Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 2004

Spis treści numeru 1/2004

Recenzje

Poprzedni Następny

Trudne życie uczelni

Autor przeprowadził szczegółową analizę sytuacji w polskich szkołach wyższych. Większość wypowiedzi budujących rozdziały tej pracy była już publikowana w różnych pismach, także w „Forum Akademickim”. Prof. Drozdowicz kieruje Zakładem Historii i Filozofii Religii w Instytucie Filozofii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. O problemach wyższych uczelni napisał już trzy książki. W najnowszej porusza najważniejsze zagadnienia związane z nauką w naszym kraju.

Przedstawia m.in. wpływ sytuacji politycznej w Polsce na funkcjonowanie szkół wyższych, a także społeczności uczelnianej na wydarzenia w kraju. Omawia dwie związane z przemianami sprawy: demokratyzacji i dekomunizacji uczelni. Pokazuje skutki wprowadzania w życie tych haseł. Jego zdaniem, „szalejąca demokracja” utrudnia funkcjonowanie ośrodków nauki. W niektórych uczelniach, dzięki dobrze zorganizowanej większości – której nie stanowi profesura, tylko studenci i pracownicy pomocniczy – stanowiska decyzyjne zostają obsadzone wygodnymi dla niej osobami. Tymczasem dekomunizować trzeba przede wszystkim postkomunistyczne sposoby myślenia o nauce i uczonych, postkomunistyczne traktowanie uczelnianych obowiązków i zadań oraz postkomunistyczne postawy i nawyki. Wyłania się tu jedna z przedstawionych w książce kwestii: czy rozliczać środowiska naukowe z „kolaboracji” z komunizmem?
Dużo miejsca Drozdowicz poświęca sprawie finansowania nauki. Zwraca uwagę na coraz mniejsze nakłady państwa na jej rozwój. Według autora, instytucja finansująca badania, czyli Ministerstwo Nauki i Informatyzacji, jest przede wszystkim „urzędem” i rządzą w niej „urzędnicy”. Podejmowane przez nich decyzje, komu i jakie pieniądze przyznać na badania naukowe, budzą wiele kontrowersji. Kłopoty finansowe szkół wyższych są duże, a liczba studentów wciąż rośnie. Szukanie nowych źródeł pieniędzy przez pracowników naukowych i tworzenie miejsc dla chcącej studiować młodzieży wiąże się z mnożeniem płatnych kierunków zaocznych i wieczorowych oraz powstawaniem uczelni prywatnych. Dużym problemem jest często niski poziom oferowanego w takich jednostkach kształcenia. Wpływa na to brak wyspecjalizowanej kadry i zjawisko wieloetatowości wśród pracowników naukowych. Wieloetatowość ma swoje dobre i złe strony. Trudno się dziwić, że nauczyciele akademiccy dorabiają do niewielkich pensji oferowanych przez uczelnie państwowe. Z drugiej strony, zdobywanie dodatkowych pieniędzy odbywa się często kosztem czasu i energii pracowników oraz jakości ich pracy naukowej i dydaktycznej.

Problemem jest także sposób oceny funkcjonowania wyższych uczelni. Pomóc w tym, a także podnieść jakość kształcenia miał system akredytacji prowadzony w wielu uczelniach. Korzystając z własnego doświadczenia, autor omawia, jak w praktyce przebiegają niektóre procesy przyznawania znaku jakości. Będąc w jednym z zespołów oceniających, zetknął się z sytuacją, kiedy znak jakości został nadany, mimo że instytut nie spełniał wymagań określonych w tzw. standardach akredytacji. Z obserwacji autora wynika też, że wymagania akredytacyjne nierzadko były traktowane przez zespoły oceniające bardzo liberalnie. Rozdział ten pokazuje, jak, zdaniem autora, nadal niestety jest stosunkowo łatwo z każdej procedury zrobić parodię.
Z oceną pracy nauczycieli akademickich związana jest ankietyzacja studentów. Także ona wzbudza wiele emocji. Przeciwnicy twierdzą, że studenci będą zbyt ostro oceniać wymagających profesorów i asystentów, a pobłażliwie łagodnych. System ten nie jest doskonały, jednak, zdaniem autora, musi istnieć kontrola działalności naukowców pracujących ze studentami.

Justyna Jakubczyk

Zbigniew Drozdowicz, Uczelnie, uczenie, uczeni, Wydawnictwo 
KURPISZ, Poznań 2003.

Pochopne wnioski

Książka jest poświęcona znajomości problemów związanych z rozwojem nauki, wyobrażeniom o nauce oraz upowszechnianiu nauki w społeczeństwach Polski i wybranych krajów UE. Jest to praca zbiorowa zasadniczo z dziedziny socjologii. Składa się z pięciu artykułów napisanych przez trzech autorów. Część pierwsza (Jan Kozłowski) podejmuje zagadnienie historii upowszechniania nauki i jego sposobów. Rozdział II (Ireneusz Białecki I, rozdział III oraz IV (Paweł B. Sztabiński) porównują przekonania i postawy społeczeństw Polski i krajów UE odnośnie do nauki, polityki Unii w tej kwestii oraz świadomość ekologiczną tych społeczeństw, a rozdział V (I. Białecki) ma charakter ogólniejszy, stanowiąc próbę opisu przekonań społecznych w nowych gospodarkach „opartych na wiedzy” i swego rodzaju podsumowanie całej pracy.

Książka jest analizą wyników sondażu opinii społecznej, przeprowadzonego w Polsce w roku 2000. Był on replikacją badania Eurobarometr 38.1, przeprowadzonego w 13 krajach Unii w roku 1992, którego celem było rozpoznanie stanu upowszechnienia nauki i postaw wobec niej w krajach Unii. Tu pierwsza wątpliwość: czy wartościowe jest porównywanie ze sobą wyników obu sondaży (oddalonych w czasie o 8 lat, co w wypadku szybkości odkryć następujących w naszych czasach wydaje się dużą odległością). Druga wątpliwość: trudno zrozumieć celowość porównywania wyników dotyczących społeczeństwa polskiego ze średnią całej Unii (czymże ta średnia jest, zważywszy, że w Unii są kraje tak odmienne kulturowo, cywilizacyjnie czy nawet obszarowo, jak z jednej strony np. Wielka Brytania i Niemcy, a z drugiej Grecja i Portugalia?).

I trzecia uwaga: komentarze do wyników badań rażą często ogólnikowością czy płytkością; czyż zadaniem socjologa nie powinno być interpretowanie i pogłębione filozoficznie wyjaśnianie wyników badań empirycznych? Jak wobec tego ocenić np. takie uwagi: najrzadziej uznaje się naukowy charakter ekonomii. Jest ona nauką w opinii 56,6 proc. Polaków. Być może ów brak zaufania do „naukowości” ekonomii związany jest ze społecznymi ocenami przemian gospodarczych zachodzących w naszym kraju. Jeśli od nauki oczekuje się jednoznacznych rozstrzygnięć, a w mediach słyszy się różne, sprzeczne koncepcje poprawy gospodarczej, to trudno oczekiwać innej oceny. Komentarz byłby, być może, słuszny, gdyby nie to, że średnia Unii w tej kwestii wynosi 36 proc., a najrzadziej za naukę jest uznawana ekonomia w Wielkiej Brytanii (17,6 proc.), której nie można przypisać niestabilności gospodarczej, tradycja myśli ekonomicznej sięga zaś Adama Smitha, podczas gdy najczęściej w Grecji (69,6 proc.), która z kolei również może narzekać na problemy społeczne związane z przemianami gospodarczymi. Przyczyna więc takich ocen leży chyba gdzieś indziej i jest znacznie głębiej osadzona kulturowo. Przykład ten (wzięty na chybił trafił) pokazuje też, że podawanie uogólnionych „europejskich” wskaźników chyba nie bardzo ma sens.

Inny przykład: odsetek osób, które nie traktują poważnie astrologii i nie wierzą w szczęśliwe liczby, a więc rzeczywiście myślących racjonalnie (sic!) jest śladowy: wynosi zaledwie 2,1 proc. (...) W sumie więc 98 proc. naszego społeczeństwa jest przesądna lub przynajmniej wykazuje braki w racjonalnym myśleniu. Wydaje się, iż wniosek o braku racjonalności społeczeństwa na podstawie odpowiedzi na pytanie o wiarę w szczęśliwe liczby (podkreślam: wiarę, a nie wiedzę czy przekonanie) i wiarę w horoskopy, wydaje się, lekko mówiąc, zbyt pochopny.

Marek Lechniak

Co wiemy o nauce? Polska a kraje Unii Europejskiej, pod red. Ireneusza Białeckiego, Wydawnictwo IFiS PAN, Warszawa 2003.

Filozof języka

Kazimierz Ajdukiewicz określony został mianem filozofa języka i poznania. Podstawą dociekań były dlań zagadnienia związane z teorią poznawczą języka, logiką, metafizyką i epistemologią semantyczną. W krąg jego rozważań wchodziły również kwestie dotyczące metodologii nauk, klasyfikacja nauki, a także określenie stosunku człowieka do systemu wartości, w tym moralnych, które wpływają na ocenę otaczającego go świata.

Autorką monografii jest Anna Jedynak, profesor w Zakładzie Logiki Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego i w Wyższej Szkole Psychologii Społecznej. Uczona znana jest z licznych rozpraw dotyczących filozofii języka, systemu wartości, konwencji językowych kształtujących nasze poznanie. Podjęte przez Ajdukiewicza zagadnienia są jej dobrze znane, co pozwala na swobodną prezentację najistotniejszych wyznaczników jego myśli.

Książka rozpoczyna się od krótkiego biogramu, jednak dla autorki ważniejsza od dat i chronologii wydarzeń jest próba opisania osobowości filozofa. Określenie zainteresowań naukowych, ich ewolucji i rozwoju, np. przejście od radykalnego konwencjonalizmu do radykalnego empiryzmu, jak i środowiska intelektualnego, w którym przebywał Ajdukiewicz, to sprawy priorytetowe. Bo przecież jego nazwisko przypisane zostało do szkoły lwowsko-warszawskiej, a zatem odtworzenie drogi naukowej filozofa nie może się odbyć bez przywołania takich nazwisk, jak: Kazimierz Twardowski, Tadeusz Kotarbiński czy Władysław Tatarkiewicz. Również duży nacisk autorka położyła na pracę dydaktyczną Ajdukiewicza, szczególnie na jego postulaty dotyczące kształcenia młodzieży w szkołach i uczelniach. Tam nauczyciele powinni uczyć, jak należy posługiwać się zasadami logiki, aby wypowiedź była poprawna, sensownie sformułowana, a znajomość kultury filozoficznej dawała młodym ludziom szansę na umiejętne operowanie definicjami i pojęciami naukowymi. Ajdukiewicz napisał siedem podręczników, m.in. Zarys logiki, Zagadnienia i kierunki filozofii. Jego zdaniem, praca naukowa nabierała sensu dopiero wtedy, gdy można było przekazać ją uczniom czy studentom.

Opisanie osobowości Ajdukiewicza nie zamyka się wyłącznie w rozdziałach poświęconych tej problematyce. Jedynak, prezentując wybrane aspekty z filozofii Ajdukiewicza, cały czas wskazuje na jego cechy charakteru. Tak jest np. w chwili, gdy wspomina o ataku Adama Schaffa, zdaniem którego Ajdukiewicz, zajmując się głównie filozofią języka, pominął zagadnienia związane z określeniem, czym jest rzeczywistość. Ajdukiewicz szybko odparł postawione mu zarzuty, dokonując przy tym rewizji swojego sposobu opisu tych zagadnień. Wspominam o tym, ponieważ książkę Anny Jedynak można by właśnie nazwać rozprawą na rzecz dowodu, iż język jest narzędziem służącym ludziom do poznawania otaczającego ich świata. Akt mowy jest aktem określającym nasze możliwości poznawcze i, w zależności od przyjętych założeń, opisując świat odwołujemy się albo do pojęć ukształtowanych przez język, albo do doświadczenia. Autorkę interesowały zagadnienia związane ze strukturą wyrażeń, przedstawiła dokładnie, czym dla Ajdukiewicza jest określenie takich zagadnień, jak: definicja, pytanie, uzasadnienie zdań czy konwencje terminologiczne. Wskazała na koncepcje i metody filozofii, które propagował Ajdukiewicz. W części końcowej przywołała uczniów i kontynuatorów myśli filozofa, wskazując tym samym na ich aktualność w świecie nauki.

Monika Szabłowska

Anna Jedynak, Ajdukiewicz, Wydawnictwo Wiedza Powszechna, Warszawa 2003, seria: Myśli i Ludzie.

Ślad boskości

Kto mnie zapewni, że kołdra na moich nogach to kołdra, a ja to ja? Nikt mi nie udowodni, że nie jestem kołdrą! – mówi człowiek. I następuje gonitwa myśli, narasta niepokój, bo sensem świata staje się antyteza i rana. Człowiek traci zupełnie orientację. Nie wie kim jest: żywą istotą noszącą własne imię, cudowną marionetką czy żywym trupem porzuconym przez Boga na ziemi? W końcu wyzwala się z odrętwienia własnego ciała, ale jego umysł nadal panicznie poszukuje drogi do prawdy.

Książka Pietro Citatiego, która odniosła międzynarodowy sukces, zdaje się być najdoskonalszą próbą zrozumienia, a przynajmniej ogarnięcia, tajemnicy bytu, człowieka, życia i śmierci, dobra i zła. Bo tytułowe Światło nocy to ślad boskości, tropiony daremnie przez ludzkość w ciągu wieków.

Citati jest wybitnym włoskim eseistą i krytykiem literackim, autorem książek o Aleksandrze Wielkim, Goethem, Tołstoju, Katherine Mansfield, Prouście i Kafce, kolejnym – po Magrisie, Ripellinie, Ceronettim, Calassie – którego twórczość pojawiła się na polskim rynku wydawniczym.

Całe jego pisarstwo jest niewątpliwie nacechowane religijnością – wstydliwą, a zarazem głęboką. Podczas wywiadu przeprowadzonego w pięknym salonie jego domu, wśród klasycznych mebli i obrazów, mówił: Wierzę w prawdę każdej linijki Ewangelii [...]. Nawet gdyby, przez niedorzeczność, Ewangelie miały być tylko zmową ewangelistów, nawet gdyby Jezus miał nigdy nie istnieć (naturalnie tak nie jest), bogactwo symboliczne, teologiczne, literackie tych tekstów pozostałoby, przynajmniej dla mnie, niezmienione.

Rzeczą niezwykłą jest dzisiaj to, że człowiek świecki, który w młodości nie znał seminariów ani klasztorów, porusza się z tak ogromną pewnością po całym niemalże świecie teologicznym. Bo trzeba podkreślić ze stanowczością, że Citati w swoich esejach nie ogranicza się do chrześcijaństwa. Światło nocy obejmuje ogromną przestrzeń kulturową: od Scytów i cywilizacji mykeńskiej, przez świat chrześcijański, taoizm, islam, po mistycyzm żydowski. Wydaje się, że autora szczególnie interesuje wzajemne przenikanie się cywilizacji i religii, ich tajemne związki, jak choćby wspólne korzenie chrześcijaństwa i islamu, klęska jezuitów w próbie nawrócenia na katolicyzm Chin oraz wędrówka nieznanego platońskiego literata z Rzymu czy Aleksandrii po świecie listów św. Pawła, jak w niezwykłej wartości eseju Poganin czyta św. Pawła. Obrazy przywołane przez Pawła wydają się platonikowi – z głową pełną bogów, zodiaków, Izydy i Hermesa – wstrząsające i nie do pojęcia. Nie rozumiał przede wszystkim pochwały miłości, jaką głosił Paweł. Dla niego, karmionego Ucztą, miłość nie była pełnią, lecz brakiem i dręczącym głodem, była dobrem, którego się nie posiada i prawdą, której się nie zna. Miłość to eran, czyli pożądanie i niejasne pragnienie, prowadzące do szału filozoficznego. W Pierwszym liście do Koryntian Paweł odwraca ten grecki ideał. Jego miłość – agape jest wartością doskonałą, absolutną, przewyższającą nadzieję i wiarę.

Ale Citati nie poprzestaje na wielkich mitach religijnych, umieszcza obok nich, na tym samym poziomie, fundamentalne dzieła naszej kultury, m.in.: Wyznania św. Augustyna, Próby Montaigne”a, Czarodziejski flet Mozarta, Nieskończoność Leopardiego, Raj Dantego czy Metamorfozy Apulejusza, bez których nie może wyobrazić sobie ani Dekameronu, ani renesansowego malarstwa włoskiego, Don Kiszota, Sterne”a czy Pinokia. I na tym poprzestanę, bo nie sposób wyliczyć wszystkiego, tak jak nie sposób oprzeć się lekturze Światła nocy.

Małgorzata Pawełczyk

Pietro Citati, Światło nocy. Wielkie mity w historii ludzkości, tłum. Joanna Ugniewska, Wyd. Czytelnik, Warszawa 2003, seria: Pejzaże Kultury.

O rzeczniku prasowym

„Nie mam nic do powiedzenia”, tak często odpowiadał dziennikarzom jeden z najbardziej milczących rzeczników naszego rządu. I – co podkreślają autorzy książki – często mówił w ten sposób prawdę! Nie jest to oczywiście wzór do naśladowania w kontaktach z mediami.

Postać rzecznika prasowego na trwałe wrosła w pejzaż naszej rzeczywistości. Coraz częściej rzecznicy prasowi pojawiają się w strukturze administracji szkół wyższych, gdzie obok kontaktów z mediami bywają autorami materiałów promocyjnych o uczelni, sprawozdań rocznych czy redaktorami gazet i biuletynów uczelnianych oraz witryn internetowych. Niektóre uczelnie tworzą osobne, wyspecjalizowane biura informacji i promocji, którymi kieruje rzecznik prasowy. I, niezależnie od etatowych oszczędności, profesjonalnie działające biuro prasowe wydaje się być instytucją niezastąpioną w budowaniu wizerunku i prestiżu uczelni oraz jej zewnętrznych i wewnętrznych kontaktów.
Funkcja i rola społeczna rzecznika prasowego doczekała się teraz solidnie przygotowanego podręcznika autorstwa praktyków komunikacji medialnej i personalnej. Jedną z zalet książki jest fakt, że nie stanowi ona jedynie praktycznego poradnika rzecznikostwa, choć nie można odmówić książce i takich walorów. Skrupulatnie, na szerokim tle psychologicznym, omówiono funkcję rzecznika prasowego jako postaci medialnej (zwracając uwagę na predyspozycje osobowościowe, komunikację werbalną i niewerbalną, interakcje społeczne), jako współtwórcy wizerunku instytucji (m.in. elementy PR, umiejętności negocjacyjne i wyznaczniki wiarygodności), wreszcie miejsce rzecznika w świecie mediów (taktyki kształtowania relacji rzecznik – dziennikarz, formy kontaktów z dziennikarzami i gatunki dziennikarskie uprawiane przez rzecznika prasowego). Zaprezentowano uwagi dotyczące specyfiki współpracy z dziennikarzami z uwzględnieniem specyfiki reprezentowanych przez nich mediów. Obszerniej zaprezentowano pracę rzeczników rządu i niektórych klubów sejmowych, nie szczędząc im uwag krytycznych. Autorzy przedstawiają też elementy prawa prasowego niezbędne w pracy rzecznika. Nowatorski, lecz bardzo bliski praktyce pracy i życia rzecznika, wydaje się ostatni rozdział książki, dotyczący aspektów psychologicznych w sytuacji dużego obciążenia emocjonalnego i chronicznego stresu, co może prowadzić do syndromu emocjonalnego wypalenia. Dotąd nie prowadzono badań syndromu wypalenia w tej grupie zawodowej. To zachęta do dalszych badań psychologicznych. Całość zamyka słownik pojęć i terminów związanych z rolą rzecznika prasowego oraz bibliografia.
Zbyt mało uwagi poświęcono wykorzystaniu przez rzecznika witryny internetowej reprezentowanej instytucji. W opisie prawa prasowego warto było zacytować więcej konkretnych przykładów. Warto było także pokusić się o opracowanie zagadnień związanych z kierowaniem przez rzecznika biurem prasowym instytucji, a w sumiennie zestawionej bibliografii zabrakło prac Andrzeja Drzycimskiego. Nie zmienia to jednak walorów publikacji.

Dariusz Rott

Henryk Pietrzak, Joanna Barbara Hałaj, Rzecznik prasowy. Teoria i praktyka, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, Rzeszów 2003.

Książki nadesłane

 
Młodzież akademicka a współczesna nauka. Nauki ekonomiczne, pod red. Kazimierza Jankowskiego, Wyd. akademii podlaskiej, Siedlce 2003.
Nauczyciel akademicki jako ogniwo jakości kształcenia, materiały z konferencji „Jakość kształcenia w szkole wyższej”, red. nauk. Kazimierz Jankowski, Barbara Sitarska, Cezary Tkaczuk, Wyd. akademii podlaskiej, Siedlce 2003.
Sergiusz Kowalski, Magdalena Tulli, Zamiast procesu. Raport o mowie nienawiści, Otwarta Rzeczypospolita – Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii, Instytut Studiów Politycznych PAN, Wyd. W.A.B., Warszawa 2003.
Roman Wysocki, Organizacja ukraińskich nacjonalistów w Polsce w latach 1919-1939. Geneza, struktura, program, ideologia, Wyd. uniwersytetu marii curie-skłodowskiej, Lublin 2003.
Robert J. Sternberg, Louise Spear-Swerling, Jak nauczyć dzieci myślenia, tłum. Olga i Wojciech Kubińscy, gdańskie wydawnictwo psychologiczne, Gdańsk 2003.
Paweł Bulaszewski, Kain, Wyd. czytelnik, Warszawa 2033.
Andrzej Garlicki, Karuzela. Rzecz o Okrągłym Stole, Wyd. czytelnik, Warszawa 2003.
Pietro Citati, Światło nocy. Wielkie mity w historii ludzkości, tłum. Joanna Ugniewska, Wyd. czytelnik, Warszawa 2003, seria: Pejzaże Kultury.
Ryszard Stypuła, Popularny słownik rosyjsko-polski i polsko-rosyjski, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2003.
Lisetta Stembor, Alina Wójcik, Mini-rozmówki niderlandzkie, wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2003.
Paul Leonard, Kieszonkowy słownik szwedzko-polski polsko-szwedzki, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2003.
Stefan Zabieglik, Adam Smith, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2003, seria: Myśli i Ludzie.
Anna Jedynak, Ajdukiewicz, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2003, seria: Myśli i Ludzie.
Janusz Rydzykowski, Słownik Organizacji Narodów Zjednoczonych, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2003.
Irena Dobrzycka, Bronisław Kopczyński, Język angielski dla początkujących, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2003.
Irena Dobrzycka, Bronisław Kopczyński, Język angielski dla zaawansowanych, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2003.
Stefan Wolle, Wspaniały świat dyktatury. Codzienność i władza w NRD 1971-1989, tłum. Elżbieta Kaźmierczak, Wotold Leder, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2003, seria: Klio w Niemczech.
Stanisław Łęcki, Język norweski dla początkujących. Vil du laere norsk?, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2003.
Adnan Abbas, George Yacoub, Język arabski dla Polaków. Podręcznik dla początkujących, Wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2003.
Imre Kert?sz, Fiasko, tłum. Elżbieta Cygielska, Wyd. W.A.B., Warszawa 2003, seria: Don Kichot i Sancho Pansa.
 

Komentarze