Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 2003

Spis treści numeru 9/2003

Destabilizacja czy doskonalenie?

Poprzedni Następny

Notatki Przewodniczącego KRUN

państwo nie było i chyba nie będzie w stanie zapewnić bezpłatnej nauki w szkołach publicznych na poziomie wyższym.

Józef Szabłowski

Biznesmeni skarżą się na brak stabilizacji reguł gry, ciągłe zmiany uniemożliwiające przyjęcie wiarygodnej strategii rozwoju. Uwaga ta w jeszcze większym stopniu dotyczy szkół wyższych. Studenta przyjmuje się bowiem na okres 3-5 lat, natomiast kadry nie rekrutuje się spośród bezrobotnych.

AKTY PRAWNE

KRUN nie akceptowała projektu ustawy o wyższych szkołach zawodowych z 26 czerwca 1997, bowiem dzielił on szkolnictwo wyższe, zwiększając wymagania w zakresie liczby godzin zajęć i pensum nauczycieli akademickich uczelni zawodowych w stosunku do uczelni prowadzonych na podstawie ustawy o szkolnictwie wyższym. Z drugiej strony, rozwiązania prawne zmniejszyły wymagania kadrowe potrzebne do otwarcia specjalizacji w stosunku do wymagań dla kierunku studiów. Szybko zauważono, że programy studiów prowadzonych według specjalności mogą być niekompatybilne z programami kierunków studiów magisterskich, ponieważ nie zostały opracowane minimalne wymagania programowe. Przekształcenie specjalności w kierunki studiów nie jest sprawą prostą. w okresie przejściowym uczelnie będą prowadziły nauczanie według specjalności i według nowych kierunków studiów. Zapotrzebowanie na samodzielną kadrę wzrośnie o 100 proc. przy założeniu, że każda specjalność zostanie przekształcona w kierunek studiów. Czas przejścia od specjalności do kierunku studiów jest stosunkowo krótki. Studia licencjackie będą więc stanowić etap kształcenia w drodze do magisterium.

Sprawy szkolnictwa wyższego zawarte w ustawie zasadniczej interpretowane są w różny sposób, w zależności od poglądów i możliwości decydentów. Oczywiste wydają się dwie sprawy. Po pierwsze, państwo nie było i chyba nie będzie w stanie zapewnić bezpłatnej nauki w szkołach publicznych na poziomie wyższym. Takie same usługi są jednocześnie płatne i niepłatne, a faktycznie ponad połowa ich jest odpłatna. W niektórych uczelniach płatne studia wieczorowe są realizowane w ciągu dnia. Władze publiczne od 1997 r. nie stworzyły równych szans dostępu młodzieży do studiów stacjonarnych w uczelniach państwowych i niepaństwowych. Wprowadzone w ostatnich 2 latach rozwiązania dotyczące indywidualnej pomocy finansowej i organizacyjnej dla studentów tylko częściowo wychodzą naprzeciw oczekiwaniom społecznym młodzieży, zwłaszcza spoza tradycyjnych ośrodków akademickich. Istniejący system rozdziału środków budżetowych wymaga zmian.

STANDARDY

Organa opiniotwórcze i decyzyjne opracowują standardy nauczania dla poszczególnych kierunków studiów i poziomów kształcenia. Do wyników tych prac można jednak zgłosić kilka uwag. Standardy zostały przygotowane bez dostatecznej koordynacji RGSzW, w wyniku czego liczba godzin objętych standardami nauczania w poszczególnych dyscyplinach i dziedzinach wiedzy wykazuje zbyt daleko idącą dyferencję. Liczba zajęć objętych standardami jest czasami tak duża, że autonomicznej uczelni niewiele już pozostaje na tzw. czynnik ją wyróżniający, nie mówiąc już o stosowaniu Europejskiego Systemu Punktów Transferowych.

Na studiach magisterskich liczba godzin objętych standardami przykładowo wynosi: archeologia – 900, górnictwo i geologia – 1170, geografia – 1200, biologia – 1365, a jednocześnie: edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych – 2425, inżynieria materiałowa – 2040, ochrona dóbr kultury – 2010. Czy te różnice uzasadnione są specyfiką poszczególnych dziedzin nauki?

Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji z 18 kwietnia 2002, liczba godzin na studiach zaocznych nie może być niższa niż 60 proc. liczby godzin określonej w standardach. Dokument ten został zmieniony rozporządzeniem ministra edukacji z 13 czerwca 2003. Zmiana polega na tym, że 60 proc. wymiaru godzin liczy się nie od liczby godzin objętych standardami, ale od ogólnej liczby godzin zajęć (na studiach licencjackich od 2200 godz.), oraz na tym, że przedmioty objęte standardami wykłada się w takim samym wymiarze czasu na studiach stacjonarnych, zaocznych i wieczorowych.

W konsekwencji należy odstąpić od nazwy studia zaoczne, ponieważ student będzie musiał przebywać w uczelni ok. 20 godz. tygodniowo. Uczelnie opracowały plany studiów na rok akademicki 2003/04 wiosną br. Plany te zostały przyjęte przez statutowe organy uczelni i podane do wiadomości kandydatom na studia. Wprowadzenie rozporządzenia, według opinii szeregu uczelni państwowych i niepaństwowych, jest więc możliwe dopiero od roku akademickiego 2004/05.

Czy uczelnie państwowe i niepaństwowe znajdą fundusze na wzrost wydatków związanych ze zwiększoną liczbą zajęć dydaktycznych o około 50-70 proc.? Zwiększenie czesnego nie wchodzi w grę, ponieważ zubożałe społeczeństwo z trudem ponosi obecne finansowe ciężary edukacyjne. Ilu studentów pracujących zapisze się na studia zaoczne, jeżeli muszą przebywać w pracy przynajmniej 40 godzin tygodniowo i jednocześnie 20 godzin w uczelni? Przepis, który trzeba wprowadzić nagle, bez należytych przygotowań, albo zdezorganizuje system studiów zaocznych, albo pozostanie niezrealizowany. Poza tym, czas trwania studiów zaocznych powinien być obligatoryjnie dla wszystkich uczelni wydłużony przynajmniej o 1 semestr w stosunku do studiów dziennych. Uczelnie, które wydłużą czas studiów zaocznych, nie będą konkurencyjne w stosunku do uczelni, które tego nie zrobią.

Z kolei, na obciążeniu uczelni podatkiem od dochodu Ministerstwo Finansów niewiele skorzysta, bo zyski w 2001 roku w uczelniach państwowych wynosiły 317 046 tys. zł, w uczelniach niepaństwowych 312 385 tys. zł. Natomiast poważnie zahamuje to rozwój uczelni. Będą one unikały zysku, dokonując pośpiesznie wydatków w końcu roku kalendarzowego.


 

Komentarze