Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1999

Spis treści numeru 4/1999

Trudności podziału wtórnego
Poprzedni Następny

Mieliśmy nadzieję, że jedynie suma osiągnięć będzie miernikiem
nie tylko uzyskanych kategorii, ale też poziomów finansowania.
Ta nadzieja była pierwszą, z którą się pożegnaliśmy.

Andrzej Wiszniewski

Zakończyły się prace nad oceną parametryczną jednostek naukowych pod kątem przyznania każdej z nich kategorii oraz określenia poziomu dotacji statutowej. Okazało się jednak, że ta metoda zobiektywizowanej oceny jest jeszcze daleka od doskonałości. Bowiem bardzo trudno spełnić wszystkie warunki obiektywnej oceny. Przypomnijmy, jakie były jej zasady.

KONKURENCJA WEWNĄTRZ ZESPOŁU

Oceniało się wymierne osiągnięcia jednostek naukowych za okres trzech lat. Kryteria oceny parametrycznej (a więc wynikającej z udokumentowanych osiągnięć) były tylko częściowo wspólne dla wszystkich zespołów Komitetu. Zespoły miały wiele swobody przy określaniu „wag” przyporządkowywanych poszczególnym osiągnięciom, jak też przy wyspecyfikowaniu tego, co jest uwzględniane (np. w jakich czasopismach umieszczenie publikacji jest punktowane). Ponadto po ocenie parametrycznej zespoły mogły dodać punkty za ocenę uznaniową, dotyczącą osiągnięć niewymiernych. Tych punktów nie mogło być więcej niż 25 proc. zdobytych przy ocenie parametrycznej.

Wynik oceny E określało się dzieląc liczbę zdobytych przez jednostkę punktów (łącznie parametrycznych i uznaniowych) przez liczbę zatrudnionych w niej pracowników, (przeliczeniowych, czyli z uwzględnieniem wag: profesorowie i docenci – 1, doktorzy – 0,7, pozostali uczestnicy – 0,4).

Ocena i klasyfikacja jednostek odbywały się wewnątrz zespołu obejmującego daną dziedzinę nauki. Tak więc była to konkurencja pomiędzy zespołami z danej dziedziny nauki. Innymi słowy, fizycy nie konkurowali z ekonomistami a mechanicy z językoznawcami.

KATEGORYZACJA

W zależności od wyników oceny E jednostki dzielono na 5 kategorii, od najlepszej (1), do najgorszej (5). Finansowanie statutowe jednostki powinno się określać mnożąc średnią ocenę E kategorii, w której znalazła się dana jednostka, przez liczbę zatrudnionych w niej przeliczeniowych pracowników.

Jednostki nie mogły otrzymać mniejszego finansowania, niż 0,8 tego, co otrzymały w roku 1998, oraz większego niż w składanych przez nie wnioskach o dotację statutową.

Aby ocena była w miarę obiektywna, powinny być spełnione następujące warunki:

  1. Dane otrzymywane z jednostek powinny być rzetelne;
  2. Przyjęte kryteria oceny powinny być dobrane właściwie, promując autentyczne osiągnięcia istotne dla polskiej nauki i techniki;
  3. Ocena przedłożonych osiągnięć powinna być rzetelna i nie obarczona subiektywizmem (temu ostatniemu mogły ostatecznie służyć punkty uznaniowe);
  4. Ostateczny rezultat powinien wynikać wyłącznie z końcowej oceny a nie z apriorycznych opinii czy też czynników pozamerytorycznych.

PODZIAŁ NIE IDEALNY

Przed przystąpieniem do oceny mieliśmy nadzieję, że dzięki niej będzie można zerwać z różnym podejściem do finansowania jednostek uczelnianych, PAN i JBR. Że jedynie suma osiągnięć będzie miernikiem nie tylko uzyskanych kategorii, ale też poziomów finansowania. Ta nadzieja była pierwszą, z którą się pożegnaliśmy. Bowiem, o ile podział na kategorię mógł abstrahować od przynależności organizacyjnej jednostek, o tyle finansowanie musiało wziąć pod uwagę fakt, że uczelnie otrzymują też środki na swą działalność z Ministerstwa Edukacji Narodowej, zaś jednostki pozauczelniane są tego źródła pozbawione. Ponadto uczelnie otrzymują z KBN-u środki na badania własne (ok. 17 proc. kwot przeznaczanych na działalność statutową). Dlatego też niezbędnym stało się w każdym z zespołów określenie finansowania statutowego w dwóch kategoriach: jednostek wyższych uczelni oraz jednostek pozostałych, czyli PAN i JBR łącznie. Powstał więc jeszcze jeden poziom podziału tych kwot. Po podziale pierwotnym, czyli na poszczególne zespoły, trzeba było określić, ile każdy z zespołów przeznacza dla jednostek uczelnianych, a ile dla pozostałych. Różnie to wypadło w poszczególnych zespołach. Dla całego KBN w sumie jednostki szkolnictwa wyższego otrzymały 40 proc. zsumowanych środków na działalność statutową i badania własne, wynoszących 1367 mln zł, jednostki PAN otrzymały 22 proc., zaś JBR otrzymały 38 proc. tej kwoty. Oznacza to, że w porównaniu z rokiem 1998 szkolnictwo wyższe otrzyma więcej o 15,8 proc., jednostki PAN o 10,7 proc., zaś JBR o 4,5 proc. Sądzę, że ten podział, który nazywamy „pierwotnym bis”, nie jest idealny i będzie trzeba go w przyszłym roku zracjonalizować.

Niestety, te trudności nie były ani największymi, ani najbardziej dokuczliwymi w procesie podziału wtórnego, czyli oceny jednostek i przyznawania im dofinansowania statutowego. Bowiem żaden z wymienionych poprzednio warunków dobrej kategoryzacji nie został do końca spełniony. Ale o tym bardziej szczegółowo w następnym numerze.

Uwagi.