Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 2003

Spis treści numeru 6/2003

Wsółpraca czy izolacja?

Poprzedni Następny

Agora

Możemy, przez lepszą organizację badań naukowych, 
lepiej wykorzystać potencjał znajdujący się w instytutach naukowych i w uczelniach akademickich.

Katarzyna Niemirowicz-Szczytt

Fot. Stefan Ciechana

  Wiele się ostatnio mówi o konieczności współpracy uczelni akademickich z instytutami badawczymi PAN i jednostkami badawczo-rozwojowymi w zakresie badań i kształcenia (prace magisterskie i doktorskie). Mówi się o tym na forum Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich i w Polskiej Akademii Nauk (wspólne posiedzenie), w Polskiej Akademii Umiejętności, w instytutach branżowych, a także w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu oraz Ministerstwie Nauki i Informatyzacji (dawniej urząd KBN). Dyskusja z jednej strony wywołana jest unijnym programem ERA, a z drugiej społeczność akademicka odczuwa niedostatki współpracy.

BRAK ZASAD

Jakie są przyczyny izolacji wymienianych instytucji? Najczęściej mówi się o niedostatecznym finansowaniu nauki (malejący PKB na naukę) i konieczności zamykania instytutów badawczych różnego typu. Stan zagrożenia nie sprzyja rozwojowi i współpracy. System finansowania jednostek naukowych instytutów i jednostek naukowo-dydaktycznych uczelni nie sprzyja rozwojowi współpracy. Nie jest zauważana i premiowana współpraca w zakresie badań wykonywanych przez magistrantów. Każda uprawniona jednostka woli kształcić sama doktorów, aby nie dzielić punktów i za tym idących środków na badania. Krótko mówiąc, brak zasad współpracy powoduje zniechęcenie.

Na współpracę środowisk ma wpływ dziedzina i dyscyplina naukowa. W naukach wymagających drogiej aparatury współpraca jest większa niż tam, gdzie głównym zapleczem jest biblioteka. Pewne ożywienie wnoszą projekty badawcze i szkoleniowe finansowane przez Unię Europejską, gdyż wymagają współpracy różnych jednostek badawczych. Także duże projekty KBN (zamawiane, celowe) są nastawione na współpracę. Projektów tego typu jest jednak niewiele.

Czy współpraca mogłaby przynosić korzyści uczelniom akademickim i instytutom badawczym? Korzyści z takiej współpracy widzą obie strony. Uczelnie uginają się pod nadmiarem dydaktyki. Rośnie liczba pracowników naukowo-dydaktycznych w uczelniach, ale znacznie szybciej rośnie liczba studentów (M. Bartosik, Nauka – pieniądze – efekty, „Sprawy Nauki” 3/2003). Jakość dydaktyki jest zależna od jakości badań prowadzonych w katedrach. Ma to szczególne znaczenie w kształceniu na tzw. trzecim poziomie (doktoraty). W uczelniach brak czytelnego rozliczania godzin dydaktycznych i tych poświęconych na badania. Niezależnie od liczby realizowanych tematów badawczych, dydaktyk musi wykonać pensum i z reguły ponad pensum. To oczywiście powoduje, że może zrobić mniej badań niż pracownik naukowy nie obciążony dydaktyką. Inną sprawą jest dostęp do nowoczesnej aparatury badawczej. Z reguły warsztat w uczelniach (laboratoria, aparatura) jest uboższy niż w dużych instytutach badawczych. Jest on też intensywnie eksploatowany (ćwiczenia dla studentów, prace magisterskie, doktorskie i habilitacyjne). Z aparaturą, laboratoriami, bibliotekami jest gorzej w małych uczelniach niż w dużych i jeszcze gorzej w prywatnych niż w państwowych. Wiąże się z tym często niższy poziom kształcenia w uczelniach prywatnych.

Instytuty badawcze chętnie widziałyby u siebie magistrantów i doktorantów. Brakuje im też możliwości prowadzenia wykładów, które powinny być wymagane jako element rozwoju naukowego. Dużo w tym zakresie mogłyby pomóc odpowiednie zapisy ustawowe i wymagania Centralnej Komisji ds. Tytułów Naukowych.

WYKORZYSTAĆ POTENCJAŁ

Czy w Europie lub na świecie nie ma przykładów lepszej współpracy uczelni akademickich i instytutów badawczych? Takie przykłady są i w krajach Unii, i w krajach rozwiniętych, jak USA czy Kanada.

W wypowiedziach rektorów europejskich uczelni akademickich (EUA – European University Association) podczas sympozjum zorganizowanego w Bristolu (28-29 marca 2003) podkreślano wagę prowadzenia badań w uczelniach. Wypowiedzi były spowodowane różnym traktowaniem uczelni jako ośrodków badawczych (nie tylko dydaktycznych) przez rządy krajów UE. Rektorzy ponad dwustu uczelni europejskich twierdzili, że badania stanowią podstawę nauczania, aktywizują uczelnie, są niezbędne do korekty treści nauczania i interpretacji rzeczywistości. Są one istotnym elementem autonomii uczelni. Badania przyciągają młodzież, która powinna mieć choćby niewielką praktykę badawczą w czasie swego kształcenia. Badania są niezbędne w naukach szybko się rozwijających.

Uczelnie uznano za najlepsze miejsca do rozwoju nauk interdyscyplinarnych. Podkreślano, że małe uczelnie mają gorszy dostęp do środków na badania i dlatego powinny się łączyć z dużymi uczelniami w sieci.

Z porównania poziomu współpracy uczelni akademickich i instytutów badawczych w Polsce i krajach bardziej rozwiniętych wynika, że można wiele poprawić. Nie jesteśmy w stanie dorównać tym krajom w wysokości PKB na naukę, liczbie doktorów zatrudnionych na 1000 mieszkańców (9,3 Japonia, 8,1 USA, 5,4 UE) ani w zatrudnianiu doktorów w przemyśle, ale możemy, przez lepszą organizację badań naukowych, lepiej wykorzystać potencjał znajdujący się w instytutach naukowych i w uczelniach akademickich.

W czasie dyskusji panelowej na sympozjum w Bristolu wielu rektorów zgodziło się, że dobrym wzorem jest współpraca CNRS (C?ntre National de la R?cherche Sci?ntifique) i uczelni we Francji. Popularnym rozwiązaniem sprzyjającym współpracy jest tam „model mieszany”. Polega on na kreowaniu w uczelniach zespołów badawczych, pod kierunkiem uznanego pracownika nauki (lidera), składających się z pracowników dydaktyczno-naukowych zatrudnionych przez uczelnię i pracowników badawczych zatrudnionych przez CNRS. Misją pracowników badawczych jest prowadzenie badań. Nie są zobowiązani do prowadzenia dydaktyki. Wzmacniają zespoły obciążone dydaktyką i współuczestniczą w kształceniu doktorantów. CNRS ma również laboratoria i instytuty poza uczelniami, ale wiele grup pracuje w uczelniach.

Wartościowe rozwiązania ma nie tylko Francja. Elastyczne pod względem współpracy są Stany Zjednoczone czy Kanada. Warto analizować rozwiązania innych krajów i znajdować nowe do naszego systemu zarządzania nauką i edukacją. Istnieje dobra wola obu stron (stanowisko Prezydium PAN oraz Prezydium KRASP z kwietnia 2003 – Jabłonna). Ważne jednak, by była poparta działaniami.

Prof. dr hab. Katarzyna Niemirowicz-Szczytt, specjalista w dziedzinie ogrodnictwa oraz genetyki i hodowli roślin, pełni funkcję prorektora ds. nauki Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.
 

Komentarze