami i komentarzami. Trzymając się chronologii Wilson pozwala sobie jednocześnie na wycieczki w czasie. Wiąże fakty z młodości uczonego z jego późniejszymi przemyśleniami i odkryciami w dziedzinie psychologii. Efektem jest wizerunek Freuda oddanego bez reszty swej pasji.

Autor biografii niejeden raz nawiązuje do kontrowersyjnych sądów, z jakimi spotykały się teorie ojca psychoanalizy. Przeciwników miał on bowiem nie tylko wśród innych uczonych, ale i w gronie pacjentów oraz czytelników. Nie wszystkim podobało się opisanie (a nie, jak, zdaniem autora biografii, sugerują niektórzy, „odkrycie”) wstydliwych zakamarków nieświadomości, nadużyć seksualnych czy omylności pamięci. Zarówno niepopularne wówczas poglądy, jak i żydowskie pochodzenie, nie ułatwiły Freudowi kariery naukowej. Jak twierdzi Wilson, na przeszkodzie stały też czasem neurotyczne skłonności samego Freuda. Np. jego niechęć do odwiedzenia Rzymu, miasta kojarzonego z Kościołem katolickim, a tym samym, pośrednio, z austriackim antysemityzmem, stojącym na drodze jego kariery naukowej.

Takie informacje na temat osobowości autora Studiów nad histerią zaostrzają czytelnicze apetyty. Chciałoby się dowiedzieć czegoś więcej także na temat owoców jego pracy, np. zgłębić „teorię uwiedzenia”, tu tylko zasygnalizowaną. Niestety, kieszonkowa forma biografii narzuca swe ograniczenia.

Zasługą autora tej publikacji jest odejście od powielania sloganów i stereotypów na temat uczonego. To przecież właściwie człowiek „instytucja”, znany wszystkim, choć tak naprawdę... mało komu. Bez nadmiernej czołobitności (choć z niewątpliwym szacunkiem dla autorytetu) Wilson kreśli odbrązowiony portret uczonego. Wspomina o jego słabościach, konfliktach z Adlerem oraz Jungiem. Nie epatuje przy tym historiami burzliwych związków, pomija plotki.

Mankamentem książki jest brak odniesień do tekstów źródłowych oraz komentarzy ułatwiających zrozumienie materiału naukowego. Atutem byłoby niewątpliwie przeniesienie tych kwestii na polski grunt, gdyż przy pisaniu swej biograficznej pigułki autor korzystał z anglojęzycznych publikacji.

Beata Machnik

Stephen Wilson, Zygmunt Freud, tłum. Anna Jachimiak, Wydawnictwo Wiedza Powszechna, Warszawa 2001, seria: Kieszonkowa seria Biograficzna.

Książki nadesłane

Leszek Porębski, Elektroniczne oblicze polityki. Demokracja, państwo, instytucje polityczne w okresie rewolucji informacyjnej, Uczelniane wyd. naukowo-dydaktyczne agh, Kraków 2001.
Jerzy Muszyński, Polskie państwo partyjne, Wyd. WyŻszej SzkoŁy ZarzĄdzania i Marketingu w Warszawie, Warszawa 2002.
Linda Brannon, Psychologia rodzaju. Kobiety i mężczyźni: podobni czy różni, tłum. Magdalena kacmajor, gdańskie wydawnictwo psychologiczne, Gdańsk 2002, seria: Wyzwania Nauki.
Lawrence A. Pervin, Psychologia osobowości, tłum. Marek Orski, gdańskie wydawnictwo psychologiczne, Gdańsk 2002, seria: Wyzwania Nauki.
Edwin C. Krupp, Obserwatorzy nieba, szamani i królowie. Astronomia i archeologia mocy, tłum. Robert M. Sadowski, Wyd. prószyński i s-ka, Warszawa 2001, seria: Na Ścieżkach Nauki.
Richard P. Feynman, QED. Osobliwa teoria światła i materii, przedm. Ralph Leighton, tłum. Helena Białkowska, Wyd. prószyński i s-ka, Warszawa 2001, seria: Feynmana Wykłady z Fizyki.
Jerzy Bobryk, Twardowski. Teoria działania, Wyd. prószyński i s-ka, Warszawa 2001, seria: Filozofia Polska XX Wieku.
Marcin Kula, Zegarek historyka, Wyd. TRIO, Warszawa 2001.
Danuta Musiał, Antyczne korzenie chrześcijaństwa, Wyd. TRIO, Warszawa 2001.
Marta Brodala, Anna Lisiecka, Tadeusz Ruzikowski, Przebudować człowieka. Komunistyczne wysiłki zmiany mentalności, pod red. Marcina Kuli, Wyd. TRIO, Warszawa 2001, seria: W Krainie PRL.
Ks. Józef Tischner, Polski kształt dialogu, posł. Jarosław Gowin, Wyd. ZNAK, Kraków 2002.
Andrew Hodges, Enigma. Życie i śmierć Alana Turinga, tłum. Wiktor bartol, Wyd. prószyński i s-ka, Warszawa 2002.
Robin Baker, Seks w przyszłości. Spotkanie pierwotnych popędów z technologią jutra, tłum. Tadeusz Chawziuk, Dom Wyd. REBIS, Poznań 2002, seria: Nowe Horyzonty.
Lefteris Cirmirakis, Micos Konstantopulos, Rozmówki nowogreckie, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2001.
Stanisław Domagalski, Słownik biznesu ukraińsko-polski, polsko-ukraiński, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2002.
Krystyna Stawińska, Repetytorium z gramatyki języka francuskiego, czyli to, co najtrudniejsze dla Polaków, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2002.
Ludomir Przestaszewski, Gramatyka języka francuskiego, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2001.
Waldemar J. Dziak, Kim Ir Sen, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2001, seria: Kieszonkowa Seria Biograficzna..
Hans-Ulrich Wehler, Modernizacja, nacjonalizm, społeczeństwo. Eseje i artykuły, tłum. Beata Vollendorf, Krystyna Krzemieniowa, wyb. i posł. Robert Traba, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2001, seria: Klio w Niemczech.
 

Komentarze