Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1998

Spis treści numeru 12/1998

Tam i z powrotem
Poprzedni Następny

Trudno ocenić, czy nawrót do starych form zarządzania nauką
jest rozwiązaniem lepszym od stanu obecnego. W rzeczywistości
ani dawne formy, ani też zasady wdrażane przez KBN nie sprawdziły się.

Janusz Haman

Fot. Stefan CiechanW dniach 14 i 15 września 1998 r. odbyło się wspólne posiedzenie obu komisji Komitetu Badań Naukowych, na którym przeprowadzono dyskusję o założeniach projektu ustawy o zmianie ustawy o utworzeniu Komitetu Badań Naukowych. W nawiązaniu do tej dyskusji przewodniczący KBN rozesłał projekt do różnych osób i instytucji zachęcając do wypowiadania się na temat propozycji w nim zawartych. Chciałbym przedstawić niektóre własne uwagi do tego projektu, co wiąże się w oczywisty sposób z ogólnym problemem organizacji nauki polskiej.

KOMITETY Z MIANOWANIA

Podejmując rozważania dotyczące aktualnego stanu i perspektyw organizacyjnych nauki polskiej należy sięgnąć co najmniej 40 lat wstecz. W tym czasie sprawy polityki naukowej i finansowania nauki były powierzane, w części lub w całości, kolejno różnym strukturom i przynależnym do nich urzędom: w 1960 r. Komitetowi do Spraw Techniki, w 1963 r. Komitetowi Nauki i Techniki; (nowelizacja w 1968 r.) w 1972 r. Ministerstwu Nauki Szkolnictwa Wyższego i Techniki; w 1984 r. Komitetowi do Spraw Nauki i Postępu Technicznego. We wszystkich tych organach składy komitetów pochodziły z mianowania, które było dokonywane na poziomie prezesa rady ministrów. Powoływani byli głównie przedstawiciele resortów, organizacji centralnych i organizacji społecznych. Mianowana była również, w arbitralny sposób, pewna liczba przedstawicieli nauki i techniki. Wprawdzie z definicji ustawy komitet stanowił ciało kolegialne, lecz jego przewodniczący wydawał rozporządzenia i zarządzenia nie opierając się formalnie na uchwałach komitetu. W praktyce komitet stanowił jedynie ciało doradcze ministra, który miał tworzyć, wraz z podporządkowanym sobie urzędem, zasady polityki naukowej i decydował o wykorzystaniu środków przeznaczanych na naukę i postęp techniczny. Tylko w ustawie o Komitecie do Spraw Nauki i Postępu Technicznego z 1984 r. funkcje decyzyjne przekazane zostały do prezydium komitetu, składającego się wyłącznie z przewodniczącego komitetu i jego zastępców.

KOMITET Z WYBORU

Zasadnicza zmiana koncepcji organizacji nauki nastąpiła wraz z wprowadzeniem w styczniu 1991 r. Ustawy o Komitecie Badań Naukowych. Jest rzeczą znaną, że ta koncepcja narodziła się w Towarzystwie Popierania i Krzewienia Nauk i znalazła wyraz w uzasadnieniu projektu ustawy przesłanym do Sejmu 18 lipca 1990 r., które brzmiało: należy dążyć do wydatnego zwiększenia wpływu środowiska naukowego na kształtowanie polityki naukowej i technicznej państwa i na sposoby jej realizacji.

U podstaw tej reorganizacji legły trzy założenia: komitet i jego komisje są ciałami pochodzącymi w znacznej większości z wyboru, a nie z nominacji; wybierają wszyscy pracownicy naukowi posiadający stopnie lub tytuły naukowe; o kierunkach polityki naukowej decyduje nie żaden urząd, lecz Komitet, a więc zespół wyłoniony przede wszystkim spośród ogółu uczonych. To samo grono decyduje o alokacji środków przeznaczonych na naukę. Podstawową formą promocji nauki, a więc finansowania badań, będą konkursy projektów wyłaniające najlepsze zespoły. Zespoły te będą otrzymywały kilkuletnie dotacje w postaci grantów. W pierwszych dyskusjach oceniano udział grantów na 60 proc. środków budżetowych przeznaczanych na naukę.

W wyniku wprowadzenia ustawy i pierwszych wyborów do Komitetu, które odbyły się w kwietniu 1991 r., powstało ciało stanowiące, a więc Komitet Badań Naukowych, w skład którego wchodziło 7 osób powołanych na wniosek lub przez prezesa rady ministrów i 12 osób pochodzących z wyboru. Taki skład dawał gronu wybieralnemu względnie silną pozycję, gdyż na odrzucenie decyzji przewodniczącego KBN wstrzymującej uchwałę trzeba było 2/3 głosów Komitetu, a więc 13 głosów (art. 9 p. 5 ustawy). Wystarczyło więc, żeby jeden mianowany członek Komitetu zagłosował za odrzuceniem decyzji, aby stanowisko Komitetu miało charakter ostateczny. Była to więc zasadnicza zmiana uprawnień decyzyjnych w stosunku do wyżej wymienionych, poprzednio istniejących organów kierowania nauką. Dotyczyło to całokształtu spraw nauki zważając, że do zadań Komitetu należało podejmowanie decyzji we wszystkich, najważniejszych dla nauki polskiej sprawach (art. 2 i 3 ustawy z 12 stycznia 1991 r.).

CENTRALIZM, MONOPOL, ARBITRALNOŚĆ...

W ustawie o KBN popełniono wiele błędów. Wymienię kilka, moim zdaniem najważniejszych, decydujących o skuteczności działania KBN. Skrajny centralizm działania Komitetu wyraża się w tym, że podejmuje on nie tylko decyzje w sprawach istotnych, lecz w odniesieniu na przykład do finansowania pojedynczych tytułów książek czy pojedynczych aparatów naukowych i drobnych inwestycji. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku współpracy naukowej z zagranicą, zmonopolizowanej przez KBN.

Komitet ma całkowity monopol w skali kraju w kwestii finansowania nauki ze źródeł budżetowych. Zarówno Polska Akademia Nauk, jak organy administracji centralnej i terenowej, pozbawione zostały w praktyce środków na finansowanie badań nawet w placówkach, dla których stanowią organ założycielski. Monopol taki nie istnieje w żadnym z rozwiniętych krajów. Sytuacja taka wynikła po części z błędnego przekonania twórców ustawy, że bardzo szybko do finansowania nauki zostaną włączone środki pozabudżetowe, przede wszystkim środki sprywatyzowanych przedsiębiorstw.

Arbitralnie określona jest liczba osób wybieranych do KBN (58), co przy fatalnej ordynacji wyborczej (na co zwracaliśmy uwagę bezpośrednio po pierwszych wyborach), anachronicznym podziale Komitetu na komisje badań podstawowych i stosowanych, a jednocześnie trudnym do uzasadnienia podziale na zespoły spowodowało, że zespoły KBN były dalekie od reprezentatywności w stosunku do dziedzin nauki im przypisanych. Dodać trzeba, że wykaz tych dziedzin (dyscyplin) też był anachroniczny i niekonsekwentny, a niektóre dyscypliny powtarzały się w kilku zespołach.

Brakuje jakiegokolwiek zabezpieczenia udziału środków na projekty konkursowe, co spowodowało, że udział grantów w całości wydatków KBN spadł do poziomu ok. 20 proc. W połączeniu z licznymi błędami popełnionymi przy ocenie zgłaszanych projektów ograniczyło to w oczywisty sposób wpływ tej formy finansowania na politykę naukową kraju.

Zabrakło skutecznych mechanizmów pozwalających na racjonalizację sieci placówek naukowych stosownie do zmieniających się realiów gospodarczych. W rezultacie np. w samym resorcie gospodarki jest grubo ponad 100 placówek, z których większość nie jest praktycznie zdolna do samodzielnego istnienia. Podobna sytuacja, na mniejszą skalę, występuje w resorcie gospodarki żywnościowej.

WRACA NOWE

Te i inne usterki ustawy nie zostały znacząco poprawione w kolejnych aktach prawnych i spowodowały liczne niepowodzenia w działaniach KBN. Jednak przyznać należy, że ustawa stanowiła całkowicie nowe podejście do koncepcji tworzenia polityki naukowej i finansowania nauki. Kłopoty i problemy wynikające w praktyce z niedostatków ustawy powodowały, że nowelizacja ustawy o KBN była przedmiotem dyskusji niemal od początku istnienia Komitetu. Nie znalazło to jednak wyrazu w odpowiednich zmianach legislacji.

Przewodniczący Komitetu Badań Naukowych w swoim piśmie z 5 października 1998 r. przedstawił znacznie dalej idące propozycje zmian ustawy o KBN. Propozycje te stanowią całkowitą rezygnację z założeń przyjętych przez twórców ustawy z 1991 r. Odchodzi się bowiem w nich od zasady przekazania funkcji decyzyjnych na pochodzące z wyboru grono uczonych.

Przywołajmy ponownie odpowiednie sformułowanie ustawy o KBN z 12 stycznia 1991 r.: Art. 2. Do zadań Komitetu należy w szczególności: 1) opracowywanie i przedstawianie Radzie Ministrów projektów założeń polityki naukowej i naukowo-technicznej państwa, w tym propozycji udziału nakładów budżetowych na naukę w dochodzie narodowym.

I dalej jest wymienione łącznie osiem zadań, z tego poz. 3 i 6 dotyczą propozycji budżetu i podziału środków finansowych. Stanowi to całokształt zadań dotyczących nauki.

Dalej, w art. 5.1 powiedziano: Uchwały Komitetu w sprawach, o których mowa w art. 2 pkt. 3 i 6, podejmowane są bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej dwóch trzecich ustawowego składu Komitetu. W pozostałych sprawach Komitet podejmuje uchwały bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy swojego ustawowego składu.
Nie ulega wątpliwości, że we wszystkich tych sprawach decyduje Komitet, podejmując odpowiednie uchwały. Przewodniczący może zaś, jak wspomniano, jedynie warunkowo wstrzymać uchwałę.

Jakie zaś sformułowania znajdują się w założeniach nowelizacji ustawy: 2. Zadania Komitetu Badań Naukowych: przygotowanie i przedstawianie PKBN (przewodniczącemu Komitetu Badań Naukowych) - na jego wniosek - stanowiska w sprawach dotyczących w szczególności: założeń polityki naukowej i technologicznej oraz polityki innowacyjnej państwa, zasad i trybu przyznawania środków finansowych ustalanych w budżecie państwa na naukę, regulaminu pracy Komitetu, jego zespołów i sekcji specjalistycznych, planu do projektu ustawy budżetowej, w części dotyczącej nauki, podziału środków finansowych pomiędzy zespoły Komitetu, tworzenia rezerwy PKNB, wynoszącej nie więcej niż 3 proc. środków ustalonych w budżecie państwa na naukę i sposobu jej wykorzystywania, umów międzyrządowych o współpracy naukowej i technologicznej oraz programów i protokołów wykonawczych do tych umów.

PRZEWODNICZĄCY I DORADCY

Jest więc oczywiste, że zarówno inicjatywa, jak i ostateczne decyzje zostają przekazane w ręce przewodniczącego KBN. Funkcje Komitetu zostają ograniczone do roli doradcy przewodniczącego, doradcy działającego wyłącznie na jego wniosek. W ten sposób kształtowanie polityki naukowej staje się ponownie sprawą aparatu urzędniczego. Wraca się więc do zasad funkcjonowania Komitetu Nauki i Techniki z 1963 r. i następnych struktur poprzedzających powstanie KBN. Tego faktu nie zmienia pozostanie przy zasadzie wyboru członków Komitetu.

Łatwo uzasadnić powyższy wniosek porównując szczegóły odpowiednich dokumentów. Projektowana nowelizacja ustawy nie proponuje żadnych regulacji w odniesieniu do innych instytucji centralnych, które z mocy odpowiednich aktów prawnych mają zajmować się sprawami nauki. Z praktyki ostatnich ośmiu lat widoczne jest, że ten brak regulacji stanowi nie tylko źródło konfliktów, lecz powoduje, iż cały szereg ważnych problemów nie znajduje żadnego rozwiązania.

Trudno ocenić, czy nawrót do starych form zarządzania nauką jest rozwiązaniem lepszym od stanu obecnego. W rzeczywistości ani dawne formy, ani też zasady wdrażane przez KBN nie sprawdziły się. Wydaje się, że szczegółowe projekty nowelizacji aktów prawnych powinny sięgać o wiele dalej niż to zostało przedstawione w cytowanym dokumencie przewodniczącego KBN. Powinny bowiem stanowić reakcję na wszystkie niedostatki stwierdzone w praktyce działania Komitetu. Jednak niewiele sensu ma dyskutowanie o szczegółach, zanim nie zostanie zamknięta dyskusja nad kluczowym zagadnieniem, którym jest pytanie, jak i przez kogo ma być kształtowana polityka naukowa państwa? Wtedy dopiero można będzie zastanawiać się nad drogami poprawy kondycji nauki.

Zdziwienie może budzić jedynie brak propozycji zmiany nazwy Komitet Badań Naukowych na jakąś inną, skoro proponuje się odejście od podstawowej zasady przyjętej przy jego powołaniu.

Prof. dr hab. inż. Janusz Haman, specjalista mechanizacji rolnictwa, jest członkiem rzeczywistym PAN.
O propozycjach zawartych w projekcie przewodniczącego KBN piszemy także w kronice.

Uwagi.