Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 2003

Spis treści numeru 5/2003

Przywrócenie

Poprzedni Następny

Polemiki

Dominantą nowej ustawy jest przywrócenie, a nie przyznanie, środowisku akademickiemu sztuki – w miejsce tzw. kwalifikacji I i II stopnia – stopni doktora i doktora 
habilitowanego sztuki, a w miejsce tytułu naukowego profesora – profesora sztuki.

W odpowiedzi panu prof. Leszkowi Malickiemu

Włodzimierz Lech Puchnowski

Fot. Stefan Ciechan

U schyłku naszego tysiąclecia
przyszłość ludzkości zależy przede wszystkim od rozwoju kulturalnego, 
naukowego i technicznego, 
który kształtuje się w ośrodkach kultury, 
wiedzy i badań naukowych, jakimi są 
prawdziwe uniwersytety.
Wielka karta uniwersytetów 
europejskich, preambuła p. 1.

Rozwój systemu oświaty, nauki i sztuki, stanowiących równoprawne elementy kultury, był zawsze i jest nadal podstawowym czynnikiem wyznaczającym tempo rozwoju cywilizacyjnego każdej społeczności we współczesnym świecie. W tym też kontekście musimy rozpatrywać rządową ustawę wychodzącą naprzeciw dążeniom środowisk akademickich, a tym samym stanowiącą odpowiedź na ścisłe związki zachodzące między poziomem wykształcenia społeczeństwa a poziomem jego rozwoju gospodarczego i intelektualnego, ergo – kulturalnego.

Konieczność tedy stworzenia optymalnego kształtu systemu edukacji narodowej, w tym jej bazy intelektualnej, jaką jest kreowanie kadry akademickiej, staje się jednym z podstawowych czynników pozwalających poprawnie rozumieć i interpretować zachodzące procesy społeczno-polityczne, które powinny budzić w umysłach członków każdej grupy społecznej zdolność, a zarazem gotowość, do przyjmowania koniecznych zmian cywilizacyjnych. Od przyszłego kształtu całego obszaru edukacji – stworzenia jednolitych warunków rozwoju kadry, określenia celów i treści procesu nauczania – będzie bowiem zależeć zachowanie naszej tożsamości i odrębności kulturowej w strukturach europejskich.

ODMIENNY OBRAZ

Szkolnictwo wyższe zostało po II wojnie przyporządkowane, w zależności od swego profilu, różnym resortom, a stworzenie odrębnej ustawy z 29 marca 1962 roku o wyższych szkołach artystycznych zniszczyło ostatecznie jednolity system edukacji narodowej i pozbawiło kadrę dziedzin sztuki normalnego awansu akademickiego. Tej sytuacji nie naprawiły też ustawy z 12 września 1990 roku o szkolnictwie wyższym oraz o tytule naukowym i stopniach naukowych, wprowadzając dla nauczycieli akademickich dziedzin sztuki niczym nieuzasadniony, odrębny system awansowy, tzw. kwalifikacje I i II stopnia, zamiast doktoratów i habilitacji sztuki. Przy czym ustawa dawała prawo, bez potrzeby posiadania doktoratu i habilitacji, uzyskiwania tytułu naukowego profesora oraz nadawania przez uprawnione jednostki organizacyjne dziedzin sztuki doktoratów honoris causa. W konsekwencji więc kwalifikanci I lub II stopnia, również i profesor sztuki, nadal byli tylko magistrami sztuki. Ustawa wyłączyła też proces awansowy nauczycieli akademickich sztuki z Centralnej Komisji do spraw Tytułu Naukowego i Stopni Naukowych i przekazała go Radzie Wyższego Szkolnictwa Artystycznego, spełniającej ponadto w stosunku do dziedzin sztuki funkcję Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego. Nie muszę tu udowadniać, że utrzymywanie tego pozbawionego merytorycznych podstaw systemu awansowego prowadziłoby do postawienia dziedzin sztuki poza nawias edukacji narodowej.
Obraz kształcenia w dziedzinach sztuki jest dziś w Polsce i na świecie odmienny od potocznie funkcjonujących wyobrażeń. Aktualnie bowiem nauczanie w tym zakresie spełnia istotną rolę w kształtowaniu kultury kraju i skupia poważne grono artystów, pedagogów i pracowników nauki oraz realizuje w swej podstawowej działalności artystycznej, dydaktycznej i badawczo-naukowej funkcje: kulturotwórczą, poznawczą i wychowawczą w toku równoważnie traktowanej działalności artystycznej, naukowej i dydaktycznej.

Ośrodki akademickie sztuki dbają o upowszechnianie dorobku artystycznego, pedagogicznego i naukowego, a również uprzystępniają jak najszerszym kręgom społeczeństwa pomnikowe wartości sztuki polskiej i obcej, stanowiące ogólnoludzki dorobek kulturalny. W pracach artystycznych i badawczych uczelni, w ich działalności służącej poznawaniu zarówno rzeczywistości dzieła sztuki, jak jego twórcy i odbiorcy, dąży się do stałego wzbogacania metodologii badań i doskonalenia procesów poznawczych, rozwijając zarówno tradycyjne sprawdzone metody stosowane w różnych dyscyplinach sztuki i nauki, jak i te, które wynikają z poznawczej i artystycznej funkcji sztuki przez tworzenie nowych jej postaci.

Systematycznie prowadzona działalność koncertowa, teatralna, filmowa i wystawiennicza, obejmująca prezentacje najwybitniejszych osiągnięć i talentów artystycznych, wynika z potrzeby takiego kształtowania uczelni, by stała się rzeczywistym ośrodkiem życia artystycznego, zapewniała odpowiednie warunki rozwoju kadry i kształcącej się młodzieży oraz wypracowywała nowe koncepcje artystyczne. Tak ujęta działalność artystyczna wyzwala inicjatywy twórcze całego środowiska akademickiego, stymuluje głębokie doświadczenia osobiste i postawy społeczne, a w konsekwencji stanowi ważny czynnik w kształtowaniu współodpowiedzialności za rozwój polskiej sztuki i jej społecznej recepcji.

W ramach prac badawczych są organizowane sesje naukowe, sympozja oraz inne formy bezpośredniej prezentacji i dyskusji problemów, stanowisk i osiągnięć badawczych. Służą one, tak jak w dziedzinach nauki, doskonaleniu warsztatu pracy badawczej, wymianie doświadczeń i przepływowi informacji, upowszechnianiu, za pomocą współczesnych środków technicznych, jej wyników oraz rozwijaniu szerokiej współpracy naukowej z pokrewnymi ośrodkami w kraju i za granicą. Są ważnym czynnikiem inspirującym i ożywiającym intelektualne życie uczelni, a także przyczyniają się do budowania wspólnego języka między reprezentantami dyscyplin artystycznych i naukowych.

Działalność dydaktyczna, prowadzona w różnych formach, służy przyswajaniu młodzieży studiującej niezbędnego do jej rozwoju i wykształcenia, podstawowego i usystematyzowanego zakresu wiedzy teoretycznej, umiejętności praktycznych oraz sprawności w operowaniu tą wiedzą i umiejętnościami.

RÓWNOUPRAWNIENIE

W dzisiejszej dobie, bez rzeczywistego równouprawnienia nauki i sztuki w szkołach wyższych nie można budować otwartego modelu kształcenia na kierunkach artystycznych, intensyfikować i zaktualizować dotychczasowych form działania, tworzyć nowych interdyscyplinarnych związków sztuki z nauką oraz zachować tożsamości kulturowej kraju i wysokiej profesjonalnej pozycji polskiej sztuki w świecie, której osiągnięcia mogą nas tylko napawać szacunkiem i dumą, zasługując na najwyższe uznanie.

Dominantą więc nowej ustawy jest przywrócenie, a nie przyznanie, środowisku akademickiemu sztuki – w miejsce tzw. kwalifikacji I i II stopnia – stopni doktora i doktora habilitowanego sztuki, a w miejsce tytułu naukowego profesora – profesora sztuki. Ustawa nawiązuje w ten sposób do głębokich myśli zawartych w Wielkiej karcie uniwersytetów europejskich, do tradycji zawartej w ustawie z 15 marca 1933 roku (jednolity tekst z 1937 roku), traktującej szkolnictwo akademickie i kreowanie kadry w sposób jednolity we wszystkich dziedzinach nauki i sztuki: art. 1. Szkoły akademickie zorganizowane są na zasadzie wolności nauki i nauczania. Zadaniem ich jest prowadzenie badawczej i twórczej pracy naukowej, samodzielnych badań naukowych lub twórczości artystycznej; art. 28. ust. 3. Nauczycielami akademickimi mogą być osoby, które przyczyniły się do rozwoju nauki, a w szkołach i wydziałach artystycznych również artyści; art. 29. ust. 1. Tytuł docenta i prawo nauczania otrzymuje się w szkołach akademickich (artystycznych) przez habilitację; art. 30. ust. 3. p. a (...) ocenę kwalifikacji naukowych lub artystycznych kandydata na podstawie zbadania wartości jego pracy habilitacyjnej.

Nawiązuje też do ustawy zasadniczej III RP, wyraźnie stwierdzającej równość wszystkich jej podmiotów wobec prawa (art. 32. p. 1), dostępu do nauki (art. 70. p. 1.), wolności twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolności nauczania, a także korzystania z dóbr kultury (art. 73.) i gwarantującej w ten sposób niczym nieograniczone warunki jednakowego rozwoju i kariery zawodowej każdego pracownika nauki i sztuki.

Tytuł profesora sztuki oraz stopnie doktora i doktora habilitowanego sztuki, a nie nauki, w niczym nie naruszają rangi stopni naukowych doktora i doktora habilitowanego oraz tytułu naukowego profesora dziedzin nauki, natomiast likwidując mankamenty ustawy z 12 września 1990 roku przyczyniają się do jednakowego traktowania w systemie awansu akademickiego w szkolnictwie wyższym dzieła artystycznego i dzieła naukowego oraz dorobku artystycznego i dorobku naukowego. Próby tłumaczenia, że stopnie doktora i doktora habilitowanego „są wyłączną własnością nauki”, nie ma żadnego uzasadnienia ani w historii szkolnictwa akademickiego, w tym polskiego (vide ustawa z 1933 roku), ani też w aktualnej praktyce kreowania kadry na całym świecie. W tym kontekście pozwolę sobie również zwrócić uwagę pana prof. L. Malickiego na fakt, że sztuka była i jest obecna w uniwersytetach. Ewidentnym przykładem niech będą tu setki uniwersytetów i uczelni w USA, W. Brytanii, Skandynawii, Australii, Nowej Zelandii czy nawet Estonii, a dziś również w Polsce (43 uczelnie, w tym Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie). W uczelniach zagranicznych wyraźnie dzieli się doktoraty na stopnie w nauce i stopnie w sztuce, co w programach uzyskiwania doktoratów w sztuce określa się jako Practice-based doctorates in the creative and performing arts.

SPRZECZNE Z KODEKSEM

Nasze szkolnictwo akademickie z wielkimi oporami wyzwala się z pozytywistycznych ograniczeń i trudno mu zaakceptować obecność sztuki czy teologii w uczelni. Wielkim i radosnym wydarzeniem było więc nadanie przez Uniwersytet Jagielloński w dniu jego święta (12 maja 2000) doktoratów honoris causa siedmiu wspaniałym artystom i twórcom kultury, od literatury, poprzez teatr i muzykę, do malarstwa. Przypomniał nam UJ, że kiedyś sztuka (a nie tylko sztuki wyzwolone) była obecna w uniwersytetach. Myślę, że czas wielki, aby przywrócić sztuce pełnię praw akademickich, w tym także nadawanie stopni doktora i doktora habilitowanego sztuki, zamiast nic nie znaczących kwalifikacji I i II stopnia. (prof. Mirosław Handke, Universitas, „Forum Akademickie”, nr 5/2000).

Nie ulega też żadnej wątpliwości, że nowa ustawa będzie korzystnie rzutować na jakość rozszerzających się kontaktów polskiej edukacji ze światem, które w odniesieniu do awansów w szkolnictwie zagranicznym staną się czytelne i potwierdzą istotę awansu akademickiego w polskim szkolnictwie wyższym. Brak tedy stopni w sztuce może mieć tylko taką konsekwencję, że zlikwiduje status akademicki kształcenia w dziedzinach sztuki i przesądzi o zatraceniu naszej tożsamości narodowej.

Prace legislacyjne nad nową ustawą zyskały pełną akceptację Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego, Rady Wyższego Szkolnictwa Artystycznego, Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Konferencji Rektorów Uczelni Artystycznych, Senatu i Sejmu RP.

Nie było moją intencją wchodzenie w polemikę z Panem Profesorem Leszkiem Malickim, każdy ma bowiem prawo do posiadania i prezentowania własnych poglądów. Jeśli tedy postanowiłem wystąpić z odmiennym stanowiskiem, to tylko dlatego, że już w pierwszym akapicie swego artykułu profesor podał w wątpliwość zarówno kompetencje, jak i uczciwość wszystkich gremiów pracujących nad ustawą (nie będę cytował). Takie postawy, w mym przekonaniu, są sprzeczne z kodeksem etycznym pracownika nauki. Autor przypisał sobie prawo, w formie kategorycznej, do posiadania jedynie słusznej wykładni w zakresie kształcenia i kreowania kadry akademickiej w dziedzinach sztuki. Nie będąc fachowcem w dziedzinie nauk biologicznych, rolniczych i leśnych nigdy nie ośmieliłbym się prezentować poglądów dotyczących zasad kreowania kadry w dyscyplinie agrotechnicznej. Prof. Malicki oparł swe wywody nie na akcie końcowym, ale na jednej z kolejnych wersji projektu ustawy o tytule naukowym i stopniach naukowych oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, co musiało, z natury rzeczy, rzutować na obiektywizm prezentowanych myśli.

Ustawa powstała w drodze wielomiesięcznych merytorycznych dyskusji na forum komisji edukacji Sejmu i Senatu, z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, co dało szansę na sformułowanie optymalnych rozwiązań w zakresie jednolitych zasad kreowania kadry na obszarze całego szkolnictwa akademickiego. I takie zbiorowe demokratyczne działanie w trosce o naukę i sztukę, a więc o nieskrępowany i równoprawny rozwój kultury narodowej, uznaję za właściwe. Sądzę bowiem, że jednostka lub jakakolwiek grupa społeczna nie posiada przywileju decydowania i forsowania jednej, swojej własnej, słusznej prawdy. Wniosek z tego jest taki, że wszyscy musimy szukać mądrości, „a znajdziemy ją siedzącą o świcie u drzwi swoich”.
Prof. Włodzimierz Lech Puchnowski, dr ph.m., w latach 1985- 88 członek Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego, 1985-2002 członek, wiceprzewodniczący i przewodniczący Rady Wyższego Szkolnictwa Artystycznego, profesor Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie, brał udział w pracach nad ustawą z 12 września 1990 o tytule i stopniach naukowych oraz o aktualnej ustawie przyjętej przez Sejm RP.

Komentarze